Kurpisz ma wyrok za plagiat. I to z błędem!

08.12.09, 16:37
Poznańskie wydawnictwo znowu przed sądem?!

Chciałoby się rzecz "Poznań miasto know-how", ale szkoda, że zabrzmi
to w kontekście tego hasła niezbyt przyjemnie.

Wyroki jednak ciekawe, warto się w nie zagłębić. Metoda na
plagiatora, czyli publikowanie z błędem, jest stare jak świat, i -
jak pokazuje komentowany wyrok - wciąż niezmiennie skuteczne.

Wydawcy prasy mają już swój kodeks dobrych praktyk. Wydawcy książek
też powinni o tym pomyśleć.

Więcej o dobrych praktykach biznesowych:
DOBRAPRAKTYKA.PL
    • Gość: rolls-royce Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 19:17
      Cieszę się, że ktoś wreszcie złapał na czymś to wydawnictwo. Jeszcze jako
      studentka polonistyki padłam jego ofiarą - i nie ja jedyna - tyle że nie byłabym
      w stanie tego udowodnić. Otóż starałam się tam o pracę korektora; dostałam 30
      stron Britanniki do skorygowania "na próbę". Nikt mi za to nie zapłacił, pracy
      nie dostałam, za to kolejna ofiara korygowała im "na próbę" kolejnych
      trzydzieści stron. Pomysł przedni, prawda? Redakcja za friko. I to porządna, bo
      każdy z "wypróbowywanych" przykładał się do swojego zajęcia.
      • Gość: redaktor Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.lexell.com.pl 08.12.09, 20:03
        A ukończyłaś moja droga ową polonistykę? Chyba nie skoro twierdzisz,
        że po skorygowaniu britannicy (jeśli już cytujesz tytuł) wydawwca
        miał redakcję za friko. To redagowałaś, czy korygowałaś? Znasz
        kolejne ofiary tego wydawnictwa? A może łatwo teraz kopać leżącego
        nie narażając się na odpowiedzialność? A może poprostu byłaś
        słabiutka jak polsilver... czy taką ewentualność jednak wykluczasz?
        • Gość: braciszek Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzewskiego IP: *.icpnet.pl 08.12.09, 22:37
          Nie można zapomnieć, że ten wyrok oznacza też to, iż nie ma sensu kupować dalej
          książek p. Gowarzewskiego. Skoro świadomie umieszcza w nich błędy, to absurdem
          byłoby po nie sięgać. Czyż nie?
          Zemsta odniesiona, sprawiedliwości stało się pewnie zadość. Efekt uboczny jest
          taki, że tracę zaufanie do autora i publikacji, w których ten dla jakichkolwiek
          celów świadomie (podkreślam) wprowadza mnie w błąd.
          Jaką mam gwarancję, że w innych książkach nie ma błędów? Żadnej.
          Dzięki zatem i żegnam.
          • dobrusia_to_ja Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews 08.12.09, 22:55
            Nie musisz czytać, ale zauważ, że we wszystkich publikacjach tego typu robi się
            takie drobne błędy właśnie po to, by można było innych złapać na kradzieży. Nie
            ma innego sposobu. Tak robi się na całym świecie. Gdyby nie to, ludzie pokroju
            pani Kurpiszowej czerpaliby profity z pracy innych.
            • valana Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews 09.12.09, 08:28
              dobrusia_to_ja napisała:

              > Nie musisz czytać, ale zauważ, że we wszystkich publikacjach tego typu robi się
              > takie drobne błędy właśnie po to, by można było innych złapać na kradzieży. Nie
              > ma innego sposobu. Tak robi się na całym świecie. Gdyby nie to, ludzie pokroju
              > pani Kurpiszowej czerpaliby profity z pracy innych.

              Wiesz, tylko co to obchodzi potencjalnego nabywcę? Płaci pełnowartościowymi
              pieniędzmi z Mennicy Państwowej i oczekuje pełnowartościowego towaru/ usługi. A
              zatem, skoro autor świadomie robi błędy, to ja też mogę świadomie zapłacić część
              należności banknotami z domowej drukarenki? [Wiem, że nie i że to przestępstwo z
              kk.]
              Jak dla mnie, to jest to praktyka skandaliczna i godna potępienia. W życiu nie
              sięgnę po cokolwiek autorstwa tego człowieka.
              • Gość: Burek Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.09, 11:39
                "W życiu nie
                sięgnę po cokolwiek autorstwa tego człowieka"

                Kolejny ROTFL. To PO JAKĄ POZYCJĘ sięgniesz, jeśli wszelkie inne
                publikacje w tej dziedzinie najprawdopodobniej będą się opierały
                właśnie na tej encyklopedii.
              • kiks4 Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews 11.12.09, 21:10
                valana napisał:
                Płaci pełnowartościowymi pieniędzmi z Mennicy Państwowej i oczekuje
                pełnowartościowego towaru...

                Muszę cię zmartwić- z tych samych powodów, o których pisze Dobrusia autorzy
                banknotów tez popełniają drobne błędy. Tak więc za banknoty z drobnymi błędami
                otrzymujesz książkę z drobnymi błędami i wszystko jest w porządku.
                A nawiasem mówiąc przy pomocy tej samej metody ostatnio Min. Kownacki tłumaczy
                się przed prokuraturą za ujawnienie dokumentu. Na nieszczęście dokument też
                zawierał drobne błędy. Jednocześnie mogę cię uspokoić- drobny błąd to np.
                podwójna spacja w miejsce pojedynczej czy inaczej podzielony akapit.
            • Gość: emilo Najwięcej na tym straci Gowarzewski jako niewiaryg IP: *.devs.futuro.pl 09.12.09, 08:34
              autor. Czyli jego publikacje to stek bzdur. Można spokojnie żądać od niego
              zwrotu kosztów zakupu i dodatkowego zadośćuczynienia - działał z premedytacją.
            • raj001 Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews 09.12.09, 10:47
              dobrusia_to_ja napisała:

              > Nie musisz czytać, ale zauważ, że we wszystkich publikacjach tego typu robi się
              > takie drobne błędy właśnie po to, by można było innych złapać na kradzieży.

              A niektórzy wybrzydzają na Wikipedię, że w przeciwieństwie do "profesjonalnych"
              encyklopedii informacje zawarte tam są ponoć niewiarygodne...
              Ja osobiście wolę publikację, w której jest błędna informacja z powodu niewiedzy
              autora, niz publikację, w której błędna informacja jest umieszczona celowo, "by
              można było innych złapać na kradzieży". To ostatnie oznacza bowiem, ze autora
              g... obchodzi rzetelność naukowa, a obchodzi go tylko własny zysk.
              • Gość: Burek Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.09, 11:41
                "To ostatnie oznacza bowiem, ze autora
                g... obchodzi rzetelność naukowa, a obchodzi go tylko własny zysk."

                Ale chrzanisz. Skąd wiesz, na ile_istotne_są te błędy, że
                zarzucasz autorowi nierzetelność? No skąd? I co w tym dziwnego, że
                pracuje się dla zysku, a nie dla idei?
          • Gość: As Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews IP: *.173.6.126.tesatnet.pl 09.12.09, 01:37
            Imbecylem jesteś, a i tak nie kupujesz Encyklopedii Fuji i nie wiesz
            pewnie co to nawet jest. Gowarzewski popełnił kilka celowych błędów
            w nzwiskach np. węgierskich piłkarzy z lat 50., nie w faktach
            historycznych czy treści. O jakim zaufaniu więc bredzisz? Trudno mu
            się dziwić, bo później takie beztalencia pokroju F czy G kopiują
            publikacje. Gdyby byli choć ciut mądrzejści, to wleźliby na
            rsssf.com i stamtąd przepisali wszystkie składy itp. Ale wtedy
            trzeba się na czymś znać. Dziwię się zresztą, że tyle osób kupiło
            takie badziewie jak owa publikacja Kurpisza, bo w tej książce nie
            było kompletnie nic ciekawego - minimum fabuły, sporo - jak się
            okazuje - skopiowanych statystyk i trochę skopiowanych zdjęć.
            Wartość książki - zerowa. Ale pewnie kupowana jako prezent dla
            synów/wnuków kurzy się gdzieś na półkach.
            • raj001 Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews 09.12.09, 10:52
              Gość portalu: As napisał(a):

              > Gowarzewski popełnił kilka celowych błędów
              > w nzwiskach np. węgierskich piłkarzy z lat 50., nie w faktach
              > historycznych czy treści. O jakim zaufaniu więc bredzisz?

              Ano choćby o takim, że załóżmy że jakiś dziennikarz będzie kiedyś chciał pisać
              artykuł o tych węgierskich piłkarzach z lat 50, i sięgnie po publikację takiego
              Gowarzewskiego w dobrej wierze, że ma do czynienia z wiarygodnym źródłem. I
              napisze bzdurę nie ze swojej winy.
              Nie tobie i nie Gowarzewskiemu oceniać, jakie fakty są istotne a jakie nie. W
              tego typu publikacji obowiązuje jednakowa rzetelność przy przedstawianiu
              wszystkich informacji. Nazwisko piłkarza to tez jest "fakt historyczny", więc
              jeżeli popełnił celowo błąd w nazwisku piłkarza (albo - jak jest powiedziane w
              artykule - podał nazwisko piłkarza który nie grał w danym meczu jako grającego w
              tym meczu), to nie mozna powiedzieć że nie popełnił błędów "w faktach
              historycznych czy treści".
              Taka praktyka jest skandalem i jaskrawo obrazuje prymat komercji nad
              rzetelnością informacji. Powtarzam to po raz kolejny i zdania nie zmienię.
              • Gość: mirek Re: Ten wyrok jest niekorzystny dla ... Gowarzews IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 11:28
                zgadzam się w 100%. Wychodzi na to, że publikacje tego człowieka nie można uznać
                za wiarygodne źródło, bo nie wiemy do końca czy informacja której tam szukamy
                jest prawdziwa czy jest to "celowo wprowadzony drobny błąd".
        • 7_of_9 Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy 09.12.09, 08:52
          nie briatannicy, a britanniki. w języku polskim, w odmianie c zastępujemy k /oczywiscie w wyrazach obcojęzycznych/.
        • tom.gorecki Panie Kurpisz, panie Kurpisz 09.12.09, 09:01
          toż metoda "na sprawdzenie" tłumacza czy korektora jest równie stara, jak te celowo wprowadzane błędy, które was pogrążyły.

          Kopanie leżącego jest nieetyczne tylko, jeśli leżącego powalono nieuczciwie. A co, jak sam się położył?
        • Gość: rolls-royce Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 19:26
          Ukończyłam, panie redaktorze, dziękuję bardzo. Stąd między innymi wiem, że po
          prostu pisze się osobno (pan zdaje się był chory, kiedy przerabiano ortografię).
          Jasne, że jako pokorna studentka uznałam, że widocznie byłam za cienka. Tylko
          ciekawa jestem, dlaczego potrzebnych było aż trzydzieści stron, żeby tę
          "cienkość" udowodnić? Poza tym jako werdykt usłyszałam nie: "za cienka pani
          jest", ale "nie dogadałem się z naszą panią Ziutą z redakcji, a ona miała jakąś
          zaufaną osobę, którą chciała zatrudnić".
          • Gość: Złośliwizna Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 12:20
            "Redakcja za friko. I to porządna, bo
            każdy z "wypróbowywanych" przykładał się do swojego zajęcia." Czy
            mam przez to rozumieć,że gdybyś dostała tę pracę, poziom uległby
            oniżeniu? Bo jakoś tak odczytałem te słowa.
            • Gość: rolls-royce Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 13:04
              To jakoś tak błędnie je odczytałeś.
      • Gość: inside Re: Kurpisz ma za uszami inne sprawy IP: *.agora.pl 09.12.09, 09:07
        Ten sposób robienia korekty jest znany od lat w światku wydawniczym. Robiły tak
        nawet najbardziej uznane domy wydawnicze. Nie ograniczały się zresztą do
        korekty, proceder obejmował także tłumaczenia oraz redakcję. Bywało, że całe
        tytuły powstawały bez wydania choćby złotówki na przygotowanie. Jedynie za skład
        jakoś trzeba było zapłacić. A potem właściciele liczyli "czysty" zysk.
    • Gość: emilo Jak można kogoś skazać za wydanie słownika? IP: *.devs.futuro.pl 09.12.09, 08:08
      Decyzja sądu trudna do zrozumienia. Czy jak ktos chce wydać słownik to PWN od
      razu posądza go o plagiat? Czy też jak ten gość robi błędy?
      • jakas1 Re: Jak można kogoś skazać za wydanie słownika? 09.12.09, 08:36
        Tak, jeżeli skopiujesz słownik PWN i go wydasz, to zostaniesz
        posądzony o plagiat. Co w tym dziwnego?

        Co do zarzutów o brak szacunku do czytelników ze strony Pana
        Gowarzewskiego: po pierwsze to celowe błędy, które robi są
        nieznaczące dla merytorycznego zakresu książki (np. e z kreską,
        zamiast e z dwoma kropkami nad nazwiskiem francuskiego piłkarza z
        lat 50tych), a po drugie w obszernym wstępie do encyklopedii często
        zaznacza, że tak postępuje.

        Do oburzonych takimi praktykami: pewnie nie wiecie, że wiekszość
        posiadanych przez Was map i planów miast ma takie celowe błędy
        (fikcyjne ulice) umożliwijące wychwycenie plagiatorów.
        • raj001 Re: Jak można kogoś skazać za wydanie słownika? 09.12.09, 10:58
          jakas1 napisał:

          > Do oburzonych takimi praktykami: pewnie nie wiecie, że wiekszość
          > posiadanych przez Was map i planów miast ma takie celowe błędy
          > (fikcyjne ulice) umożliwijące wychwycenie plagiatorów.

          Każdy o tym wie kto choć troche jeździ po mieście, bo niejednokrotnie zdarzyło
          mu się wierząc planowi pojechac ulicą, która zgodnie z planem powinna być, a
          której nie ma...
          Ta praktyka jest jeszcze bardziej skandaliczna. Wyobrażasz sobie wkurzenie
          kogoś, kto ma dojechać np. do klienta w jakieś określone miejsce na określoną
          godzinę i utknie po drodze z powodu debilnych praktyk autorów mapy???
          Ja sobie tego nie muszę wyobrażać bo i ja i parę osób które znam znamy to z
          doswiadczenia... Gdybym miał naturę pieniacza, to po takim przypadku wytoczyłbym
          proces wydawnictwu, które wydało tę mapę...
          • Gość: Burek Re: Jak można kogoś skazać za wydanie słownika? IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.09, 11:37
            Znajdź lepszy sposób na walkę z plagiatem, to cię wyniesiemy na
            piedestał. Jak to się łatwo dewaluuje CUDZĄ kasę w imię własnego
            widzimisia.
          • jakas1 Re: Jak można kogoś skazać za wydanie słownika? 09.12.09, 14:17
            Chyba jednak nie potrafisz posługiwać się mapami i planami, bo te
            celowe "trap streets", o których pisałem są umieszczane w takich
            miejscach, gdzie nie mają żadnego wpływu na rzeczywiste korzystanie
            z mapy w praktyce, tj. są to np. centra miast bez ruchu kołowego,
            albo zupełne wygwizdowa.
    • Gość: dark I jak tu wierzyć encyklopedii ? IP: 77.236.0.* 09.12.09, 08:23
      Autor specjalnie podawał błędne informacje, aby wykryć ewentualne plagiaty ... A
      o czytelnikach nie pomyślał ...
    • eurozyrys Ciekawe czy wyborcza za ukradzione zdjecie 09.12.09, 08:38
      tez odpowie i tak ladnie to opisze. Mam nadzieje, ze kara bedzie dotkliwa, do tego jeszcze czekam na zalosne tlumaczenia i kajania sie Harlukowicza.
      • Gość: haha Agora Agencji Gazeta już zapłaciła :P IP: 213.25.163.* 09.12.09, 09:12
        eurozyrys napisał:

        > tez odpowie i tak ladnie to opisze. Mam nadzieje, ze kara bedzie dotkliwa, do t
        > ego jeszcze czekam na zalosne tlumaczenia i kajania sie Harlukowicza.

        A myślałem, że czytanie nie boli... A tu takie nieodwracalne zmiany...
        • eurozyrys Re: Agora Agencji Gazeta już zapłaciła :P 09.12.09, 11:16
          widzę, że nawet nie masz człowieku pojęcia o czym piszę. ciekawe co tu kogo boli...
    • uburama Rok 2020, Boże co za czasy... 09.12.09, 08:51
      Jeden przekręcił nazwisko i narodowość wodza III Rzeszy /tu prawidłowo/, daty
      i kto kogo i kiedy zaatakował a drugi to wszystko bez skrępowania zerżnął...
    • norman67 A jak prof. Terelak przepisuje z Robbinsa, to 09.12.09, 09:29
      wszystko jest w porządku i robi za wielkiego prof.
    • mmmmmm000 Kara - 15% zysku razy 3! Zawsze to wygląda mniej 09.12.09, 09:31
      niż... 45%. Swoją drogą ciekawa to książka, w której celowo zawarto
      kilkanaście błędów. Jak dla mnie, to mało wiarygodna.
      • kingaps Re: Kara - 15% zysku razy 3! Zawsze to wygląda mn 09.12.09, 09:56
        Skąd możesz wiedzieć czy książka jest wiarygodna czy nie skoro nie wiesz gdzie są te błędy. A ponieważ robi tak większość liczących się wydawnictw m. in. po to aby obronić się przed plagiatami, to chyba nie będziesz czytał książek ;) albo już tego nie robisz ;).

        --------------------------
        tłumaczenia w Zachodniopomorskiem
        • raj001 Re: Kara - 15% zysku razy 3! Zawsze to wygląda mn 09.12.09, 11:02
          kingaps napisał:

          > Skąd możesz wiedzieć czy książka jest wiarygodna czy nie skoro nie wiesz gdzie
          > są te błędy. A ponieważ robi tak większość liczących się wydawnictw m. in. po t
          > o aby obronić się przed plagiatami, to chyba nie będziesz czytał książek ;) alb
          > o już tego nie robisz ;).

          Dokładnie. Lepiej w takim razie korzystać z "niewiarygodnej" Wikipedii czy
          innych materiałów dostępnych w Internecie niż z równie niewiarygodnych
          "profesjonalnych" publikacji informacyjnych (jak dla mnie wprowadzanie celowych
          błędów do publikacji jest zaprzeczeniem słowa "profesjonalizm", które zawiera w
          swoim znaczeniu dążenie do wykonania pracy jak najlepiej i najrzetelniej).
    • raj001 Zysk ważniejszy od prawdy? 09.12.09, 10:42
      "Gowarzewski jednak, za radą austriackiego encyklopedysty Ericha Kampera,
      celowo zrobił kilkanaście błędów, by wykryć ewentualne plagiaty."
      Moim zdaniem jest to skandaliczna praktyka, żeby w encyklopedii
      (encykolepdii!) celowo robić błędy celem wykrycia plagiatów.
      Podstawowym zadaniem encyklopedii jest dostarczanie rzetelnej
      informacji
      - encyklopedia, w której celowo robi się błędy, tego
      podstawowego zadania nie spełnia. Ktoś, kto udziela takich "rad", albo z nich
      korzysta, w imie ochrony własnego zysku traci z oczu cel, któremu ma służyć
      jego publikacja.
      • Gość: Burek Re: Zysk ważniejszy od prawdy? IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.09, 11:34
        ROTFL! Już widzę, jak Ty w imię dziwnie pojmowanej "prawdy" oddajesz
        darujesz złodziejowi swoje ciężko zarobione pieniądze.
        • Gość: MeRLiN Re: Zysk ważniejszy od prawdy? IP: 160.44.247.* 09.12.09, 13:17
          Numer z błędem to znana praktyka, stosowana bardzo często jako kontrola
          rozprzestrzeniania się informacji. Swego czasu TfuP SA w swoich bazach abonentów
          miała fałszywe rekordy tylko po to by odkryć, kto rozprowadza ich nielegalne
          kopie. :))
    • polsz Kurpisz ma wyrok za plagiat. I to z błędem! 09.12.09, 11:07
      15% pomnożone przez 3 to 45%
      • Gość: ja Re: Kurpisz ma wyrok za plagiat. I to z błędem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 11:30
        Ja im tłumaczyłam trochę haseł to Britanniki, forsę dostałam, osoba, z którą
        bezpośrednio współpracowałam, była zadowolona i stwierdziła, że liczy na dalszą
        współpracę, ale uprzedziła, że najpierw wysoka komisja złożona z - tu padły
        nazwiska trzech znanych profesorów - musi zatwierdzić każdego tłumacza pod kątem
        tego, czy można wpisać jego nazwisko na listę tłumaczy i powierzać mu dalsze
        zlecenia. Jako że więcej się nie odezwali, wnoszę, że nie doczekałam się
        pozytywnej opinii, ergo - moje nazwisko nie znalazło się na oficjalnej liście
        tłumaczy wymienionych w encyklopedii, choć moje tłumaczenie owszem. (Nie udało
        mi się tego sprawdzić, bo wielotomowa Britannica była rozprowadzana tylko
        wysyłkowo). Trochę łyso. Podejrzewam, że ponieważ nie byłam wówczas jeszcze
        magistrem anglistyki, "nie uchodziło" się przyznawać, że taka osoba maczała
        palce w tłumaczeniu Britanniki, ale kiedy byli w potrzebie, żeby zdążyć na
        deadline, to się tym nie przejmowali.
        Robota była specyficzna, niełatwa, i pewnie redaktor musiał tam coś poprawić
        choćby pod kątem ujednolicenia nomenklatury, ale miałam już spore doświadczenie
        w tłumaczeniach, przyłożyłam się, stosowałam do wskazówek, więc myślę, że wyszło
        mi nieźle.
    • pamflet1 Nic zadziwiajacego... 29.12.09, 13:09
      ...ze nie pojawili sie w Sadzie i ze nie mozna sie do nich
      dodzwonic. Ci zlodzieje z Kurpisza nie placa tantiem zwiazanych z
      prawami autorskimi, nie daja sie namierzyc, na stronie internetowej
      widnieje nieaktualny adres i stare nry telefonow (podobno przeniesli
      sie do Swarzedza).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja