piter_wlkp
17.12.09, 23:05
Po kilku godzinach bezsensownie spędzonych w korku zastanawia mnie
dokładna przyczyna korkowania się miasta przy takiej pogodzie jak
dziś. Przecież samochodów nie przybyło z dnia na dzień, a dróg nie
ubyło. Za jedyne sensowne wytłumaczenie uważam znaczne spowolnienie
średniej prędkości przejazdu, co daje się również zaobserwować przy
opadach deszczu. Czy są prowadzone jakieś badania sprawdzające przy
jakiej średniej prędkości pojazdów (oczywiście pod warunkiem
zachowania przepisów drogowych) , przepustowość dróg jest największa
i czy zmienne warunki pogodowe mają jakiś wpływ na zaprogramowanie
sygnalizacji ulicznej ? Jeśli ktoś z Szanownych Forumowiczów ma
jakąś wiedzę w tym temacie, to będę wdzięczny za opinie