roxis
03.01.10, 12:21
Zauważyłem, że nawet w ścisłym centrum zalega śnieg i błoto pośniegowe na
przystankach komunikacji miejskiej i chodnikach. Jedyne czynności jakie
zauważyłem, to bezsensowne sypanie na te pozostałości piachu bądź mieszanki
piaskowo - solankowej. Jaki to ma sens i dlaczego odpowiednie służby nie
zajmują się odgarnianiem śniegu? Pomijam oczywiście obowiązek właścicieli
posesji dot. odśnieżania przyległych do nich chodników.
Jak jest w innych dużych miastach wojewódzkich?