Jaka jest atmosfera na Lutyckiej?

07.01.10, 17:52
Mam pytanie do dziewczyn, które rodziły na Lutyckiej. Nigdy tam nie byłam, ale pracuje tam moja lekarka i zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu.
Stąd pytanie do doświadczonych koleżanek-jak wygląda tam poród (bez opłaconej położnej) i opieka nad matką i noworodkami? Czy położne i lekarze są przyjaźni wobec pacjentek? Czy dzieci są cały czas z matką?

Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
    • princy-mincy Re: Jaka jest atmosfera na Lutyckiej? 08.01.10, 12:59
      Ja nie mialam nikogo oplaconego, choc planowalam oplacic polozna,
      ale do szpitala trafilam duzo wczesniej, niz sie za to wzielam.
      Opieke mialam super (opisalam wszystko w osobnym watku).
      Dzieci po porodzie sn sa po 2 godzinach z mama, po cesarce
      nastepnego dnia je dopiero mozna zobaczyc (no chyba ze przywioza Ci
      je na pare minut). Jesli jestes zmeczona, mozesz oddac dziecko na
      Noworodkowy i sobie odpoczac.
      Dzieci sa wazone i kapane przy mamie, wizyta pediatryczna tez przy
      mamie.
      • agusiaciesielska Re: Jaka jest atmosfera na Lutyckiej? 20.01.10, 16:16
        ja rowniez rodziłam na lutyckiej to byl pierwszy mój poród i bardzo
        sie bałam nie miałam tam nikogo i jestem bardzo zadowolona:) połozna
        odbierajaca poród była niesamowita opika na odziale poporodowym tez
        miła dziecko dostałam po 3h ale jak bys chciała odpoczac to dadza
        troszke pozniej generalnie dzidzia bedzie cały czas przy tobie
        wogóle nie mam zadnych zarzutów do tego szpitala:)
      • foxik14 Re: Jaka jest atmosfera na Lutyckiej? 01.02.10, 14:14
        A czy ktoś orientuje się, jak wygląda na Lutyckiej cesarka?
        Dokładnie chodzi mi o wskazanie od lekarza
        specjalisty (na odpowiednim "papierku") do rozwiązania poprzez
        cesarskie cięcie... Czy można się tam jakoś umówić na t.zw.
        planowaną cesarkę? Za wszelkie informacje będę bardzo wdzięczna.
        • princy-mincy Re: Jaka jest atmosfera na Lutyckiej? 02.02.10, 20:55
          ja mialam cesarke na Lutyckiej, choc nie byla ona planowana przed
          przyjeciem- tzn przyjeto mnie na oddzial i dopiero po skonczeniu 37
          tc wykonano cesarke.
          mysle, ze w takim przypadku warto byloby pojsc na oddzial do
          ordynatora lub lekarza z dyzuru
          pewnie beda kazali albo przyjsc wieczorem na oddzial, albo rano na
          czczo i wtedy wykonaja cesarke
          • foxik14 Re: Jaka jest atmosfera na Lutyckiej? 05.02.10, 18:10
            Dziękuję za odpowiedź - wszystkie informacje są dla mnie bardzo
            cenne.
Pełna wersja