Spór radnych i urzędników o park na Ratajach

15.01.10, 20:07
skąd oni biorą te kwoty? z którego sufitu? Jak w ciągu kilku tygodni
100 mln zmalało do 40 mln? 1 ha ma warunki zabudowy (o ile pamiętam,
też kwestionowana jest ich prawidłowość). przecież to nie jest warte
nawet ułamka tej kwoty
    • Gość: urzędnicy Szatana urzędnicy oszaleli,mieszkańcom pokazują 'Fuck You' IP: *.icpnet.pl 15.01.10, 21:19
      a wazelinę szykują na spotkanie z developerem.wierzyć się nie
      chce,jak bardzo lekceważą jednoznaczą wolę Poznaniaków.najchętniej
      by nas całkiem sprzedali,tylko jeszcze nie wiedzą jak.ale planu
      miejscowego nie chcą,bo pola do przekrętów nie będzie...
    • lerczak Spór radnych i urzędników o park na Ratajach 15.01.10, 21:55
      Nie chce się wierzyc, że w sprawie Parku Rataje na który mieszkańcy
      czekają prawie 50 lat dochodzi do dalszych sporów. Studium
      zagospodarowania... z 18 stycznia 2008 roku jak również gotowy
      miejscowy plan zagospodarowania przedłożony Prezydentowi 3 grudnia
      2009 roku czeka na uchwalenia przez Radę Miasta.
      Warto podkreślić,że te dokumenty zostały uchwalone również przez
      większość radnych PO.
      Ponieważ, na prośbę Samorządów i Mieszkańców Rataj brałem od wielu
      lat udział /z upoważnienia Polskiego Klubu Ekologicznego i
      Stowarzyszenia My Poznaniacy/w pracach związanych z utworzeniem
      Parku uważam,że na obecnym etapie jakiekolwiek negocjacje są prawnie
      niemożliwe.

      Faktem jest,że władze Poznania dla tego konfliktowego terenu
      wydawały od 12 lat decyzje z rażącym naruszeniem
      prawa,uniemożliwiające powstanie Parku. Wyjątkową determinację w tej
      sprawie wykazywał Prezydent Grobelny,który sprzyjał deweloperowi a
      nie mieszkańcom największego blokowiska w Polsce.
      Konsekwentnie bezprawne decyzje były podważane przez strony
      postępowania jak również Prokuratury i Sądy
      Warto odnotować,że obszar sporny, po Fabryce Budowy Domów, należał
      do Skarbu Państwa i zawsze był przeznaczony pod Park i tereny
      zieleni osiedlowej. Kolejni właściciele,którzy kupili ten teren za
      grosze zawsze wiedzieli o jego pierwotnym przeznaczeniu i nie mogą
      żądać jego przekształcenia ,jak również odszkodowania.
      Ponieważ wspólpracowaliśmy w tej sprawie z Panem Pawlikiem i znam
      jego bezkompromisowe stanowisko w tej sprawie jestem pewien,że nie
      mógł podpisać żadnego porozumienia sprzecznego z wola mieszkańców!!

      Korzystając z okazji chciał bym podziękować Mieszkańcom Rataj za
      kilkanaście tysięcy podpisów w proteście przeciwko aneksji już
      ostatnich skrawków zieleni pod kolejne osiedle.
      Nie można nadal tolerować działań Prezydenta Grobelnego,który
      podejmuje decyzje zmierzające do pogorszenia warunków życia na
      Ratajach i niezgodne z olą społeczności lokalnej jak i Samorządów.
      Warto przywołać niedawne skandaliczne zasypanie basenu nad Wartą.

      Zgromadzone w sprawie Parku Rataje dokumenty zawierają około 1200
      stron .Gdyby Pani Redaktor miała ochotę z nimi się zapoznać-
      udostępnimy. Sprawa Parku Rataje znalazła już sie na stronach
      internetowych i w mediach europejskich. POZNAN TU WARTO ZYC!!KOMU??
    • ekoland Spór radnych i urzędników o park na Ratajach 16.01.10, 00:34
      Niesamowite, spór o PARK na poznańskich Ratajach wkracza w
      decydującą fazę. Zawsze wierzyłem w zbiorową mądrość Radnych,
      przedstawicieli mieszkańców w Radzie Miasta. Mam nadzieję, że i tym
      razem nie zawiodą oni zaufania którym obdarzyli ich wyborcy. Zewsząd
      dochodzą głosy – a najłatwiej je usłyszeć od mieszkańców gdy zbiera
      się podpisy popierające uchwalenie miejscowego planu dla Parku
      Rataje – „MAMY JUŻ JEDEN PROCES O PARK W POZNANIU; NIE CHCEMY
      KOLEJNEGO PROCESU – NIE CHCEMY >KULCZYK PARKU nr 2<”
      To są głosy mieszkańców-wyborców !!! Natomiast głosy pochlebców dla
      władzy lokalnej brzmią zupełnie inaczej, na szczęście jest ich
      niewiele, jakże niewiele! Urzędnicy coś mówią o kosztach, strasznych
      kosztach … Tymczasem jak wiadomo deweloper nabył ten teren za
      przysłowiowe grosze (sic! - 2,70 zł za 1 m2 – dwa złote i 70/100 zł)
      a teraz wyceny gruntu ustalane są z przysłowiowego kapelusza, od
      1500 do 2500 zł (!!!) za ten sam 1 m2. PYTANIE: DLACZEGO MIASTO NIE
      KUPIŁO TEGO TERENU WŁAŚNIE ZA TE GROSZE ????, pomimo, że władze
      miasta wiedziały, doskonale wiedziały, że obszar ten był
      przeznaczony pod zieleń międzyosiedlową i tereny rekreacyjne.
      Teren ten od zawsze przeznaczony był pod park i rekreację dla
      mieszkańców Rataj. Nigdy i w żadnym dokumencie wydziałów miasta nie
      był przeznaczony pod zabudowę. Warunki zabudowy wydane niedawno dla
      fragmentu tego obszaru (ok. 1,20 ha) zostały wydane ponownie z
      rażącym naruszeniem przepisów wynikających z Rozporządzenia Ministra
      Infrastruktury [ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 26
      sierpnia 2003 r., w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących
      nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku
      miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164,
      poz. 1588)]
      Na osiedlach ratajskich żyje 20% mieszkańców całego miasta to jest
      ok. 100 tysięcy. Jest to największe blokowisko w naszym kraju.
      To w społeczeństwie OBYWATELSKIM mieszkańcy decydują o losach
      swojego miasta, swojej dzielnicy – czy w Poznaniu na Ratach także?
      Lesław Rachwał - Wiceprzewodniczący Rady Osiedla Żegrze, Samorządu
      Pomocniczego;
      e-mail: rachwale@poczta.onet.pl
      • Gość: Ratajan Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.icpnet.pl 16.01.10, 08:51
        Pan inż Rachwał należy do grupy osób która dba od wielu lat o dobro
        mieszkańców. Jego artykuł świadczy o olbrzymim oddaniu realizacji
        idei projektantów zagospodarowania Rataj. Niestety Pani Prof. Pawuła
        Piwowarczyk i inż Lidia Wejchert nie doczekały realizacji swoich
        zamierzeń.Pan Pawlik -Przewodniczący wszystkich Samorządów
        Ratajskich napewno chce dokończyć to dzieło. Mieszkańcy Rataj.którzy
        mu zaufali,nie przyjmują do wiadomości opisanego w artykule
        zdarzenia,że podpisał z inwestorem ugodę -porozumienie dopuszczające
        zabudowę terenów przeznaczonych od 50 lat pod Park.Prosimy Pana
        Pawlika o wydanie stosownego oświadczenia.Jesteśmy przekonani ,że
        nie mógł zawieść naszego zaufania.Podobnej reakcji oczekujemy od
        Porozumienia My-Poznaniacy,które jest stroną w postępowaniu i
        reprezentuje interesy społeczności lokalnych w różnych dzielnicach
        Poznania. Wiemy również,że możemy liczyć na Spółdzielnię Osiedle
        Młodych,która bezkompromisowo działa na rzecz mieszkańców.
        Nikczemność działań władz Poznania pod przywództwem Grobelnego i
        jego HIPOKRYZJA,wymaga napiętnowania na forum ogólnopolskim i
        europejskim.Mieszkańcy liczą na wsparcie Prokuratur i Sądów!!!
        • Gość: Eco-Osholom Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 20:34
          Tej, Ratajan, a ty jestes rozmnozony czy jak, ze piszesz w liczbie mnogiej..?
          Pisz za siebie.
          To zreszta mniej wazne, gorsze, ze masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
          Przeczytaj artykul, jeszcze ze trzy razy, sprobuj zrozumiec, wiec najlepiej na
          glos i niech cie potem ktos pismienny odpyta, zebys glupot tu nie wypisywal. W
          artykule nie ma mowy o tym, ze Pawlik albo My-Poznaniacy cos podpisali,
          przeciwnie, chca z Wisniewskim uchwalenia planu miejscowego, a nie podpisania
          porozumienia z deweloperem najpierw. Rozumiem, ze pomagasz bezinteresownie
          wladzom miasta i inwestorowi w skloceniu wszystkich ze wszystkimi, zeby tym
          latwiej bylo zablokowac plan? To zalosne....
    • ekoland Spór radnych i urzędników o park na Ratajach 16.01.10, 00:38
      „Ludzkość może obyć się bez drewna – bez drzew nie”
      Trochę o przyszłości: Park na Ratajach nie może być parkiem
      przeciętnym i zwykłym. To powinno być DZIEŁO ARCHITEKTÓW KRAJOBRAZU -
      DZIEŁO GODNE MIASTA EUROPEJSKIGO !!! Jak to zrobić? Dla
      specjalistów sprawa jest dość oczywista. Aby dzieło powstało,
      zaprośmy do współpracy lepszych od nas, zarówno na etapie
      powstawania KONCEPCJI EFEKTYWNEGO ZAGOSPODAROWANIA tych terenów, jak
      i na etapie PROJEKTU TECHNICZNEGO. Oba opracowania wymagają
      ogłoszenia konkursu. Jestem pewien, że pomysły specjalistów już
      czekają, tak jak na ich realizację od PONAD 45 LAT czekają
      mieszkańcy Rataj.

      Drzewa sadzone na wieczną rzeczy pamiątkę.
      Do posadzenia pierwszego okazu, OKAZU DRZEWA SZCZEGÓLNEGO w PARKU
      POKOLEŃ, „na wieczną rzeczy pamiątkę” już dzisiaj zapraszamy Pana
      Prezydenta, Pana Przewodniczącego Rady naszego Miasta.
      A może z okazji rozpoczęcia pierwszych rozgrywek EURO 2012, na
      stadionie przy ul. Bułgarskiej warto byłoby do posadzenia
      pamiątkowych drzew zaprosić także przedstawicieli UEFA,
      przedstawicieli fanów / kibiców piłki nożnej lub inne osobistości
      (?) – właśnie tu w PARKU POKOLEŃ na RATAJACH.
      Jak to sobie wyobrażam: określony gatunek drzewa w ściśle określonym
      miejscu, według założeń projektów i wskazań specjalistów, na
      życzenie z tabliczką pamiątkową.
      Na Ratajach mamy WIZJĘ rozwoju. Jest to kontynuacja idei Howarda,
      wprowadzona do Poznania przez wybitnych profesorów poznańskich
      uczelni - W.Czarneckiego i Adama Wodziczkę, którzy zaproponowali
      unikalny w skali krajowej i europejskiej układ klinowo-pierścieniowy
      zieleni w mieście. Na tych założeniach powstała społeczna koncepcja
      zagospodarowania i społeczny projekt rewitalizacji tego fragmentu
      naszej dzielnicy. Już jesienią 2005 roku, z inicjatywy mieszkańców i
      przy wsparciu Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych”,
      opracowano „Społeczną Koncepcję Zagospodarowania i Rewitalizacji
      Dzielnicy Rataje”. „Koncepcja …” ta spotkała się z olbrzymią
      aprobatą i dużym uznaniem mieszkańców Poznania, szczególnie
      mieszkańców Rataj. Podczas wystawy „Niemożliwe-Możliwe” w CK ZAMEK
      (listopad 2005) oraz prezentacji w Domach Kultury „POLAN STO”
      i „ORLE GNIAZDO” (grudzień 2005 – styczeń 2006), ekspozycję
      odwiedziło bardzo wielu mieszkańców. Zebraliśmy wiele rzeczowych,
      pochlebnych opinii i propozycji. Wszystkie zostały przekazane do
      Miejskiej Pracowni Urbanistycznej do wykorzystania. I co ????? …………
      U Thant (1909-1974) Sekretarz Generalny ONZ w okresie 30 listopad
      1961 – 1 styczeń 1972) powiedział kiedyś:
      „Ludzkość może obyć się bez drewna – bez drzew nie”

      Z poważaniem i nadzieją na realizację DUŻEGO Parku RATAJE
      Lesław Rachwał - Wiceprzewodniczący Rady Osiedla Żegrze, Samorządu
      Pomocniczego Rady Miasta; e-mail: rachwale@poczta.onet.pl;
      • Gość: ciekawski Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.izacom.pl 16.01.10, 12:32
        A to nie jest czasem tak, że park ma powstać nie tylko na terenach
        należących do Wechty, ale także na innych działkach, które są o
        wiele większe od tego terenu, i już należą do miasta? I że cała
        batalia jest nie o to, żeby park w ogóle powstał, tylko o to, żeby
        go powiększyć na złość deweloperowi? ;)
        • Gość: Poinformowany Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.icpnet.pl 16.01.10, 13:01
          Nikt nie robi na złość deweloperowi. Park ma powstać tylko na
          terenie przeznaczonym od wielu lat,we wszystkich planach,na ten
          cel.Faktem jest natomiast niezaprzeczalnym,że 65 lat po wojnie nie
          jest uragulowana sprawa własności gruntów. Nadal nie ma pełnej
          jasnośći co do kogo należy.Dotyczy tonie tylko Rataj. Tajemnicą
          poliszynela jest fakt,że dobrze poinformowani pracownicy GEOPOZU
          przechodzą do deweloperów z danymi,które są wykorzystywane często
          niezgodnie z interesem społecznym. Ale to już inna bajka o
          nienaruszalności Dyr. Krygiera!!Może kiedyś się dowiemy???
        • Gość: Adam Pawlik Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 02:49
          Czytając powyższy artykuł nasuwa mi się na myśl tylko jedno słowo –
          SKANDAL!!! Znając zaplecze sprawy Rataje-Parku zastanawiam się czy
          to słowo jeszcze cokolwiek znaczy, ponieważ w tej sprawie mamy
          skandal za skandalem. I co? I nic!!!

          1. Prezydent Miasta Poznania jako organ władzy wykonawczej w gminie
          nami manipuluje – tak proszę Państwa manipuluje i to z premedytacją.
          Doskonale wie, że ziemia nie straci na żadnej wartości. W decyzji nr
          112/08 z dnia 31.01.2008 roku o warunkach zabudowy na osiedle
          mieszkaniowe dla dewelopera w rozdziale IV, pkt 3, strona 4,
          czytamy „…decyzja nie powoduje zmiany wartości nieruchomości…”. Czy
          publiczne twierdzenie Prezydenta, że jest inaczej to przypadek?

          2. Projekt mpzp Rataje-Park II był wywołany 10 czerwca 2008 roku a
          decyzja o warunkach zabudowy 31 stycznia 2008 roku – pytam więc
          dlaczego nie poinformował Radnych w czerwcu, że na jednym hektarze
          wywoływanego planu są ważne warunki zabudowy? Wiedział a nie
          poinformował – czy to był przypadek?

          3. Słyszymy, że Prezydent opracował w grudniu 2009 roku nową
          prognozę skutków finansowych uchwalenia planu Rataje-Park II.
          Szacuje ona koszty na kwotę 43 mln złotych. Chcę powiedzieć, że jest
          to już czwarta prognoza. Pozostałe trzy opiewały na kwotę ok. 100
          mln zł. Pytam więc Prezydenta miasta Poznania, która jest prawdziwa?
          A może żadna? Wygląda jak by każda była pisana pod jakąś tezę – czy
          to przypadek?

          4. Jeśli projekt umowy z deweloperem zakłada nie uchwalanie planu to
          mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że w konsekwencji
          prowadzi do wybudowania W MAJESTACIE PRAWA 2500 mieszkań. Dlaczego?
          Umowę zawiera miasto Poznań z dwoma spółkami, które są
          właścicielkami 8 hektarowego terenu. To nie wiem jakich zabezpieczeń
          nie będzie przewidywała to będzie można doprowadzić do jej
          niezrealizowania i budowy 2500 mieszkań. Ponieważ można sobie
          wyobrazić sytuację, że te 2 spółki – właścicielki gruntów wezmą
          ogromny kredyt (przewyższający wartość gruntów) w trzeciej spółce i
          go nie spłacą. Wtedy można sądownie doprowadzić do spłaty
          wierzytelności do wysokości majątku tych dwóch spółek – i wszystko w
          majestacie prawa. Dzięki temu inwestor będzie miał czas na zdobycie
          decyzji środowiskowej i uzyskania w prosty sposób pozwolenia na
          budowę a Miasto umowę z tak doskonałymi zabezpieczeniami będzie
          mogło sobie włożyć do którejś z urzędowych toalet i położyć obok
          papieru toaletowego, gdyż te dwie spółki będą bankrutem i bez
          majątku. Oczywiście właścicielem wszystkich trzech spółek może być
          jedna osoba – czy nie przewidzenie takiej możliwości to przypadek?

          5. Jeśli inwestor na dzień dzisiejszy jest zainteresowany
          podpisaniem porozumienia i ma zamiar je zrealizować to po uchwaleniu
          planu dla niego nic się nie zmienia i dalej może podpisać
          porozumienie. Tylko, że dzięki` takiemu zabiegowi to miasto Poznań w
          pełni zabezpieczy interes publiczny. No chyba, że nie ma zamiaru
          zrealizować ustaleń porozumienia? Czy niedostrzeganie takiego
          scenariusza przez władzę wykonawczą w gminie to przypadek?

          6. Słusznie zauważono, że decyzja o uchwaleniu projektu planu nie
          powinna być emocjonalna. Ale moim zdaniem emocjonalnym powinno być
          zastanowienie się i odpowiedzenie w końcu na pytanie „Dla kogo
          pracuje Prezydent”??? Kolejnym pytaniem powinno być dlaczego do dziś
          nie wyciągnięto konsekwencji z faktu sprzyjania przez władze
          publiczne dążeniom dewelopera do budowy osiedla w parku? Dlaczego
          tak twierdzę? W 1998 roku wydano inwestorowi pierwsze warunki
          zabudowy pod osiedle mimo, że plan ogólny – będący aktem prawa
          miejscowego zakładał tam park. Dopiero NSA w 2000 roku uchyliło tą
          decyzję w całości. W 2006 roku wydano kolejne warunki inwestorowi i
          zmów obaliło je w maju 2009 SKO a w grudniu potwierdził ten fakt
          WSA. Pytam jak profesjonaliści z WUiA UMP mogli się pomylić w tak
          elementarnych kwestiach? – czy to jest przypadek?

          7. Projekt mpzp Rataje-Park II poparło już swoim podpisem 11 000
          mieszkańców miasta Poznania. Czy w państwie demokratycznym wola
          takiej masy społecznej nic nie znaczy dla władzy wykonawczej w
          gminie jaką jest Prezydent Miasta Poznania? Dlaczego można dostrzec,
          że w tej sprawie deweloper ma w uzyskiwanych decyzjach na budowę
          osiedla mieszkaniowego w parku niebywałe szczęście? - czy to
          przypadek?

          8. Na koniec poruszę ostatnią kwestię. Kiedy sporny teren był
          sprzedawany w 1994 roku w publicznej licytacji miasto Poznań
          zakładało w swoich dokumentach na tym obszarze park. Dlaczego więc
          nie stanęło do licytacji? Może dlatego, że nie było go na to stać?
          Wydaje mi się że to niemożliwe gdyż teren został sprzedany za 210
          tysięcy złotych – tak proszę Państwa 80 000 m2 sprzedano za 210
          tysięcy złotych polskich. Dzisiaj miasto chce wypłacać deweloperowi
          kilkudziesięcio milionowe odszkodowania – czy to przypadek?

          Wydaje mi się, że zbyt wiele tych przypadków w jednym parku!!!

          Adam Pawlik
          Przewodniczący Rady Osiedla Zielone Rataje
          • Gość: OBYWATEL Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.icpnet.pl 17.01.10, 17:21
            W okresie świątecznym dostaliśmy na Ratajach Gazetę,gdzie wraz z życzeniami
            opisana była sprawa Parku Rataje.W to co opisuje Pan Pawlik po prostu nie chce
            się wierzyć,że grupa wokół Grobelnego może tak grabić bezkarnie przestrzeń
            Skarbu Państwa przeznaczoną pod Park.
            Nie może być prawdą,że ośmiohektarowy teren został sprzedany za dwieście tysięcy
            złotych deweloperowi!!!Jak wyliczyli usłużni pracownicy Miejskiej Pracowni
            Urbanistycznej/ na polecenie Grobelnego/ odszkodowanie dla dewelopera wyniesie
            około 100 milionów złotych!!Czy ktoś słyszał o lepszych interesach jak w
            Poznaniu z Grobelnym??Kto za to zapłaci,oczywiście mieszkańcy.
            Opisując całą historię wieloletniej walki mieszkańców Rataj o Park,używa Pan
            Pawlik słowa EPOPEJA ,a może jest to HEROICZNA walka ,DRAMAT,który nie może się
            zdarzyć w cywilizowanym,europejskim kraju??
            Sprawa Parku Rataje znalazła się już na stronach internetowych całego
            świata,łącznie z artykułem w Le Monde. Czy naprawdę warto
            ciągnąć tą Porutę POZNANSKA jeszcze dłużej. Czy 48 lat!!!oczekiwania
            mieszkańców na Park nie wystarczy?? Jedno jest pewne,dalsze blokowanie
            uchwalenia planu jest całkowicie bezprawne.
            Czy naprawdę nie ma w Poznaniu i w Polsce instytucji która obroni Obywateli
            przed oczywistą bezkarnością Grobelnego?
            Jak długo jeszcze mieszkańcy Poznania będą płacić za wieloletnie procesy
            Prezydenta z udziałem najlepszych i najdroższych obrońców??

            Mieszkańcy Rataj wykonali swoje zadanie. Czekamy na Instytucje,których działania
            zakończą ten żenujący SPEKTAKL!!!
          • Gość: Mieszkaniec Rataj Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach IP: *.wcpit.pl 19.01.10, 10:03
            Brawo Panie Adamie

            Wreszcie ktoś miał odwagę i powiedział co tak na prawdę dzieje się w tych
            gabinetach! To nie My Mieszkańcy jesteśmy dla nich tylko Oni urzędnicy są dla
            nas! Głos tulu mieszkańców nie może zostać nieusłyszany. KONIEC!!!
            Panie Adamie, jesteśmy z Panem

    • lerczak Re: Spór radnych i urzędników o park na Ratajach 17.01.10, 20:26
      Tytuł artykułu jest mylący. Nie ma aktualnie w sprawie Parku Rataje
      konfliktu między radnymi a urzędnikami. Plan został skierowany już
      dawno do Rady Miasta,gdzie będzie opiniowany przez
      Komisję/27.01.2010/ i jak sądzę skierowany bezpośrednio na Sesję pod
      głosowanie. Radni wielokrotnie/łącznie z głosami PO/dali wyraz tak w
      Studium..jak i w podjętej Uchwale o przystąpieniu do prac nad
      planem,o konieczności zakończenia prac nad Parkiem Rataje,zgodnie z
      wolą mieszkańców. Oczywiście należy się liczyć z zastraszaniem,
      przez Prezydenta Grobelnego,opinii
      publicznej wielkością odszkodowania dla inwestora,ale już aktualna
      wycena zredukowana ze 100 milionów do 40 mln.świadczy o tym,że
      biegły rzeczoznawca z MPU dokona kolejnej,rzetelnej a nie
      abstrakcyjnej wyceny. Czas najwyższy zakończyć tą PORUTE!!!
Pełna wersja