krystin9
15.01.10, 20:51
Moje dziecko (8-miesięczny wcześniak) było w podobnym stanie co
dziewczynka. Parę miesięcy po urodzeniu lekarze zauważyli brak
napięcia mięśni. Podejrzewano porażenie mózgowe, wodogłowie, itp...
Pewna wspaniała i mądra lekarka z Kliniki Pedriatycznej (kt.
niestety potem wyjechała do Anglii) zaleciła mi poszukiwanie
zastrzyków pod nazwą CEREBROLIZIN (dawka dla dzieci jest
pięciokrotnie mniejsza od dawki dla dorosłych). Ponieważ był to rok
1981, nie było to łatwe. Ale dzięki ludzkiej życzliwości i pomocy
lek dostałam (z darów zagranicznych). Po przyjęciu ostatniego
zastrzyku z serii(5 sztuk)dziecko stanęło na własnych nogach. Dziś
jest dorosłym, zdrowym i inteligentnym mężczyzną.
życzę rodzicom, by ich dzieci miały tyle szczęścia co mój syn ...