wsekowski
17.01.10, 20:56
Z tego co piszecie fajna imprezka musiała być. Jednak pożegnanie ikarusów jest nieco przedwczesne. Jeszcze kilka tygodni pojeżdżą sobie na liniach nocnych. Więc kwoli ścisłości to było pożegnanie ikarusów na liniach dziennych.
Dodam od siebie, że jadąc niejednokrotnie w szczycie, w co prawda, nowoczesnym-niskopodłogowym autobusie, ściśnięty jak śledź, zamarzyłem o starym ale przestronnym gracie. Podobnie latem, w nowych nieklimatyzowanych których jest wciąż większość wentylacja jest tak słaba że nie ma to jak obszerne klekoczące szyby ikarusów :)