Kij i marchewka - tak zmieniają straż miejską

21.01.10, 09:04
mieszkam przy starym rynku i musze szczerze przyznac, ze poprawa aktywnosci
strazy miejskiej JEST WIDOCZNA. cieszy mnie, ze straz wziela sie za kontrole
nielegalnie parkujacych taksowkarzy na szkolnej i stara sie generalnie
zapanowac nad chuliganskim zachowaniem taksowkarzy, parkujacych wszedzie i
blokujacych wszystko. tak dalej, panowie!!
    • Gość: ja wiem Re: Kij i marchewka - tak zmieniają straż miejską IP: *.net.inotel.pl 21.01.10, 09:34
      jestem optymistą, więc mnie cieszy wiele rzeczy. Jesli chodzi o
      naszą straż miejską to mam parę uwag - dziennikarze chcą kojarzyć SM
      z blokadami, ale ja być chciał aby ich trochę więcej używali, bo
      kierowcy w Poznaniu to bałaganiarze i zarozumialcy (vide sposób
      parkowania); miasto jest zasypane śniegiem - a co robi ZDM i
      zarządcy dróg osiedlowych ? Czemu nikt go nie wywozi np. nad Wartę ?
      Wiosną nas zaleje... Może SM dałaby parę mandatów osobom za to
      odpowiedzialnym. Narzekamy na strażników ? To tylko gwoli
      wyjaśnienia, bo tego w GW nie napiszą, poznański strażnik zarabia
      brutto ok. 1900-2200 zł, każdy inny strażnik wokół Poznania 2500-
      2800 zł. Miasto mogłoby dowartościować swoich pracowników. Takie
      chodziły głosy niektórych radnych w TV po aferze 2008 r. Ale w tej
      materii radni są jak zwykle bezradni, łatwiej ponarzekać przed
      kamerą, jak np. p. Skrzypiński. Mówi jak wiatr zawieje, a wiedzy
      niewiele... Notabene wiedzy - dziennikarze coś chyba niedosłyszeli -
      tylko 22 kontrole wewnętrzne w 2008 r. ? NIEMOŻLIWE. Poprzedni
      komendant też widział potzrebę kontroli ...
      • Gość: Styx Re: Kij i marchewka - tak zmieniają straż miejską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.10, 22:42
        A ja pamiętam obietnice nowego komendanta, że rozwiąże problem menelstwa na
        wzgórzu św. Wojciecha i w okolicy. A meneli nie muszę pamiętać - widzę ich na
        codzień. Nadal.
    • cfalek ja nie widze zmian 21.01.10, 12:58
      -patrole, ktore chyba chodza by sie przespracerowac, nie podejmujac dzialan
      same z siebie, mijajac pojazdy parkujace np. na przejsciu.
      -kilugodzinne oczekiwanie na realizacje zgloszenia, najczesciej konczace sie
      stwierdzeniem "nie zastano"

      odechciewa mi sie tam cokolwiek zglaszac
Pełna wersja