Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań

26.01.10, 19:19
Witajcie,
W maju będę po raz pierwszy rodzić - na Polnej.
W związku z tym mam kilka pytań do dziewczyn, które tam rodziły:

- czy masaż szyjki macicy jest rutynowo wykonywany? Czy był bolesny?
- ile razy wykonywane było dopochwowe badanie ginekologiczne i czy
było bolesne?
- czy można po porodzie założyć swoją koszulę/szlafrok?
- czy można nosić stanik do karmienia czy kategorycznie nie
pozwalają?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
    • kees80 Re: Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań 26.01.10, 19:28
      I jeszcze jedno pytanie:)
      - czy dają znieczulenie do szycia po nacięciu krocza i czy był to
      zabieg bolesny?
    • donono Re: Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań 26.01.10, 23:40
      Witaj :) Rodziłam na Polnej w 2007 roku. W ciągu kilku dni urodzę kolejną córeczkę i raczej znów tam się wybiorę w tym celu (podobają mi się te prysznice w salkach porodowych) ;)

      - Nie miałam masażu szyjki, choć poród był długi i starali się go przyspieszyć
      - Badanie miałam kilka razy w ciągu tych kilkunastu godzin, ale szczerze nie pamiętam ile dokładnie, bo nie było to specjalnie bolesne, więc rozmyło mi się we wspomnieniach wśród wielu innych atrakcji. Ale do przyjemności to to nie należy z pewnością...
      - Można, ja założyłam swoją, choć proponują oczywiście szpitalne, właściwie bez ograniczeń
      - Nosiłam stanik do karmienia, nikt mnie za to nie gonił, ale to może od oddziału zależeć
      - Miałam znieczulenie przy szyciu, ale byłam też łyżeczkowana, a robienie tego bez znieczulenia to już by był sadyzm w czystej postaci.

      To tyle, dodam jeszcze, że w sumie wszyscy na porodówce byli kulturalni i mili tylko strasznie zalatani, bo porodów było akurat zatrzęsienie nawet jak na Polną - pełnia, zmiana pogody, masakra. W każdym razie na "obsługę" specjalnie nie narzekałam.
    • lilly811 Re: Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań 27.01.10, 10:58
      rodziłam na Polnej w grudniu- poród miałam bardzo długi i bolesny
      (15h) zakończony cc-nie przypominam sobie masażu szyjki macicy,
      rodziłam z położną i to ona właściwie czuwała nad wszystkim, lekarz
      badał mnie na początku i dopiero przy końcu jak było wiadomo, że nie
      dam rady urodzić sn to był przy mnie lekarz- cały poród był tak
      bolesny pomimo zzo i dolarganu, że badaniem ginekologicznym w ogóle
      bym się nie przejmowała...
      po porodzie najpierw nosiłam koszulę szpitalną- po co brudzić krwią
      swoją- a potem już założyłam swoją koszulę i szlafrok- nie było
      problemu.
    • flicek Re: Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań 27.01.10, 12:05
      Rodziłam w maju 2007 i zamierzam w czerwcu 2010 :)

      - masaż chyba miałam, bo rozwarcie baaardzo powoli postępowało, ale kompletnie
      nie bolało (dlatego też nie jestem pewna czy to był ten słynny masaż, bo to
      podobno boli)

      - badano mnie przy przyjęciu i potem kilkakrotnie by sprawdzic rozwarcie, nie bolało

      - szyto mnie ze znieczuleniem, nie bolało

      - nosiłam ichną koszule, ale swój szlafrok by zakryc te piekne 'rozwarcia'

      - stanik założyłam dopiero w dniu wyjścia, ale teraz pewnie będę chciała nosic
      od razu
    • gosiula171 Re: Polna - masaż szyjki i kilka innych pytań 31.01.10, 09:25
      rodziłam na Polnej w grudniu i jakbym miała znowu rodzić, zrobiłabym
      wszystko,zeby znowu tam rodzić
      - nie miałam masażu szyjki macicy
      - badanie ginekologiczne było wykonywane z 4-5 razy, jakoś go nie
      wspominam źle
      - koszulę swoją założyłam na 2 dzień- po co brudzić swoją koszulę,
      dają czyste koszule dostosowane do karmienia, ale w związku z tym,ze
      jestem wysoka jak już czułam się trochę lepiej włożyłam swoją,zeby
      dupsko bardziej zakryć (szlafrok nosiłam od razu swój)
      -nikt nie gonił na odziale za stanik- tak więc spoko
      - co do znieczulenia to dostałam dolargan a potem też mi coś dali,
      bo byłam czyszczona, a szycie to ja czułam przy tym, jak i przy
      poprzednim porodzie
Pełna wersja