emissarius
26.01.10, 19:58
Dodam na marginesie, że to dzięki stażystom i praktykantom, czyli darmowej sile roboczej - miasto może sobie realizować program ograniczania kosztów administrowania.
Często wygląda to tak, że usuwa się najciężej pracujących, a tym samym najmniej zarabiających urzędników [znacznie poniżej 2 tys], zastępując ich kilkoma stażystami.
Efektem czego czynności przewidziane dla profesjonalnego urzędnika - nierzadko wykonuje przyuczony stażysta - praktykant. Jeśli się sprawdzi - można go potem nawet zatrudnić, jednak nie powinien on na to liczyć.
Ponad tanią administrację przedkładam profesjonalną, sprawną i skuteczną. Opartą na profesjonalnie przygotowanej kadrze urzędniczej, świadomej i odpowiedzialnej. A nie na darmowych wyrobnikach.