maniek_ok
28.01.10, 12:01
Bylem w takim wagonie juz DWA razy w zyciu - w tym samym miejscu! A nie jezdze
specjalnie duzo w tamtym kierunku. Wielokrotnie za to czulem ze tramwajarze
przyspieszaja podczas skretu na tym rozjezdzie.
Jaki to ma sens???? Ja wiem ze Rusak uwaza ze tak musi byc - ale moze warto
cos z tym zrobic. Jedno takie wykolejenie kosztowalo mnie tylko strach, ale
po drugim przez kilka dni bolaly mnie plecy - oczywiscie tramwajarz nie uwazal
za stosowne chocby zapytac w wagonach czy ktos cos czuje - po prostu otworzyl
se drzwi i siedzial u siebie.
Ja wiem ze od kierowcow autobusow ("specjalne" pozdrowienia dla kierowcy
autobusu 93 ruszajacego o 7:12 z Gorczyna, kolejnego totalnego buraczanego
jelopa, ktory odwala swoja codzienna robote) i motorniczych tramwajow nie
nalezy oczekiwac chocby nawet oznak szczatkowej inteligencji - ale przeciez od
myslenia sa chyba te setki pracownikow MPK i ZTM????