Gość: Tropiciel
IP: *.henczke.pl
29.01.10, 15:02
Zamawiający ogłosił przetarg na budowę kanalizacji.W sumie ponad 367
km, podzielił zakres na 7 zadań. Do złożenia oferty wymaga
załączenia kosztorysów, które należy przepisać z załączonych na jej
stronie kosztorysów w formacie PDF. Wszystko w porządku ale czemu
zamawiający nie chce przekazać oferentom kosztorysów w formacie
edytowalnym co by ułatwiło i usprawniło pracę oferentom ok. 7 dni
pracy jednej osoby.
W sumie jest do wpisania ponad 10 000 pozycji co pochłania ok. 70
dni jednej osobie i nie gwarantuje to pomyłki – co może skutkować
odrzuceniem oferty.
Sądzić należy, że zamawiającemu zależy na jak największej ilości
ważnych ofert (by mieć jak najniższą ofertę) a takie podejście tego
nie gwarantuje wręcz przeciwnie.
Sądzić należy, że zamawiającemu zależy na jak najniższej kwocie
oferty a żądanie ponownego wpisania kosztorysów do programów
kosztorysowych powoduję niepotrzebne koszty, które zamawiający musi
ponieść.
Czyżby w tym podejściu była logika?
A może chodzi o drugie dno?
Przecież ok. 250 milionów PLN za te zadania to bardzo dużo
pieniędzy.
Oczekuję na Państwa dyskusję na temat zasadności takiego
postępowania.
Czyżby była to sprawa dla ... .