Depresja PRZED-porodowa:P

29.01.10, 17:43
Spotkalyscie sie z czyms takim?
Macie jakies cudowne "lekarstwo"?
Termin mam za ~1m-c, ale zaczynam juz "fiksowac".
W domu siedze juz od 4m-cy i zaczynam miec dosc.
Naleze do os. aktywnych (praca, sport, wyjscia itp.), wiec to
zamkniecie w 4 scianach mnie dobija:P

Jakies dobre rady, chetnie przyjme:)
    • apsik1111 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 29.01.10, 17:53
      ja tez jestem w domku od 3 miesiecy, ale wcale sie nudze. Spotykam sie
      znajomymi, chodze na aerobic wodny dla ciezarowek i na zajecia dla aktywnych
      mam:) mam wreszcie czas zeby pobujac sie po sklepach, poczytac ksiazki i dobrze
      przygotowac sie na przybycie synka :)najwazniejsze to zeby ciazy nie traktowac
      jak choroby, pozytywnie myslec i duzo sie ruszac :)
      • misiaku83 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 29.01.10, 18:31
        No gorzej wlasnie, jak ktos (tak jak ja) nie za bardzo moze
        wychodzic:P - zalecenie lekarza do siedzenia w domu, zakaz basenu
        (infekcje), cwiczen.
        Wierz mi, ale przez te pozostale m-ce juz zdazylam pochodzic po
        sklepach, poleniuchowac, poczytac, skompletowac wyprawke itp.
        Stad ten ból...dobrze, ze dopiero teraz sie "wlaczyl".

        A swoja droga, gdzie sa jakies fajne zajecia dla mlodych mam?
        • lilly811 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 29.01.10, 19:43
          Ja w ciąży też tak miałam- strasznie mi się nudziło a na dodatek
          wielki brzuch humoru mi nie poprawiał- wyobrażałam sobie, że skoro w
          ciąży psychicznie czuję się nie najlepiej to na bank zaliczę baby
          blusa jak nie depresję poporodową- zwłaszcza,że mam takie skłonności-
          poród miałam baardzo ciężki a na koniec narkozę i cc- i wyobraź
          sobie, że po porodzie choć fizycznie czułam się fatalnie to
          psychicznie - nigdy nie byłam tak szczęsliwa- żaden baby blues,
          żądna depresja- nie miałam czasu na nudę- trzeba było się pozbierać
          szybko bo w szpitalu nie było odwiedzin, dzieckiem się trzebabyło
          zajmować a człowiek ledwo żył i jeszcze wymiotował- teraz choć
          sziedzę w domu z dzieckiem i nigdzie przez ten mróz nie mogę
          wychodzić to nie mam czasu na depresję i czuję się super :) dlatego
          u Ciebie też tak będzie na pewno- zobaczysz- teraz korzystaj i się
          wysypiaj bo za chwilę nie będziesz miała na nic czasu :) Pozdrawiam!
    • anya_81 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 29.01.10, 20:49
      Taaak, to może spójrz na swoją sytuację tak, że mogłaś LEŻEĆ od 6 miesięcy. Ja
      tak mam. Leżę. I jedyną rozrywką są wyjścia do lekarza, bo nawet po domu nie
      mogę się poruszać. Dzięki Bogu jeszcze 3 tygodnie i ciąża będzie donoszona...
    • greene3 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 29.01.10, 22:28
      Ja właśnie mam za sobą ostatni dzień w pracy a jeszcze do porodu 3 miesiące.
      Niby chcę już odpocząć i mieć na wszystko czas, ale boję się trochę tego, o czym
      piszecie.
      Najlepszą receptą jest oczywiście aktywność - ćwiczenia dla młodych mam, potem
      szkoła rodzenia - taki mam plan. Ale to rozumiem - nie każdy może. Jak możecie,
      proponuję delikatne ćwiczenia przy muzyce. W ogóle muzyka jest super lekarstwem
      na doły. Wyczytałam gdzieś, że maleństwo nie tylko słyszy, ale kopniakami daje
      znać czy podoba mu się muzyka, którą słyszy czy nie. Pomyślałam, że to kolejny
      blef naukowców i przesada, ale wierzcie mi, że niezłą radochę sprawia mi
      testowanie małej przy różnej muzyce. Dziś np. wracałam taksówką, w której
      kierowca słuchał jakiegoś kiepskiego rapu. No kopała niemiłosiernie. Przy
      relaksacyjnej się uspokaja, poważnej nie lubi. Wyraźnie drażni ją Wyszkoni :-)
      Ponadto polecam spotkania z ludźmi. Jak nie możecie wyjść z domu to dzwońcie po
      koleżankach i kolegach i zapraszajcie do siebie. Nie bójcie się mówić, że Wam
      ciężko samym w czterech ścianach - proście o towarzystwo przyjaciół i rodzinę -
      zawsze to raźniej.
      No i mam jeszcze jeden pomysł - zdjęcia ciążowe. Pozwolą zobaczyć siebie same w
      innym świetle, ujrzeć piękno brzucha i nowej sylwetki a nie tylko
      przeszkadzający ciężar. Mnie wczoraj koleżanka namawiała i chyba się zdecyduję,
      żeby mi kilka profesjonalnych fotek ku pamięci zrobiła :-)
      A poza tym dziewczyny, głowa do góry.
      W końcu ten ciężar kiedyś się skończy a wtedy będzie piękny uśmiech maleństwa,
      choć nierzadko będzie jeszcze ciężej. Mimo to chyba warto, co??
      • misiaku83 Re: Depresja PRZED-porodowa:P 31.01.10, 17:11
        Dzieki dziewczyny!
        Zawsze dobrze uslyszeć, że nie jest sie samym i ktoś ma podobne
        odczucia, przeżycia.

        Staram się, jak mogę szukać sobie ciekawych zajęć i dobrze, że
        jeszcze tylko (aż) miesiac do rozwiazania.
        Jak macie jakies pomysly(szczegolnie w Poz.) - to dzielcie
        sie...plizzz!

        Mam nadzieje, ze tak jak piszecie, szybko się pozbieram, jak zobacze
        uśmiech maleństwa i to bedzie najwazniejsze!

        Powodzenia dla wszystkich przyszlych mam i zachecam do dzielenia sie
        uczuciami tu na forum, bo to pomaga:)!

    • beatiness Re: Depresja PRZED-porodowa:P 31.01.10, 17:33
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,106439870,106439870,Bezplatne_spotkania_dla_kobiet_w_ciazy_.html
Pełna wersja