Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina

02.02.10, 15:15
Dziewczyny czy któraś w ostatnim czasie natknęła się na tego Pana?
Są "piekne" opisy ale z 2006 roku i 2007 roku więc zastanawiam się
czy może juz ten Pan nie pracuje w Św. Rodzinie, albo chociażby
zmienił podejście do pacjentki.Napiszcie jesli coś wiecie.
A swoja drogą, czy mogę zarządać aby badał mnie inny lekarz w
pzypadku gdybym trafiła na niego i byłoby coś nie tak? jak to
wyglada w praktyce, bo z tego co opisują dziewczyny to ten koleś się
na nie wydzierał, badał boleśnie, nie informował o niczym, no ja
sobie nie pozwolę na takie traktowanie, i czy wogle mam jakies
wyjście z takiej sytuacji?
    • merrymaj Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 02.02.10, 16:27
      Mnie badał ten lekarz po przyjęciu do szpitala, już na porodówce. Badanie jak
      każde inne - ani mniej, ani bardziej bolesne. Nie był wylewny, ale na pewno nie
      był niemiły lub opryskliwy. Kończył jednak dyżur, więc już więcej się z nim nie
      spotkałam. Natomiast z opowiadań koleżanki, z którą leżałam po porodzie
      dowiedziałam się, że to właśnie ten lekarz podszedł b.profesjonalnie do jej
      problemów w czasie ciąży, zignorowanych przez jej lekarkę i uratował jej ciąże.
      Bardzo dobrze ją wspominał.
      • merrymaj Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 02.02.10, 16:28
        tzn. miało być "Bardzo dobrze go wspominała".
    • 281972b Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 02.02.10, 23:44
      Sorki...chyba juz dosc o tzw..Rzeżniku.Czy znasz go?Nie!A ja znam tego
      wspaniałego i najbardziej inteligentnego doktora.Jeśli nie chcesz być porządnie
      zbadana to idź do PANA PROFESORA POŁOŻNICTWA...on nie będzie cie badał i nie
      zada ci bólu i wyśle cię do innego dokktora na USG bo sam nie wie jak to
      zrobić ...bo pisze tylko prace i wykłada,,a ty zapłacisz mu 200 zł.Ten człowiek
      uratował niejedno dzieciece i kobiece życie...nie dlatego,że musiał...ale ,że
      taki jest!Do cholery..mozesz też jechać do Anglii...tam wszyscy cie oleją...ON
      CHOCIAŻ WIE CO ROBI.I błagam..nie osadzajcie człowieka po wyglądzie,,,niejedna z
      Was jest grubsza od niego....Dziwię się,że jeszcze nie podał do Was do sądu...bo
      nie poda...bo jest za uczciwy...a wy siedzicie tylko w necie ..bo TACY JA on
      dają Wam zwolnienia i BARDZO SIĘ NUDZICIE...A tak poza tym po co się bać TAKIEGO
      LEKARZA...zmieńcie szpital...szkoda stresuy dla dziecka...bo Wy jesateście i
      tgak już uprzedzone...Jeśli kogoś obraziłam..to Wybaczcie
      • toffix Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 09:52
        A może by tak wszystkie histeryzujące, które naczytaly się tych głupot wybrały
        się do dr Kuligowskiego na wizytę, żeby zweryfikować swoje poglądy? To nic nie
        kosztuje, no, może trochę stresu. Bo też mam już dość czytania co jakiś czas
        bzdur typu: czy rzeźnik jeszcze pracuje? Jestem pacjentką tego rzeźnika i
        zawdzięczam mu wiele. Ja i kilka moich koleżanek. Jest to lekarz, który
        przyjmując na NFZ zrobi wszystko co trzeba, zleci potrzebne badania, nie będzie
        zlecał niepotrzebnych, kosztownych badań, jak trzeba to skieruje do szpitala,
        jak trzeba to skonsultuje skomplikowane przypadki w szpitalu, wyleczy. No, może
        nie będzie sobie żartował za dużo, nie będzie bajerował itd. Jest bardzo
        uczciwy, rzetelny, wymagający. Za głupotę można dostać od niego opieprz. I tyle.
        Polecam każdej, która chce być badana i leczona, a nie naciągana i bajerowana.
      • monka1077 Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 14:03
        281972b napisała:

        > Sorki...chyba juz dosc o tzw..Rzeżniku.Czy znasz go?Nie!A ja znam
        tego
        > wspaniałego i najbardziej inteligentnego doktora.
        -świetnie że go znasz, a gdzie widziałaś abym ja napisała że go
        znam???

        Jeśli nie chcesz być porządnie
        > zbadana to idź do PANA PROFESORA POŁOŻNICTWA...on nie będzie cie
        badał i nie
        > zada ci bólu i wyśle cię do innego dokktora na USG bo sam nie
        wie jak to
        > zrobić ...bo pisze tylko prace i wykłada,,a ty zapłacisz mu 200 zł.
        - no to moja droga teraz to ty obrażasz innych lekarzy wystawiając
        im opinię, a znasz ich ???

        Ten człowiek
        > uratował niejedno dzieciece i kobiece życie...nie dlatego,że
        musiał...ale ,że
        > taki jest!Do cholery..mozesz też jechać do Anglii...tam wszyscy
        cie oleją...
        -oczywiście, mogę też rodzić na syberii tam tez pewnie byłoby gorzej

        ON
        > CHOCIAŻ WIE CO ROBI.I błagam..nie osadzajcie człowieka po
        wyglądzie,,,niejedna
        > z
        > Was jest grubsza od niego....
        -za przeproszeniem o czym ty tu pi.... bo nie bardzo rozumiem?Gdzie
        ja napisalam o jego tuszy czy czymkolwiek? jakies omamy masz.

        Dziwię się,że jeszcze nie podał do Was do sądu...b
        > o
        > nie poda...bo jest za uczciwy...a wy siedzicie tylko w necie ..bo
        TACY JA on
        > dają Wam zwolnienia i BARDZO SIĘ NUDZICIE...
        - puki co nie od tego Pana mam zwolnienie, a forum jest po to aby
        zasięgnąć informacji.Podanie do sądu musi mieć uzasadnienie, jakoś
        nie widzę w moim poście abym kogoś obraziła.

        A tak poza tym po co się bać TAKIEG
        > O
        > LEKARZA...zmieńcie szpital...szkoda stresuy dla dziecka...bo Wy
        jesateście i
        > tgak już uprzedzone...
        - no tego jeszcze brakuje abym musiała zmieniać szpital bo pracuje
        tam jakis Pan który ma niepochlebne opinie,no chyba że jest
        właścielem tego szpitala.

        Jeśli kogoś obraziłam..to Wybaczcie
        - wybaczam i proponuje melisę.
    • aga.tekila Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 12:41
      ten doktor jako jedyny przejmował się mną kiedy w 33 tyg zaczęłam
      rodzić, miałam szczęśćie, że miał dyżur, podał mi zastrzyki SAM i
      prosił żebym wytrzymała co pół godziny sprawdzał jak się czuję
      • monka1077 Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 13:49
        i czego tak histeryzujecie??? Po to jest forum aby zasięgnąć
        informacji,więc grzecznie zapytałam, a wasze komentarze skutkują
        tylko tym że obawiam się jeszcze bardziej bo mam wrażenie że może
        nie jesteście bezstronne w pisaniu opini.
        A wystarczyło napisać "ja uważam że te opinie są krzywdzące
        bo ............." A to że 80% wypowiedzi na temat tego lekarza jest
        skrajnie negatywnych też chyba o czymś świadczy? jakoś nie widzialam
        aby Panie opisywały innego lekarza w tak negatywny i spójny sposob
        więc coś jest na rzeczy.
        • nini6 Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 14:23
          Po to jest forum aby zasięgnąć
          > informacji,więc grzecznie zapytałam,

          No nie wiem, czy pisanie o lekarzu per "koleś" jest takie grzeczne...
          • nini6 Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 14:24
            Leżałam w św.Rodzinie w zagrożonej ciąży i bardzo dobrze wspominam p.
            Kuligowskiego. Zarówno jako kompetentnego lekarza jak i uprzejmego człowieka.
          • monka1077 Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 15:03
            No nie wiem, czy pisanie o lekarzu per "koleś" jest takie grzeczne...

            -co ma piernik do wiatraka? grzecznie pytam , znaczy grzecznie pytam
            a nie grzecznie piszę o lekarzu.
        • red-truskawa Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 06.02.10, 22:25
          > forum jest po to aby zasięgnąć informacji.Podanie do sądu musi mieć uzasadnienie, jakoś
          nie widzę w moim poście abym kogoś obraziła<

          No wcale nieeee, a nazywajac kogos "rzeznikiem" to obraza nie jest? A jakbym ja napisala: "czy na forum nadal głupia monka1077 pisze te kretyńskie posty?" to nie poczułabyś się obrazona? Bo ja Twoim miejscu tak bym się poczuła...

          >no tego jeszcze brakuje abym musiała zmieniać szpital bo pracuje
          tam jakis Pan który ma niepochlebne opinie,no chyba że jest
          właścielem tego szpitala<

          Skoro jestes tak rezolutna to nie wiem skąd Twój post, chec dowiedzenia sie czegos, skąd ta obawa i strach przed "rzeźnikiem"? Przeciez szpitala zmieniac nie bedziesz nawet gdyby "na zywca chcieli Cie kroić", a cóż tam "krwawy Wojtek"?- dasz rade, bedziesz walczyc na porodówce !!!!

          > i czego tak histeryzujecie??? Po to jest forum aby zasięgnąć
          > informacji,więc grzecznie zapytałam, a wasze komentarze skutkują
          > tylko tym że obawiam się jeszcze bardziej bo mam wrażenie że może
          > nie jesteście bezstronne w pisaniu opini<

          Czytajac Twoje "grzeczne zapytanie" (wole się nawet nie domyslac jak wyglądaja niegrzeczne) odnosze wrazenie, ze to własnie Ty popadasz w histerie przed zblizajacym sie porodem bo wybrałaś szpital w którym ponoc grasuje rzeźnik z tasakiem ;)
          A czyjas opinia jest zawsze subiektywna i jako taka nie moze byc bezstronna, natomiast już same Twoje pytanie zawiera ocene wiec nie jest bezstronne.
          A na przyszłosc: jezeli faktycznie chciałas "grzecznie zapytać" i poznac opinie innych osób to wystarczyło inaczej sformułowac zdanie "Wojciech Kulkigowski Sw Rodzina"
          • monka1077 Re: do redtruskawka 07.02.10, 16:53
            Najpierw proponuję zapoznać się co oznacza cudzysłów,a albo nawet Ci
            to ułatwię, a później oskarżaj mnie że kogoś obrażam pisząc o nim
            rzeźnik.

            Cudzysłów – para znaków interpunkcyjnych o szerokim i różnorodnym
            zastosowaniu, służąca do oznaczania przenośni, cytatów.
            Dlatego napisałam "rzeźnik" w cudzysłów.
            To po pierwsze

            Po drugie.
            Mój cały post był pytaniem, czy jeszcze pracuje, czy nadal się tak
            zachowuje, i czy któraś miała z nim doczynienia, i że w necie krążą
            na jego temat takie opinie, i stąd moje obawy bo się wystarszyłam
            tych 90% negatywnych opini, nie tylko tu na forum ale i na
            znanylekarz.pl. Więc najpierw uważnie czytaj co napisalam a później
            bij pianę.

            • red-truskawa Re: do redtruskawka 07.02.10, 21:30
              Ok, jezeli chodzi o cudzysłów to napisze- "histeryczka" monika1077- czy to
              zmienia Twoje spojrzenie?!?!?
              A co do "grzecznego zapytania" proponuje wpisac to hasło w googla moze cos
              rozjasni jak powinno brzmec grzeczne zapytanie.
    • karmelowa_mumi Re: Wojciech "rzeźnik" Kuligowski Św. Rodzina 03.02.10, 17:46
      leżałam w zeszłym roku 3 razy na ginekologicznym - i pan kuligowski zawsze na
      obchodach byl uprzejmy, traktowal pacjentki podmiotowo. Ani razu nie spotkałam
      się z jakimś nietaktem czy chamstwem. Nie miałam jednak przyjemności bądź
      nieprzyjemności być przez doktora badana
      • vanessa443 Re: Doskonały, kompetentny,rewelacyjny... 03.02.10, 18:50

        lekarz. Nie mam mu nic do zarzucenia. Prowadziła moje dwie ciąże. Nawet mnie
        operował. Zawsze otrzymywałam wyczerpującą odpowiedż na moje pytania. Zawsze
        odbierał telefon, gdy mnie coś niepokoiło lub byłam przeziębiona. Zawsze
        delikatny, przy badaniu.Ma poczucie humoru, bo któregoś razu po wizycie wyszłam
        rozbawiona do łez.
        Znam pielęgniarkę, która pracuje w Św. Rodzinie i mówi, że nie poszłaby do
        innego lekarza, chociaż ma wybór.
        Z resztą pozytywne wypowiedzi, a tylko takie się pojawiły o czymś świadczą.
        • monka1077 Re: i juz jestem spokojniejsza :) 04.02.10, 08:56
          dziekuję za opinię, już jestem spokojniejsza, może faktycznie ten
          Pan nie jest taki zły jak go opisują.
          Szkoda tylko że te krzykaczki tak reaguja agresywnie na zadanie
          pytania o nim to one wprowadzają atmosferę niepewności, a wręcz
          strachu.
          • 281972b Re: i juz jestem spokojniejsza :) 06.02.10, 19:49
            Wybacz,nie jestem krzykaczka...ale od kilku lat śledzę to forum i mam juz dość
            tych opinii o doktorze Kuligowskim...to jest przykre i uwłaczające.Jeśli cię
            obraziłam to już...PRZEPROSIŁAM.Błagam nie polegaj i nie słuchaj opinii od
            innych kobiet...bo niestety piszą to w połogu....A wtedy nie myśli się
            racjonalnie.Zaw3sze możesz przekonać się sama i pójść na jedna wizytę do
            przychodni przyszpitalnej...i poznasz doktora Judyma..a nie RZEŹNIKA.
          • 281972b Re: i juz jestem spokojniejsza :) 06.02.10, 20:03
            a tak w ogóle to sama jesteś nieuprzejma.....poczytaj prawa pacjenta...to
            będziesz miała więcej argumentów..nie tylko na lekarzy,ale nawet na cały
            personel.Bo znając ten szpital i ludzi tam pracujących..nawet gdybyś wykrzyczała
            im wszystkie swoje złośliwośći,to oni nie powiedzą ci złego
            słowa.Wiem..teraz jestem wstrętna,bo jestem wkurzona,ale zyczę ci abyś trafiła
            do porodu na Polna(oby szpital św,Rodziny był zamknięty),i by personel był
            "lepszy ".Zobaczymy co wtedy napiszesz:)Pa..już nie będę dyskutować,bo zniżam
            sie do Twojego poziomu
            • monka1077 Re: i juz jestem spokojniejsza :) 07.02.10, 16:55
              281972b napisała:

              Również miłego dnia :) nie odpowiem Ci na twojego posta bo nie
              zniżam się do takiego poziomu.
              • red-truskawa Re: i juz jestem spokojniejsza :) 07.02.10, 21:33
                Oj dziewczynko, dziewczynko, hormonki az kipią "spod pokrywki", nie da się tego
                nie zauwazyć...
                PS Zycze udanego porodu (niech otudzi to tą hormonalną burzę) oraz życze
                trafienia na owego "rzeźnika" :)
                • monka1077 Re: i juz jestem spokojniejsza :) 08.02.10, 14:28
                  Mi nic nie kipi,nawet bawi mnie twoja zaciętość, ale rozumiem że
                  siedzenie na forum i szukanie zaczepki to twoje jedyne zajęcie,
                  pomiędzy karmieniem a zmienianiem pieluch.
                  Miłego dnia i może jakiś odwiedzin koleżanki, jeśli takowe w realu
                  posiadasz :)
                  • red-truskawa Re: i juz jestem spokojniejsza :) 08.02.10, 16:57
                    > może jakiś odwiedzin koleżanki, jeśli takowe w realu
                    > posiadasz

                    posiadam, ale widac ze ty nie skoro opini o lekarzu i szpitalu szukasz na forum
                    a nie od swoich kolezanek.

                    >twoje jedyne zajęcie,
                    > pomiędzy karmieniem a zmienianiem pieluch<

                    jedno z wielu, ale widze ze zal tyłek sciska ze ty nawet takiego jeszcze nie
                    masz i nadmiar swojej energii i frustracji zostawiasz tutaj.

                    Ciagle mam w nadzieje, ze to hormony sa przyczyne twojej zjadliwosci, braku
                    taktu i uprzejmosci, pieniactwa i szeroko pojetej zwykłej zapalczywej głupoty w
                    postach które piszesz, bo jezeli nie hormony, to pozostaje tylko wyjatkowo
                    wredny charakter i usposobienie. Zachowuj sie tak dalej a niewiele sie dowiesz
                    na forum bo raczej nie wzbudzasz sympatii i nikt nie bedzie chciał udzielac ci
                    odpowiedzi, a wtedy zostana kolezanki, które jak widac rada ci nie słuza (a na
                    koniec nie zrobie usmiechnietej buzki tylko :( bo zal mi ciebie, tak sie
                    zapedziłas w złosci ze juz chyba innaczej nie potrafisz...)
              • toffix Re: i juz jestem spokojniejsza :) 08.02.10, 10:30
                Naprawdę, nie dziw się takiej naszej reakcji. Chodzimy do dr Kuligowskiego od
                lat, wysłałyśmy tam swoje koleżanki (przynajmniej ja), wszystkie zadowolone itd.
                I co jakiś czas czytamy "czy ten rzeźnik jeszcze tam pracuje". To naprawdę może
                wkurzać. Nie dalej jak w marcu ubiegłego roku znalazł się tutaj taki sam post.
                Przeczytaj sobie co napisałaś na początku - to naprawdę nie było miłe, jak
                obawaiasz się to można to ująć inaczej - grzeczniej. A forma Twojej wypowiedzi w
                połączeniu z jej treścią po prostu jest mocno wkurzająca. I tyle.
Pełna wersja