l.george.l 17.02.10, 20:43 Dziecko mi się żaliło, że głodne było w szkole, bo z serem nie lubi. Nie przesadzacie, Agenci Sklepikowi, aby z nadgorliwością? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dziodu Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz 17.02.10, 20:49 Nie sądzę, żeby przesadzali. Po prostu bali się hiszpańskiej Inkwizycji, która dzisiaj grasowała po szkolnych sklepikach w poszukiwaniu bułeczek z szyneczką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachullcia Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 21:08 zawsze można dziecku bułę w domu przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ach Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz IP: *.icpnet.pl 17.02.10, 22:03 po drugie dżordż pozwalasz jadać dziecku takie śmieciowe szyneczki nawalone solanką? wstyd... tak truć dzieciaka, tylko dlatego aby klechom zrobić nazłość. Odpowiedz Link Zgłoś
czterybrowarki Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz 17.02.10, 23:44 U "Urszulanek" były dziś bułeczki z popiołem i z opłatkiem (zostały z Gwiazdki). Na "popitkę" - woda święcona czerpana z kropielnicy kościoła Bernardynów. Gdzie od miesiąca moczymy - wychodząc za świątyni - rączki. No co! Dobrze nam w średniowieczu! Pozdrou dla dżordża! :-) "Moherowy beret" Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 10:39 Temat niezbyt poważny, ale to nie usprawiedliwia tego, że nawet nie staracie się zrozumieć autora. Ja nie szykuję dziecku kanapek, bo w sklepiku na co dzień są pyszne, a kosztują 1 pln, sa szykowane na miejscu przez panią i nie jest to żaden tam przemysłowy chłam. Pytanie dotyczy tylko tego, czy święta katolickie musza być traktowane jako ogólnonarodowe. W końcu jesli dla kogos post cos znaczy, to sam to uszanuje. Ale na siłę? ale to i tak nic. W Warszawie straż miejska "aby zachęcić do uczestnictwa w mszy" nie daje mandatów za złe parkowanie w czasie ich trwania. Wspaniała inicjatywa - tak sie tworzy szacunek dla prawa. Krok po kroku, bracia, krok po kroku. Trzeba siać. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 10:43 > Temat niezbyt poważny, ale to nie usprawiedliwia tego, że nawet nie > staracie się zrozumieć autora. Kazku - nie staram się. Tak jak nie staram się zrozumieć Ojca Rydzyka. Ta sama liga. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 14:45 Ta sama? A gdzież to goerge domagał się, aby jego światopogląd stał się obowiązującym Ciebie prawem? Ukradł czy go okradli - był zamieszany w kradzież? To ta logika, kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
dziodu Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 15:44 Działania żórża są identyczne jak papy Rydza. Żorż - skandal, moje dziecko nie mogło zjeść bułki z szynką, spisek kleru, koniec wolności, czołgamy się pod dyktando Watykanu. W "Naszym Dzienniku" -skandal, w trakcie postu -szynka, pokolenie "róbta co chceta", spisek, Bruksela, Żydzi. Zaczynam podejrzewać, czy Ty i żorż to nie ta sama osoba, bo za każdym razem bronisz go bez względu na to czy piszę z sensem czy wypisuje wierutne kocopoły jak teraz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 18:31 Alez przypominam Ci, że pisałem o prawie. Prywatnie to i george, i rydzyk moga sobie głosić, że Ziemia jest płaska. Ale goerge swoich pomysłów nie czyni obowiązującym prawem, a rydzyk przez tych wszystkich Kaczysnkich -tak. Więc jest jednak kolosalna róznica. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 12:55 kazek100 napisał: > Temat niezbyt poważny, [...] Tak sądzisz? Przecież to kolejny dowód, że rasistowskie praktyki w polskiej szkole zataczają coraz szersze kręgi i obejmują nawet menu szkolnego sklepiku. Można oczywiście zapytać: a co to szkodzi raz zjeść coś innego. A ja pytam: dlaczego menu dla mojego dziecka ma ustalać jakiś związek wyznaniowy? Wiedza, kto, kiedy, jakie gatunki mięsa je, albo nie je i jak krowę zarzyna jest oczywiście niezwykle ciekawa, ale można dzieciom o tym opowiadać na geografii, bo z pewnością im się to przyda podczas wakacyjnych podróży. W sklepiku oferta powinna być pełna, albo dodajmy do nazw szkół określenie "wyznaniowa". Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 14:42 .george.l napisał: A ja pytam: > dlaczego menu dla mojego dziecka ma ustalać jakiś związek wyznaniowy? a nie, pod tym pytaniem to i ja się podpisuję. Co prawda jako wegetarianin mam post przez cały rok, ale to jest moja decyzja, a nie jakiegoś nieznanego mi typa. Miałem na myśli tylko to, że w porównaniu do opisywanego przeze mnie wczoraj odwoływania lekcji całej szkoły z powodu tego, że kiklka osób (naprawdę) uczestniczylo w mszy, jest to jednak mniejszy kaliber. Ale może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 15:11 kazek100 napisał: [...] > Miałem na myśli tylko to, że w porównaniu do opisywanego przeze mnie > wczoraj odwoływania lekcji całej szkoły z powodu tego, że kiklka > osób (naprawdę) uczestniczylo w mszy, jest to jednak mniejszy > kaliber. Ale może się mylę. [...] Jak, Ty, postrzegasz to od wewnątrz. Bo ja, po relacjach moich dzieci wnioskuję, że katecheci latali wczoraj po szkołach jak kot z pęcherzem. Zupełnie jakby dostali od Gądeckiego wytyczne, by obrzydzić dzieciakom bułkę z kiełbasą i zagonić na paradę i do kościoła. Wszystko w porządku, kościoły mają prawo prowadzić akwizycję swoich usług, ale czy na terenie szkoły? Mam wrażenie, że kler intensyfikuje swoje działania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roni-moroni Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 15:33 moje przyszło wybatożone os stóp do głów - katecheta znalazł u niego kawałek kiełbaski. Kler tak zintensyfikował swoje działania, że wrażliwa duszyczka na widok kiełbaski od razu wymiotuje i krzyczy - nie bij, nie bij! Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Nie potrafisz dziecku kanapki przygotować ? 18.02.10, 18:36 U mojego Młodego jeżeli nawet zintensyfikowali, to w nieudaczny sposób. I krzyżyk im na drogę. Gorzej, że intensyfikują działania poważne. Kto widział nowe podręczniki licealne WSiPu z j. polskiego? Nie ma Safony, jest pomnożony razy trzy dział biblijny (czego oni uczę się na lekcjach religii???). Nie ma Galla Anonima, są trzy rozdziały o św. Stanisławie (Kadłubek). Nie ma Villona, jest wyolbrzymiony absurdalnie wybór liryki religijnej średniowiecza. etc etc. I to jest temat poważny. na szczęście na rynku podręczników wybór spory, ale mówimy o dużym wydawnictwie z budżetem panstwa jako udziałowcem. Ktoś z adwersarzy ma ochotę pokpić sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Proste wyjaśnienie 18.02.10, 11:45 l.george.l napisał: > Dziecko mi się żaliło, że głodne było w szkole, bo z serem nie > lubi. Nie przesadzacie, Agenci Sklepikowi, aby z nadgorliwością? Jeśli to jest prywatny sklepik, to ryzyko ponosi jego właściciel. Nie możesz go zmuszać, żeby inwestował w coś, co może nie przynieść zysku (bo np. wszystkie dzieci oprócz żorżąt zignorują ofertę padliny). Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Proste wyjaśnienie 18.02.10, 14:43 A jesteś pewien, że zignorowałyby? ;-)) Pracowałem w paru szkolach, moje obserwacje są zupełnie inne. Dzieciaki wykazuja o wiele więcej zdrowego rozsądku, niż zwariowani od ideolo dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Proste wyjaśnienie IP: *.acn.waw.pl 18.02.10, 19:10 nie wiem z czego musi byc ta wedlina,zeby razem z bulka kosztowala zlotowke moje dziecko pewnie do ust by tego nie wzielo ps.nie dlatego,ze jestem bogaty,tylko dlatego,ze jednak udalo mi sie je przekonac do korzystania ze zmyslu smaku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x nie wiem, ile kosztują wędliny w Polsce, IP: *.unitymediagroup.de 18.02.10, 19:50 ale np. duży plasterek szynki to ok. 20 g (1/50 kg), plus bułka plus masło/margaryna i mamy 1 PLN. Sądzę, że sprzedaż jest po kosztach własnych. Szkoła dofinansowuje? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: nie wiem, ile kosztują wędliny w Polsce, 19.02.10, 08:58 Dokładnie to nie wiem, ale chyba jest tak, że sprzedają te kanapki własnie po swoich kosztach, a robi je na miejscu jedna z pracownic administracji w ramach części swojego etatu. W kazdym razie sam próbowałem (no, tej z szynką nie, bo jestem wegetarianinem, ale kilku innych (bo jest nawet wybor!) - tak i były naprawdę dobre. Stare przysłowie - dla chcącego... Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: nie wiem, ile kosztują wędliny w Polsce, 19.02.10, 09:33 Gość portalu: x napisał(a): [...] >Sądzę, że sprzedaż jest po kosztach własnych. > Szkoła dofinansowuje? [...] Nie wykluczone. Czasami szkoły realizują programy dożywieniowe. Pamiętam, że w jednej ze szkół, do której uczęszczały moje dzieci każdego dnia był kosz bezpłatnych kanapek, a mleko w kartonikach było o połowę tańsze niż w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x w Germanii miały być jabłka dla dzieci IP: *.unitymediagroup.de 19.02.10, 17:10 w szkołach za darmo, finansowała UE, a poszczególne landy miały dorzucić się po połowie. No i dzieci nie dostaną po jednym jabłku dziennie, ponieważ Niemcom zabrakło pieniędzy. Ważniejsza jest obrona pokoju pod Hindukuszem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Proste wyjaśnienie 19.02.10, 16:51 > A jesteś pewien, że zignorowałyby? Tak czy inaczej jest ryzyko. Z szynką w popielec jest trochę tak jak z tygodnikami, o których gdzie indziej pisze dżordż. Jednego roku może pójść dwadzieścia bułek, a następnego - jedna. Pocieszę cię, że kiedy Lednica odbywała się w piątki, bez problemu można było tam kupić kiełbasy, szaszłyki, kurczaki itp. Kto chciał na złość się napchać, szedł i kupował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bimota Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz IP: *.icpnet.pl 18.02.10, 15:17 Przezylo ? Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateistów. 18.02.10, 15:37 Jeśli dykteryjka georga jest prawdziwa (nie za bardzo w nią wierzę bo przypomina mi inne umoralniające powiastki dla ubogich duchem - zresztą powszechnie znany jest fakt, iż george to jest mocny w gębie an forum a naprawdę w jego rodzinie to jest inaczej) to jest to najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateistów. Jest ich tak mało,ze prywatny sklepik (takie są chyba wszędzie) nawet nie próbował szykować bułek dla olewających post. A o terrorze katechetów co do zachowania postu to może sobie george bajki opowiadać na zjazdach racjonalisty. Nikt normalny w nie nie uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anq Re: Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 16:07 A dziecko głupie i nie umie sera z bułki wyjąć jak takie głodne albo poprosić o bułkę nawet z samym masłem?...cholerny mięsożerca...ciekawe czy by tak wybrzydzało jakby się w domu nie przelewało i by rodziców nie było stać na bułki i szynkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anq Re: Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 16:13 ja akurat mam gdzieś podejście do tego czy była szynka czy nie bo nie dość, że jestem wegetarianką to jeszcze niewierzącą... ale... "A ja pytam: dlaczego menu dla mojego dziecka ma ustalać jakiś związek wyznaniowy? W sklepiku oferta powinna być pełna, albo dodajmy do nazw szkół określenie "wyznaniowa" Nikt nie ustala menu Twojego dziecka. To twój wybór, że każesz mu kupować jedzenie w sklepiku. Szkoła nie ma obowiązku mieć sklepu. Właściciel decyduje co ma w nim a co nie. I prawda jest taka, że mało jest bachorów co idą z płaczem do mamy bo nie było "bułeczki z szyneczką". Kiedyś dzieciaki jadły co dostały i nie było wybrzydzania. Owszem jak jest możliwość wyboru to wybieraj ale jak nie ma to albo rób sam albo bierz co jest, a nie będziesz mówić prywatnej osobie co ma sklepik jakie ma bułki sprzedawać. Ciesz się, że w ogóle sprzedaje i nie musisz lecieć rano do sklepu i szykować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anq Re: Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 16:22 I co do rodziców burzących się na księży co namawiali do niejedzenia kiełbaski... Dlaczego mają nawoływać dziecko do tylko niektórych części wiary?! Post jest jej częścią i albo to akceptujesz albo wypisz dzieciaka z religii bo jesteś obłudnym rodzicem i pseudokatolikiem, który wybiera z wiary co mu pasuje. Nie ma czegoś takiego jak półwiara.... Dlaczego na siłę chrzcisz dziecko, posyłasz do komunii i na religię skoro w codziennym życiu nie respektujesz wiary?! Nie chodzisz na sypanie popiołem, drogę krzyżową czy co tam jeszcze macie za święta....to po co jesteś katolikiem i każesz dzieciakowi chodzić na religię skoro nie pasuje Ci zachowanie katechety?! Cóż z niego byłby za katecheta gdyby przyzwalał na łamanie zasad katolickich? Inną sprawą jest, że gdyby w sklepiku były bułki z szynką to zaraz by się połowa rodziców oburzyła, że oni dzieci wychowują zgodnie z wiarą a w sklepiku wykupiono wszystkie bułki z serem i zostały same z szynką... Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateis 18.02.10, 18:42 Gość portalu: Anq napisał(a): > ja akurat mam gdzieś podejście do tego czy była szynka czy nie bo nie dość, że > jestem wegetarianką to jeszcze niewierzącą... ale... oo, to tak jak ja. > > Nikt nie ustala menu Twojego dziecka. To twój wybór, że każesz mu kupować > jedzenie w sklepiku. Szkoła nie ma obowiązku mieć sklepu. Nie do końca jestem pewien, czy tu chodzi o prawo, ale wiele szkól ma kuratoryjny nieoficjalny prikaz prowadzenia takowych, zresztą spotkałem się tez z tym, że wymagał tego.... Sanepid. Tak naprawdę jednak w tej zabawnej historii chodzi o cos innego - o wolny wybór. Bo na razie to jest tak, jak z całą tą religijnością w polskich szkołach - nie dajemy wyboru (zawartości bułki ;-)) - po czym podajemy oficjalnie, że 100% dzieciakow stosowało się tego dnia do postu. Nadal się upieram, że to nie jest zbyt powazne (wybacz goerge) ale że smierdzi to mentalną komuną, to jednak prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starozakonny Re: Najlepszy dowód na marginalne znaczenie ateis IP: *.versanet.de 19.02.10, 19:33 Naprawde frapujacy problem. Szynka - synonim walki o dobrobyt, bardzo mocno wgryzl sie w swiadomosc Piastowiczow. Bo wiadomo - szynka, to cos, za czym pokolenia walczacych o lepsze jutro potomkow Piasta Kolodzieja (pomozecie???)staly - szczegolnie przed wyznaniowymi i partyjnymi swietami, w kolejkach. A krwiopijcy komunistyczni (zreszta Zydzi), sprzedawali polskich chamow (polish ham) za ciezkie dewizy, zamiast uzupelniac nia bilans energetyczny budowniczych Polski Ludowej! Mysle, ze sprawe trzeba oprzec o Wiejska - a przynajmniej o bufet! A wiec do dziela Polaku - nie bedzie German zzeral nam naszej szynki!! Pozdrawiam klan szynkowy! Starozakonny Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Dyrektora do więzienia za brak bułek z szynką! 18.02.10, 17:06 Brak bułki z szynką w szkolnym sklepiku w środę popielcową należy jednoznacznie zinterpretować jako wywieranie presji religijnej na dzieci. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że powinno być to karalne i to z niezwykłą surowością. Piszę głupoty? Okazuje się, że nie. Oto przykład: ojcu grozi pół roku więzienia za prowadzanie dziecka do kościoła, co zdaniem matki przyniesie dziecku nieodwracalne szkody www.fronda.pl/news/czytaj/ojcu_trzylatki_grozi_wiezienie_za_zabranie_corki_do_kosciola Odpowiedz Link Zgłoś
felus500 Re: Dyrektora do więzienia za brak bułek z szynką 18.02.10, 17:32 A niby dlaczego jeden z rodziców ma się zgadzać na robienie prania z mózgu dzieciakowi? Też byś nie miał nic przeciwko temu, gdyby drugi rodzic uznał, że będzie super, jeśli będzie zabierał dzieciaka na spotkania np. świadków Jehowy? Odpowiedz Link Zgłoś
leftt Re: Dyrektora do więzienia za brak bułek z szynką 19.02.10, 09:44 l.george.l napisał: > Brak bułki z szynką w szkolnym sklepiku w środę popielcową należy jednoznacznie > zinterpretować jako wywieranie presji religijnej na dzieci Brak bułki z szynką w szkolnym sklepiku w środę popielcową świadczy o tym, że właściciel uznał, że mu te bułki w ten dzień nie zejdą. I trudno się dziwić. Dla mnie jest rzecz > ą > oczywistą, że powinno być to karalne i to z niezwykłą surowością Oczywista oczywistość. Skądś to znam. Piszę głupoty > ? Zawsze i wszędzie. Ale to część folkloru tego zamierającego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Piszesz głupoty 19.02.10, 09:55 jeśli Twoje dziecko chodziło głodne, to przede wszystkim Ciebie to obciąża, a nie właściciela sklepiku. A co będzie jak sklepik zamkną np. na tydzień , pozwolisz dziecku umrzeć z głodu ? Wiem że nie brakuje rodzin patologicznych gdzie starcza na alkohol i papierosy ,ale na wyżywienie dzieci już nie. W mniemaniu tych ludzi oczywiście winne i odpowiedzialne za ten stan rzeczy jest państwo. Niestety prezentujesz podobny sposób myślenia i próbujesz zrzucić na kogoś odpwowiedzialność za wyżywienie swojego dziecka. Zastanawiam się czy jakaś opieka socjalna nie powinna zainteresować się losem Twoich zagłodzonych dzieci. A Twoje próby wmieszania w to wszystko indoktrynacji religijnej , są po prostu obrazą dla rozumu Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Piszesz głupoty 19.02.10, 13:25 piter_wlkp napisał: A Twoje próby wmieszania w to wszystko > indoktrynacji religijnej , są po prostu obrazą dla rozumu jak zabawa to zabawa, ale bądzmy konsekwentni. sugerujesz,że to menui nie miało nic wspólnego z postem dotyczącym katolików? ;-)) I wierzysz w to, co piszesz ;-))?? Odpowiedz Link Zgłoś
leftt Re: Piszesz głupoty 19.02.10, 13:44 W zeszły czwartek w cukierniach były prawie wyłącznie pączki. Ciężko było uświadczyć rurki z kremem. Oczywiście miało to związek zkońcem karnawału, a więc i ze zbliżającym się Wielkim Postem. Wredna katolicka indoktrynacja pozbawiła tysiące dzieci rurek z kremem. Miejmy nadzieję, że zdrowa część społeczeństwa tak tego nie zostawi. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Re: Piszesz głupoty 19.02.10, 15:09 > I wierzysz w to, co piszesz ;-))?? A Ty wierzysz, że dziecko Georga głoduje z powodu katolickich zakazów? Jeśli nie miało co jeść, niech swoje słuszne pretensje zgłosi do swoich niezapobiegliwych rodziców. Widać George zamiast pomyśleć co jego dziecko będzie jadło , trwoni czas na szukanie katolickich spisków, taki z niego rodzic. A że nauczył jeść swoje dzieci tylko szynkę , to niech je teraz uczy jak sobie radzić bez szynki. I niech z tego powodu nie wylewa swoich śmiesznych żalów na forum ,może jeszcze będzie płakał że kawioru nie było Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Dyrektora do więzienia za brak bułek z szynką 19.02.10, 16:58 > Brak bułki z szynką w szkolnym sklepiku w środę popielcową należy > jednoznacznie zinterpretować jako wywieranie presji religijnej Ta, bez wątpienia. Zwłaszcza, że w sklepiku - wbrew zdrowemu rozsądkowi i postępowym tradycjom Zachodu - nie zatrudnia się ani jednego kolorowego, ani geja. Przykład z Ameryki jest wart mniej od papieru toaletowego, bo niestety komputerem nie mogę się podetrzeć. Zaraz dowiemy się, że normalne jest konfiskowanie dzieci rodzicom z powodu braku własnego pokoju (UK) albo zakaz mówienia przy dziecku po polsku (DE), tudzież zabieranie dzieci i przymusowa sterylizacja (PL) z powodu bałaganu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: Dyrektora do więzienia za brak bułek z szynką IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.10, 23:19 Sterylizacja to byla z powodu przekroczenia limitu posadanego potomstwa. :P Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka123 Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz 19.02.10, 10:14 Moze po prostu zapasy sie skonczyly :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Starozakonny Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz IP: *.versanet.de 19.02.10, 19:37 Jak to zapas sie skonczyl?? Zapas to sie moze skonczyc jesli lata o sol do posypywania nawierzchni tysiacow kilometrow polskich autostrad - ale szynki??? I to w kraju, gdzie tyle polskich chamow (polish ham) sie paleta?? Pozdrawiam klan szynkowy! Starozakonny Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Przed sąd za katolickie menu 19.02.10, 20:09 Francuzi gonią Arabów za brak wieprzowiny w fast-foodach. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7583042,Francja__Restauracje_Quick_dyskryminuja_nie_muzulmanow_.html Najwyższy czas pogonić kler za zaglądanie nam do sznytki. Odpowiedz Link Zgłoś
bokertov1947 Re: Przed sąd za katolickie menu 19.02.10, 20:20 Swjynto racja!! Klerowi kontrolujacemu nasz chleb powszedni mowimy...NIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: W sklepiku szkolnym nie było dziś bułki z sz IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.10, 23:25 No ale nadal kler ma duzo do zrobienia w temacie skoro w "Kazkowym" sklepiku dopuszcza do tak wysokiej jakosci kanapek z szynka. Ja mialem okazje kiedys przygladac sie "produkcji" takowych kanapek w pewnej szkole i tej szyneczki tam bylo cieniutko, gatunek tez nie najwyzszy, jak sadze, choc pewien nie jestem (ale moge sie dowiedziec). Wplywow kleru tam nie odnotowalem, no ale to juz bylo jakis czas temu wiec pewnie dopiero sie ta inicjatywa rodzila. ;) Odpowiedz Link Zgłoś