doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć

22.02.10, 16:04
Chodzę do Koźmy. W 15 tyg. zasugerował mi, że będzie córka.
Jakie są wasze doświadczenia z określaniem płci? Czy to nie za wcześnie? I czy
na usg 2d w 15 tyg. mogę lek. zaufać?
    • kotkowa Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 22.02.10, 16:44
      W tym tygodniu mozna juz okreslic plec. Jesli lekarz byl pewien, to mysle, ze
      mozesz zaufac. Na pewno jesli potwierdzi na kolejnym usg, to mozliwosc pomylki
      jest bardzo mala.
    • elkam80 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 22.02.10, 18:34
      Mi Dr określił bodajże w 16tc, w 20 się potwierdziło. Znając tego człowieka to
      jak nie jest pewien (a przynajmniej na 80/90% w tym okresie ciąży) to nie powie.
      Nam zasugerował, żeby jeszcze rodzinie nie rozpowiadać, ale nie sądzi żeby się
      coś zmieniło. No i się nie zmieniło;)
      • red-truskawa Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 22.02.10, 22:28
        Ja dowiedziałam się w 16 tyg z zaznaczeniem, ze "patykiem na wodzie pisane" ale tak juz zostało. Dobrze napisałas, ze doktor "zasugerował" wiec nie nastawiaj się ze to jest pewne w 100%, bo przeciez lekarz to tez człowiek i nie jest nieomylny :)
        • elkam80 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 23.02.10, 13:54
          Ależ oczywiście, że nie ma się co nastawiać, choć znając dra, to tak jak
          napisałam, jak nie jest pewien, nie powie;)
          U nas się sprawdziło, potwierdzone zarówno na kolejnym usg no i na porodówce;)
          Ja się zresztą w ogóle śmiałam, że tak to może być każdy lekarz pewien max na
          95% - setka to dopiero na sali;)
          No ale to potwierdzenie ma już 7.5mca;)
          Choć muszę Ci przyznać, że ja akurat czułam od dnia zrobienia testu, że będzie
          synuś;)
          • yankowska Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 24.02.10, 13:05
            Dr powiedział, że to raczej dziewczynka, po czym dodał ,,ale niech się Pani nie
            sugeruje". Czy po 15 tygodniu może się to zmienić, w sensie, żeby z dziewczynki
            zrobił się chłopiec? Coś może wyrosnąć? :))))
            • red-truskawa Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 24.02.10, 13:43
              Nie w dosłownym sensie. to czy bedzie chłopak czy dziwczyna jest przesądzone w
              chwili zapłodnienia- jaki plemnik, czy z chromosomem X czy Y,zapłodni komórke
              jajowa. A "z dziewczynki moze zrobic sie chłopiec" tylko dlatego, ze na tak
              wczesnym etapie ciezko rozróznic bo zewnetrzne narzady płciowe płodu dopiero sie
              kształtuja, czasem pepowina ułozy sie miedzy udami i nie wiadomo czy to pepowina
              czy inny "skarb".
              • elkam80 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 24.02.10, 17:07
                Poza tym na tym etapie zewnętrzne narządy płciowe są do siebie bardzo podobne,
                istnieją tylko minimalne zależności, które pozwalają zróżnicować płeć.
                Najważniejsze, że maleństwo jest zdrowe, a już niedługo potwierdzi się kto
                rzeczywiśćie zamieszkuje Twoje brzucho;)
    • greene3 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 24.02.10, 21:22
      Ja też chodzę do dr Koźmy - w 17 tc powiedział, że to najprawdopodobniej
      dziewczynka, ale pewien być nie może bo nie do końca ustawiała mu się widocznie.
      Przy następnej wizycie nadal nie był pewien, więc kazał się nie nastawiać na
      100% i na różowo pokoju nie malować ani rodzinie nie rozpowiadać. Kiedy w 26 tc
      powiedział, że to dziewczynka na 100% to spytałam wprost, czy można poinformować
      rodzinę. Potwierdził, że tak, bo nie ma wątpliwości. No i my dopiero wtedy
      zaczęliśmy myśleć o kupnie tych elementów, które od płci są zależne no i dopiero
      wtedy powiedzieliśmy rodzinie i znajomym.
      Ale pewnie Ty miałaś więcej szczęścia, bo dr Koźma wyraźnie podkreślał, że jak
      nie jest pewien to nie mówi - i nie chodzi o to, że coś się może zmienić tylko o
      to, że nie zawsze wszystko dokładnie widać.
      Przy następnej wizycie spytaj czy możesz pomalować pokój na różowo - jak
      potwierdzi, że tak, możesz być spokojna :-)
      • yankowska Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 25.02.10, 10:31
        Dr pokazał mi 3 jasne kreseczki, mówiąc, że z tego najprawdopodobniej będzie
        kobiecy srom, hi, hi, hi.
        Dziwne, że kiedy krzyknęłam, ;;O, to będzie dziewczynka", dr powiedział:,,Niech
        się pani nie nastawia".
        A piszecie, że to się nie zmieni, więc skąd brak tego ostatecznego stwierdzenia,
        skoro widać jak na dłoni?
        • mama-emilki OT... 25.02.10, 11:18
          Dziewczyny, ile teraz kosztuje wizyta u doktora Koźmy?
          • greene3 Re: OT... 25.02.10, 18:41
            130 zł niezależnie od tego, co w czasie wizyty jest wykonywane - za każdym razem
            USG, przynajmniej raz w roku cytologia też w tej cenie.
            Przynajmniej ja tak płacę - mam nadzieję, że każdy płaci tyle samo.

            A skoro już w tym wątku pojawił się opis zwyczajów dra Koźmy to mam pytanie -
            czy któraś z Was wie jak wygląda jego udział w porodzie? Czy on sugeruje swój
            udział w porodzie za dodatkową opłatą czy niekoniecznie? Ponieważ nam nie zależy
            specjalnie, aby był i nie chcemy za to dopłacać, ale nie bardzo wiem jak się
            zachować jak będzie to sugerował. No, ale może nie ma takich zwyczajów. Wiecie
            coś na ten temat?
            • mama-emilki Re: OT... 25.02.10, 19:51
              Wiesz co, jak ja prowadziłam u Niego ciążę,to nie miałam takiej potrzeby, tzn.
              nie rozpoczynałam tego tematu. On również nic takiego nie sugerował, ani o to
              nie pytał. Mam natomiast koleżankę, która opłaciła Jego obecność przy porodzie,
              mimo, że nie był Jej lekarzem prowadzącym. Więc ogólnie to istnieje taka
              możliwość :-)

              I dziękuję za odp. Troszkę mu się podrożało od 2007 ;-)
              • greene3 Re: OT... 25.02.10, 20:28
                no troszkę się podrożało - chodzę do dr Koźmy od 3 lat i mam za sobą cztery
                podwyżki :-( niefajnie, ale bardzo jestem z niego zadowolona, więc nie narzekam

                A wiesz ile Twoja koleżanka płaciła za obecność Koźmy przy porodzie i na jakich
                to było warunkach no i czy była zadowolona ze swojej decyzji.
                Jak nie rozmawiałaś z nią tak szczegółowo to byłabym wdzięczna gdyby zgodziła
                się napisać kilka słów tutaj lub do mnie na maila gazetowego.
                • mama-emilki Re: OT... 25.02.10, 21:13
                  Niom, jak chodziłam w 2006/07 to płaciłam 80 zł..ufff..

                  A z koleżanką będę widziała się najprawdopodobniej w poniedziałek, więc zapytam
                  jak to się wszystko odbywało. Wiem, że była bardzo zadowolona i nawet (co mnie
                  zdziwiło niezmiernie, jak na ten szpital) udało jej się urodzić bez nacięcia. Z
                  tym, że nie wiem, czy większa to zasługa położnej, czy lekarza :-)
            • elkam80 Re: OT... 26.02.10, 15:07
              Też tyle płaciłam. I w czasie ciąży i już po. Po prostu wszystko jest w cenie
              wizyty.
              Co do udziału przy porodzie - jest możliwe (za opłatą;) ), ale jak ja
              rozmawiałam z dr, to nie narzucał, a wręcz przeciwnie, powiedział, że jeśli już
              kogoś bym chciała, to radzi położną, bierze mniej a i tak, jak to ujął "lekarz
              przy prawidłowym porodzie nie jest do niczego potrzebny, no chyba że do
              przepisania leków". Poza tym, mówił, że nawet położnej nie trzeba bo wszystkie
              są ok (nie potrafił doradzić konkretnej - fakt, nie nalegaliśmy). Nie
              zdecydowaliśmy się na nikogo - w sumie nie żałuję. Szczęśliwym trafem trafiłam
              do szpitala na jego dyżurze;) - a przyszłam tylko na ktg:P Niestety, synek nie
              był chętny przywitać doktora osobiście - poczekał do następnego dnia;P
        • greene3 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 25.02.10, 18:37
          No chodzi o to, że trzy kreseczki, które widać, mogą - gdy będą większe -
          wyglądać jak srom a może okazać się, że tak maleńki obraz jednak przy kolejnych
          wizytach okaże się męskimi genitaliami. I nie dlatego, że coś się zmieni, ale
          dlatego, że sama przyznaj - trzy kreseczki to tylko trzy kreseczki - jak srom
          będzie widoczny wyraźniej to dr na pewno powie Ci to dokładnie.
          Uzbrój się w cierpliwość po prostu :-) W końcu czy to dla Ciebie aż taka różnica??
          • elkam80 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 26.02.10, 15:10
            Poza tym, jakby nie było, to jeszcze wczesny etap, podejrzewam że dr nie chce
            brać odpowiedzialności, że powiedział że będzie x a wyszedł y. Później będzie,
            że "baran bo się nie zna". No a wystarczą bardziej lub mniej przerośnięte
            genitalia i już pomyłka możliwa.
            • yankowska Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 27.02.10, 18:23
              oto, co znalazłam:"dziewczynke rozpoznaje sie wtedy jak widac
              wargi sromowe (trzy kreseczki)a nie jak nie widac siusiaka,a dobry lekarz powinien
              zjesc swoj dyplom jesli po urodzeniu okaze sie ze plec jest inna"
              • elkam80 Re: doświadczenie lekarza, sprzęt do usg a płeć 27.02.10, 21:34
                Zdarza się, że np. łechtaczka jest na tyle przerośnięta, że można to na jakimś
                tam etapie pomylić z chłopcem (wtedy bierze się pod uwagę kąt nachylenia czy coś
                tam). Choć fakt, jeśli lekarz ma wprawę to pewnie wie jak to rozróżnić. Nie mnie
                w to wnikać;)
Pełna wersja