renepoznan
22.02.10, 16:14
którzy - jak to regularni bandyci - wcześniej nas napadli i pobili i ograbili.
Niestety bili się też w naszym domu i chcąc nie chcąc też oberwaliśmy przy
tych ich gangsterskich rozrachunkach.
Jutro będzie rocznica jednego z epizodów tych bandyckich rozrachunków czyli
tzw "Wyzwolenie Poznania"
A wiecie co najśmieszniejsze?
Że my tu się kłócimy i zastanawiamy który bandyta był gorszy i któremu
jesteśmy coś winni.
Żadnemu nie jesteśmy nic winni. Obaj mieli nas w głębokim poważaniu i tak
powinniśmy traktować ich.
Dać im co człowieczeństwo i sumienie dyktuje i najlepiej kazać by wszelkie
wątpliwości który z nich był zbrodniarzem a który świętym sami sobie
wyjaśniali. Bo tak naprawdę co nas to obchodzi.
A my tu się gorączkujemy i dyskutujemy. Po co? Co nas obchodzi, ze jedni
zbrodniarze zostali potraktowani tak samo jak oni traktowali drugich.
Nie nasza sprawa.
Nas powinno obchodzić jedynie to co nasze - np barbarzyńskie zniszczenie
naszego miasta.