Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca

23.02.10, 22:22
jeśli poddali się bo skapitulowali, to przecież byli jeńcami wojennymi
(kriegesgefangen)?! Byli zamordowani !
    • tetradrachma Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca 23.02.10, 22:55
      Przecież prosi o krzyż, taki chrześcijański symbol śmiercie, a nie o
      Rittenkreutz mit Eichenlaub und...
      • von_seydlitz To była zbrodnia wojenna, na wrogu, ale zawsze.... 24.02.10, 08:03
        Taki pamiątkowy napis, pozbawiony pochwały najeźdźcy i okupanta, a
        przypominający historyczne fakty powinien być postawiony. Trzeba umieć honorować
        wszystkie ofiary konfliktu, bo "po bitwie są tylko ludzie"....

        Wszelkie nekropolie powinny być uszanowane, niedozwolone są tylko te elementy,
        które są narzędziem propagandy lub manipulacji, czy fałszujące wydarzenia
        historyczne.
        • von_seydlitz Było różnie, upamiętnic należy wszystkie zbrodnie 24.02.10, 08:08
          Mało jest tablic zarówno świadczących o bestialstwie Niemców, poza "głównymi" i
          znanymi, można też upamiętnić inne sytuacje gdy "ludzie ludziom" gotowali różny los.

          I akurat armie państw totalitarnych - nie wybielałbym tak bardzo Armii
          Czerwonej. Byli okrutni i dla innych i dla siebie. Katyń sobie sami "wymyślili",
          więc bez takiego kontr-rewanżyzmu proszę.
          • allegrocostuniegro Re: Było różnie, upamiętnic należy wszystkie zbr 25.02.10, 17:15
            KOREKTA: Nie "bestialstwo Niemców, tylko "bestialstwo faszystów". inaczej robimy
            dokładnie to samo co ci, którzy mówią i piszą o "polskich obozach
            koncentracyjnych". Niby każdy wie o co chodzi, ale jednak trzymajmy się faktów.
        • Gość: Zed A kogo tu honorować? IP: 193.169.148.* 24.02.10, 14:52
          Co to za pomysły, żeby wrogom stawiać jakieś pomniki czy tablice.
          Naziści sami dawali przykład jak się rozprawiać z wrogiem, nawet nie
          tyle z wrogiem, bo mordowali i żołnierzy i niewinnych cywili. Ja bym
          im żadnych tablic czy pomników nie stawiał. I tak mieli szczęście,
          że byli rozstrzelani, to dla żołnierza jest i tak honorowa śmierć, a
          nie spaleni żywcem, zagazowani, powieszeni czy też zagłodzeni. Albo
          inne ciekawe formy mordowania, mój dziadek podczas przymusowej pracy
          w fabryce amunicji codziennie doświadczał czegoś takiego jak
          profilaktyczna egzekucja. Na koniec dnia kilku najsłabszych
          delikwentów, którzy nie nadawali się już do dalszej pracy było po
          prostu rozstrzeliwanych. Na szczęście przeżył, ale nigdy aż do
          śmierci nie mógł tego zapomnieć i wybaczyć.
        • allegrocostuniegro Niedozwolony jest faszyzm,nazizm,komunizm... 25.02.10, 17:13
          ...podżeganie do nienawiści na tle rasowym, etnicznym, religijnym i
          światopoglądowym. Jak Niemiec chce krzyż postawić, to dlaczego i w imię czego
          lub kogoś takiego chrześcijańskiego krzyża nie wolno postawić? Chyba nie chce
          tam hakenkrojca postawić ani glapy?
          Przecież na Kaszubach, Śląsku i Podkarpaciu są groby niemieckie, ba czasem jest
          ich więcej niż polskich. Komu to przeszkadza? Mój przedmówca ma rację.
    • anders76 Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca 23.02.10, 23:44
      Niech postawi krzyz swojemu ojcu, nikt mu nie zabroni. Ale on chce upamietnic
      okupanta, zrownac go z innymi ofiarami wojny. A to bedzie dopiero mozliwe jak
      stana krzyze wszystkich ofiar niemieckiej agresji. To Niemcy wprowadzili
      zasade rostrzeliwania rosyjskich komisarzy, rozstrzeliwania wbrew wszelkim
      zasadom, to Niemcy potrafili spalic zywcem polskich jencow wojennych na Wale
      Pomorskim, to Niemcy rozstrzeliwali publicznie cywilnych zakladnikow .
      Rosjanie odpowiedzieli rozstrzeliwaniem wszystkich SS. Taka byla ta wojna, na
      pohybel tym co ja zaczeli, a nie "ku pamieci".
      • wlodzimierz_nowak Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 24.02.10, 01:17
        Człowieku! Im chodzi o pochówek taki jak każdego innego człowieka, o krzyż
        chrześcijański, a nie bohaterski. Nie ma jak ekshumować zwłok, więc nie można
        ich wynieść na inny cmentarz. Choć wobec innych poległych Niemców i tak jestem
        zdania, że pamięć tamtej wojny należałoby uczcić chowając wygranych i
        przegranych na Cytadeli, a nie gdzie indziej.
        • lili_marleen Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 24.02.10, 07:22
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Człowieku!

          Nie przesadzaj. W chwili pisania tego postu on wylazł ze skóry człowieka. Mam
          nadzieję, że jak już go napisał, zadowolony z siebie kilka razy przeczytał i
          kliknął "wyślij" to wlazł w nią z powrotem.
        • www.nasznocnik.pl Re: Im chodzi o krzyż chrześcijański 24.02.10, 11:35
          No, właśnie - a co nasz Polak-katolik ma wspólnego z chrześcijaństwem?

          To jest jakaś dziwaczna, nacjonalistyczno-starostestamentowa sekta; ich motto to bynajmniej nie "miłujcie nieprzyjacioły swoje" tylko "oko za oko, ząb {a nawet dwa ;) za ząb"
      • lili_marleen Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 24.02.10, 07:14
        anders76 napisał:
        > to Niemcy potrafili spalic zywcem polskich jencow wojennych na Wale
        Pomorskim...

        I tu niewypał. Panie Księgowy Od Trupów i Ran Niezabliźnionych, tu się panu
        bilans nie domknie tak łatwo.

        Byłam ze dwa lata temu na Wale Pomorskim, we wsi Podgaje istotnie spalili się
        żywcem zamknieci tymczasowo w stodole wzięci do niewoli Kościuszkowcy tyle że wg
        ostatniej poprawionej, wolnej od zakłamanej komunistycznej maniery ubarwiania
        faktów wersji stodoła ta spłonęła podczas nagłego frontalnego ataku Rosjan na
        pozycje niemieckie od zabłąkanego pocisku zapalajacego.
        W Podgajach nie byłoby czasu na "zabawy" w krępowanie jeńców (drutem), zamykanie
        ich w stodole li tylko po to by ich tam żywcem spalić, tudzież jak na Cytadeli w
        użycie przeciw bezbronnym miotaczy ognia. Gdyby Niemcy chcieli ich rozwalić
        ustaliwiby jeden ze swoich szybkostrzelnych MG wobec zbitych w gromadę jeńców i
        byłoby po sprawie w ciagu minuty.

        Natomiast niedaleko od Podgajów jest miejscowość, która nazywa się dziś
        Lędyczek. Tam był obóz młodzieży z RAD-u, wzięty z marszu przez Sowietów i tam
        istotnie triumfatorzy rozwalili bez pardonu z broni maszynowej poddających się
        przerażonych 15 - 16 letnich chłopaczków.
        • es_zet_pe Spaleni w Żabikowie 24.02.10, 13:20
          Lili,
          Być może masz rację co do Podgaj i Lędyczka. Mamy jednak przykład bliższy - obóz
          karno-śledczy w Żabikowie pod Poznaniem, gdzie niemieccy strażnicy na odchodnym
          spalili więźniów niezdolnych do marszu żywcem w barakach. Te ofiary to nawet nie
          byli żołnierze...
          • lili_marleen Re: Spaleni w Żabikowie 24.02.10, 16:03
            es_zet_pe napisał:

            > gdzie niemieccy strażnicy na odchodnym
            > spalili więźniów niezdolnych do marszu żywcem w barakach.

            Oczekujesz teraz ode mnie obrony tych zbrodniarzy?

            Nie rozumiem tej logiki przykrywania prawdy o jednej zbrodni inna zbrodnią i
            licytacji, która z tych zbrodni była okropniejsza.

            Kilka tematów, które pojawiły się na tym forum z okazji rocznicy upadku Cytadeli
            dotyczy upamiętnienia miejsca każni bezbronnych jeńców zabitych właśnie w
            okolicach 23 lutego 1945. Czy ja wszystkim moim oponentom odbieram prawo
            zakładania podobnych tematów w rocznicę np tej zbrodni w Żabikowie?
            Tymczasem zamiast wyłożyć tu swoje racje przeciwnicy postawienia krzyża na
            domniemanej mogile zabitych Niemców przytaczają tu kolumny nieprawości jakich
            dopuścili się Niemcy od Wołgi po Obrę na przestrzeni trwania całej II WŚ i
            jeszcze każą mi się z nich tłumaczyć.

            Zbrodnia jest zbrodnią, zabity jeniec, zgwałcona i zamordowana siostra
            Czerwonego Krzyża to ofiary tej wojny i to niezaleznie gdzie są zakopane.
            Przecież nikt nie żąda upamiętnienia miejsca śmierci Greisera - osądzonego i
            straconego zbrodniarza, chociaż to miejsce też jest na mapie Cytadeli.
            • es_zet_pe Re: Spaleni w Żabikowie 24.02.10, 16:36
              Przypominanie o ogromie nieprawości jakich się dopuścili Niemcy od Wołgi do Odry
              jest tu konieczne. Żeby był zachowany kontekst tego, o czym mówimy.

              Nie odbierasz nikomu prawa do mówienia o ofiarach Żabikowa, ale sama mnożysz
              tematy o spalonych niemieckich jeńcach, rozdmuchując sprawę do rozmiarów na
              które ona nie zasługuje i wyrywając ją z całościowego kontekstu.

              Nie zgadzam się też z drugim fragmentem Twojego zdania.

              Brat mojej babci był więźniem Buchenwaldu (za udział w powstaniu wielkopolskim).
              Kilkanaście dni przed wyzwoleniem obozu, został skierowany do kolumny która była
              ewakuowana pod strażą SS. Po drodze SS-mani dobijali tych więźniów, którzy nie
              mogli iść dalej. Nagle nadjechały amerykańskie czołgi, SS-mani uciekli do
              pobliskiego lasku. Więźniowie (ci co mieli jeszcze siły) razem z Amerykanami
              otoczyli lasek i wszystkich SS-manów zabili, nikogo nie odesłano do obozu
              jenieckiego ani do aresztu dla późniejszego osądzenia. Tak, zabito ich, nie
              brano do niewoli. Uważasz, że są też ofiarami wojny takimi jak wszystkie inne ?
              • lili_marleen Re: Spaleni w Żabikowie 24.02.10, 16:43
                es_zet_pe napisał:

                > Uważasz, że są też ofiarami wojny takimi jak wszystkie inne ?

                Nie jak wszystkie inne, ale ofiarami, bo poddających się jeńców się nie zabija.
                Dla mnie to jest oczywiste - a dla Ciebie?
                • Gość: Toni Re: Spaleni w Żabikowie IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 24.02.10, 17:44
                  Po pierwsze wstydz sie uzywac nicka "lili marleen".
                  Poza tym wojna to nie gra komputerowa i jak przeciwnik, ktoremu nie
                  udalo sie jeszcze mnie zabic a pozabijal moich najblizszych "sie
                  poddaje" w sytuacji bez wyjscia to nie uscisne mu dloni gratulujac
                  dobrej gry tylko zatluke jak wscieklego psa i spale truchlo coby
                  sladu na ziemi po czyms takim nie zostalo. Tak jak to zrobiono z
                  czolowymi hitlerowcami po procesie norymberskim. To tez
                  byli "ludzie" wiec moze chociaz jakas tabliczka chocby dla Goringa ?
                  • Gość: panzerfaust Re: wstydz sie uzywac nicka "lili marleen" IP: *.icpnet.pl 25.02.10, 00:18
                    Sam się wstydź - swojej ignorancji; najwyraźniej "Lili Marleen" pomyliło ci się z "Deutschland, Deutschland uber alles"...


                    "Piosenka w wersji niemieckiej była słuchana chętnie także wśród żołnierzy alianckich, a wkrótce została nagrana w wersji anglojęzycznej.
                    W wersji angielskiej była popularna wśród aliantów głównie Amerykanów i Anglików.
                    Śpiewano ją więc po obu stronach frontu, tak jak w czasie pierwszej wojny światowej przebój Marianna"


                    pl.wikipedia.org/wiki/Lili_Marleen_(utwór)
                  • sardoniczny Re: Spaleni w Żabikowie 25.02.10, 07:34
                    Gość portalu: Toni napisał(a):
                    zatluke jak wscieklego psa i spale truchlo coby
                    sladu na ziemi po czyms takim nie zostalo. Tak jak to zrobiono z
                    czolowymi hitlerowcami po procesie norymberskim.


                    Z tego co wiem po procesie w Norymberdze nikogo nie zatłuczono. Pomyliłeś chyba
                    z procesami w Moskwie.

        • Gość: g Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 15:29
          po tym co Rosjanie widzieli u siebie nie dziwię się wcale, że nie traktowali
          Niemców jak ludzi
      • Gość: dana Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 07:57
        anders76: 76 to twoj rok urodzenia? masz prawo rozstrzygac, komu sie krzyz
        nalezy, a komu nie? nie czytales w artykule, o co prosi general? chodzi o pamiec
        zaduszna, a nie o gloryfikacje "hitlerowcow".
        kurde, ci internetowi madrale na forum to bol w dupie. pisanie glupot nie boli, co?
        • Gość: anders76 Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 24.02.10, 14:03
          Hej dana !
          Nie , to nie moj rok urodzeni, ja jeszcze wojne pamietam, pamietam wycie
          "stukasow" z zapalem bombardujacych i ostrzeliwujacych uciekakacych z plonacej
          wioski ludzi. Ja tam uciekalem.
          Nikt synowi nie broni wspominac ojca, napisalem, krzyz z "Ukochanemu ojcu
          pamietajacy syn" moze sobie stawiac.
          Ale jemu nie chodzi o to, przeczytaj ponownie,
          "Od lat staramy się o to, by postawić tu krzyż i tablicę upamiętniającą to
          zdarzenie
          . To nie ma być pomnik bohaterów, to ma być znak pamięci o
          ludziach, którzy zostali zamordowani po kapitulacji i o których losach od
          tamtego momentu rodziny nic nie wiedzą."
          "Kombatanci niemieccy" to dla mnie niedobici agresorzy ktorzy wyznaczyli
          standarty tej wojny zgodnie z zaleceniami "furera", badzcie twardzi, badzcie
          brutalni, badzcie bezwgledni" itp, itd.
          Jeszcze w lutym 1945 czekajacy na cudowna bron, majaca im dac zwyciestwo czyli
          zgladzic reszte Europy. Poddali sie dopiero, jak im grozilo spalenie w
          kazamatach cytadeli.
          Syn nie wspomina w jakiej formacji tato sluzyli, tylko podaje jego range.
          Przypuszczam, ze to bylo SS a tych rozwalano na miejscu w imie odwetu za ich
          poprzednie czyny. Pozniej Alianci orzekli ta formacje jako zbrodnicza.
          Forumowiczowi piszacemu o zapaleniu stodolu przez przypadkowy pocisk rosyjski
          chcialbym zwrocic uwage, ze taki pocisk nie zabija wszystkich i wiekszosc by z
          plonacego budynku uciekla, to byla tylko stodola, gdyby uciekac mogli. Zaden z
          nich jednak nie uciekl.
          Wspomniani "przerazeni mlodzi" z obozu mlodziezowego to byli najczesciej
          najbardziej fanatyczni zwolennicy "furera", przekonali sie o tym bolesnie na
          wlasnej skorze Amerykanie na froncie zachodnim.
          Tyle, ze tam przy spotkaniu tej "mlodziezy" wzywano na pomoc lotnictwo albo
          artylerie. Skutek byl ten sam, masakra wszystkich bez roznicy. Naturalnie, nie
          znam szczegolow tego wydarzenia.
          Kolejnemu forumowiczowi przyznam, ze jak spotykam bestie to wychodzi ze mnie
          bestia. I chyba nie tylko ze mnie , po konfrontacji z niemieckimi zbrodniami na
          wszystkich frontach przez czas pewien "nie brano jencow".
          Temu panu nie chodzi o "pamiec zaduszna", takich pamieci mamy sami w Polsce pod
          dostatkiem. A od traktowania agresora na prawach ofiary to wara i jemu i innym
          niedobitkom. Jakikolwiek slad pamieci niemieckich agresorow na Cytadeli to
          zniewaga lezacych tam zolnierzy, ktorzy zgineli w naszej obronie.
          • Gość: m.o.p. Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.net 25.02.10, 08:19
            Syn nie wspomina w jakiej formacji tato sluzyli, tylko podaje
            jego range. Przypuszczam, ze to bylo SS

            Przypuszczenia, domysły niepełna wiedza: ze smutkiem patrzę czasami
            na waszą ignorancję i wiedzę opartą na historiografii minionego
            okresu.
            Wystarczy poszukać: ojciec Generała: major Eberhard v. Senden, był
            dowódcą 312. Batalionu Ochrony Terytorialnej (Landesschutzen
            Battailon 312.), ranny 20.02.1945, zginął w tzw. bunkrze sanitarnym
            trzy dni później.
      • leszekes Myśmy nie byli wcale lepsi w przeszłości 24.02.10, 11:29
        Nie przypisujmy sobie cech, których nie mamy. Okupant był i po naszym
        zwycięstwie się zdematerializował? Nie. Ci ludzie zostali zamordowani
        przez Rosjan przy milczącej aprobacie Polaków. Symboliczny krzyż to
        niewiele za to milczenie a i miły Bogu, jak myślę.

        anders76 napisał:

        > Niech postawi krzyz swojemu ojcu, nikt mu nie zabroni. Ale on chce
        upamietnic
        > okupanta, zrownac go z innymi ofiarami wojny. A to bedzie dopiero
        mozliwe jak
        > stana krzyze wszystkich ofiar niemieckiej agresji. To Niemcy
        wprowadzili
        > zasade rostrzeliwania rosyjskich komisarzy, rozstrzeliwania wbrew
        wszelkim
        > zasadom, to Niemcy potrafili spalic zywcem polskich jencow
        wojennych na Wale
        > Pomorskim, to Niemcy rozstrzeliwali publicznie cywilnych
        zakladnikow .
        > Rosjanie odpowiedzieli rozstrzeliwaniem wszystkich SS. Taka byla ta
        wojna, na
        > pohybel tym co ja zaczeli, a nie "ku pamieci".
        • Gość: Anders76 Re: Myśmy nie byli wcale lepsi w przeszłości IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 24.02.10, 17:55
          Ale temu synkowi nie chodzi o symboliczny krzyz, wczytaj sie w
          temat, tablica upamietniajaca "to wydarzenie", Jak juz wystawia
          tablice upamietniajace popelnione przez siebie "wydarzenia" w calej
          Europie to mozemy wrocic do sprawy.
          Na Cytadeli krzyzy nie brakuje, takze dla ofiar bezimennych, jest
          gdzie sie pomodlic.
          Jeszcze drobiazg, SS-ow, szczegolnie oficerow wysokiej rangi
          osobiscie do ludzi nie zaliczam. Tepiono ich jak wsciekle psy, bo
          takie psy swoim postepowaniem przyponinali. Rozstrzelasno ich
          dokladnie zgodnie ze standartami, ktore oni sami zaczeli stosowac po
          rozpoczeciu wojny. To nie bylo morderstwo, to byla eliminacja
          niemieckiej zarazy w faszystowskiej wersji, eliminacja ludobojcow.
          • leszekes Myślę, że zagalopowałeś się kolego 24.02.10, 20:13
            To nie jest tak jak piszesz. Tych ludzi ZAMORDOWANO. Nie ważne dlaczego
            i za co. ZAMORDOWANO. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową. Wystarczy,
            że między nimi był jeden niewinny a tablica już się należy.
            A standardy o których piszesz to bzdura dla głupców. Na każdej wojnie
            popełnia się przestępstwa i robią to zawsze obie strony. To są
            standardy.
            • anders76 Re: Myślę, że zagalopowałeś się kolego 25.02.10, 03:48
              Standarty ? Obozy koncentracyjne, rozstrzeliwanie cywilnych wiezniow z lapanki,
              zaglodzenie rosyjskich jencow, wysiedlanie na Zamojsczyznie, dopalanie i
              rabowanie popowstanczej Warszawy, rozpoczecie bombardowan miast jako terroru,
              atakowanie z powietrza kolumn cywilnych uchodzcow, poczytaj cos wiecej niz
              komiksy to znajdziesz wiecej. To sa standarty typowo niemiecke, gdyby je
              przyjeto przez aliantow to w dzisiejszych Niemczech bylaby pustynia.
              To nie bylo morderstwo w cywilnym znaczeniu, to bylo wyeliminowanie,
              zniszczenie hitlerowskich besti, najwiekszego plugawstwa i zorganizowanego
              bandytyzmu tamtego stulecia.
              • sardoniczny Re: Myślę, że zagalopowałeś się kolego 25.02.10, 07:27
                Twoje zaślepienie odbiera Ci rozum, nie pierwszy raz zresztą. Powyżej już
                wygłupiłeś się z tymi Podgajami. Uciec z płonącej od przypadkowego strzału
                stodoły? Dobre. Zwłaszcza, że jako jeniec jesteś skrępowany drutem. Nawet
                historiografia peerelowska przyznaje z oburzeniem, że znalezione zwęglone zwłoki
                były związane.

                Obozy koncentracyjne, rozstrzeliwanie cywilów, głodzenie jeńców, wysiedlania -
                to standardy typowo niemieckie? Sam otrząśnij się komiksowej literatury
                Przymanowskiego i jego kolegów. Pierwsze obozy koncentracyjne, wywózki,
                głodzenie wynaleźli Anglicy gdy pacyfikowali ludność ( białą i kolorową) podczas
                wojny z Burami na pocz. XX w.
                wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Pierwsze-obozy-koncentracyjne,wid,6564589,wiadomosc.html?ticaid=19b47
                Można by rzec jest to standard "europejski". Rosjanie też wywozili,
                głodzili,rabowali, rozstrzeliwali - nie tylko Polaków w Katyniu.

                Ten standard zresztą na serio rozważano pod koniec wojny by zastosować w
                pokonanych Niemczech. I to rozważali to zachodni alianci - niejaki Plan
                Morgenthau - poszukaj w google.

                Wojna przyjacielu, jednako okalecza umysły i degeneruje standardy. Jako człowiek
                z doświadczeniem życiowym powinieneś to wiedzieć lepiej ode mnie. Ale Ty
                najwyraźniej tych faktów nie przyjmujesz do wiadomości, wolisz wersję
                peerelowską bo widocznie odpowiada Twoim standardom.

                • Gość: anders76 Re: Myślę, że zagalopowałeś się kolego IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 25.02.10, 14:13
                  Hej sardoniczny !

                  No to juz zupelnie nie rozumiem co Ci chodzi.
                  Od kiedy jencow wojennych wiaze sie drutem ? (dokladniej rzecz biorac byl to
                  drut kolczasty). Tak Niemcy szykowali ofiary do likwidacji. Ciekaw jestem jaki
                  to byl zbieg okolicznosci, wiezniowie zamknieci, skrepowani kolczastym drutem w
                  latwopalnym pomieszczeniu i zblakany rosyjski pocisk zapalajacy ?
                  Ja wiem, ze brutalnosc gatunku homosapiens nie ma ograniczen. Jednak nie
                  wszystkie strony walczace w IIWS stosowaly te same standarty postepowania. Jakos
                  nie slyszalem o skargach Niemcow na takie postepowanie z nimi jak oni
                  postepowali z ludzmi w napadnietych krajach. Zaczelo sie juz o 04.45 ,
                  01.09.1945 od zbombardowania cywilnego miasteczka, w pierwszej kolejnosci
                  szpitala oznakowanego czerwonym krzyzem na dachu. Technicznie taki krzyz b.
                  dobrze zgrywa sie z celownikiem bombowym, dlaczego tego wiec nie wykorzystac ?
                  Ja sie nie musze otrzasac z literatury, sam pamietam malo ale wystarczajaco, a z
                  przezyc mojej rodziny otrzasnac sie nie moge, sa zbyt tragiczne.
                  Naturalnie Niemcy znali juz jakies wzory obozow koncentracyjnych zapozyczone z
                  poprzednich konfliktow, nie musieli jednak ani ich w swojej wojnie stosowac ani
                  tak sumiennie i pracowicie rozwijac jak to zrobili.
                  Wiem , ze wojna okalecza umysly. Ale kaleczy je ten kto wojne zaczal i tak mocno
                  jak sam ta wojne prowadzi.
                  W czasie I WS zestrzeleni piloci niemieccy byli podejmowani kolacja przez
                  pilotow alianckich, w czasie IIWS piloci niemieccy zestrzeliwali pilotow
                  alianckich ratujacych sie na spadochronach, mordowano takze pilotow juz na ziemi.
                  Chyba jednak brakuje Ci znajomosci faktow, nie literatury mniej lub bardziej
                  beletrystycznej. Wlasnych wnioskow, nie papki przesaczonej kolejnymi ideologiami.
                  A co z kolei robili Rosjanie to osobny temat, nie teraz i nie w tym watku.
    • Gość: gosc portalu. Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 08:23
      nie mozna tak robic i czcic zbrodniarzy i mordercow gdyby hitler zwyciezył top z
      polakami .....................koniec
      • Gość: gosc portalu. Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 07:31
        nie mozna czcic zbordniarzy i hitlerwskich ludobojcow krzyzami pamiatkami a ja
        wam powiaDAM ktokolwiek nienawidzi brata swego jest morderca kazdy niemiec
        bioracy udzał w wojnie jest katem morderca i ludobojca zbrodniarzem z tym sie
        pogopdzcie katom lezacym w polskiej ziemi nie pomoga tzadne krzyze bo noe
        uznawali symbolu milosci do blizniego . precz z czczeniem ich pamieci.
    • rycerskipiotr Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca 24.02.10, 09:27

      Piotr Bojarski, redaktor, od kilku już lat zabiega o to, by pamiętać
      o Niemcach. I to tylko z dobrej, ludzkiej, humanistycznej strony.

      Tak pisze w tym roku, tak pisał przed rokiem, przed dwoma nie
      inaczej. Ta mantra trwa już kilka lat.

      Za rok znów napisze, przed 23 lutego, że my Europjeczycy winniśmy
      dać szansę, by syn hitlerowskiego oficera miał szansę złożyć kwiaty
      na symbolicznym grobie ojca.

      Red. Piotr Bojarski swym pisaniem potwierdza tezę, że młodzi
      dziennikarze w swym prawicowym nastawieniu chcieliby, jak za czasów
      totalitaryzmów, zmusić weteranów i kombatantów II wojny światowej do
      swego punktu widzenia. Teraz piórem, później może siłą.

      Spod wątłego płaszczyka humanizmu red. Bojarskiego wyziera coś
      innego: niechęć do Rosjan (nigdy nie napisał o nich dobrego słowa),
      skłonność do narzucenia swego punktu widzenia innym. Władzom miasta,
      kombatantom, młodemu pokoleniu.

      To tylko tyle i aż tyle.

      Czekam na ciepłe słowa Pana Bojarskiego o Rosjanach, o ich
      wyzwoleńczej misji w Polsce.



      • es_zet_pe W pierwszej kolejności należy zadbać o 24.02.10, 09:54
        W pierwszej kolejności należy zadbać o groby i pomniki ofiar terroru
        niemieckiego w Poznaniu i okolicy. Dlaczego "Wyborcza" nie przypomina, że mamy
        własny podpoznański Katyń w lasach Zakrzewa, Palędzia i Dąbrówki, gdzie Niemcy
        rozstrzelali setki poznaniaków?
        Tam powinny się odbywać ogólnopolskie uroczystości, tymczasem pamiętają o tych
        mogiłach tylko miejscowi mieszkańcy.
        Tzw. Cmentarz Bohaterów na stokach Cytadeli sprawia żałosne wrażenie, jest na
        miarę wczesnego Gomułki. Pomniki rozstrzelanych nad Rusałką są
        Sam na miarę swoich możliwości (a jestem czlowiekiem pracującym i nie mam zbyt
        wiele czasu) staram się dbać o te groby, odwiedzać je, sprzątnąć liście i
        zapalić znicze, pisałem też do władz miasta i do Przewoźnika.
    • kingusia711 Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 24.02.10, 09:53
      Nazwijmy to cudownym ozdrowieniem!
    • tetradrachma rozumiem racje tych, co są przeciw, ale 24.02.10, 10:15
      na Boga, minęło 65 lat więc, jeśli wybaczyć trudno, to okażmy litość i,
      jak powiedziałby poeta....."z lekką domieszką pogardy" !
      • Gość: Poznańczyk Dlaczego brak dokumentacji wojennej ? IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 10:57
        Rozumiem racje tych, co są przeciw. Hitlerowcy przegrali, więc się
        poddali i dlatego zasługują na pamięć ? Rację mają internauci
        pytający dlaczego dotąd brak opracowań dot. wszystkich miejsc kaźni
        w Poznaniu i okolicy, bezimiennych mogił Polaków, imiennych list
        mordowanych w Poznaniu, Żabikowie itd, losów wysiedlonych ze swoich
        domów przez obóz na Głównej. Czym od 65 lat zajmowali się naukowcy
        etc ?!
        • tetradrachma Re: Dlaczego brak dokumentacji wojennej ? 24.02.10, 11:13
          dlaczego brak dokumentacji ? Bo potrafimy tylko gadać.
    • leszekes Każdemu człowiekowi grób się należy 24.02.10, 11:20
      Po śmierci nie jest już wrogiem niczyim
    • otec1 O jakim pojednaniu on mówi 24.02.10, 11:49
      Nigdy takiego pojednania nie będzie i nigdy Niemcy nie będą bratnim
      krajem dla Polski. Może za kilkaset lat. Mimo, że II WŚ ja sam nie
      pamiętam, ale mam lub miałem w rodzinie mnóstwo osób, które
      ucierpiały z ręki nazistów, przebywały w obozach pracy przymusowej
      lub koncentracyjnych, niektórzy przeżyli inni nie. I pomimo, że
      doskonale znam język niemiecki i mam tam dużo znajomych to nigdy
      Polak z Niemcem do końca się nie pojednają. Sami Niemcy też są sobie
      winni, bo często dają dowody na to kim dla nich jest Polak. Przoduje
      w tym chyba Bawaria, tamtejsi bauerzy nadal chętnie by chyba
      widzieli Polaków w roli darmowej siły roboczej w gospodarstwie.
    • czerwonylech Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca 24.02.10, 13:12
      Pieknie! Tylko ze cmentarz na Cytadeli jest Cmentarzem Bohaterów,a
      nie cmentarzem hitlerowcow i esesmanów! Genertałowi rozstrzelano
      ojca ns Cytadeli? Gen. zapomnial,że niemieccy Uebermensche
      rozstrzeliwali miliony i miliony szły do komór i krematoriów. Z
      pamięcią nie ma ani przyjaźni ani pojednania. Moze się jednać
      kler,ktory(niemiecki) błogosławił Hitlera i jego armie,jak Pius
      XII,moga sie jednac politykierzy. Ofiary sie nie jednają. Nawiasem
      mowiąc jestem jedną z nich,wiec niech były Uebermensch nie rznie
      głupa,jak to sie mowi.Cytadela w Poznaniu nie jest dla
      Uebermenschów.I jeszcze jedno,a bardzo mi to leży na sercu: od dawna
      p. Grobelny,prez. Poznanis,przemyśliwa.jakby tu,na
      prośbęNiemcow,Wybudowac na Cytadeli pomniczek z napisem będacym
      bezczelną prowokacją profaszystowską :"Niemieckim obrońcom
      Cytadeli",czyli hitlerowcom. Co tu jest grane? A projekt
      ten,dodam,podany był kiedyś do wiadomosci publicznej.Więc Niemcy
      byli w latach 1939-1945 obrońcami w Polsce?!
      • Gość: daniela Sz. Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 19:31
        Z wypowiedzi wnioskuje, ze jestes starszym, okaleczonym przez zycie
        czlowiekiem. Rozumiem Twoja gorycz i bol jaki zadala nam
        wojna,jednak nie podzielam agresji jezyka i tego co "bardzo lezy Ci
        na sercu". Jako 8 letnie dziecko stracilam 22.II.1945r Ojca,
        ktorego armia czerwona przymusowo wcielila do walk o Poznanska
        Cytadele. Smierc Ojca wywolala we mnie nienawisc do Niemcow i przez
        wiele lat do dzis nie moglam sie z tym pogodzic.
        Uczestnictwo w uroczystosciach 65 Rocznicy zakonczenia walk o
        Poznan, spotkania kombatantow z przedstawicielami Wladz
        Poznania,Konsulem Rosji w Poznaniu i niemieckim Generalem Bundeswery
        pozwala mi wyjasnic, ze General /syn zabitego w cytadeli niemca/ nie
        domagal sie stawiania pomnika pamieci dla zolnierzy niemieckich lecz
        prosil kombatantow, wladze miasta i mieszkancow Poznania o zgode na
        postawienie krzyza dla tych zolnierzy niemieckich, ktorzy zgineli w
        walkach, a ich ciala na zawsze zostaly w gruzach zburzonej
        cytadeli. Wyrazam poglad, ze jako osoba tragicznie pokrzywdzona
        wlasnie przez niemcow,ktorzy rozpetali II wojne swiatowa, w duchu
        wybaczenia i milosierdzia, dla kazdego, kto stracil swojego
        bliskiego rowniez dla nieprzyjaciela prosze Was drodzy Poznaniacy
        pozwolmy postawic krzyz w miejscu spoczynku niemieckich zolnierzy.
        • kiks4 Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 25.02.10, 17:29
          Gość portalu: daniela Sz. napisał(a):

          > Z wypowiedzi wnioskuje, ze jestes starszym, okaleczonym przez zycie
          > czlowiekiem. Rozumiem Twoja gorycz i bol jaki zadala nam
          > wojna,jednak nie podzielam agresji jezyka i tego co "bardzo lezy Ci
          > na sercu". Jako 8 letnie dziecko stracilam 22.II.1945r Ojca,

          Dzięki Danielo za twój wyważony post choć uważam, że mylisz się, uważając, że
          twój oponent jest starszym człowiekiem pokrzywdzonym przez Niemców w czasie wojny.
          Nie, ludzie którzy doznali krzywd, którzy pamiętają wojnę i którzy maja moralne
          prawo do głoszenia tu swoich sądów- ci ludzie wypowiadają je dokładnie tak jak Ty.
          To młodzi ludzie, drugie czy raczej już trzecie pokolenie nagle odkrywa w sobie
          pokłady nienawiści i potrzebę zemsty. I to jest dla mnie przerażające, bo ci
          młodzi ludzie powinni szukać wspólnego języka z młodymi Niemcami i w ramach
          zjednoczonej Europy budować wspólnie swoją przyszłość.
          • lili_marleen Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 25.02.10, 20:20
            kiks4 napisał:

            > ci młodzi ludzie powinni szukać wspólnego języka z młodymi Niemcami i w ramach
            zjednoczonej Europy budować wspólnie swoją przyszłość.


            Chyba mam odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie skąd u ludzi, którzy nie mogą
            pamiętać wojny takie pokłady nienawiści, uprzedzeń, stereotypów. To strach,
            strach przed nieznanym.

            Czy można być antysemitą w kraju bez Żydów? Mozna a wynika to paradoksalnie
            właśnie z owego braku Żydów. Przeważnie żaden współczesny Polak o uprzedzeniach
            antyżydowskich nie zna osobiście nikogo pochodzenia żydowskiego, nigdy nie był w
            Izraelu.
            Pewnie gdyby pomieszkał parę miesięcy w Hajfie albo w Nowym Jorku pośród
            żydowskiej diaspory zdziwiłby się, że to ludzie tacu sami a może nawet lepsi od
            nas.

            To samo dotyczy naszych niemcożerców. Zauważyłeś że na topikach jak ten nie
            wypowiada się nikt którego adres IP ma końcówkę "de". Jest jeden gościu z Bochum
            podpisujący się "x", który mimo, że jego ojciec był w kacecie ma pozytywny
            stosunek do tej nacji.
            Niestety mimo układu z Schengen, otwartych granic, mozliwości nieograniczonego
            podrózowania nasi "wojujący patrioci" nawet jak bywają w Niemczech to albo widzą
            świat przez okna pędzącego autostradą auta albo pracują czy mieszkają w polskich
            enklawach, bez możliwości bliższego kontaktu z rodzimymi tubylcami. Więcej oni
            nawet tego kontaktu nie pragną - bo swoje onieśmielenie nieco inną kulturą, może
            większym bogactwem maskują butą i wywyższaniem się, jak to niby te szkopy takie
            akuratne, a tu proszę - śmietnik przewrócony, metro brudne, pełno tych dziwnych
            Turków się pałęta i w ogóle nie da się tam mieszkać. A poza tym ten
            niezrozumiały chropowaty język - przecież za samo mówienie po niemiecku powinno
            się wieszać albo chociaż dawać w mordę.

            Podróże kształcą - zresztą chyba kiedyś już o tym mówiliśmy. Trzeba jeszcze
            kontaktów towarzyskich, gościny w domach - tych obcych i niezrozumiałych ludzi,
            przyjaźni. Ale do tego trzeba zainwestować w naukę języka, a z tym już gorzej.
            Po co się uczyć niemieckiego? Lepiej niech Niemcy się uczą polskiego - wszak ich
            dziadowie nas tu mordowali, palili żywcem i rozjeżdżali czołgami, to cos nam się
            przecież od nich należy, powinni się czuć winni i się chociaż tych kilku słow po
            polsku nauczyć. Steffen Möller się nauczył i zaraz przestał być traktowany u nas
            jak zbrodniarz - to reszta też może, no nie?
            • renepoznan Analiza z góry załozoną tezą. 25.02.10, 20:56
              Pojechałaś takimi uproszczeniami i schematami jakbym czytał jakąś propagandę o
              PO w piśmie PIS-owskim lub odwrotnie.
              Mało przekonująca - przekona tylko przekonanych.
              ;)
              • Gość: DaSk Miejsce pochówku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 21:28
                Piszę w tym miejscu by zachować chronologię.
                A może na początku warto zadać sobie pytanie czy we wskazywanym miejscu
                faktycznie leżą żołnierze niemieccy? Może warto poszukać powojennych zdjęć
                lotniczych Cytadeli z lat 1945 1956? Może rzuci to jakieś światło na daną sprawę?
                Bo jak mi się wydaje do tej pory wspomniane miejsce typowane jest tylko na
                podstawie wspomnień lub relacji ustnych.
                • renepoznan Re: Miejsce pochówku 25.02.10, 21:41
                  Z tego co wiem to prowadzone sondaże nie potwierdziły, iż tam są jakiekolwiek szczątki. Nie za bardzo wiadomo gdzie pochowano te szczątki Niemców z Cytadeli.
                  Z kolei większe badania są kosztowne. Nasi nie maja pieniędzy a i tez nie widzą sensu a Niemcy też nie pala się do tego.
                  Z całej tej dyskusji (nie chodzi o forumową) wynika, że Niemcom raczej chodzi o upamiętnienie swoich walczących żołnierzy pod pretekstem rzekomego groby w tym miejscu niż o oznaczenie grobu. Gdyby zależało im na tym ostatnim to logicznym byłoby wysupłanie pieniędzy na porządne odkrywki archeologiczne - bo tak to by można nazwać.
                  Nawiasem mówiąc. Ekshumacje Niemców z terenu Poznania i okolic prowadzone są od 1947r i szczątki te są przenoszone na Miłostowo. Więc robienie wrażenia, że to dopiero kwestia ostatnich lat jest fałszywe. Faktem jest, że wówczas nikt nad Niemcami się nie roztkliwiał. Ludzie za bardzo pamiętali.
                  • kiks4 z innej beczki 25.02.10, 23:08
                    Rene- zajrzyj na fotoforum, koleżanka czeka na odpowiedź
                    • renepoznan Re: z innej beczki 26.02.10, 15:31
                      Ta beczka to z zacierwem?


                      O kurczę. To nie nasz wątek. :(:(:(:(
                      • kiks4 Re: z innej beczki 26.02.10, 18:18
                        renepoznan napisał:

                        > Ta beczka to z zacierem?

                        No i sprawa się rypła :-((
                • Gość: poznanczyk II Re: Miejsce pochówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 22:17
                  A moze powolac komisje sejmowa z p. Wrobel i p. Kepa ? Bez
                  przesady,ludzie przeciez tam leza trupy,szacunek dla zwlok ,
                  niezaleznie czy ofiar czy oprawcow. Nie badzcie zwierzetami.
                  • renepoznan Re: Miejsce pochówku 27.02.10, 09:03
                    Gość portalu: poznanczyk II napisał(a):

                    > ludzie przeciez tam leza trupy,szacunek dla zwlok ,
                    > niezaleznie czy ofiar czy oprawcow. Nie badzcie zwierzetami.

                    Nie doczytałeś. Badania nie potwierdziły, że tam są te pochówki.
                    Nie wyzywaj ludzi od zwierzaków bo wystawiasz świadectwo sobie.
                    • Gość: poznanczyk II Re: Miejsce pochówku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 09:44
                      Przywolywanym cytatem dowiodles, ze jestes " i krytykiem i
                      eunuchem "w jednej osobie. Wilk zawsze pozostaje wilkiem .
                    • lili_marleen Re: Miejsce pochówku 27.02.10, 10:52
                      renepoznan napisał:

                      > Badania nie potwierdziły, że tam są te pochówki.

                      No i co z tego? To w takim razie gdzie one są? Być może nigdy się nie dowiemy
                      gdzie pogrzebano ciała spalonych żywcem Niemców. Znamy za to doskonale
                      lokalizację miejsca kaźni. Słyszałeś o symbolicznych grobach, Renee? Nie tylko
                      warszawskie ulice pełne są tablic upamiętniajacych miejsca rozstrzeliwań.

                      Nie wiem czegoś tak się przyczepił do konieczności odszukania corpora delicti.
                      Wystarczy sam fakt i pewność miejsca dokonania tej zbrodni wojennej.
                      • renepoznan Wreszcie szczerze. 27.02.10, 13:19
                        lili_marleen napisała:

                        > No i co z tego? To w takim razie gdzie one są? Być może nigdy się nie dowiemy
                        > gdzie pogrzebano ciała spalonych żywcem Niemców. Znamy za to doskonale
                        > lokalizację miejsca kaźni. Słyszałeś o symbolicznych grobach, Renee? Nie tylko
                        > warszawskie ulice pełne są tablic upamiętniajacych miejsca rozstrzeliwań.
                        >
                        > Nie wiem czegoś tak się przyczepił do konieczności odszukania corpora delicti.
                        > Wystarczy sam fakt i pewność miejsca dokonania tej zbrodni wojennej.
                        >
                        >

                        Czyli zaprzeczasz twierdzeniom kombatantów niemieckich, ze im chodzi tylko o
                        oznaczenie grobów ich towarzyszy.
                        Nie można było od razu napisać, że nic chodzi o groby a o tablice "ku czci" lub
                        "ku pamięci"?
                        Wreszcie Lili napisałaś prawdę. Cieszę się.
                        • lili_marleen Re: Wreszcie szczerze. 27.02.10, 13:59
                          renepoznan napisał:

                          > Czyli zaprzeczasz twierdzeniom kombatantów niemieckich...

                          Czy ja jestem cudem ocalałą siostrą Giselą by ważyć się na interpretacę
                          twierdzen kombatantów niemieckich?

                          Istnieje pojecie grobu symbolicznego - w ten sposób upamiętnia się te ofiary,
                          których ciał nie można odnaleźć. Na Trójpolu jest tablica z brazu poświęcona
                          pamieci zamordowanych przez Rosjan żołnierzy węgierskich, którzy mieli tam w
                          lutym 1945 swój lazaret. Słyszałeś by jacyś Węgrzy byli tam pochowani?

                          To co Węgrom mozna, a ich towarzyszom broni już nie?
                          • renepoznan Węgrom można i należy. 27.02.10, 14:20
                            Bo Węgrzy nas nie mordowali ani też nie okupowali. Byli tylko pół -
                            dobrowolnymi sojusznikami Niemców
                            Zbyt jednostronnie oceniasz sytuację.
                            • lili_marleen Re: Węgrom można i należy. 27.02.10, 14:36
                              renepoznan napisał:

                              > Bo Węgrzy nas nie mordowali ani też nie okupowali. Byli tylko pół-
                              > dobrowolnymi sojusznikami Niemców

                              Ale by posłużyć się przewrotnym argumentem z jednej z poprzednich dyskusji -
                              walcząc ramię w ramię z tymi obrzydliwymi Niemcami opóźniali postępy Armii
                              Czerwonej - co w efekcie pozwoliło tym ostatnim dłużej mordować i okupować
                              podbite narody.
                        • Gość: poznanczyk II Re: Wreszcie szczerze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 15:53
                          > do renepoznan i Lili Marlen<
                          uwazajcie, bo wywolacie III wojne swiatowa.
            • dziodu Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc 25.02.10, 21:27
              Przesadziłaś i to grubo - odwracasz kota ogonem. Większość postów (odrzucając
              te skrajnie debilne) traktowała o stosunku do TYCH NIEMCÓW, którzy "gościli" u
              nas w latach 1939 -1945. Nie o stosunku do Niemców w obecnych czasach. Natomiast
              jeśli chodzi o Niemców, którzy nas "odwiedzili" w '39 nie widzę ŻADNEGO powodu
              do ich honorowania - piszę to patrząc przez pryzmat ich czynów.
              I jeszcze
              jedno lili - innym forumowiczom też zdarzyło się (o dziwo!) wyjechać za granicę,
              byli goszczeni w domach, troszkę świata obejrzeli (nie tylko z perspektywy pola
              szparagów, jak suponujesz). I niektórzy nawet są nawet na tyle bezczelni, że
              robią z Niemcami do dzisiaj interesy, piszą do siebie,itd. Twój moralizatorski
              ton w tej kwestii jest, jakby to ująć elegancko, co najmniej śmieszny i
              pretensjonalny.
    • kuba2010 Chrzescijanie 24.02.10, 15:55
      Chrzescijanie. Postawmy krzyz i tablice z wywazonym napisem.
      Historia nasza jest zagmatwana, ale symbol krzyza oczywisty.
      Niestety piekne slowa nie trafiaja do zatwardzialych dusz. Ile
      jeszcze lat, pokolen?
    • stix Precz z niemieckimi bandytami. 24.02.10, 19:16
      Żadnej litości dla morderców.
      • lili_marleen Re: Precz z niemieckimi bandytami. 24.02.10, 19:38
        stix napisał:

        > Żadnej litości dla morderców.

        W 100% się z Tobą zgadzam - żadnego pobłażania dla bandytów i morderców, także
        tych z Niemiec!
      • Gość: gos Re: Precz z niemieckimi bandytami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 07:37
        pamietajcie o mordach zbrodniach katowaniu krwui łez zakatowanych zatłuczonych
        zameczonych ofira niemcow pod nazwa hitleryzm wieszany<ch mordowanych publicznie
        przez hiterowskich wampirow oprawcow katow szatanow niemieckich palonych zywcem
        dzieci mlodziez starcow kobiet to robiły te bestie hitlerowskie. precz z
        czczeniem ich pamieci.
        • Gość: toja Re: Precz z niemieckimi bandytami. IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 14:20
          Gość portalu: gos napisał(a):

          > pamietajcie o mordach zbrodniach katowaniu krwui łez zakatowanych zatłuczonych
          zameczonych ofira niemcow pod nazwa hitleryzm wieszany<ch mordowanych publi>
          cznie> przez hiterowskich wampirow oprawcow katow szatanow niemieckich palonych
          zywcem dzieci mlodziez starcow kobiet to robiły te bestie hitlerowskie. precz z
          czczeniem ich pamieci.

          Na twojej liście brakuje gwałtów na dziewicach, obdzieraniu żywcem ze skóry,
          łamaniu kości, nabijaniu na pal, przypalaniu boków kwaczem smolnym, lewatywy z
          fenolu. Dodaję bo widzę, że lubisz takie listy
          • renepoznan Lista gosa jest prawdziwa 25.02.10, 14:29
            Tylko, że lista gosa jest prawdziwa a Ty próbujesz ją ośmieszać - obrażając przy okazji ofiary hitlerowskich zbrodniarzy.

            Zgodnie z oczekiwaniami durna PRLowska propaganda powoduje reakcje odwrotną i "polaczkowie" zapominają o zbrodniach niemieckich a koncentrują się jedynie na zbrodniach sowieckich.
            O mądrości to nie świadczy ale chyba jest dość naturalna reakcją ludzi poddanych prymitywnej propagandzie, której ulegli a po zmianie opcji politycznej przesadnie łatwo poddają się innej propagandzie.
    • marek.es Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojca 24.02.10, 20:05
      Jaki problem? Hier liegt von Senden.
    • Gość: zgrunwaldu Re: Niemiecki generał prosi o krzyż na grobie ojc IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 20:26
      "Od lat staramy się o to, by postawić tu krzyż i tablicę
      upamiętniającą to zdarzenie."
      Nie stawiajcie! Tu nie chodzi o prywatny krzyz.Problem w tym ze
      Niemcy od lat perfekcyjnie grają na polu pamięci historycznej
      sterowanej politycznie. Od lat konsekwentnie promuja idee zrownania
      sprawcow i ofiar, ich gazety pisza o "polskich obozach", mowia ze w
      czasie wojny (kiedy Niemcy mordowali i grabili w polowie Europy) to
      bylo Kriegsrecht ale po wojnie (kiedy Niemcow wywozono z Polski,
      ZSRR, Czechoslowacji itd)to juz bylo Unrecht. Od lat Niemcy
      wykorzystuja sprawe upamietniania, manipulują nia. Zobaczcie sobie
      nowy, niemiecko-francuski podrecznik do historii II wojny swiatowej.
      W dziale o bombardowaniach wojennych sa dwa zdjecia: jakies miasto w
      Niemczech zbombardowane przez Amerykanow oraz Hiroshima. Nie ma
      Warszawy, Rotterdamu, Coventry itp.

      Jeszcze troche i wyjdzie ze to Polska napadła na Niemcy w 1939 roku.

      • Gość: panzerfaust Re: ich gazety pisza o "polskich obozach" IP: *.icpnet.pl 25.02.10, 00:22
        To pozywajmy te gazety do sądu - a nie walczmy z kimś, kto chce postawić nagrobek czy krzyż; jełopom wszystko kojarzy się ze wszystkim...
Pełna wersja