Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie

05.03.10, 14:43
Ręce precz od legendy podziemnej "SOLIDARNOŚCI" !!!
Gdyby nie ONA to dziś żarlibyśmy ocet w proszku a nasze dzieci
mówiłyby po rusku i obowiązkowo mausiałyby należeć do Komsomołu !
    • keram.keram Ho ho ho ! Nowa definicja oszusta 05.03.10, 15:01
      przyłapanego - "żer dla rybek" Trzeba uzupełnić wikipedię.
    • ewak224 Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 05.03.10, 15:03
      Ludzie Solidarnosci nie maja honoru.
      Rozkradli Polske ,a nam zostawili "szklane domy"
    • janek344 Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 15:10
      Jeżeli tekst w Internecie nie był podpisany, to jego autor nie doznał takiej
      wielkiej krzywdy. A jeżeli książka miała nakład tylko 300 egzemplarzy to chyba
      wystarczyły by przeprosiny na łamach "Forbesa".
      • trombozuh Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 15:29
        Człowieku, chyba spadłeś tu z Księżyca. Gdy publikujesz cokolwiek, to twoim psim
        obowiązkiem na całym cywilizowanym świecie jest zrobienie bibliografii i wykazu
        skąd co brałeś i cytowałeś. To wie już student który coś publikuje.
      • mary_ann Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 17:51
        janek344 napisał:

        > Jeżeli tekst w Internecie nie był podpisany, to jego autor nie doznał takiej
        > wielkiej krzywdy.

        Ciekawe rozumowanie. Czyli jeśli owoce Twojej pracy ktoś zamieści bez Twojej
        wiedzy w Internecie, to nie zgłosisz żadnych roszczeń?

        A przyszło Ci może do głowy, że po prostu jakiś debil z generacji ctrC-ctrV
        wkleił (mając go za własność wspólną, czyli niczyją, niestety) gdzieś, na jakąś
        stronkę, artykuł tego Pana, ale "omsknęło" mu się nazwisko?
    • trombozuh Oto polski profesor uczelni wyższej 05.03.10, 15:15
      Plagiat dla polskiego profesora jest oczywistą oczywistością. Wszyscy tak
      robią przez całą karierę. Przecież nikt nie będzie tracił czasu na wymyślanie
      czegoś samemu. Na to mają czas i głowę studenci, może jeszcze przygłupawi
      doktoranci. Potem już nikt niczego samodzielnie nie wykonuje - to nie ma sensu.
      W normalnym świecie każda szanująca się placówka wywaliłaby takiego profesora
      na zbitą mordę. Ale w Polsce profesor jest dożywotni i można mu naskoczyć.
      • Gość: gość Re: Oto polski profesor uczelni wyższej IP: 87.84.248.* 05.03.10, 16:47
        A może by Pan sam za siebie mówił, a nie wszyscy. Ja również pracuje
        na uczelni od 25 lat, mam habilitację i wszystkie swoje teksty w
        życiu napisałem sam.
        Jeśli używa sie dużego kwantyfikatora (ciekawe czy Pan wie co to) to
        świadczy o całkowitym braku jakiegokolwiek rozeznania, nie mówiąc o
        podstawowych prawach logiki. Oczywistą oczywistością jest chyba to,
        że mozna pisać bzdury w internecie, bo nikt nie da w...., ani nie
        poda do sądu, gdyż Autor przytoczonych słów jest zbyt tchórzliwy aby
        wypowiadać je otwarcie. Ot, taka weszka....
        • trombozuh Re: Oto polski profesor uczelni wyższej 05.03.10, 17:28
          Kolego habilitowany, nie dowodzimy tu matematycznych twierdzeń, więc wsadź sobie
          kwantyfikatory. (nawiasem mówiąc, o kwantyfikatorach uczą chyba już w pierwszych
          klasach liceum, doktorku).
          Ciekawy doktorek z Ciebie, skoro za parę gorzkich słów prawdy chciałbyś od razu
          dawać w ryja. Ale jak wiadomo - prawda w oczy kole.
          Jeśli mówisz prawdę o tym, że pracujesz na uczelni wiele lat, (w co mocno wątpię
          - ale wykaż się - podaj stanowisko i uczelnię, wszak podobno nie lubisz
          anonimów), więc jeśli to prawda, to wiesz dobrze, że mam rację. Mały dowodzik -
          sprawdź sobie, doktorku, na którym miejscu w rankingu światowym są najlepsze,
          renomowane polskie uczelnie i z jakim krajem możemy się porównać. Z Mozambikiem
          czy z Bantustanem?
          • ukos Nia ma takiego kraju Bantustan, misiu 05.03.10, 19:16
            trombozuh napisał:

            > (...) z jakim krajem możemy się porównać. Z Mozambikiem
            > czy z Bantustanem?
    • hellulah Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 15:19
      Jak się jest profesor rektor i legenda tym bardziej trzeba trzymać
      fason. No taki life. Pani bufetowa nie musi wiedzieć, jak podawać
      cytowane źródła, a pani profesor rektor i legenda musi. Cytować można
      do upadłego, tylko trzeba podać z kogo, a jak nie wiadomo z kogo, to
      skąd. Dwie opcje mamy, albo pani profesor nie wie jak a to znaczy, że
      nie ma podstawowej w tym fachu wiedzy, albo brakuje jej wymaganej w
      tym fachu rzetelności (jeśli uwaga prawdą jest że skopiowała i nie
      podała skąd).

      Mogła być też trzecia opcja, że pisząc nie odnotowała źródła (nie
      zaznaczyła że to nie jej tekst) a potem zapomniała dopisać odnośniki.
      Ale niestety to także świadczyło by (jeśli zostanie udowodnione
      oczywiście) o pewnym braku profesjonalizmu.

      Pewnie gdyby konfa nie dotyczyła etyki :))))))) nie byłaby ta pani
      profesor teraz karmą dla rybek.
    • lowca_trolli_online Re: szmata a nie legenda 05.03.10, 15:27
      lech.niedzielski napisał:

      > Ręce precz od legendy podziemnej "SOLIDARNOŚCI" !!!

      legenda solidarnosci powiadasz..
      i z tego powodu moze krasc czyjasc wlasnosc?
      dla mnie to nie legenda a zwykla szmata majaca czelnosc pisac o etyce. ciekawe czy wszystkie swoje tytuly tak "zdobyla"? a jeszcze ciekawsze czy jako minster skarbu (buahahaha!!!) tez "korzystała" z cudzych rozwiazan?
      a ty lechu jestes po prostu gupi hój.

      i tyle w temacie.
      • conena Re: szmata a nie legenda 05.03.10, 19:40
        najprawdopodobniej jesteś chory z nienawiści i zawiści. osiągnij tyle co ona,
        miej taka charyzmę i wtedy się wypowiadaj.
    • birkut44 Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 05.03.10, 15:28
      Jak się uskutecznia taką łatwizne to nie można się kreować jako
      autorytet tylko co najwyżej jest się dorobkiewiczem! Do tego
      pojawiło się u tej pani straszne zarozumialstwo, widocznie to jest
      cechą takich ludzi!!
      • canisparvus Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 15:55
        birkut44 napisał:

        > Jak się uskutecznia taką łatwizne to nie można się kreować jako
        > autorytet tylko co najwyżej jest się dorobkiewiczem! Do tego
        > pojawiło się u tej pani straszne zarozumialstwo, widocznie to jest
        > cechą takich ludzi!!

        To jest, zdaje się, cecha wielu ludzi z tego środowiska (dawnej Unii
        Wolności).

        Pani Zuzanna Aldona Kamela Sowińska-Pipsztyńska wymaga pewnych
        zabiegów wychowawczych, bo - jak się zdaje - jest głęboko
        przekonana, że nie zrobiła niczego złego. Ewentualne odszkodowanie
        mogłoby jej ułatwić zrozumienie istoty jej nieetycznego
        postępowania. Jeżeli jest "legendą Solidarności" (dotychczas nie
        słyszałem, żeby taką legendą była), tym bardziej powinna dbać o swój
        wizerunek. Także od profesorów należy wymagać więcej - powinna
        trzymać pion i poziom.

        Prawdę powiedziawszy, zmartwiłbym się, gdyby doszło do ugody.

        Szeregowy członek Solidarności od roku 1980, bez żadnych przerw.
    • ben-oni Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 05.03.10, 15:45
      Tylko... dlaczego ta pinda nie siedzi w pierdlu za prywatyzacje podpisane
      przez nią na 2 godziny przed wywaleniem jej ze stołka po wyborach??
      • Gość: c. Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są IP: *.163.246.94.artcom.pl 05.03.10, 16:00
        nie siedzi bo ma wtyki
        przypomne jeszcze jej sztandarowy popis kontraktu pzu z eureko
        hehe szansonistki domagaja sie pozytywnej dyskryminacji mezczyz przez kobiety
        spadac na drzewo !
        begery chojarskie rokity senyszyny srody waltze sowinskie suchockie

        pzdr.
    • leo.m Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 05.03.10, 15:52
      U nas wszystko jest stawiane na głowie - P. K-S uważa, że jeśli jest
      profesorem i rektorem to jej więcej wolno. Chyba odwrotnie. W kraju za
      oceanem, do którego zwyczajów często się odwołujemy musiała by zapłacić nie 20
      tys. zł, ale 2 mln. dolarów!
    • jonwol Ziuta, nie rób z siebie większej idiotki niż 05.03.10, 16:01
      jesteś. A jeśli chodzi o rybki, to mam skojarzenie jedynie z flądrą
    • dyktator_bolandy ksywa: Pamela :) 05.03.10, 16:06
      pamiętam jak to babsko było w rządzie i bardzo wysoko dupsko
      sadziło. A Pismo mówi: nie wywyŻszaj się ponad innych, bo PONIŻONY
      ZOSTANIESZ.
    • acer0 Re: Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w są 05.03.10, 16:41
      lech.niedzielski napisał:

      > Ręce precz od legendy podziemnej "SOLIDARNOŚCI" !!!
      > Gdyby nie ONA to dziś żarlibyśmy ocet w proszku a nasze dzieci
      > mówiłyby po rusku i obowiązkowo mausiałyby należeć do Komsomołu !
      Co ty synku wiesz o tamtych czasach.
      Dzisiaj 80 procent dzieci idzie do szkoły głodnych. Pod tym względem jest gorzej
      niż jak piszesz za komuny.A że w pewnym okresie nie było za dużo towarów w
      sklepach to była gra polityczna. Ci co byli u władzy wstrzymali dostawy do
      sklepów ale magazyny były pełne. na przykład Ełckie magazyny z mięsem pękały w
      szwach, cukrownia w Kętrzynie nie wiedziała gdzie cukier magazynować, młyny
      kętrzyńskie nie miały gdzie magazynować mąkę, zakłady tytoniowe nie miały gdzie
      składować papierosy. A zakłady zaczęły prowadzić handel wymienny i towar
      odsprzedawać pracownikom i chętnym z okolic zakładów. Taka jest prawd. Więc
      niech ktoś powie z kąt wziął się towar na półkach zaraz po okrągłym stole? To
      był towar wstrzymany przez władzę.
    • epupecki Nie ma oczym mówić! 05.03.10, 16:45
      Całość jest żenująca. To, że przeprosiła i gotowa była trochę
      zapłacić może uregulowało by ich wzajemne pretensje ale nie
      społeczną pozycję pani Sowińskiej.
      To już koniec!
      Nie wyobrażam sobie aby posłać dzieci do szkoły, w której ta pani
      jest rektorem.
    • jflisak1 JeZłodzieja trzeba nazwać złodziejem 05.03.10, 16:52
      Pisząć tekst o etyce trzeba tą etykę stosować. "...żądanie przeprosin w ogólnopolskich gazetach, podczas gdy wydrukowano tylko 300 egzemplarzy książki, jest próbą publicznego napiętnowania Kameli-Sowińskiej." A złodzieja własności intelektualnej, profesora??? trzeba nazwać złodziejem i pietnować.
    • majajekukubzdziongvamajaje To Kamela nie wiedziała, że to nie ona zamieściła 05.03.10, 18:36
      ten tekst w internecie?
      • Gość: Sprawiedliwy Re: To Kamela nie wiedziała, że to nie ona zamieś IP: 77.252.219.* 05.03.10, 23:37
        To się robi śmieszne. O każde zdanie chcą się kłócić. Czy nikt w tym kraju nie
        słyszał o niskiej społecznej szkodliwości czynu?
    • funkenschlag Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 06.03.10, 01:40
      Od zwykłego studenta, wymaga się precyzyjnego podawania bibliografi i do poważniejszych publikacji w ogóle nie dopuszcza się cytowania z Internetu. A tak poza tym, pani "profesor" niczego ciekawego nawet nie zerżnęła - tego typu wywody powinna sama być w stanie napisać z głowy.
      A poza tym co to za pomysł, że można kopiować wszystko co nie jest podpisane? Przecież ktoś to napisał mimo wszystko!
    • pumpernik A reszta? 06.03.10, 09:09
      Od kogo zerżnęła 38 wierszy już wiadomo a od kogo resztę?
    • perski_dziadzio Jakubowi B. nie zarzucono plagiatu Zuzi P. 07.03.10, 19:56
      "Przecież gdybym nazywała się Zuzia Pipsztyńska, nikt by ze mną nie
      walczył."
      Być może nikt by nie zauważył plagiatu Zuzi Pipsztyńskiej. Ale to
      Jakubowi B. zarzucono, że dokonał plagiatu "dzieła" pani profesor.
      Wtedy dopiero postanowił bronić swojego dobrego imienia i
      napiętnować nieuczciwość. Parafrazując łacińską sentencję:
      profesorstwo zobowiązuje. Zuzia P. zapewne nie mądrzyłaby się nt.
      etyki i uczciwości jednocześnie kradnąc.
    • miazga321 Jestem żerem dla rybek - Kamela-Sowińska w sądzie 30.03.10, 13:11
      wypowiedzi w sprawie AKS aż kapią od nienawiści a ich monotematyczna
      zajadłość świadczy, że są spod jednego pióra. I te wulgaryzmy -
      narzędzie bezsilności. Ciekawe dlaczego "poszkodowany" nie przyjął
      przeprosin i odszkodowania. Co tak na prawdę chce osiągnąć?
Pełna wersja