Koszule do porodu na Polnej

06.03.10, 14:09
Cześć dziewczyny,

Mam do was takie pytanko - jak wyglądają koszule do porodu na
Polnej? Chodzi mi o to jakiej są długości i jaki mają dekold - czy
faktycznie jest on taki duży, że piersi z niego wychodzą? Będę
wdzięczna za informacje, pozdrawiam serdecznie
    • lilly811 Re: Koszule do porodu na Polnej 06.03.10, 15:52
      Ja dostałam koszulę-gigant, która wyglądała jak worek pokutny ;)
      dekold dość duży ale na górze tasiemka, którą można było związać i
      nic nie wystawało- poza tym ja zostałam w staniku i majtkach- powiem
      szczerze- nie mam pojęcia co się później z bielizną stało...dostałam
      też wzorzysty szlafrok, który był też gigantyczny i kompletnie
      nietwarzowy :D w każym razie- koszula była na tyle duża, że nic mi z
      niej nie wystawało :)- długość do kolan, krótki rękawek.
      Po porodzie jak doszłam do siebie założyłam już swoją koszulę aby
      poczuć się ładniej.
    • gavagai1 Re: Koszule do porodu na Polnej 06.03.10, 15:57
      Mam 160cm wzrostu: koszula sięgała mi nad kolana, dekolt miałam do pępka... Wiązany na dwie pary troczków, teoretycznie... Bo trafiła mi się taka w której jedna para była oderwana;-)
      • kotkowa Re: Koszule do porodu na Polnej 06.03.10, 19:36
        A jak sie potem przebieralyscie w swoje koszule, to nie byly natychmiast brudne
        od krwi i mleka? Bo majtek ponoc nie mozna nosic, za to szpitalne koszule mozna
        zmieniac jak czesto sie chce.
        • gavagai1 Re: Koszule do porodu na Polnej 06.03.10, 19:42
          Nie przebierałam się w swoją. Teraz bym to zrobiła, bo szpitalnych nie brudziłam w widoczny sposób, a jednak w swojej czułabym się jakoś bardziej swojsko;-)
          No majtek z ciebie zdzierać nie będą. Zakładałam jak schodziłam z łóżka, nie widziała mi się ekwilibrystyka pt."jak utrzymać między nogami podkład poporodowy bez majtek".
          Szczególnych problemów z gatkami nie robili, o ile były "oddychajace", bawełniane.
          Jak się koszula szpitalna zabrudziła, to się prosiło o nową i wsio:)


          Też jestem nosicielką:)
    • bolutiebolutie Re: Koszule do porodu na Polnej 07.03.10, 12:46
      Ja mam 175 cm wzrostu i raz koszulę miałam za kolana, a raz do
      połowy ud. Troczki do wiązania są, ale zazwyczaj oderwane po jednej
      stronie i nie ma możliwości zawiązania, więc piersi mi się wylewały
      przez dekolt. Przed pełnym negliżem ratował mnie stanik do karmienia
      i wkładki laktacyjne. A majteczki polecam takie siateczkowe,
      specjalnie po porodzie. Utrzymuja podkład i położne ani lekarze nie
      mają nic przeciwko nim.
Pełna wersja