B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport

08.03.10, 15:11
To ciagłe mielenie o gigancie jest już nudne. Jak poznań stawia na
cokolwiek mieszkańcy widzą. Nie trzeba mi wmawiac że białe jest
czarne tylko ja jestem za głupi/durny/zacofany/bardzo upośledzony
aby to zrozumieć bez giganta i jego piewców!
    • Gość: akso Re: B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 16:52
      Jak Pan Majchrzak zajmuje się tak PBG jak Lechem to sukcesów koszykarzom nie
      wróżę. Jak na razie bilety drogie, a gra fatalna.
      • Gość: Poznaniak Frankiewicz to stawiał na Lecha a nie sport IP: 204.124.182.* 08.03.10, 17:08
        a czy ten p. Majchrzak nie maił jakichś spraw o wałki finasowe w tym właśnie
        Lechu ? niech ktoś przypomni jak pamięta
    • Gość: xxl Re: B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport IP: *.net.inotel.pl 08.03.10, 17:03
      hellbert Ty może nie jesteś głupi/durny/zacofany, ale zapewne jesteś
      zwykłym chamem, to na pewno.
      • Gość: lepszejutro Re: B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport IP: 95.108.28.* 08.03.10, 17:20
        To może powiesz nam wszystkim dlaczego jesteś taki wspaniały, a helbert jest
        chamem? Zapewne gnoju chowałeś się w jednym z tych przedszkoli czy szkół, które
        zlikwidował ten solidarnościowy gigant-idiota. helbert nie miał gdzie się
        kształcić, wiec jest ofiarą tego prezydenckiego durnia.
    • Gość: miecz Re: B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 17:24
      Lecha i maratony to jedno a Warta, Posnania, pozostałe kluby wioślarskie i
      kajakarskie w ogóle się nie liczyły. Śp Frankiewicz nie tylko był od sportu ale
      tez od oświaty. Hurtowo zamykane przedszkola chluby tez nie przyniosły. Jeśli
      chcemy mówić o Frankiewiczu jako zasłużonym dla Lecha ok, ale na pewno nie był
      zasłużonym dla poznańskiego sportu jako całości
    • mankut400 A Leworęczny pisze: Maciej stawiał na Lecha 08.03.10, 20:34
      cytując:

      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3770599.html

      Dwustu młodych piłkarzy Przemysława nie ma gdzie trenować

      Na Ratajach nie ma już pełnowymiarowego boiska do gry w piłkę nożną -
      na ostatnim wkrótce stanie supermarket. Gdzie wiosną będzie grać i
      trenować ponad dwustu chłopców biegających za futbolówką w klubie
      MKS Przemysław?
      Dzieci nie będą miały gdzie grać, bo teren z boiskiem piłkarskim
      przy ul. Romana Maya kupiła firma, która chce na nim postawić
      market. Na boisku położonym tuż przy rondzie Starołęka mecze
      piłkarskie odbywały się jeszcze do końca października. Kolejnych nie
      będzie. Z placu już zniknęły ławki rezerwowych, zlikwidowano część
      ogrodzenia, pozostałości po bramkach leżą na resztkach trawy.
      Wkrótce na placu pojawią się buldożery.

      W piłkę, a nie na komputerze

      Nowego miejsca muszą sobie szukać dzieci, które grały w piłkę w
      klubie MKS Przemysław. - Nie wiem, co będzie dalej, ale przecież nie
      możemy zostawić tych dzieci na lodzie. Jak przestaną trenować i grać
      w piłkę, to wrócą do gier komputerowych albo będą siedzieć przed
      blokami - mówi Marek Stolarczyk, prezes MKS Przemysław oraz trener
      trzech z siedmiu grup dzieci w klubie. - Niedawno w klubie było 180
      chłopaków, teraz mamy już 206, a pewnie przed Świętami będzie ponad
      220, bo w każdym tygodniu zgłasza się kilku chętnych. Ci chłopcy
      widzą, że klub żyje i z niego nie odchodzą - twierdzi Stolarczyk.

      Marzeniem trenerów Przemysława jest stworzenie własnego ośrodka
      treningowego - z kilkoma boiskami pełnowymiarowymi (tylko na takich
      mogą odbywać się mecze seniorów, juniorów czy trampkarzy) oraz
      mniejszymi dla żaków i orlików. Przemysław już stworzył dwa małe
      boiska - na os. Polan, tuż za stacją benzynową Statoil. -
      Spółdzielnia Mieszkaniowa "Osiedle Młodych" pomogła nam w
      załatwieniu tego terenu, miasto dało dwa kontenery, które robią za
      szatnie. Sami za 40 tys. zł postawiliśmy płot, by przynajmniej psy
      nie załatwiały się na terenie boiska. Ale zdarza się, że nawet
      ogrodzenie nie pomaga i ktoś obcy kopie piłkę na trawie, którą
      niedawno posialiśmy i do czerwca przyszłego roku nie powinna być w
      ogóle użytkowana - opowiada Stolarczyk, który zaznacza, że klub jest
      biedny i nie stać go na wynajem innych obiektów. - Gdyby nie to, że
      tak bardzo kochamy piłkę i zależy nam na tych dzieciach, pewnie już
      dawno byśmy to rzucili - twierdzi trener najstarszych roczników 1994
      i 1995 Dariusz Bródka. MKS utrzymuje się niemal wyłącznie ze składek
      od rodziców. - Składki wynoszą do 50 zł, ale część rodziców nie
      płaci w ogóle, bo ich nie stać. Reszta to akceptuje - mówi
      wiceprezes Przemysława Paweł Szramski.

      Dwa małe boiska nie rozwiązują problemu małego klubu. - Liczymy, że
      miasto wskaże nam miejsce, w którym sami moglibyśmy stworzyć miejsce
      do uprawiania futbolu - tłumaczy wiceprezes Szramski.

      Prezes znalazł miejsce

      Co na to władze miasta? - W tej chwili nie jestem w stanie wskazać,
      czy jest takie miejsce. Ale jeżeli ktoś wie o lokalizacjach, w
      których można tworzyć boiska, proszę mi dać znać. W Poznaniu jest
      inna sytuacja, niż np. we Wrocławiu, gdzie jest sporo terenów
      poniemieckich. U nas większość spraw gruntowych jest rozwiązana, a
      miasto nadmiarem gruntów nie dysponuje - mówi zastępca prezydenta
      Poznania Maciej Frankiewicz.

      Prezes Przemysława już zna takie miejsce i to całkiem niedaleko - po
      drugiej stronie ul. Piłsudskiego. To teren, który nie został
      zagospodarowany. - Plan przestrzenny zakłada, że jest przeznaczony
      pod obiekty sportowe. A podobno prezydent Grobelny zapewniał
      prywatnych właścicieli tego miejsca, że dostaną odszkodowania.
      Jeżeli tylko moglibyśmy go użytkować, zaczniemy starać się o
      pieniądze z Unii Europejskiej czy od sponsorów, by jak najszybciej
      dzieciaki mogły skorzystać z boisk. A pewnie kolejne pokolenia będą
      mogły grać tutaj przez 20 czy 30 lat - marzy prezes Stolarczyk.
      Władze miasta mają odnieść się do jego pomysłu za kilka dni.

      Wiosną być może młodzi piłkarze Przemysława będą mogli grać i
      trenować na boisku MOS ze sztuczną trawą przy ul. Gdańskiej na
      Śródce. Do tej pory trenowali tam rzadko. - Bo nie stać nas na to.
      Godzina treningu kosztuje 90 zł, a rozegranie meczu 170 zł - mówi
      Stolarczyk. Rozwiązaniem mogłyby być ulgi dla klubu, który szkoli
      dzieci, a nie przynosi mu to zysku. - Jest taka możliwość - twierdzi
      wiceprezydent Frankiewicz.
    • marek.es B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport 08.03.10, 20:57
      Frankiewicz stawiał na LECHA, a nie na sport. To zasadnicza różnica.
      • es_zet_pe Likwidator boisk, budowniczy Biedronek 08.03.10, 21:06
        Frankiewicz stawiał nie na sport, a na Lecha, i to - jak sądzę - nie z miłości
        do piłki nożnej, a z chęci zdobycia tanim kosztem głosow wyborców. Do tego co
        wymienili przedmówcy - likwidacja boiska Przemysława (teraz tam jest Biedronka,
        hip hip hurra!), brak wsparcia dla pozostałych klubów w tym tego co kiedyś było
        dumą Poznania - przystani nad Wartą, dorzucić można brak pływalni, brak ścieżek
        rowerowych...
        Frankiewicz potrafił uprawiać tylko kabotyńskie gesty - skoki w garniturze do
        jeziora (nota bene w momencie gdy obowiązywał zakaz kąpieli wydany przez Sanepid
        - ładny przykład poszanowania prawa dawał nam Pan Wiceprezydent).
        Trzeba mu przyznać, że rozpropagował maraton. Ale poza tym raczej szkodził
        sportowi, rekreacji i turystyce niż wspierał. A jego działalność w zakresie
        oświaty to już zupełna katastrofa.

        Przykre niezmiernie, że Gazeta Wyborcza przyłącza się do chóru pochlebców ekipy
        Grobelny, Frankiewicz & co...
    • jatopier B. prezes Lecha: Maciej stawiał na Sport 08.03.10, 21:11
      Największe sukcesy sportowe odnosił chyba wtedy, gdy jak chuligan,
      rzucał kamieniami w ruski konsulat. Bojownik zbowidowski...
      Dajcie mu już spokojnie spoczywać.... Ale nie dorabiajcie chorych
      ideologii o jego zasługach!
Pełna wersja