Dodaj do ulubionych

Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia?

08.03.10, 21:55
Biedna kobieta. Wyznaczają tym ludziom z błękitnej linii TP zadania
na wyrost, a oferta jest coraz mniej atrakcyjna. Konkurencja coraz
większa i nierzadko lepsza.
Obserwuj wątek
    • rybka-2010 Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 08.03.10, 22:05
      Tak zwane dobrowolne odejścia w TP S.A. polegają na tym, że dzwoni
      przełożony i wymusza na pracowniku decyzję o odejściu "dobrowolnym",
      informując, że jeżeli nie skorzystasz z dobrowolnego, nie otrzymasz
      odprawy. Jest to nic innego jak mobing, dlatego sprawy te są
      załatwiane telefonicznie a nie oficjalnie. Co chwilę robi się
      pracownikom testy kompetencyjne, zaniża ich wartość, kierownicy
      obcinają premie, żeby dla nich było więcej. Dziękuję Panie Rysiu, że
      ujawniliście prawdę. Naprawdę dziwię się Piechockiej, bo prawda
      zawsze wyjdzie na jaw! Benia to spokojna, pogodna kobieta, mam
      nadzieję, że z tego wyjdzie a osoby odpowiedzialne poniosą karę!
      Pozdrawiam wszystkich pracowników TP S.A. za wyjątkiem zepsutego do
      szpiku kości tak zwanego kierownictwa!
      • Gość: Załamana Re: Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 22:47
        Tak masz rację ,że to jest zepsute do szpiku kości TOWARZYSTWO (kierownictwo w
        tpsa).
        Jestem w podobnej sytuacji jak ta Pani która nie wytrzymała tego napięcia i stresu.
        Do mnie też dzwoniła kierowniczka moja i wręcz zasugerowała mi że powinnam coś
        zrobić z tą moją chorobą, bo jak nie to ona coś z tym zrobi. Przebywam na
        zwolnieniu lekarskim i niestety muszę odejść dobrowolnie, chociaż mam 30 lat
        pracy w tej firmie. Życzę tylko aby tej młodzieży która teraz liże tyłek
        pracodawcy w przyszłości było tak samo ciężko znieść to jak nam teraz.
        Jak odejdę będę namawiała każdego znajomego który korzysta z usług tej
        dziadoskiej firmy aby zrezygnował i korzystał z innego 'operatora"
        Pamiętajcie nasi kIEROWNICY że zło powraca ze zdwojoną siła. To co nam teraz
        robicie za chwilę spotka was.
        A ja jeszcze zostanowię się czy nie wykorzystam mojej rozmowy z kIEROWNICZKĄ do
        sądu pracy
        • ereta Re: Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 08.03.10, 23:00
          Gość portalu: Załamana napisał(a):

          > ..........
          > Jak odejdę będę namawiała każdego znajomego który korzysta z usług
          tej
          > dziadoskiej firmy aby zrezygnował i korzystał z innego 'operatora"
          > Pamiętajcie nasi kIEROWNICY że zło powraca ze zdwojoną siła. To co
          nam teraz
          > robicie za chwilę spotka was.
          > A ja jeszcze zostanowię się czy nie wykorzystam mojej rozmowy z
          kIEROWNICZKĄ do
          > sądu pracy
          Załamana, inni operatorzy też nie są lepsi. Wszyscy dranie myślą
          tylko o swoich stolkach.
        • Gość: ewaewa@op.pl Powracająca fala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 12:25
          "Powracająca fala" Bolesława Prusa to nowela, która przedstawia
          świat kapitalistów. Temat z pozoru wydawałoby się nieistotny, w
          rezultacie podejmuje odwieczny problem wyzysku biednych przez
          bogatych.
          W słowach pastora odnajdujemy "rozwiązanie" przekazu zawartego w
          tytule noweli. Powracająca fala to zjawisko polegające na odbijaniu
          się fali od brzegu. W przypadku historii naszej koleżanki z Poznania
          może ona stanowić powrót krzywd, które zostały jej zadane, tym
          którzy sie do tego przyczynili.
            • Gość: gallanonim Re: Wituckiego wyrzućmy przez okno IP: 188.33.104.* 19.03.10, 12:17
              Drodzy pracownicy "Telekomunikacji Polskiej SA" (co prawda Polskiej tylko z
              nazwy niestety) nie pozwólcie, aby ten desperacki czyn jakiego dopuściła się
              wasza koleżanka (targnięcie się na własne życie i to w Międzynarodowy Dzień
              Kobiet) pozostał bez echa. To tragiczne zdarzenie przyniosło już bardzo znaczący
              efekt, jakim jest zburzenie muru milczenia w okół tego co wyprawia się od lat w
              TP. Nie bójcie się przeciwstawiać temu co złe i patologiczne w waszym otoczeniu
              (miejscu pracy). Oczywiście pojedyncza jednostka nic nie jest w stanie zrobić,
              ale razem spróbujcie coś zmienić dla siebie i innych, dając przykład pozostałym
              pracownikom wielkich firm i korporacji. Notowania akcji TPSA na GPW nadal
              zwyżkują (prezes ze świtą się cieszy i france z FT pewnie też), środki masowego
              przekazu milczą jakby nic się nie stało, ale wy nie bójcie się mówić coraz
              więcej i głośniej. Skoro pracujecie w firmie rządzonej przez żabojadów, to niech
              każdy z osobna, jak i wszyscy razem, walczcie o swoje tzn. działajcie wedle
              zasady 3 muszkieterów "1 za wszystkich, wszyscy za 1" oraz hasła Rewolucji
              Francuskiej "wolność, równość, braterstwo". Próbujcie działać nie oglądając się
              na przeklęte związki zawodowe, które są dobrze ustawione (działacze są kryci i
              krzywda im się nie stanie) i dawno zapomniały po co w ogóle są i dla kogo (nie
              przecież dla samych siebie?). Wasz los i wasze życie w waszych rękach. Nie
              pozwólcie się dalej tłamsić i co ważne nie zapominajcie, że firma to WY - bez
              WAS to Prezes wraz ze swoją świtą nie miałby kim i czym zarządzać a bez Waszej
              ciężkiej krwawicy nie miałby za co wojować po świecie i jeździć różnymi
              luksusowymi 4 kółkami. Pokarzcie Tepsiarze, że nie straciliście resztek godności
              i nadziei na to, że da się coś zmienić. Nie zapominajcie również o tym, że
              kropla drąży skałę i w końcu może ruszyć lawinę, jak to już w przeszłości
              bywało. Stawcie bierny lub czynny opór, nawet w minimalnym stopniu i wszystko
              jedno jak, ważne żeby władze TPSA wiedziały, że czara goryczy się przelała i że
              nie da się nad tym wszystkim co się dzieje i co przytrafiło się Pani Bernadetcie
              (która może jednak nie przeżyć, a co byłoby korzystne dla Prezia i jego
              gromadki, więc oby przeżyła i mogła dać świadectwo praktyk jakie są stosowane w
              tej firmie) przejść od tak do porządku dziennego. Stać WAS na to, bo osobiście
              wierze, że jeszcze Polska nie umarła i duch w narodzie również. Powodzenia.
      • Gość: byłypracownik Re: Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.03.10, 23:04
        Nikt nie poniesie kary-bo kto?Dyrektor Błękitnej Linii w Poznaniu
        p.Bernard Z. albo kier.wydziału p.Ewa Ś.-dopiero mieli być jej
        szefami ,tyle tylko że wiele lat widząc porządki na BL wiedziała co
        to jest.A jej kierownik w Warszawie-jej się dobrze pracowało a nie
        on ją wyrzucił.Winą obarczyć można tylko tych którzy tą firmę
        sprzedali najgorszym draniom w Europie.
      • Gość: były klient TP Bez pośpiechu z tym chwaleniem pracowników TEPSY.. IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.10, 07:19
        rybka-2010 napisał:

        [...]
        > Pozdrawiam wszystkich pracowników TP S.A. za wyjątkiem
        zepsutego do
        > szpiku kości tak zwanego kierownictwa!


        Kilka lat temu zrezygnowałem z usług TP, kiedy nawiedziła mnie pani
        Hytrek, a nie uzyskawszy zgody na nowe umowy sama je sobie
        sfałszowała. Analfabetyzm pracownic TP jest tak daleko posunięty, że
        sadząc grube kulfony popełniła rażący błąd w sfałszowanym podpisie
        (zamiast "ą..." - "on..."). Debilizm działu reklamacji jest
        natomiast tak duży, że takie drobiazgi jak niezgodność nazwiska,
        podpisu z tymi z poprzednich umów i parę innych szczegółów
        potwierdzających sfałszownie umów nie było podstawą do uznania
        reklamacji.

        Tylko ze względu na żal nad analfabetką nie skierowałem sprawy do
        sądu - standardowy wyrok to dwa lata w zawiasach, ale TP straciła
        tym samym w mojej rodzinie i znajomych klientów już bezpowrotnie (i
        namawiam do tego wszystkich, którzy to czytają - oszczędzą sobie
        nerwów, bo tego pracownicy sami sobie nie wymyślają, to kierownictwo
        wywiera na nich takie naciski, a jednocześnie zatrudnia imbecyli,
        którzy dla paru groszy matkę by sprzedali, a co dopiero umowę
        sfałszować).

        Czyli wychodzi na to, że za obecne zwolnienia w TP najbardziej winni
        są sami pracownicy TP i ich "wysokie" kompetencje oraz
        niepodrabialna "dbałość" o zadowolenie klienta.

        NIGDY WIĘCEJ Z TP S.A.!!!

        /-/

        były klient TP
        • Gość: ja2000 Re: Bez pośpiechu z tym chwaleniem pracowników TE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 12:20
          Ty były Kliencie(i całe szczęście,że były) imbecylem to ty jesteś!!!
          U innego operatora napewno będzie ci lepiej - powodzenia????
          Naciąganie Klientów na umowy i fałszowanie podpisów to domena firm zewnętrznych
          zatrudnionych w TP a nie pracowników (nikt by sobie nie pozwolił na takie
          ryzyko. "Analfabetyzm pracownic TP jest tak daleko posunięty" jak można takie
          bzdury pisać od kiedy ortografia obowiązuje w nazwiskach??? Człowiek ma nazwisko
          i już. Jeden nazywa się Chłąd, drugi Hłąd, trzeci Chłond a czwarty Hłond i
          gwarantuję ,ze wszystkie są poprawne. " Debilizm działu reklamacji" z tego
          wynika ,że debilizm to ty przedstawiasz. Za grosz nie masz pojęcia jak wygląda
          praca w tp.
        • Gość: uczulona na tp ss P a n i e W i t u c k i IP: 188.33.30.* 11.03.10, 08:30
          P a n i e W i t u c k i , pan tego jeszcze nie dostrzega, ale to początek
          pańskiego końca. Jest pan odpowiedzialny za tą tragedię. To co pan wyprawia z
          tymi ludźmi przekracza wszelkie granice. A obiecywał pan, że czas docenić
          pracowników (to wtedy jak pan przyszedł do TP). Nikt nie przypuszczał, że doceni
          ich pan wywalając bezczelnie na bruk, biorąc za to kilkaset tysięcy miesięcznie.
          Zajął się pan Warszawą, Poznaniem, Katowicami, a teraz likwiduje pan Kraków
          zwalniając dziesiątki matek i ojców. Ci ludzie życzą panu jak najgorzej - pan to
          na pewno wie. W końcu zorientuje sie pan, że w TP został tylko pan i ksiegowa -
          bo kto panu kasę wypłaci. Na szczęście dawno już mam to za sobą. Panie Witucki
          czas się zwolnic! Ktoś pana w końcu rozliczy. "Uzdrawiając" TP zwolnieniami,
          taki z pana menadżer jak z koziej dupy trąbka - to oznacza, że pan i pańska
          świta nie ma na nic pomysłu. Od czasu zwiania z tej firmy częściej sie
          uśmiecham. Za pana rządów TP to tragedia. Wtedy zostanie panu tylko okno na
          Twardej.
    • szaoliu Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 08.03.10, 22:19
      Czy potrzeba było aż tak tragicznego wydarzenia, aby świat dowiedział się o
      dramatycznej sytuacji szeregowych pracowników TP?
      Wszystko co powiedzieli panowie z S to szczera prawda, pracowałam w tej firmie
      kilkanaście lat i o te kilkanaście za długo, odbiło się to na moim zdrowiu.
    • Gość: Pracownica Re: Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 22:52
      Tak wkrótce tpsa będzie lepsze od Biedronki w stosowaniu mobingu. A najpodlesi
      sa kierownicy tej najniższej rangi. Tak chcą podskoczyć wysoko.
      Nie pozwoli wam pracodawca. Wymieciecie szeregowych a później wy staniecie się
      tymi plewami do odsiewu. Znam już niejednego takiego kierowniczka który pojęcia
      o pracy zero, ale dobry był w czystkach. Sam już też nie pracuje.
    • andrzej16.2 Rozumiem zaszczutą zwolnieniem z pracy kobietę ! 09.03.10, 00:05
      To co się dzieje jest strasznym horrorem. Rozumiem i wyobrażam sobie
      co czuła ta zaszczuta pracą kobieta. W moim domu mieszka obok mnie
      od 2003r. moja najukochańsza mama. Wcześniej przed rokiem 2003r.
      miałem prawdziwą rodzinę - zdrową, wesołą, radosną, uśmiechnietą,
      zaesze zadowoloną mamę, która codziennie zajomowała się moim
      wychowaniem, domem oraz chodziła do pracy. Wszystko zmieniło się,
      gdy w GZE S.A. przeprowadzano restrukturyzację, gdy kierownictwo tej
      firmy łamało umyślnie przepisy prawa pracy, nie przestrzegało
      przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, nie chroniło zdrowia i
      życia pracownika. W Spółce podczas restrukturyzacji stworzono
      nietypowe, nienormalne warunki pracy. Moja mama ulega wypadkowi przy
      pracy. Kierownictwo po otrzymaniu informacji o zaistniałym wypadku
      przy pracy umyślnie nie udziela poszkodowanej pracownicy pomocy
      lekarskiej, nie doprowadza do zdiagnozowania urazów powypadkowych.
      Kierownictwo GZE S.a. dopuszcza moją mamę do pracy przed, w dniu
      wypadku przy pracy, a także po wypadku przy pracy bez badań
      lekarskich - twierdząc, że nic się nie stało, że poszkodowana udaje,
      że jest cała, że ma ręce, nogi i głowę na miejscu. Kierownictwo
      ignoruje fakt, że pokrzywdzony przestępstwem skutkowym pracownik
      uskarża się na zły stan zdrowia.Potem kierownictwo nie honoruje
      zaświadczenia lekarskiego, które przedłożył poszkodowany pracownik.
      Pracodawca degraduje moją mamę i oddelegowuje do pracy ze stanowiska
      biurowego na stanowisko prac. fizycznego. Poszkodowana pracownica
      informuje pracodawcę, że powstrzymuje się od tej pracy z powodu
      dyskryminacji zawodowej i złego stanu zdrowia. Pracownik
      poinformował pracodawcę, że nie udaje się do nowej pracy i pozostaje
      w dyspozycji pracodawcy. Siedem dni później pokrzywdzony
      przestępstwem skutkowym pracownik otrzymuje wypowiedzenie i zostaje
      wysłany na zaległy urlop bez badań lekarskicj. Moja mame szwankuje
      zdrowie po wypadku przy pracy. Podczas urlopu stan zdrowia
      poszkodowanej pracownicy nagle ulega pogorszeniu - następuje związek
      przyczynowo skutkowy związany z umyślnym zaniechaniem udzielenia
      pomocy lekarskiej po zgłoszonym wypadku przy pracy przez gwaranta
      umowy o pracę. Od tamtej pory moja mama długotrwale choruje, jest
      niepełnosprawna i trwale niezdolna do pracy. Wiele razy moja mama
      umierała mi na rękach, bo została zszczuta psychicznie w miejscu
      pracy, mniej korzystnie traktowana, degradowana i bezprawnie
      zwolniona z pracy z powodu nieprawdziwej przyczyny. Prawdziwą
      przyczyną zwolnienia mojej mamy z pracy jest dyskryminacja
      niechcianej pracownicy, która uległa wypadkowi przy pracy podczas
      konsolidacji GZE S.A. - z KONCERNEM Vattenfall.
      Moja mama została okradziona ze najcenniejszego dobra na świecie
      jakim jest zdrowie. Dzisiaj wegetuje, żyje w ubustwie, biedzie,
      ciężkim kalectwie - bo jej kosztem bogaci się KONCERN VATTENFALL i
      tymsamym okrada moją mamę Pracodawca nazywający siebie kłamliwie i
      bezprawnie w mediach, że jest PRACODAWCĄ O LUDZKIEJ TWARZY........

      Ps. DZIĘKI POMOCY, WYTRWAŁOŚCI ORAZ CAŁODOBOWEJ OPIECE RODZINY MOJA
      MAMA JESZCZE ŻYJE, CHOCIAŻ WIELOKROTNIE PODEJMOWAŁA PRÓBY SAMOBÓJCZE!
      ŻYCIE MAMY JEST HORROREM, TRAGEDIĄ, KOSZMAREM Z POWODU KIEROWNICTWA
      VATTENFALL, KTÓRE NIEWŁAŚCIWIE Z PRZEPISAMI USTAWY I NIEWŁAŚCIWIE Z
      ZOBOWIĄZANIAMI ZAWARTYMI W UMOWIE PRYWATYZACJI GZE PRZEPROWADZA ZŁĄ
      RESTRUKTURYZACJĘ!
    • robalek1 Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 09.03.10, 00:06
      Kierownictwo wyższego szczebla też niby "życzliwie" rozmawia z pracownikami i
      mówi o dobrowolnym odejściu. A jeżeli nie to i tak redukcja etatów będzie i
      kto zostanie zwolniony? No właśnie ... i tutaj podobna sytuacja. Po prawie 15
      latach pracy w tej instytucji (i to nie na BL czy podobnym stanowisku tylko
      prawie bezpośrednio pod zarządem) podziękowano mi za współpracę, bo okazało
      się, że mój profil zawodowy nie odpowiada profilowi TP.
      To ewakuacja z tej "upadającej firmy" nastąpiła bardzo szybko. Po zrobieniu
      tego nastąpił spokój ducha :)
    • heraldek Czy wiadiomo jak durna jest Telekomunikacja Polska 09.03.10, 00:20
      Przez ostatnie 3 tygodnie moj znajomy toczyl wojne z TP, wlasnie z
      Blekitna Linia 19393 w Poznaniu (pod ktora podlega Wroclaw).....
      W polowie lutego zamowil przez internet usluge internetowa TP w
      wybranej opcji.....na nastepny dzien TP zmienila promocje, na
      korzystniejsza dla niego....wyslal wiec nowe zamowienie, proszac o
      anulowanie zamowienia z dnia poprzedniego.....i przez 3 tygodnie
      nikt nie mogl usunac starego zamowienia, blokujac przyjecie nowego...
      W tym czasie rozmawial conajmniej z 20 osobami z Blekitnej Linii (
      p. Bernadetty nie ma na swojej liscie)....kazda rozmowa to
      conajmniej pol godziny, wiekszosc czasu to czekanie albo kazdorazowa
      identyfikacja......totalna bezsilnosc TP przy unulowaniu
      zamowienia...kupe nerwow, frustracji i kpin.....kilka zlozonych
      reklamacji i zadnej reakcji......po 2 tygodniach (2.03.2010)do domu
      przyjechal kurier z umowa, ktorego znajomy odeslal bez
      podpisania "starej umowy....dzis (8.03.2010)otrzymal odpowiedz z TP
      na reklamacje, uznanie reklamacji, przeprosiny i rada...aby odeslac
      kuriera bez podpisywania umowy.....Imperium Glupoty....
    • x123456 Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 09.03.10, 00:22
      Pracowałam w tp na 4 pietrze na dziale 9222, ale na szczęscie
      odeszłam, miałam dosc mobbingu ze strony kierowniczki Ireny G, która
      z tego co wiem nadal tam pracuje i stosuje mobbing, sama nic nie
      robi tylko ''oberwuje'' ja i kilka osób bierzemy pod uwagę aby tę
      panią oskarzyc o mobbing, mnie doprowadziła do nerwicy żołądka...
    • heraldek Telekomunikacja Polska to Imperium Glupoty....... 09.03.10, 00:26
      Przez ostatnie 3 tygodnie moj znajomy toczyl wojne z TP, wlasnie z
      Blekitna Linia 19393 w Poznaniu (pod ktora podlega Wroclaw).....
      W polowie lutego zamowil przez internet usluge internetowa TP w
      wybranej opcji.....na nastepny dzien TP zmienila promocje, na
      korzystniejsza dla niego....wyslal wiec nowe zamowienie, proszac o
      anulowanie zamowienia z dnia poprzedniego.....i przez 3 tygodnie
      nikt nie mogl usunac starego zamowienia, blokujac przyjecie
      nowego...
      W tym czasie rozmawial conajmniej z 20 osobami z Blekitnej Linii (
      p. Bernadetty nie ma na swojej liscie)....kazda rozmowa to
      conajmniej pol godziny, wiekszosc czasu to czekanie albo kazdorazowa
      identyfikacja......totalna bezsilnosc TP przy unulowaniu
      zamowienia...kupe nerwow, frustracji i kpin.....kilka zlozonych
      reklamacji i zadnej reakcji......po 2 tygodniach (2.03.2010)do domu
      przyjechal kurier z umowa, ktorego znajomy odeslal bez
      podpisania "starej umowy....dzis (8.03.2010) otrzymal odpowiedz z TP
      na reklamacje, uznanie reklamacji, przeprosiny i rada...aby odeslac
      kuriera bez podpisywania umowy.....Imperium Glupoty....
    • the_rapist Teraz jej na pewno nie zwolnia. 09.03.10, 02:44
      Wyobrazam sobie jak "fajna" musi byc praca w tej calej blekitnej linii. Po kilkudziesieciu probach dodzwonienia sie tam z problemem nawet oaza spokoju staje sie klebkiem nerwow i wyzywa sie na bogu ducha winnym konsultancie. Taki chlopiec/dziewczynka do bicia czesto siedzi tam tylko po to, zeby wcisnac nam kolejne gowno i nie ma zadnej mocy sprawczej (przy nawet najlepszych checiach) rozwiazania naszego problemu. Caly ten pojebany system jest tak wlasnie zorganizowany, ze trzeba zwabic jelenia obiecujac mu cuda, a kiedy juz podpisze cyrograf to niech spada na drzewo i nie zawraca firmie wiecej dupy. Zas ta cala pozal sie boze blekitna linia to taki wentyl bezpieczenstwa i pozor troski o klienta - nic ci nie pomozemy, bo mamy cie gleboko w dupie, ale przynajmniej mozesz zbluzgac i ponizac do woli naszego pracownika. Trzeba byc naprawde zdesperowanym, zeby targnac sie na wlasne zycie (do tego w tak idiotyczny sposob) nie myslac o swojej rodzinie. Slowem wspolczuje tej biednej kobiecie, jej mezowi i dzieciakom. Pozostaje tylko miec nadzieje, ze po restrukturyzacji starczy na nowa fure dla prezesa.
    • boykotka Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 09.03.10, 05:33
      Nie wiem, jak jest teraz ale w ZUS'ie po reformie w 1999r
      zatrudniono psychologów i wszystkie osoby, które miały kontakt z
      klientem miały co tydzień spotkanie z psychologiem.
      Wracając do tematu, podobne piekło przechodzą osoby zatrudnione w
      Poczcie Polskiej.
    • Gość: gosc1 Za duża pieniądze za nic... IP: *.chello.pl 09.03.10, 08:02
      to jest problem. Wieloletnia ochrona przed
      zwolnieniem i gwarancja dobrej płacy dla ludzi, którzy
      są nieproduktywni tak się niestety kończy...

      Jak ich w końcu zwolnią albo chcą zwolnić to
      szok i przerażenie. Bo do tej pory kasował za pierdzenie
      w stołek kilka patyków a teraz się okazuje żeby zarobić
      1,5 tys to trzeba coś konkretnego umieć

      Następni samobójcy to będą w ENEI, albo innym Tauronie
      za 8 lat jak się okres ochronny skończy...
      • Gość: ricardo53 Solidarnościowy okres zabójstw pracowników. IP: 193.138.241.* 09.03.10, 08:16
        Często zastanawiam się ile jeszcze ludzi popełni samobójstwa, gdyż nie czuje
        żadnej pomocy od PAŃSTWA, które jedynie dzięki przemianom ustrojowym stworzyło
        dogodne warunki do funkcjonowania silnych związków mafijnych oraz nowobogackim
        chwiejom, którzy pod przykrywką Solidarności zrobiły kasę i nadal ją będą
        robiły, gdy my na to będziemy dawać ogólnospołeczne przyzwolenie.
        Należy ponownie ruszyć się by być solidarnym z ujarzmionym narodem.
        Powstanie narodowe rozwiąże problem, by usunąć mafijne hieny, dla których życie
        ludzkie jest tylko jednym z ogniw, które wymieniają jak śrubkę w maszynie. To
        jest ta etyka S Solidarności !
        Wciąż czuję smród w związkach zawodowych !!!
        • Gość: obserwator Re: Solidarnościowy okres zabójstw pracowników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 19:25
          Smród i to ogromny, na rozliczenia niektórych związków przyjdzie czas.Czy
          wystarczy w tak dramatycznych czasach dla pracowników szkolenie antystresowe, co
          proponuje bohater art.Przewodniczący "S" Stawski.To nie tylko Błękitna linia tą
          chorobą skażona jest cała, TP.Jaka firma wytrzyma 12 lat dogłębnej
          restrukturyzacji polegającej wyłącznie na zwolnieniach ,czy 60 tyś.zwolnionych
          nie robi wrażenia?.TP musi zająć się Rząd Polski,dla zysku Francuza nie może w
          nie skończoność przyjmować ludzi na garnuszek Państwa.
      • Gość: była pracownica Re: Za duża pieniądze za nic... IP: *.allegro.pl 21.03.10, 09:19
        pracowałam w TP/Orange przez 2 lata. na słuchawce, w wiecznym stresie i
        użeraniem się z chamami przez telefon. i to nie za 1,5 tys jak sugerujesz a za
        dużo mniej. Ludzie, którzy pracowali tam dłużej zarabiali niewiele więcej więc
        nie wiem skąd masz tak fascynujące informacje dotyczące płac w tej firmie.
        Dodatkowo - nie było żadnej ochrony przed zwolnieniem. Jedyne co mogło przed nią
        uchronić było porządne wykonywanie swojej pracy i zleconych planów. Nie wyrobisz
        - lecisz. Jak w każdej firmie.

        BL jest normalnym callcenter. Sprzedażówka TP czy Orange to równie duże ryzyko
        trafienia na kogoś, kto wyżyje się na Tobie za swój zły dzień. Podobnie np w
        biurze numerów. Niestety TP nie pomaga swoim pracownikom niwelować powodowanego
        w ten sposób stresu a jeszcze bardziej go podkręca.
    • persephonix Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 09.03.10, 08:05
      W TPsa jest ogromny mobbing, ale ukryty, bezpośredni przełozeni, kierownicy
      grup do 100 czy wiecej osób naprawde zapieprzają i sie starają. Najgorsza jest
      presja z centrali, wyssane z palca oczekiwania co do norm, ciągłe zmiany
      decyzji o zwolnieniach itp, nikt nic nie wie, ludzie maja info ze cos ma sie
      zmienic, ale brak info co konkretnie - to rozwala psychike jeśli ktos nie musi
      tam pracowac.

      Pracowałam tam poł roku i wymiękłam,Hałas na stanowisku pracy, syf, brudne
      klawiatury, brak klimatyzacji w pomieszczeniach gdzie pracuje ponad 60 kompów,
      co w upale daje efekt sauny....

      KOMPUTERY Z POPRZEDNIEJ EPOKI --> 64 RAM
      hahahahaha (otwierasz 2 okna i sprzęt sie wiesza, zamyka i startuje około 30 min)

      moi rodzice kupę lat, ojciec jak i sporo jego kolegów/koleżanek z pracy
      atrakcje TPsa przypłaciło ciężkimi zawałami, moja mama dalej tam pracuje i
      wygląda jak wrak człowieka, wraca do domu i odbiera telefony z pracy, pracuje
      de facto cała dobe.

      zarobki - śmiech na sali od 6,50 zł/h dla konsultantów błękitnej lini (umowa
      zlecenie albo tymczasówka z Workservisem) do maksymalnie 2,5 tys dla
      kierownika (nie na ręke niestety)

      jedna wielka patologiczna instytucja
    • edstan76 Wyskoczyła z okna, bo bała się zwolnienia? 09.03.10, 08:28
      Maciej Witucki, prezes TP, zarobił w 2009 roku 2,7 mln PLN.
      Wituckiego jednak przegonili niektórzy byli członkowie zarządu,
      który wraz z odprawami zgarnęli po ponad 3 mln zł.

      Oto pełna lista wynagrodzeń zarządu TP w 2009 roku:
      telepolis.pl/news.php?id=17395

      łatwiej zwalniać ludzi bo to krótkofalowo "tnie" koszty i ładnie
      wyglada w raporcie rocznym niż skutecznie i długofalowo firmą
      zarządzać.
      Ale na to trzeba miec pomysł, a firma telekomunikacyjna to nie bank,
      gdzie Pan Prezes dotąd pracował!!!!
      Tnie się na etatach w TP, oszczędza na wszystkim co można a co
      dotyczy szarego pracownika bo trzeba: miec za co zatrudniać
      niedoszłych polityków za dobrą kasę, przygotowywać swoją polityczną
      karierę, zatrudniac znajomych i znajomych znajomych, itd.
      A ludzie w regionach cierpią... i to od przynajmniej trzech lat.

      Mamy jeszcze w Grupie region Centrum, Wschód, Północ i Południe. Czy
      kolejne newsy mają byc stamtąd?
      Czy TP doprowadzi do sytuacji jak w FT we Francji, gdzie już prawie
      30 osób popełniło samobójstwo?!?!?!?!

      MOZE CZAS JUZ SIE OPAMIETAC, I POPRAWIC JAKOSC KADRY MENADZERSKIEJ W
      TP????????????????????????????
      KAZDEGO SZCZEBLA - WYZSZEGO, SERDNIEGO i NISKIEGO.
      No i ciecia zacząć na obiadach za karty słuzbowe, wyjazdach,
      funduszach reprezentacyjnych, dotacjach, etc.
      • Gość: gość dlaczego nie ma tego na strone głownej GW??? IP: 212.160.172.* 09.03.10, 08:45
        Kpina..mobbing, szykanowanie, jakie zwolnienia dobrowolne???
        dzowni szefostowo i mowi - albo sie zwolnisz albo ja cie zwolnię -
        to sa odejscia dobrowolne. Takiego dna juz dawno nie było, podawana
        średnia pensja obejmuje tez zarobki menadzerów, więc oczywiscie
        chwalą sie jaka jest ogromna.
        Powinien byc ten artykuł na głownej stronie wyborczej - a tam jak
        facet leczy seksem nowotwory..??ktiś z redaktórów myśłi? chyba
        powinna byc jakaś gradiacja ważnosci. Wszysyc tutaj mają podobne
        odczucia. Trzeba w końco powiedziec dość. Pzreciez to kpina, zeby
        zwlaniac ludzi w imię cięcia kosztów, a zarząd zachowuje
        wielomilionowe pensje..Ludzie narzekają, ze od ręki nie można sprawy
        załawtic na Błękitnej..a przeproaszam kto to ma robić?????? jak
        wszystkich wywalają? Doradca wklepuje tylko zgłoszenie w system i
        puszcza do innych komórek, równoczesnie wysłuchując darcia się
        Klientów. To wina szarych praciwników tp, ze są takie ceny? ze
        wszystko idzie wolno??
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka