Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki

11.03.10, 21:18
moze wreszcie ktos zaczal myslec, - bo co juz mamy - koszmar Wechty
naprzeciwko katedry - ogromny kolos przeslaniajacy widok, mial bym mieszkalny
- cudowna decyzja wladz miasts stal sie biurowcem (bez miejsc parkingowych) no
i po 2 stronie TBS koszmar Casa Cerona - wielkie g... ktore spowoduje ze
ludzie bez slonca beda zyli - ale co tam, developerzy maja u Rysia bardzo
dobrze, czyzby konic?
    • Gość: as Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: 213.156.124.* 11.03.10, 21:26
      nie rozumiem dlaczego kazdy inwestor musi byc takim cholernym
      cwaniakiem. Maja napisane wyraznie 18 metrow a mimo to robia ludzi w
      balona i po swojemu. Jak sie nie podoba to won z Poznania!!! Mozecie
      ten hotel pod ziemia sobie wybudowac. Wtedy bedziecie mieli wiecej
      pieter a dach nad ziemią. Co za chamstwo. W tym rejonie nigdy nie
      bylo i nie bedzie zbyt wysokiego budynku. To nie wies warszawska,
      wiezowce u nich budujcie.
      • Gość: atakitam i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej wsi'... IP: *.aster.pl 12.03.10, 00:06
        jak pogardliwie nazwałaś/łeś to miasto. Nie lamentuj tylko wtedy "miastowy"
        poznaniaku z "lepszego" kawałka Polski, że do roboty właśnie do Wawy
        będziesz się InterRegio co niedzielę tłukł....
        I narzekał, że znowu Wawka coś komuś ukradła i wszystko co fajne tylko w
        Wawie się buduje.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej ws IP: *.147.114.66.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 07:16
          Skąd tu tylu Warszawiaków w wątku?
          • Gość: atakitam Re: i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej ws IP: *.aster.pl 12.03.10, 13:36
            A nie pomyślałeś, że z .....Grunwaldu?
            ;-))
        • Gość: lex Re: i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej ws IP: *.89.103.28.static.crowley.pl 12.03.10, 08:42
          Kolego nie obrażaj ludzi. Nie sądzę żebyś był warszawiakiem.Jeśli
          już to warszawistą czyli 5 dni w garniturku do roboty w stolycy a w
          weekend na rolę pod Łomżą albo Siedlcami.
          • Gość: atakitam do lexa-świat się zmienia... IP: *.aster.pl 12.03.10, 13:34
            Kolego, kogo obraziłem swoim postem? Jesteś tak uczulony i nadęty,
            że każda wypowiedź, której autor ma odmienne zdanie jest dla ciebie
            obrażliwa...I jakieś wycieczki osobiste...Porozmawiaj o tym z kimś...
            I uświadom mnie kto to jest warszawista bo w słowniku języka
            polskiego czegoś takiego nie ma....
            Ale wracając do rzeczy; musisz zrozumieć, że świat się zmienia,
            obojętnie czy nam się to podoba czy nie. Miasta się rozwijają,
            czasami w mniej lub bardziej zorganizowany sposób ale wszystko to
            skutkuje tym, że ludzie mają robotę a gospodarka się kręci.
            Przynajmniej w teorii tak jest. Działki miejskie są coraz droższe i
            nic nie powstrzyma rozwoju miast w górę, nie ma takiej opcji. Jeśli
            Poznań nie zerwie ze swym przywiązaniem do niskich, parrterowych
            kurniczków, które są urocze, miłe ale niepraktyczne i prowincjonalne
            to nigdy nie pojawią się w tym mieście centrale zagranicznych,
            dużych firm i poznaniacy zawsze będą narzekali na centralizm naszego
            kraju. Trzeba się zdecydować-trudno, albo rybki albo cipki...
            • wlodzimierz_nowak Re: do lexa-świat się zmienia... 12.03.10, 16:41
              Gość portalu: atakitam napisał(a):

              > Kolego, kogo obraziłem swoim postem? Jesteś tak uczulony i nadęty,
              > że każda wypowiedź, której autor ma odmienne zdanie jest dla ciebie
              > obrażliwa...I jakieś wycieczki osobiste...Porozmawiaj o tym z kimś...
              > I uświadom mnie kto to jest warszawista bo w słowniku języka
              > polskiego czegoś takiego nie ma....
              > Ale wracając do rzeczy; musisz zrozumieć, że świat się zmienia,
              > obojętnie czy nam się to podoba czy nie. Miasta się rozwijają,
              > czasami w mniej lub bardziej zorganizowany sposób ale wszystko to
              > skutkuje tym, że ludzie mają robotę a gospodarka się kręci.
              > Przynajmniej w teorii tak jest. Działki miejskie są coraz droższe i
              > nic nie powstrzyma rozwoju miast w górę, nie ma takiej opcji. Jeśli
              > Poznań nie zerwie ze swym przywiązaniem do niskich, parrterowych
              > kurniczków, które są urocze, miłe ale niepraktyczne i prowincjonalne
              > to nigdy nie pojawią się w tym mieście centrale zagranicznych,
              > dużych firm i poznaniacy zawsze będą narzekali na centralizm naszego
              > kraju. Trzeba się zdecydować-trudno, albo rybki albo cipki...

              Pomijając Waszą urokliwą dyskusję, wskaż mi proszę wieżowce w centrach
              Amsterdamu, Hamburga, Monachium, Paryża (poza Notre Dame i Tour d'Eiffel, które
              od biedy też można by określić wieżowcami w sensie wysokości i charakteru ;-),
              Mediolanu, Bolonii, Wiednia i dziesiątek innych, wspaniałych miast kontynentu na
              którym leży również Poznań. Wyjątkami są zdewastowane w czasie wojny Frankfurt
              nad Menem, czy miasta wschodniej Europy. I to my Poznaniacy musimy zdecydować,
              czy chcemy leżeć na kontynencie europejskim, czy na pograniczu Europy i Azji.
              Strefy biurowe - jak najbardziej TAK. Ale w obrębie II ramy nie wyższe niż
              średnio 8 pięter, miejscami kilkanaście. Jeśli wiesz co to II rama, skoro
              piszesz z Astera.
            • Gość: rybka Re: do lexa-świat się zmienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 17:53
              dobrze piszesz, poznań to takie peryferie z niskimi budynkami, to konserwator to
              urząd to lotnisko na ławicy wstrzymują rozwój miasta.Jeżeli w poznaniu ma być
              więcej firm, więcej mieszkań to i wysokość budynków musi się zmienić. na całym
              świeci wiele miast poszło po rozum do głowy i zmieniają swoje oblicze. Np. Praga
              gdzie wśród starych zabytkowych kamienic buduje się nowoczesne budynki,które za
              x lat będą zabytkami tak jak wiele innych budynków z np. XVII lub XIX wieku.
              • wlodzimierz_nowak Re: do lexa-świat się zmienia... 14.03.10, 15:52
                No to znajdź mi proszę w XIX wiecznej i starszej zabudowie szerokiego centrum
                Pragi budynek wyższy niż 8 pięter powstały po 1990 roku...
                • Gość: atakitam nadużycie.... IP: *.aster.pl 14.03.10, 19:35
                  Już sie rozpędziłem....ja nie jestem architektem ani urbanistą a nie
                  mam czasu siedziec godzinami w necie, by należć dla Ciebie jakiś
                  budynek w starej Pradze, który jest wyższy niż 8 pięter. Równie
                  dobrze mógłbym poprosić ciebie byś udowodnił, że takiego nie
                  ma...Taki argument jest nadużyciem.
                  Ważne są dwie rzeczy-pierwsza to taka, że Poznań (przy całej mojej
                  ogromnej sympatii do tego miasta) nie jest Pragą i choćby poznaniacy
                  postawili w nim Hradczany to Pragą nie będzie. Druga sprawa- my tu
                  nie wymieniamy poglądów o 200 metrowym drapaczu chmur!!! Tematem
                  dyskusji jest budynek, którego wysokość w założeniach miała nie
                  przekraczać dwudziestu kilku metrów...Ludzie litości...mieszkacie w
                  jednym z większych polskich miast...
        • Gość: as Re: i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej ws IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 12:51
          warszawiaku to ty bedziesz jezdzil tam do roboty bo ja pracuje w
          Poznaniu i Berlinie
          • Gość: atakitam Re: i pewnie wybudują w końcu na "warszawskiej ws IP: *.aster.pl 12.03.10, 13:54
            ale ja nie muszę nigdzie jeździć, to inwestorzy sami do mnie
            przychodzą...
            I to jest ta róznica, Ty, żeby zarobić musisz co chwila na
            hauptbahnhofie wysiadać a ja mam 30 minut do roboty. W Berlinie
            zawsze będziesz człowiekiem trzeciej kategorii.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu nie był znajomym królika - Pń miasto NIEporządku IP: *.147.114.66.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 07:11
        Przepraszam, że piszę z teorią spiskową w tle, ale tylko tak mogę wytłumaczyć
        sobie to, że urzędnicy miejscy zazwyczaj naginają wszystko jak się tylko da
        (tak, że potem My podatnicy będziemy płacili odszkodowania za ich nieustanne i
        uporczywe naginanie, jak np. w przypadku Dworu Marcelin), a tym razem są tak
        niezwykle surowi. W Poznaniu buduje się (przykłady powyższe) całkowicie
        niezgodnie z porzadkiem przestrzennym, nie dba się o niego zwyczajnie, a tu
        nagle komuś zawadziły 3 metry, gdy bryła wpisywałaby się dobrze w otoczenie.
        Faktem jest, że zapis o 18 metrach jest. Ale jak to się ma do budowy "wieżowców"
        Atanera przy Cytadeli, gdzie wykorzystano pretekst Hotelu Polonez do wstawienia
        wielkiego kloca w przestrzeń? Teraz nie pozostało nic innego, niż zabudowania
        taką samą wysoką zabudową całej okolicy od Pułaskiego do Garbar.
        • Gość: Tom Re: nie był znajomym królika - Pń miasto NIEporzą IP: 80.87.38.* 12.03.10, 09:36
          Spoko, to wszystko prawda, ale po co "dziennikarz" podaje dobry dojazd do stadionu i lotniska? Niby którędy? Zapchaną Bukowską czy jeszcze bardziej zapchaną Dąbrowskiego? Chyba w telewizji widział Poznań.
          A 2 metry? Cóz, za chwilę ktoś będzie się dostosowywał do hotelu i znowu powie, "to tylko 2 metry...". Zatem jeśli już urzędasy mają decydować to niech to robią uczciwie i równo wszędzie i każdemu...

    • czlowiekzsolacza Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 11.03.10, 21:43
      Początek artykułu juz usiłuje nas nastawić contra UM Poznania.
      Urzednicy blokują. Dlaczego blokują? Ja uważam, że akurat w tym
      pilnuja ustanowionego porządku urbanistycznego w mieście. Jest 18
      metrów to ma byc 18 m. i koniec. Udają głupich z tym "ma nawiązywać
      wysokością do otoczenia", że nie wiedzą o co chodzi. Utrzymanie
      pewnego ładu urbanistycznego w Poznaniu wymaga konsekwencji i
      tępienia cwaniactwa. "Poznaniowi nie zależy na miejscach
      hotelowych". No, szczyt bezczelności. Wszelkiej maści inwestorzy
      ubierają sie w piórka dobroczyńców miejscowych. Jeszcze powinni
      dodać, że mają na sercu tylko i wyłąćznie dobro Poznania i jego
      mieszkańców.
      Nie twierdzę, że tam nie powinna powstać jakaś budowla. Ale powinna
      nawiązywać i wielkością i formą do otoczenia, a nie ją zaburzać. Ten
      fragment miasta to akurat coś co zasługuje na ciekawe budownictwo. Z
      jednej strony Jeżyce, a z drugiej ul. Matejki. Nie powinno tam
      powstac jakieś banalne pudło betonowe, które będzie jeszcze
      dominować nad okolicą.
      • Gość: lex Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.89.103.28.static.crowley.pl 12.03.10, 08:46
        Gratuluję racjonalnego i rzeczowego podejścia, z którym trudno się
        nie zgodzić. Myślę,że rzecz polega też na tym aby stosując
        przytoczone podejście traktować wszystkich inwestorów równo.
        Przykładów tej pseudorówności w wydaniu UM mamy niestety zbyt dużo.
        Niektóre nawet znalazły się na wokandzie.Ostatnie "przepychanki" z
        firmą Wechta są tego dobitnym przykładem.
      • Gość: ferdek Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.echostar.pl 12.03.10, 09:01
        Ja zrozumiałem ten tekst inaczej - jeśli obok kamienica ma 21 metrów, a ma być
        zachowany jakiś ład architektoniczny, to jeśli hotel będzie niższy, to zrobi się
        uskok i żadnego ładu nie będzie. Poza tym jak rozumiem, wystaje tylko część
        antresoli, a w innych miejscach projekt "mieści się w planie"
        • Gość: marek.es Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 21:24
          Uskok sie zrobi, jeżeli przyjmą najwyższy punkt na skrzyżowaniu
          Kraszewskiego/Bukowska. Natomiast, jeżeli zaczną równać do wysokości
          budynku przy Kraszewskiego, wszystko bedzie ok. Szkoda,że na
          wizualizacji cwanie zasłonili owo miejsce gałęziami drzewa, ale
          widać jeszcze coś.Budynek hotelu wydaje się być cofnięty w stosunku
          do sąsiada.
    • Gość: Radek Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.acn.waw.pl 11.03.10, 21:53
      Nie zgadzam sie z Jarkiem Kaczynskim... Taka postawa jaka prezentuja urzednicy
      miejscy w Poznaniu jest szkodliwa dla rozwoju miasta. Dwa metry wyzszy budynek
      nie jest przeciez tragedia, natomiast tragedia sa tereny niezagospodarowane w
      centrum miasta, z ktorych nikt nie korzysta - ani goscie (baza hotelowa) ani
      miasto i mieszkancy (podatki). Poznan jesli chce nadgonic stracony dystans do
      innych polskich metropolii (Wroclaw, Krakow) powinien takie sprawy zalatwiac
      szybko a nie wysylac je po wojewodach, prezydentach itp.
      • Gość: Pan Nickel kombinuje. IP: 217.168.135.* 11.03.10, 22:13
        Nickel chce sprzedac ta dzialke od co najmniej 2 lat. Potrzebuje WZ
        aby wycisnac gruba kase od docelowego klienta. Chodzi o ilosc pokoi
        hotelowych. Kupiec postawil warunek a Nickel kombinuje jak tu wycisnac
        z Miasta Pozwolenie na budowe aby skasowac gruba kase. Pieprzenie o
        EURO 2012 i ze to takie fajne mnie mdli. Kasa kasa kasa i tylko o to
        chodzi.Swoja droga Urzad wydaje tyle naciaganych decyzji i
        reglamentuje wg wlasnego klucza: Wechta - tak Reszta - nie.
        • wlodzimierz_nowak w tym właśnie sęk 14.03.10, 16:12
          Powoli inwestorzy powinni stworzyć stowarzyszenie lobbingowe na rzecz
          ustanowienia jasnych reguł gry biznesowej. Oczywiście, że w inwestycjach w
          nieruchomości prywatnym inwestorom chodzi o pieniądze. A o cóż by innego? I nic
          w tym złego. Przeciwnie. Ale "dworskie" "reguły" funkcjonowania na tym rynku za
          rządów Grobelnego sprawiają, że to już któryś poszkodowany inwestor. A jak
          wspomniałeś przykładów naciągania reguł przez sam Urząd Miasta są dziesiątki
          (choćby sprzedaż parku w przetargu, czy autentyczna walka urzędników, by na
          Ratajach nie powstał park, tylko by udało się przeforsować zabudowę).
      • Gość: medias Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 18:05
        urząd wydaje swoje decyzje zgodnie z KPA ale nie ponoszą odpowiedzialności z
        innych np. za analizy zabudowy które mogą potrwać nawet pół roku - bo to dopiero
        zlecili, bo jeszcze nie odebrali itp. w nieskończoność przedłużają aż inwestor
        się wycofa i zainwestuje w innym mieście gdzie wszystko idzie jakoś bardziej
        żwawiej i inwestor zadowolony i urząd i okoliczni mieszkańcy
    • bogda38 Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 11.03.10, 22:40
      na tym forum, ludzie popierający decyzje urzędników blokujących budowę
      hotelu chyba chcą aby nasze miasto stało się wiochą i to najlepiej
      parterową.
      To ten sam tok myślenia który skutkuje blokowaniem zabudowy, działki-
      gruzowiska na początku deptaka, przy Starym Marychu, czy obroną
      właściciela pieniacza, osławionej wnęki z kurczakami przy budynku Kupca
      Poznańskiego.
      • Gość: JaJo Porzundek musi być IP: 109.243.93.* 12.03.10, 16:36
        Wiochą to się miasto stanie jak będzie bałagan urbanistyczny. Popieram
        urzędników, jedynym argumentem może rzeczywiście być zapis wysokości 18 m, a nie
        np 65 m nad poziomem morza. To jest problem uchwalania planów zagospodarowania,
        w których czasami jest sporo błędów. Oficjalnie odpowiada za to rada miasta,
        tyle że ... dyskutowała 2 lata nad Studium, a po jego uchwaleniu obaliła jego
        zapisy w jednym z pierwszych planów zagospodarowania.
        • wlodzimierz_nowak Re: Porzundek musi być 14.03.10, 16:16
          Zasadniczo zgoda. Ale:
          - są dobrzy i "lepszejsi"
          - po kuriozalnej sytuacji z unieważnieniem planów, ich "notoryczne"
          nieuchwalanie dla choćby wszystkich centralnych części miasta pokazuje już klasę
          rządzącej Poznaniem PO - oczywiście w mętnej wodzie... To się właśnie nazywa
          sprzyjaniem inwestorom po poznańsku, to właśnie kształtuje politykę dworską w
          inwestycjach.
          Ale z porządkiem wspólnego wiele nie ma.
    • maniek_ok Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 11.03.10, 22:42
      A ja uważam, że inwestor powinien się dostosować do planu i nie byłoby
      problemu. Widać "pod kogo" pisany jest artykuł. 2 metry to całe piętro! Mam w
      okolicy taki właśnie budynek, ok 2 metry wyższy - przesłania wszystko i
      dominuje nad okolicą. Zapewne inwestor celowy "wydłużył" budynek - aby z
      tarasu był widok a on ma kolejny atut. Jak tu przechytrzyć urzędników!??
      Obejść coś, jak się nie udaje napisać że urzędnicy winni - bo zmiana projektu
      to ogromny koszt...
      Nie powinniśmy zaśmiecać miasta - jest plan to trzeba go przestrzegać bo
      inaczej to wiadomo kto zyska kosztem oczywiście okolicznych mieszkańców.
    • maxelpe Miasto mówi "nie" dla hotelu.No i dobrze 11.03.10, 23:49
      Dla kogo ten artykuł dziennikarzu Żytnicki?
      Jak inwestor nie wie jakie są wymagania to niech zawraca głowę komuś innemu, bo miasto akurat dobrze robi.
      Zamiast zgłosić się do miasta z nową propozycją lepiej znaleźć posłannika w roli dziennikarza, który artykuł wysmaruje pod publiczkę.
    • ludzkiepanisko Inwestorze zapraszamy!!! 12.03.10, 00:27
      My się biurowców nie boimy....
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7653075,167_metrowy_wiezowiec_stanie_przy_Grzybowskiej.html
      • Gość: Anq26 Re: Inwestorze zapraszamy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 03:49
        Mogli by bronić tego planu urbanistycznego gdyby on miał sens...ale patrząc po
        tym, co było i jest to oni chyba się na tym nie znają. Lepsza dziura i wieczne
        wykopy na ulicy niż nowy, reprezentacyjny budynek przynoszący miastu korzyści. Z
        zawiści nie pozwolą a nie z logiki. Browar też niezgodnie z planami powstał i
        co? Zdobywa nagrody i jest jednym z najładniejszych miejsc w centrum...a wielka
        afera była o park...ale jak był tam park x lat to nikt do niego nie zaglądał
        taki był zasyfiony...był czarną dziurą w centrum Poznania.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Inwestorze zapraszamy!!! IP: *.147.114.66.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 07:15
        I na zdrowie. Przykro pisać, ale zniszczenia przestrzeni obszaru dawnego Getta w
        Warszawie już nic nie zatrzyma i nie zmieni. Na szczęście zostało tam jeszcze
        kilka kawałków miasta (okolice Złotej, czy Hali Mirowskiej), gdzie człowiek się
        odnajduje. Ale Warszawa ma sens jedynie na wschód od Marszałkowskiej i na
        południe od Jerozolimskich, a potem dopiero na wschód od pl. Wilsona. Reszta to
        szara, betonowa dziura.
        • Gość: atakitam z topografii dwója... IP: *.aster.pl 12.03.10, 13:46
          Na wschód od Marszałkowskiej-hmmm, za dwa czy trzy kilometry jest
          Wisła a za nią Praga, a Praga to według rodowitych już nie Warszawa.
          Odnajdujesz się prz Hali Mirowskiej? Zadziwiające w ustach
          poznaniaka-przecież budynki Hali Mirowskiej to dawne stajnie
          OKUPACYJNYCH WOJSK CARSKICH generała Mirowa a na wschód od Placu
          Wilsona jest dzielnica przedwojenna z niską zabudową i wąskimi
          uliczkami a dalej w stronę Wisły Osiedle Ruda, czyli jak wspomniałeś
          z pogardą szara, betonowa dziura...
          Jak ktoś wiedzący o czym mówi może pisać o zniszczeniu obszaru
          dawnego getta, skoro każde dziecko już po szkole podstawowej wie, że
          na miejscu getta w wyniku dwóch powstań (w gettcie i warszawskiego)
          nie ostał sie kamień na kamieniu...(Pianistę choćby oglądałeś).
          Jak można zniszczyć coś co już nie istniało?
          • wlodzimierz_nowak dziwne... 14.03.10, 16:07
            Gość portalu: atakitam napisał(a):

            > Na wschód od Marszałkowskiej-hmmm, za dwa czy trzy kilometry jest
            > Wisła a za nią Praga, a Praga to według rodowitych już nie Warszawa.

            :-))
            Jeśli nie poznałeś obszaru od Marszałkowskiej do Powiśla, to nie znasz
            prawdziwie urokliwej, wielkomiejskiej części Warszawy.

            > Odnajdujesz się prz Hali Mirowskiej? Zadziwiające w ustach
            > poznaniaka-przecież budynki Hali Mirowskiej to dawne stajnie
            > OKUPACYJNYCH WOJSK CARSKICH generała Mirowa

            I co z tego? Czyżbyś miał jednoznaczne skojarzenie Poznaniak-Prusak? Przy takim
            stereotypie trudno istotnie o dyskusję.
            W okolicy Hali Mirowskiej zabudowa odnosi się skalą do cywilizowanej, starej
            przestrzeni miejskiej.

            a na wschód od Placu
            > Wilsona jest dzielnica przedwojenna z niską zabudową i wąskimi
            > uliczkami

            Razem ze Starym Mokotowem i Włochami stanowiąca najbliższe atmosferą miejsce
            odpowiadające mojemu Grunwaldowi. Do tego na północ od p. Wilsona na tzw.
            Zoliborzu Dziennikarskim jest mnóstwo pięknej architektury modernistycznej.

            a dalej w stronę Wisły Osiedle Ruda, czyli jak wspomniałeś
            > z pogardą szara, betonowa dziura...

            Powojenna organizacja brzegu rzeki w Warszawie, jak i Poznaniu woła o pomstę do
            nieba. Polskiej urbanistyce pod tym względem daleko do zachodnioeuropejskiej
            tradycji, co widać choćby po resztkach przedwojennego urządzenia nabrzeży Odry
            we Wrocławiu.

            > Jak ktoś wiedzący o czym mówi może pisać o zniszczeniu obszaru
            > dawnego getta, skoro każde dziecko już po szkole podstawowej wie, że
            > na miejscu getta w wyniku dwóch powstań (w gettcie i warszawskiego)
            > nie ostał sie kamień na kamieniu...(Pianistę choćby oglądałeś).
            > Jak można zniszczyć coś co już nie istniało?

            Wybacz, nie jestem gimnazjalistą, by wdawać się w polemikę na tym poziomie.
            Miałem na myśli nieodbudowanie tego obszaru na planie dawnej, miejskiej
            zabudowy, tylko stworzenie tego "byleczego", które obserwujemy do dziś.
            • Gość: atakitam Re: dziwne... IP: *.aster.pl 14.03.10, 19:53
              > Jeśli nie poznałeś obszaru od Marszałkowskiej do Powiśla, to nie
              znasz prawdziwie urokliwej, wielkomiejskiej części Warszawy.
              >
              Między Marszałkowską a Powiślem znajdował się jeszcze przed wojną
              drugi jeśli chodzi o wysokość budynek ówczesnej Europy tzw.
              Prudential, potem hotel Warszawa, teraz w przebudowie...I nikomu to
              nie przeszkadzało...
    • magfa Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 12.03.10, 09:12
      Brawo dla urzędników!!!!!!!!

      Ktoś wreszcie pomyślał i zaryzykował powiedzenie NIE gdy wchodzi
      deweloper.
      Chcesz robić deal to go rób ale na warunkach określonych a
      nie "interpretowanych na twoją korzyść".
      Może wreszcie skończą się potwory budowane w centum - nawet ładne z
      fasady - ale za wysokie, ze zbyt zwartą zabudową, bez niezbędnej
      infrastruktury wokół.
      Warunki zabudowy to jest objaw cywilizacji a nie widimisię urzędników
      Jeszcze raz trzymam kciuki - za urzędników (Boooże, chyba pierwszy
      raz w życiu?!? :-O
    • ok74 Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 12.03.10, 12:24
      Zadziwiające...a jak to się stało, że przy ul.Kościelnej (na
      wysokości stacji benzynowej) powstaje właśnie budynek (a za nim
      następne bloki)- licujący z już istniejącymi - który o 2 może 3
      metry PRZEWYŻSZA stare, istniejące?! To URZĘDNIKOM nie przeszkadza?
      A na jakiej podstawie powstał nad Wartą (ustawiony szczytem do
      ul.Estkowskiego) tak wysoki i w takim nie korespondującym stylu tej
      starej części miasta?!!! Mało tego - budynek ten nie tylko zmienił
      panoramę miasta np.z ul. Solnej (na wysokości pl. Wielkopolskiego),
      zasłaniając Katedrę, ale stał się skuteczną przeszkodą napływu
      powietrza do miasta. Podobną ścianę stworzył budynek przy zbiegu
      ul.Poznańska-Jeżycka-Mickiewicza (może nawet ten budynek "wpisał
      się" wysokością - ale na pewno nie kierunkiem ustawienia!Najlepiej
      widać to "zamknięcie" napływu powietrza ze skrzyżowania ul.Libelta z
      al.Niepodległości oraz Dąbrowskiego-Mickiewicza. Ten
      budynek "zamyka" dla powietrza obie ulice! Jeszcze parę takich
      decyzji a MIESZKAŃCY uduszą się spalinami! Ale to nie przeszkadza
      URZĘDNIKOM!!!
      • Gość: zgryzota Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 18:17
        jak dasz w łapę to wszystko możliwe zaczynając od konserwatora,.....,kończąc na
        prezydencie. w takich sytuacjach wszystko możliwe. A jak myślicie kto tu
        najwięcej zarabia?
    • aleksander31-6 Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wysoki 12.03.10, 19:37
      Hotel jest bardzo potrzebny, ale o rozsądnej wysokości, nie zagrażającej bezpieczeństwu lotów. Szanowni dyskutanci, mam tylko jedno pytanie do Was : czy byliście kiedyś za sterami samolotu lądującego na Ławicy od strony miasta ?
      Czy wiecie co to jest ścieżka schodzenia do lądowania ?......TYLKO TO JEST NAJWAŻNIEJSZE... Również dla Ciebie i dla mnie!!!
      Aleksander
      • Gość: marek.es Re: Miasto mówi "nie" dla hotelu. Bo jest za wyso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 21:11
        Taormina rzuca większe wyzwania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja