Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam?

15.03.10, 21:11
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lorenz Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 15.03.10, 21:19
      Nie chciał bym zagmatwać jeszcze bardziej tej sytuacji, ale mam pytanie: Jakie
      nazwisko zostało wpisane na chrzcie w księgach parafialnych. Znam wiele
      przypadków, że w sytuacji panieńskiego dziecka wpisane jest tylko nazwisko
      matki, a o ojcu nie ma żadnego wpisu. Czyli do tych trzech nazwisk doszłoby
      jeszcze czwarte - nazwisko panieńskie matki. Nie życzę nikomu takiego
      galimatiasu z nazwiskiem.
      • Gość: drojb Re: Jest taki obraz Linkego IP: *.aster.pl 16.03.10, 00:41
        (znakomity, a zapomniany artysta): plik podań, a do nich podpięty spinaczem
        człowiek. To opis sytuacji tego Pana - a także tych rodzin, którym odebrano
        dzieci "bo było brudno"
        • Gość: drojb Re:PS. ten oraz z lat 50-tych IP: *.aster.pl 16.03.10, 00:42
          Wraca Nowe?
      • Gość: to sem ja Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: *.171.110.186.static.crowley.pl 16.03.10, 08:53
        a kogo to obchodzi, od kiedy to ksiegi parafialne sa dokumentem panstwowym i na
        ich podstawie okresla sie kto upowazniony jest do otrzymania spadku, czy renty?

        no i skad zalozenie, ze on w tych ksiegach figuruje, momo wszystko nie wszyscy
        polacy sa ochrzczeni?
        • ambl Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 09:16
          Gość portalu: to sem ja napisał(a):

          > a kogo to obchodzi, od kiedy to ksiegi parafialne sa dokumentem panstwowym i na
          > ich podstawie okresla sie kto upowazniony jest do otrzymania spadku, czy renty?
          >
          > no i skad zalozenie, ze on w tych ksiegach figuruje, momo wszystko nie wszyscy
          > polacy sa ochrzczeni?<Przed 50 laty prawie wszyscy byli chrzczeni i takich jak
          ty było naprawdę mało.Nawet milicjanci,he he,brali śluby kościelne i chrzcili
          dzieci w zapadłych parafiach
    • kucykxd Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 01:31
      xd ciekawy temat xd
    • gall.anonim.pn Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 02:38
      Mnie dziwi jedno, nadmiarowość informacji. Przecież chyba ten człowiek ma PESEL, który powinien być (przynajmniej w założeniu) jednoznacznym i unikatowym wyróżnikiem (uzależnionym od daty urodzenia i płci). Przez pewien czas mieszkałem sobie w Stanach i mam Social Security Number, który jest niezmienny. Imię i nazwisko mogę sobie zmieniać, raz nadanego numeru SSN nie. Chyba że i w tym przypadku z PESELem jest typowo polski bałagan, więc powiedzmy istnieje czterech współposiadaczy jednego PESELa.

      • Gość: tokr Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: 95.108.48.* 16.03.10, 09:01
        Bywają zdublowane PESELE oraz PESELE nieprawidłowe. PESEL ma cyfrę
        kontrolną i zdarzało się, że legalnie wydawano PESEL z nieprawidłowo
        obliczoną cyfrą kontrolną, a więc PESEL, który nie powinien istnieć.
        W sumie to pryszcz wobec kobiety, której urzędnicy wystawili
        świadectwo urodzenia z datą 30 lutego. Zyła sobie kobieta i nic to
        nie wadziło, aż nadeszła era komputerów. A do komputera 30 lutego
        nie da się wprowadzić
    • Gość: podatnik Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.10, 03:46
      "Pan Wiesław zastanawia się nad złożeniem wniosku o odszkodowanie od
      państwa. - Na całą tę sprawę straciłem sporo czasu i nerwów, a
      przecież to nie ja jestem winien temu całemu bałaganowi."

      A czy to państwo zawiniło, że matka pana Wiesława nie dopilnowała
      spraw urzędowych? Dlaczego mam płacić za cudze błędy?
      • Gość: morlokh Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: 80.94.16.* 16.03.10, 07:22
        Dokładnie. Mamusia miała swój współudział w zyebaniu sprawy, ale odszkodowanie
        to od Państwa.
        Ciekawe, czy brała alimenty od biologicznego ojca. Wszak po adopcji - którą,
        zdaje się w jej mniemaniu załatwiła pisząc oświadczenie - ojciec biologiczny
        przestaje być zobowiązany do ich płacenia.
    • yogi147 Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 06:43
      Jasne. Odszkodowanie od PAŃSTWA. Mamusia namotała my jako
      społeczeństwo mamy zapłacić .NIE ZGADZAM SIĘ.

      Nie myśl o tym co Polska może uczynić dla Ciebie, pomyśl co Ty
      możesz uczynić dla Polski.
    • truten.zenobi jestem pod wrażeniem jakości pracy urzędników... 16.03.10, 08:01
      i niech mi ktoś teraz wytłumaczy jak ci ludzie mogą zajmować się dużo
      poważniejszymi sprawami (np. organizacją przetargów)? jak im się w ogóle rano
      do kibla udaje trafić?
    • Gość: Sanos Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: 193.24.24.* 16.03.10, 09:03
      Dużo gadania a głupiemu.. kłopot.

      Porządkować sytuacji ojca nie musi.. no chyba, że chce po którymś z nich spadek.
      Z jego i jego dzieci perspektywy ważne by papiery jasno przedstawiały sytuacje
      faktyczną.
      Jeśli faktycznie ma inne nazwisko w aktach urodzenia, to powinien złożyć wniosek
      o zmianę nazwiska w tych dokumentach.. z uzasadnieniem, że innym posługiwał się
      przez całe życie.
    • brittany Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 09:06
      W UK czlowiek poszedlby do sadu zlozyl dokument deed poll w ktorym
      informuje jak sie bedzie od dzisiaj nazywal , a reszta zajmuja sie
      urzednicy .Po to w koncu sa urzedy zeby zalatwiac wszystko za
      petenta.Ale nie w Polsce niestety.
    • Gość: moherekblues Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: *.chello.pl 16.03.10, 09:36
      odszkodowanie od państwa, czyli od nas
      a co my winni, ze szanowna mamusia szanownego pana nie dosc ze sie puszczala to
      jeszcze nie dopilnowala porzadku w papierach dziecka? idz pan do mamusi po
      odszkodowanie
    • Gość: prawnik Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 10:07
      Winna jest matka, która nie dopilnowała porządku. Jak mogła w ogóle
      pomyśleć, że wystarczy uznanie przez nowego męża, skoro było już
      ustalone ojcostwo poprzedniego! To ja sobie jutro uznam ojcostwo
      Justyny Kowalczyk i Adama Małysza, bo mi się tak podoba.
      Fakt, że zawinił też sąd nie przesyłając wyroku do USC. Ale też
      matka powinna to już wtedy zauważyć załatwiając różne rzeczy
      urzędowe dziecka, że ono nosi niewłaściwe nazwisko. Usprawiedliwić
      to można po prostu ciemnotą, nie każdy się zna na urzędowych
      sprawach, ktoś jej pewnie powiedział, że tak będzie dobrze i ok.
      Jeśli chodzi o sytuację prawną facet to wszystko jest jak
      najbardziej do odkręcenia, wystarczy po prostu znaleźć prawnika
      mającego praktykę w prawie rodzinnym, to nie żadna łamigłówka, tylko
      zadanie na max 1 godzinę opracowania kolejności czynności i co
      najmniej rok spraw w sądzie (bardzo dużym utrudnieniem jest
      konieczność próby doręczenia dla ojca w USA, to zajmie jakieś pół
      roku minimum, oni się tam nie spieszą z takim rzeczami). Gorzej, że
      facet pewnie wolałby być dzieckiem człowieka, co go wychowywał i
      pewnie lepszy spadek jest po nim, niż po biologicnym ojcu który
      zaginął. I tu faktycznie jest klops. Jeśli ojciec "faktyczny"
      jeszcze żyje to niech szybko pisze testament.
      • lukask73 homo urzędnikus 16.03.10, 13:42
        > Usprawiedliwić
        > to można po prostu ciemnotą, nie każdy się zna na urzędowych
        > sprawach

        Powstrzymaj się z tą ciemnotą. Pragnę zwrócić uwagę na to, że
        wszystkie te akty, dowody i inne dokumenty są potrzebne jedynie
        urzędnikom. Więc to oni powinni pilnować, żeby wszystko było w
        porządku, mimo dość nietypowej acz życiowej sytuacji.

        Czyżbyś był jedną z trzech żyjących jeszcze na świecie osób, które
        czują potrzebę bywania w urzędach?
      • truten.zenobi po to na urzedy idą grube milony by 16.03.10, 15:03
        ... głupota jakiegoś obywatela nie "wypierdoliła systemu w powietrze"
        bo wychodzi na to że w takim bałaganie każdy może sobie wyrobić dowód z moimi
        danymi, paru urzędników może mnie uśmiercić papierowo i odebrać mi wszelkie
        środki do życia..
        to po nam te wszystkie biura ewidencji ludności? urzędy meldunkowe? wydawanie
        dokumentów tożsamości?
        • krystin9 Re: po to na urzedy idą grube milony by 16.03.10, 16:04
          To nie urzędy, ale rodzina posługiwała się kilkoma nazwiskami.Ta
          mamusia była chyba całkowicie nieodpowiedzialna.I to jej wina że
          facet miał 2 ojców na różnych papierach. Bezczelnością jest obwiniać
          o to urzędników. A 2 metryki urodzenia i 2 dowody osobiste sa chyba
          przestępstwem? Jak ten człowiek żył przez tyle lat?
          • truten.zenobi Re: po to na urzedy idą grube milony by 16.03.10, 16:40
            Bezczelnością jest obwiniać
            > o to urzędników.
            głupotą zaś jest nie obwiniać...

            sugerujesz że wszystko jest OK ze strony urzędu jeśli ktoś skutecznie wyrobi
            dokumenty na inne nazwisko?
    • aniceman Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? 16.03.10, 23:29
      Podobno od przybytku głowa nie boli... co trzy nazwiska to nie jedno. :-))
      • Gość: We własnej osobie Re: Czy ktoś mi powie jak ja się nazywam? IP: *.173.6.64.tesatnet.pl 25.03.10, 21:53
        Witam, Państwa. Łatwo się wszystkim mówi, ale co ja mam w tej chwili zrobić
        drodzy Państwo? Matka nic mi nie mówi, zaćmienie, ciemnota, głupota czy
        jakkolwiek to nazwać. Byłem u wielu prawników i oni niestety nie potrafią mi
        pomóc. Mam umówione kolejne spotkanie i nie wiem co z tego wyniknie. Jeśli ktoś
        z Państwa ma kontakt do dobrego prawnika to bardzo proszę o informację.
        Pozdrawiam Wiesław...
    • Gość: We własnej osobie Jak się nazywam? IP: *.173.6.64.tesatnet.pl 25.03.10, 22:31
      Żebyśmy się też dobrze zrozumieli drodzy Państwo nie chodzi mi o odszkodowanie
      za całe ponad 50 lat życia, bo wiem, że to jest wina mojej "matki". Chodzi mi o
      ostatnie ok. 10 miesięcy, gdyż urzędniczka z USC w Kościerzynie zaczęła zmieniać
      moje dane i przysyłać mi akty urodzenia do domu. W samym 2010 roku dostałem 3
      różne akty, które dotyczą podobno mojej osoby. Nie informowała mnie o żadnym
      postępowaniu administracyjnym, które w takich sytuacjach powinno być
      przeprowadzane. A ja jako obywatel tego kraju, a podobno żyjemy w państwie prawa,
      zwróciłem się tylko z prośbą o pomoc....czuję się jak w buszu...

Pełna wersja