Dodaj do ulubionych

Warto pokłócić się o rowery - debata "Gazety"

18.03.10, 06:15
Jeżdżę na rowerze od wielu lat,staram się nie jeździć ulicami,mam
swoje trasy. Dzięki akcji Gazety jest kilka dodatkowych miejsc,
gdzie można bezpiecznie przypiąć rower, ale nadal tego jest mało.
Ważne jest, żeby można było spokojnie zostawić rower i móc cos
załatwić w jakimś urzędzie itp. Zawsze można coś ulepszyć. Dziękuję
za akcję, jest bardzo potrzebna!
Obserwuj wątek
    • imanust oprocz wymienionych glos zabrali 18.03.10, 07:38
      kamila sapikowska-poznanska masa krytyczna- o wadliwej polityce przestrzennej
      wladz miasta, o lamaniu praw konstytucyjnie gwarantowanych do zgromadzen
      krytycznych wobec wladz miasta, o parciu na kase-vat i akcyza zamiast kyrie
      eleison- w litaniach wladzy, i o tym, ze urzednikom szkodzi zasmrodzone
      powietrze kumulujace sie wokol Pl.kolegiackiego, bo tam kiepsko sie wietrzy i
      olow osadza sie w organizmie,
      przemyslaw andrzejak i slawomir czyzewski-my poznaniacy: o zludnych
      konsultacjach spolecznych projektow drog rowerowych w zdm i o przekroczeniach
      halasu w ciagu ulicy glogowskiej wplywajacych negatywnie na zycie i zdrowie
      mieszkancow,
      glowa z rowerowni-ile wlasciewie w tym roku pojdzie kasy na drogi rowerowe,
      piotr kurek wraz z kolega-o maratonach i braku wsparcia ze strony miasta dla
      kolarstwa szosowego i terenowego wobec poteznego wsparcia i parcia na maratony
      biegowe (moj komentarz-prezydent nie plywa ani nie jezdzi na rowerze ;))

      jezli kogos pominelam-przepraszam
    • cfalek Warto pokłócić się minimalizowanie HAŁASU 18.03.10, 08:41
      poprzez wydzielania drog rowerowych z istniejacych ulic srodmiescia.

      Nie mowie tu o ciszy, nawet nie o osiaganiu wymaganego poziomu przez prawo,
      ale o jakichkolwiek dzialaniach zarzadzajacych drogami i torowiskami w celu
      eliminacji tego niebezpiecznego, podstepnego wroga jakim jest hałas.

      Bedzie to rowniez zgodne ze zdaniem Tadeusa Kopty z Generalnej Dyrekcji Dróg
      Krajowych i Autostrad, ktory stwierdzil ze budowe sieci rowerowej zaczyna sie
      od srodmiescia i pisal juz o tym w podreczniku o bydowie drog rowerowych 30
      lat temu...wow Pan Kruszynski dzis zacznie sie zastanawiac nad tym.

      Nie jest potrzebny mediator, ale wielki gigantyczny mlotek, by zmienic
      mentalnosc urzednikow, najlepiej ZDM panie Billert!

      miasto do mieszkania, a nie tylko przemieszczania sie samochodami!

      • Gość: pp Re: Warto pokłócić się minimalizowanie HAŁASU IP: *.106.113.82.net.de.o2.com 18.03.10, 10:38
        > miasto do mieszkania, a nie tylko przemieszczania sie samochodami!

        Niestety, w naszym społeczeństwie nadal pokutuje przekonanie, że
        rowerami i komunikacją zbiorową porusza się biedota, której nie stać
        na samochód. Właścicieli samochodów irytuje też obecność rowerów na
        jezdni, bo "spowalniają ruch". Niektórzy nawet twierdzą, że
        rowerzystów należy za to karać mandatami, albo zakazać im poruszania
        się po jezdni w godzinach szczytu. Wiem, takie rzeczy opowiadają
        zwykli idioci, których nie irytuje setka aut przed nimi blokująca
        przejazd, a irytuje jeden rowerzysta spotkany na jezdni raz na pięć
        skrzyżowań... Ludzie, którzy nie rozumieją, że im więcej osób
        przesiądzie się na rowery i do środków transportu zbiorowego, tym
        wygodniej będzie im się podróżować po mieście autem. Ale niestety,
        poznańskich urzędników bardziej obchodzą tacy właśnie ludzie, a
        nie "dziwacy", chcący bezpiecznie dojeżdżać do pracy czy szkoły
        rowerem.
        • Gość: PanMarcepan Re: Warto pokłócić się o ROWER IP: 212.241.39.* 18.03.10, 10:47
          Gdy tylko miasto zakorkuje sie zupelnie rozpocznie sie boom na rowery i skutery. Warto by przygotowac sie do tego juz teraz, bo komunikacja rowerowa musi zaistniec. Sam mieszkajac w Poznaniu dojezdzalem do pracy po 8km w jedna strone, bo okazywalo sie to o wiele szybsze niz jazda komunikacja miejska - 2,5x dluzsza, czy jazda autem - 2x dluzsza.
          • Gość: Krzysiek Re: Warto pokłócić się o ROWER IP: 212.123.243.* 18.03.10, 11:37
            Niestety nie jest to takie proste.
            Jesli Poznaniacy beda czekac, az sie zupelnie zakorkuje to ludzie presiada sie
            na rowery, ale chaos bedzie totalny. Wystarczy na youtube poszukac filmikow z
            ruchu ulicznego w duzych miastach w Indiach.
            Aby bylo tak jak w Utrechcie (czy jakim kolwiek innym holenderskim miescie)
            trzeba budowac sciezki rowerowe. Niestety juz teraz na niektore rzeczy jest za
            pozno. Czy ktos moze wie ile przejsc pieszo-rowerowych zbudowano pod autostrada
            w okolicach Poznania?
    • kruk_0 Warto pokłócić się o rowery - debata "Gazety" 18.03.10, 13:36
      Należymy wprawdzie jako kraj do Unii Europejskiej, ale mentalnie
      jesteśmy pomiędzy Europejczykami i homo sovieticus, z pogardą dla
      ludzi słabszych, mniej zamożnych i lizusostwem w stosunku do tych
      przy władzy i kasie. W przypadku homo sovieticus istotne są te
      zewnętrzne oznaki pozycji społecznej, czyli samochód, rolex itp. Do
      pracy jeżdżę rowerem, ale kilka razy w miesiącu korzystam z
      samochodu i to takiego za kilkaset tysięcy (przywożę do biura
      koszule, bieliznę itp.). W zależności od tego, czy jadę rowerem,
      czy samochodem jestem zupełnie inaczej traktowany przez kierowców. Z
      moich obserwacji wynika, iż im starszym i gorszym samochodem porusza
      się kierowca, z tym większą pogardą traktuje rowerzystę.
      Równie ważne, jak budowa ścieżek rowerowych jest doprowadzenie do
      zmiany w mentalności kierowców, czyli respektowanie ograniczeń
      prędkości w terenie zabudowanym, parkowanie w wyznaczonych do tego
      miejsca, a nie na ścieżkach rowerowych, chodnikach, skwerach,
      zatrzymywanie się na przejściach dla pieszych. Na początek
      wystarczyłoby karanie kierowców łamiących przepisy obecnie
      obowiązujące. Nie trzeba nawet wprowadzać dodatkowych obostrzeń.
      Zdarzało mi się już widzieć zaparkowany na ścieżce rowerowej
      samochód drogówki, który policjanci postawili na czas wykonywania
      swojej pracy (kierowali ruchem, bo padły światła na skrzyżowaniu).
      Te ścieżki służą do parkowania samochodów pracowników usuwających
      awarię (np. Aquanetu i innych służb). Strażnicy Miejscy tolerują
      dzikie parkowanie, bo uważają, iż kierowcy gdzieś muszą te samochody
      postawić. Przy 355 tys samochodów zarejestrowanych w Poznaniu i 70
      tys. miejsc parkingowych problem nabrzmiewa jak wrzód na tyłku.
      Jeżeli każdy samochód potrzebuje do zaparkowania 12 metrów
      kwadratowych, to do ich zaparkowania potrzeba 4,26 mln metrów
      kwadratowych (plus przemieszczenie się tej masy). Może włodarze
      Poznania zrozumieją, że trzeba podjąć jak najszybsze działania w
      celu preferowania alternatywnych dla samochodu metod przemieszczania
      się, a może potrzeba jeszcze dodatkowych 100 tys. samochodów, by
      potrafili to zauważyć.
      • Gość: Bisqp droga rowerowa po pozańsku to ERZATZ IP: *.man.poznan.pl 18.03.10, 14:19
        codziennie dojeżdzam rowerem do pracy tam i spowrotem jakieś 40 km,
        nie użyam ścieżek rowerowych bo są nie praktyczne, niebezpieczne i
        wydłużają czas dojazdu. Jadąc ulicą zajmuje mi to około 45 min,
        używając ścieżki rowerowej 1h lub więcej. Proponuje naszym urzędasom
        wycieczkę do Magdeburga lub Berlina, pętle indukcyjne dla rowerów,
        ścieżki rowerowe prawie wszędzie i to poprowadzone z głową. Nasz
        Prezio twierdzi że u nas nie ma tradycji rowerowej, no cóż z takimi
        scieżkami jej nigdy nie będzie, w mojej ocenie nikomu z ZDM nie
        zależy na drogach rowerowych dla nich to zwykła kula u nogi nic
        więcej. A kierowcom co się nie podaba że wyprzedzają gościa w zółtej
        kamizelce, mogę tylko pokazać środkowy palec u mej dłoni...
    • prpi wystarczyło jedno spotkanie... 18.03.10, 15:14
      Wystarczyło jedno spotkanie o sytuacji rowerzystów w Poznaniu, by goście z
      zewnątrz (czyli z Generalnej Dyrekcji Dróg) zorientowali się, że:
      - to raczej nie rowerzyści są stroną odpowiedzialną za fasadowość konsultacji
      i ślimaczenie się zmian prorowerowych (i wszelkich innych komunikacyjnych
      inwestycji nie prosamochodowych) w Poznaniu
      - wbrew przekonaniom przynajmniej części poznańskich urzędników reprezentanci
      poznańskich rowerzystów zwykle wyrażają swoje opinie i postulaty w sposób dość
      kompromisowy, konstruktywny i profesjonalny (w porównaniu z mieszkańcami
      innymi miast) i tym bardziej powinni być wysłuchiwani, a ich głos - znacznie
      częściej brany pod uwagę
      - propozycje i uwagi rowerowych organizacji, grup, miłośników i praktyków
      powinny być przez lokalne władze traktowane jak cenna wartość w wymierny
      sposób przyczyniająca się do poprawy systemu komunikacji, efektów ich pracy i
      ogólnych nastrojów w mieście
      - pomimo skandalicznie niskich nakładów na inwestycje rowerowe w Poznaniu
      także niskobudżetowe ułatwienia i nieinwestycyjne zmiany w poruszaniu się po
      mieście nie znajdują zrozumienia decydentów
      - tłumaczenie, że części postulatów rowerzystów "nie da się" zrealizować ze
      względu wiązące się z nimi zagrożenia w ruchu drogowym jakby nie biorą pod
      uwagę tego, że także i dziś nie żyjemy (i nie podróżujemy) w próżni i każde
      wyjście lub wyjazd na miasto stwarza jeszcze większe zapewne zagrożenia
      wynikające z braku zmian
      - brak realnych efektów ułatwiania ruchu rowerowego w ścisłym centrum i do
      centrum (np. przez tworzenie stref ruchu uspokojonego, kontrapasów i parkingów
      rowerowych, pilnowanie przez służby miejskie przejezdności dróg rowerowych,
      likwidowanie nawierzchni z kostki, wysokich krawężników i zbędnych przycisków
      na skrzyżowaniach) budzi poważne wątpliwości co do efektywności,
      profesjonalizmu, otwartości na argumenty i dobrych intencji osób za to
      odpowiedzialnych.

      Tymczasem mijają kolejne lata (i kadencje), a o losie poznańskich rowerzystów
      wciąz decydyją osoby odpowiedzialne za to, że udział rowerzystów ruchu
      miejskim nie jest dziś kilka razy większy (choć są ku temu sprzyjające
      czynniki obiektywne - geografia, klimat, itp.) a rowerzysta w Poznaniu nadal
      traktowany jest jak dobro niechciane...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka