P o d a t e k Chcialem zaplacic

19.03.10, 09:27
Chcialem zaplacic zalegly podatek od spadku w Urzedzie Skarbowym w Polsce.
Jestem poza krajem i nie bedzie mnie w Polsce ponad rok.
Wiec przekazalem uprawnienia pelnomocnikowi i tu sie okazalo ze musze to
zrobic osobiscie.... albo za pomoca specjalnego pelnomocnictwa od notariusza i
zeby je dostac tez musze sie stawic osobiscie...tym razem u notariusza. Czyli
tak czy siak mam wracac!!! Chcialem to zrobic normalnym przelewem z konta na
konto - w Radomiu po prostu to jest niemozliwe!
Nie wiedza ile mam zaplacic!!!!
To ja mam im powiedziec ile!!!??? ABSURD po co oni tam sa zeby siedziec i
pierdziec w stolki?.
Prosilem o przeslanie jakis wskazowek jak mam to obliczyc na e-mail.
Pani uredniczka spytala mnie co to jest e-mail!!!! bo oni maja tylko fax i
telefon!!!
Ps jest kryzys!!! tylko dlaczego tak dlugo w Polsce???
    • Gość: kruszynka Re: P o d a t e k Chcialem zaplacic IP: *.ae.poznan.pl 19.03.10, 16:50
      ale mnie rozbawiłeś...jestem z Poznania i nie wiem czy w moim pieknym mieście
      taki przypadek nie miał by miejsca..swoja drogą jak na XXI wiek to naprawde
      rewelacja.Urzędnicy opłacania z naszych podatków..wstyd
    • renepoznan Re: P o d a t e k Chcialem zaplacic 19.03.10, 17:00
      Masz dostęp do internetu i możliwość wysyłki listu - papierowego?
      To w czym masz problem?
      W internecie masz wszystkie informacje oraz druki deklaracji.
      Wysyłasz pocztą i płacisz przelewem wyliczoną kwotę.
      W czym problem?
      Jak masz kłopot do znajdź doradcę podatkowego. Załatwi ci to.
    • Gość: st Re: P o d a t e k Chcialem zaplacic IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 17:07
      ja wynajmując studentom mieszkanie płacę podatek co miesiąc regularnie- bo
      automat ściąga mi z konta.
      Zgodnie z regulacjami urzędowymi spoczywa na mnie obowiązek sporządzenia
      rozliczenia rocznego na stosownym PIT'ie bodaj do końca stycznia. Zapomniało mi
      się, bo mam wbite do głowy, że podatek rozlicza się ko końca kwietnia.
      Rozliczyłem w połowie lutego i dostałem mandat 200 złotych. Zaznaczam, że
      finansowo nie zalegałem Urzędowi ani złotówki.
      Wiem, że naruszyłem- ale na Boga- szkodliwość mojego naruszenia to pan Pikuś
      wobec choćby naruszeń pana Stokłosy. Tylko tych wielkich trudniej złapać i
      ukarać a mnie- szarą myszkę udusić nie sztuka.
      Dodam, że wg. mojego rozeznania większość właścicieli wynajmujących mieszkania
      całkiem zwyczajnie nie informuje o tym Urzędu i nie płaci. Jak choćby przed paru
      laty pani vice-Minister Finansów Chojna- Duch. Więc traktuję swój mandat jako
      karę za frajerstwo. Obiecuję poprawę!
Pełna wersja