Ma dość. Chce od Polski pieniądze za...

20.03.10, 01:08
Ciekaw jestem jak się ta sprawa skończy. Notabene PARP w ogóle działa według bardzo dziwnych zasad:

Kto dostanie 220 mln zł na budowę sieci HSPA+?

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznała ponad 220 mln zł dofinansowania dla projektów dotyczących wdrożenia technologii HSPA+. Dostały je nieznane firmy, które nie mają rezerwacji częstotliwości.

Wszystkie projekty mają dość podobne nazwy. Przykładowe to Wzmocnienie rynku teleinformatycznego poprzez wdrożenie nowatorskiej technologii transmisji danych HSPA+, Pionierska technologia HSPA+ newralgicznym narzędziem wdrażania usług szerokopasmowych w Polsce czy Wdrożenie technologii Evolved HSPA - rewolucja na rynku usług telekomunikacyjnych.

TVN CNBC Biznes zainteresowało się firmami, których wnioski zostały przez Agencję zatwierdzone. Wszystkie 6 mają zastanawiające powiązania - od tego, że w momencie rejestracji (przełom kwietnia i maja 2009 roku) miały tę samą siedzibę, po te same osoby zasiadające w zarządach i radach nadzorczych.

Centertel, PTC i P4 odpowiedziały TVN CNBC Biznes, że nie są powiązane ze wspomnianymi spółkami. Wynika z tego, że podmioty te są powiązane z którymś z pozostałych operatorów. Jeżeli jest to jeden podmiot, który jeden projekt podzielił na kilka mniejszych, to złamał przepisy, bo te mówią o tym, że w takim przypadku dofinansowanie nie może przekroczyć kwoty 50 mln euro, czyli około 195 mln zł.

Ministerstwo Gospodarki uspokaja, że Agencja wykryłaby powiązania podmiotów w momencie podpisywania umów na dofinansowanie, bo otrzymałaby wtedy wszystkie dokumenty rejestrowe firm.

telepolis.pl/news.php?id=17549
Wygląda mi to na ani nie pierwszy ani (nie łudzę się) ostatni przypadek agencji jak najbardziej państwowej, pod warunkiem że to państwo to "państwo Sobiesiakowie".
    • obsi222 O tym jak Gazetę i PARP wykiwać 20.03.10, 07:23
      Załóżmy, że mam pomysł na biznes. Znam się na internecie, SEO, marketingu
      wirusowym, pozycjonowaniu stron itd.,itd, itd. Banki z dystansem patrzą na
      takich jak ja, ale na szczęście są unijne pieniądze. Sięgam po nie jak po
      swoje. Jak pomysł nie wypali to zawsze może to być darmowa pożyczka, którą jak
      nic nie wyjdzie oddam bez odsetek za dwa lata. 600, czy 800 tysięcy za
      wypełnienie jednego wniosku? Tylko brać, bank każe sobie płacić za kredyt – a
      tu mam darmowe pieniądze. Załóżmy, że jeszcze ma nieźle poukładane w głowie.
      Po co męczyć się nad jednym wnioskiem. Złożę ich do PARP-u kilka. Założę kilka
      spółek, w najbardziej egzotycznych branżach jakie wymyślę. Poukładam wzajemnie
      zarządy i rady nadzorcze, poukładam powiązania kapitałowe i do roboty.
      Prawdzie perpetum mobile. I jeszcze nie wolno mi zapomnieć, żeby tak poukładać
      spółki na zasadzie wzajemnych zleceń, pożyczek, wykonawców żeby ani złotówka z
      unijnej kasy nie wyszła na zewnątrz bo to marnotrawstwo. Oczywiście pomoże
      jeszcze w tym rodzina. A co będzie jak ktoś odkryje mój plan – no nic przecież
      to nie jest zabronione. „Ziemię obiecaną” znam na pamięć, więc wiem że tak się
      od zawsze robi. A jakiś tam PARP mi odrzuci wniosek to znam się przecież na PR-
      arze i zrobię szum w mediach. Dziennikarze to kupią: biedny, pokrzywdzony
      przedsiębiorca, bezbronny wobec machiny bezdusznych urzędników. To
      oczywiście takie moje teoretyczne rozważania. Wszelkie podobieństwa wobec
      rzeczywistych osób są przypadkowe i nie zamierzone. Nieprzypadkowy jest tylko
      problem. Jak nasze państwo ustosunkuje się do mechanizmu funkcjonowania
      przepływów finansowych i wzajemnych powiązań zorganizowanych w celu uzyskania
      nieuprawnionych korzyści majątkowych ???
Pełna wersja