Tłumy w katedrze: "Marność politycznych sporów"

IP: *.tktelekom.pl 11.04.10, 03:26
Cały wczorajszy dzień media nadawały i nadają relacje z miejsca
katastrofy, wypowiedzi polityków i celebrytów. Jeszcze długo i chyba
tak do końca retorycznie, będzie się zadawać pytania - Kto winien ?
Odpowiedź na to zasadne pytanie jest klarownie oczywista. Idealnie
zwięźle napisał to „@lemarais”, komentujący blog JKM. Ponieważ
zgadzam się z nim w 100% pozwalam sobie zacytować Jego wpis >>

„…Katastrofa bezsensowna, bezzasadna. Winne za katastrofę jest
Polskie Państwo, niewydolne, słabe. Państwo Polskie usunęło ze sceny
politycznej i ze świata tych ludzi.
Oni nie mieli zginąć. Państwo polskie nie potrafiło zorganizować
bezpiecznej podróży polskim władzom a Siły Lotnicze nie potrafiły
dostarczyć polskich władz bezpiecznie do celu. To co jest możliwe w
świecie w Polsce nie jest. Przyczyny powstały wcześniej.
Polskie państwo jest oparte o niskie standardy cywilizacyjne.
Osoby, które zginęły znajdowały się na linii zdarzeń, przeszłych,
teraźniejszych i przyszłych. Wsiedli do samolotu rutynowo, tak jak
wsiada się do samolotu w XXI wieku. Zaufali państwu polskiemu,
zaufali bezzasadnie.
Państwo polskie jest słabe także na innych obszarach: sądownictwo,
szkolnictwo, służba zdrowia, policja… W Polsce nie przestrzega się
praw i procedur tylko dyskutuje.
Państwo polskie niczego nie gwarantuje - jest niebezpieczne.”

Zastanówmy się może wszyscy, czy dorośliśmy do tego, żeby posiadać
Własne, Nasze, Suwerenne, Silne Państwo (???)

10 kwietnia 2010 20:36
    • aruba11 Tłumy w katedrze: "Marność politycznych sporów" 11.04.10, 04:47
      Myśli wymieszane,niemoc, ból,bałagan w sercu ,w głowie.Zginęli niepotrzebnie.W
      takim miejscu ,w takim momencie ...Tragedia niech nauczy pokory, pokory wobec
      Boga ,życia i świata.Jak bardzo dziś kochamy Prezydenta,dostrzegamy jego
      uczciwość,prawość,konsekwencję,wartości,których nie wyparł się mimo naporu
      ataków, chamskiego i brutalnego traktowania przez politycznych
      przeciwników.Wielcy ludzie odeszli...
Pełna wersja