glootech 15.04.10, 09:09 Jakie korki? Przecież tramwaje jeżdżą normalnie. O żadnych korkach nie może być mowy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: p Re: Poznań stoi w korku. Zobacz IP: 77.252.38.* 15.04.10, 10:27 Też korków nie zauważyłem, ale to pewnie dlatego, że do pracy jadę tramwajem. Mam co prawda jakieś 15 minut drogi pieszo na przystanek, więc trochę wysiłku mnie to kosztuje, ale przynajmniej nie zasmradzam środowiska spalinami i nie generuję korków. Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek Poznań zalany hałasem. Zobacz 15.04.10, 10:39 bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=25401 Badania dowodzą jednak, że organizm człowieka potrafi kumulować i utrwalać skutki obciążenia hałasem, który działa destrukcyjnie zarówno na narządy słuchu, jak i na zdrowie fizyczne i sferę psychiczną. Istnieją zależności między hałasem a sprawnością uczenia się, myślenia, emocjami, motywacjami, a także zachorowalnością na choroby o podłożu nerwicowym oraz układu krążenia i układu pokarmowego. Hałas może spowodować krótkotrwałe oraz długoterminowe uszkodzenie układu słuchowego i negatywnie oddziaływać na zdrowie człowieka w sposób niezwiązany z układem słuchowym. Stopień uszkodzenia układu słuchowego zależy od wartości poziomu hałasu oraz od czasu ekspozycji na hałas. Hałas wpływa na aktywność człowieka poprzezograniczenia zrozumiałości mowy i zakłócenia snu. Dokuczliwość hałasu znacząco rośnie powyżej poziomu 60 dB w porze dziennej i 50 dB w porze nocnej. www.mpu.pl/studium2008/index.php?studium=158 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Poznań zalany hałasem. Zobacz IP: *.icpnet.pl 15.04.10, 11:24 ale zauważ, że... tramwaj na niewyciszonym torowisku powoduje niewiele większy hałas niż przeciętny samochód (gorzej ze starymi 105N, te są hałaśliwe), natomiast strumień samochodów to i tak mniej ludzi niż jadący tamtędy tramwaj. To co jest mniejszym złem? Oczywiście rowery ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek Re: Poznań zalany hałasem. Zobacz 15.04.10, 12:43 no pewnie ze rowery. Ja właśnie nie rozumiem dlaczego nie umiejąc budować torowisk, wpuszczając na nie złom, obok funduje się jezdnie dla następnego generatora hałasu i smrodu zamiast przeznaczać jezdnie na drogi rowerowe. Rower pozwala na realizowanie czyjejś potrzeby przemieszczania się, bez negatywnych konsekwencji dla tych pod oknami których ta potrzeba jest realizowana. Co nie znaczy, że będę ZDM puszczał płazem akcje w stylu modernizacja torowiska na grunwaldziej: poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/988468.html a odcinek zmodernizowany w 2003 od ronda do promienistej zgodnie z materiałami www.city.poznan.pl/mapa_geopoz/poznan_internet.php Pomoc/mapa akustyczna, pliki do pobrania ... konstrukcja torowisk nie posiada systemu tłumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek Re: Poznań zalany hałasem. Zobacz 15.04.10, 12:45 zapomniałem dopisać na odcinku gdzie by się najbardziej przydał, czyli obok szpitala, od ronda do promienistej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowermen jazda rowerem to kpina IP: *.rev.numericable.fr 16.04.10, 11:20 probowaliscie kiedys jezdzic w deszczu, w blocie, w zimie rowerem w garniturze? ja probowalem w czasach studenckich i nie wyobrazam sobie takich dojazdow do pracy czy na spotkanie z klientem - spocony i brudny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fin Re: jazda rowerem to kpina IP: *.echostar.pl 16.04.10, 11:59 Dokładnie tak. Sam jestem fanem transportu rowerowego, ale właśnie z takich przyczyn (granitur, brak prysznica w pracy) jest to po prostu niemożliwe. Dodatkowy wszyscy zapominają o naszej porze zimowej także rower jest w zasadzie tylko częściowym rozwiązaniem i tylko dla okresu kwiecień-wrzesień. Z podobnym powodów nie rozwiniemy transportu skuterów i motorów jak takie kraje jak włochy czy hiszpania. Pozostaje jedynie rozwój komunikacji (autobus, tramwaj, szybka kolej miejsca). Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak bynajmniej! 16.04.10, 12:33 Gość portalu: Fin napisał(a): > Dokładnie tak. Sam jestem fanem transportu rowerowego, ale właśnie z > takich przyczyn (granitur, brak prysznica w pracy) jest to po prostu > niemożliwe. Dodatkowy wszyscy zapominają o naszej porze zimowej > także rower jest w zasadzie tylko częściowym rozwiązaniem i tylko > dla okresu kwiecień-wrzesień. Z podobnym powodów nie rozwiniemy > transportu skuterów i motorów jak takie kraje jak włochy czy > hiszpania. Pozostaje jedynie rozwój komunikacji (autobus, tramwaj, > szybka kolej miejsca). Skutery i motory, to oczywiste. Duża prędkość tak wychładza organizm, że nawet we Włoszech na nizinie zimą ten ruch słabnie (w grudniu i lutym w Turynie, Mediolanie, Weronie, czy Bolonii niemal nie widziałem zwyczajowych motorino). Nie mniej, tysiące Włochów chowają je po prostu do garażu gdy temperatura spada poniżej 10'C w listopadzie i wyciągają, gdy znów słońce zaczyna grzać w marcu. Większość roku stanowią ich główny środek transportu do pracy, nie z biedy, a wygody. U nas ten sezon byłby o 3 miesiące krótszym, co czyni go mniej opłacalnym. Ale rower? To znacznie wolniejszy środek transportu. Spocony? A trzeba pędzić? Dlatego na zachodzie do pracy ludzie nie jeżdżą na kolażówkach, czy rowerach górskich, gdyż nie są one tak dobrze dostosowane do warunków miejskich. Można jechać wolniej, ale koszula się pogniecie. Nie mniej na wszystko może być sposób jeśli się tylko chce go znaleźć. Mieszkałem dwa lata w Holandii i pamiętam swoje zdziwienie i zdziwienie innych moim zdziwieniem. Powolna jazda zmusza do wyjechania parę minut wcześniej. Deszcz nie jest przeszkodą, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że najbardziej deszczowe kraje Europy, czyli Holandia i Dania są jednocześnie stolicami ruchu rowerowego. Rodzajów peleryn, spodni przeciwdeszczowych, pokrowców na buty jest bezliku. A rower jest także dla uczestnika ruchu środkiem komunikacji znacznie mniej szkodliwym dla zdrowia niż samochód, czy komunikacja publiczna, gdyż już wdychając zanieczyszczenia podczas intensywnego ruchu, tylko niewielka ich część osiada w płucach, resztę się wydala. Takiej ochrony nie zapewniają nawet filtry w nowoczesnych samochodach. Istotnym problemem w Polsce jest jedynie silny mróz (dla mnie -5'C jest tą barierą) oraz błoto pośniegowe (sam śnieg nie, wystarczy też nie solić śniegu, ale dopiero uprzątnięte z niego ulice). Ale ile w tygodni w ostatnich latach leżał śnieg? Za wyjątkiem tegorocznych 7 tygodniu był to jeden albo dwa tygodnie. Nie mniej rower jest dobrym środkiem komunikacji na odległości do 10 km (przejazd takiego dystansu całkiem bez pośpiechu w Holandii do szkoły zajmował mi ścieżkami rowerowymi 25-30 minut). Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek chyba macie problem z pracodawca 16.04.10, 12:45 a nie z rowerem. szafka na gang, prysznic dla jezdzacych wyscigowo pracownikow, chyba taniej wyjda niz budowanie parkingu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin pokolenie IP: *.icpnet.pl 19.04.10, 12:25 Nasze pokolenie nie staje do pięt temu moich dziadków z czasów Solidarności. Polacy oduczyli się walczyć. I nie szukają słabości w sobie, ale w stanie wojennym, magdalence i innych sprawach zastępczych. Co więc taki kolo w gangu ma zrobić? Nie pójdzie do pracodawcy i nie powie, że czegoś chce. Weźmie co mu dają i zeżre pod płotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wylatany Re: pokolenie IP: *.toya.net.pl 20.04.10, 20:20 > Nasze pokolenie nie staje do pięt temu > moich dziadków z czasów Solidarności. > Polacy oduczyli się walczyć. Pikety z tego powodu nie zrobią. Strajku też nie. Starczy, że pracownik powie raz, drugi raz w takiej sprawie. Czy innych. Gdy nie ma odzewu, wie gdzie pracuje. A że jest wiolny rynek, jak mu się nie podoba, zawsze może zmienić pracodawcę (podobnie jak pracodawca pracownika). --- parkingi, lotnicze przewozy regionalne Odpowiedz Link Zgłoś