Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator

19.04.10, 18:58
NIECH MI KTOŚ ODPOWIE!!! Jak długo jeszcze musimy znosić taki horror
komunikacyjny, zanim w końcu ktoś dobierze się do tyłków pajacom z ZTMu???
Myślałem, że gdy ktoś nie radzi sobie z wykonywaną pracą, TO SIĘ GO ZWALNIA!!!
    • pmmal28pl Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator 19.04.10, 19:09
      Dlaczego??? No bo tak... ale Zbychu będzie wiedział dlaczego... zadzwońcie do
      Zbycha... Zbychu znów się PeSTka zawaliła, eee po stoi i się samo odblokuje...
      To teraz ja swoje TRÓJ SKŁADY!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie zacznijcie
      myśleć!!!!!!!! Bo tak zawsze będzie zator, i MPK Na ZTM a ZTM na MPK i tak do
      za@#^*nia!!! Zero myślenia... Panie Firlik panie Rusak ruszcie panowie tyłki
      za przeproszeniem i ruszcie swoje szanowne cztery litery... dobrze że już się
      przesiadłem na mojego Poldasa, bo tej masakry wole nie widzieć, wole postać
      sobie w korku... albo na szagę pojadę ominę Zawady i jestem na Winogradach...
      • Gość: Wowgin bilety na trasę nie na czas! IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 09:59
        Do zarządzających tym miastem trafiają tylko argumenty ekonomiczne. Gdy spadną
        wpływy za bilety kasowane przez prawomyślnych Poznaniaków za czas odstany w
        korkach, to wtedy się dopiero zreflektują.
    • onefoks Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator 19.04.10, 19:13
      nie da się połączyć tramwaju i pestki. pestka powinna jezdzić
      wachadłowo do mostu teatralnego i wracać. 1-3 ech tramwaji można
      puśćić w miasto. inaczej się nie da.
      • belotto Jeszcze troszkę... 19.04.10, 19:45
        Za bodajże półtora roku, po przedłużeniu PST do dworca, Twoja myśl się spełni -
        rozważana jest opcja, żeby część linii jeździła tylko między pętlą na
        Sobieskiego, a właśnie dworcem. Reszta wjedzie do miasta przez Głogowską (lub
        również przez obecny wjazd w Roosevelta - ale tego jestem mniej pewny).
      • Gość: kontemplator07 Re: Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 10:53
        No tak, i 80 tys. ludzi dziennie z dziury toruńskiej ma się piąć (i
        spuszczać) na te rachityczne przystanki przy Moście Teatralnym?
    • gall.anonim.pn Re: Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator 19.04.10, 20:46
      andpel napisał:

      > NIECH MI KTOŚ ODPOWIE!!! Jak długo jeszcze musimy znosić taki horror
      > komunikacyjny (...)

      Odpowiadam: tak długo jak pasażerowie w tym i ty będą za do płacić zamiast odpowiedzialni swoja posadą. Ciekaw jestem co na to prawnicy bo to notoryczne i suto opłacane z biletów czasowych postoje na nasypie to chyba niezgodność towaru z umową?
    • cfalek zdaniem ZTM jest ok 19.04.10, 20:53
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,109388128,109498259,zdaniem_ZTM_jest_ok.html
      nie upieram się przy swoim pomyśle, ale jak kolejny raz czytam takie newsy to
      oprócz "ja pierdolę, tu na prawdę warto żyć" to nic innego napisać nie można
      • Gość: devil9996 Re: zdaniem ZTM jest ok IP: *.chello.pl 20.04.10, 08:08
        Wiesz co po 8 latach wyprowadziłem sie niestety do warszawki i uwierz mi Poznan to metropolia!!!! Wiec nie narzekaj bo naprawde nie masz na co :)POZNAN JEST NAJCUDNIEJSZYM MIASTEM W TYM ZAPYZIAŁYM KRAJU :)
        • Gość: hellbert Mam sie cieszyć, że w W-wie jest gorzej? IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 09:27
          Skoro tak myślisz, to mentalnie jesteś już częścią "waszafki", tak
          jak nasze urzędasy. I powiem ci tak - w Bangladeszu mają nawet
          gorzej niż w Warszawie. Ale jak tak będziesz szedł na wschód to
          dotrzesz do Korei płd. i Japonii, a z tymi krajami lepiej się nie
          porównywać, bo wstyd:/
    • miko84 Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator 19.04.10, 21:50
      To brzmi zupełnie jak z filmu "Miś" Barei [...] pani kierowniczko jak jest
      zima to musi być zimno [...] chyba PRL wciąż żyje w panach z zarządu MPK, ZTM
      i jakkolwiek nie nazywałaby się jednostka odpowiedzialna za rozwiązanie
      problemu PST...

      Puki co do jesieni mam wszystko w nosie bo jeżdżę rowerem... :P
    • beubenika Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator 19.04.10, 22:06
      Odnośnie PST mam takie pytanie, dlaczego tak mówiono głośno o tym, że będą
      przedłużać przystanek w kierunku Winograd i od bodajże 2 tygodni nic się nie
      dzieje?
      • Gość: max Re: Zator na Pestce. Dlaczego? Bo jest zator IP: *.icpnet.pl 19.04.10, 22:54
        Bo przedłużyli tylko ten w kierunku do Wieniawskiego...
    • iulius Sprywatyzować MPK! 20.04.10, 01:12
      Najlepiej każdy tramwaj z osobna, żeby ich właściciele ze sobą konkurowali.
    • pajanko Zamiast tramwajow powinny jezdzic tam sklady 20.04.10, 01:35
      Zamiast tramwajow powinny tam jezdzic sklady wieksze cos w rodzajow
      pociagu i wjezdzac na PKP zachodni. Stamtad ludzie moga przesiadac
      sie juz na tramwaje.
    • zdzichu_bhp Zator nie tylko na Pestce 20.04.10, 06:49
      Nie wiem czy coś ktoś pozmieniał w synchronizacji świateł na skrzyżowaniu
      Głogowska/Hetmańska ale coś tam działa inaczej. Zator zaczyna się na krzyżówce
      Hetmańska/Arciszewskiego/Reymonta a to tylko dlatego, że nie są
      zsynchronizowane światła Hetmańska/Kasprzaka i Głogowska/Hetmańska 20 metrów
      dalej. Kto w ogóle zajmuje się zmianą w sygnalizacji świetlnej? ZDM? czy jakiś
      inny "magik" testujący przepływ samochodów na drogach miasta? Czy można
      upomnieć ZDM, że w tym a tym miejscu warto by było zmienić sygnalizację świetlną?
    • hellbert Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi? 20.04.10, 07:23
      Więc o co Ci chodzi? Jest super, JEST SUPER! Proponuję tę piosenkę
      uznać za chymn naszych wspaniałych urzędników. Osobiście z MPK
      dojeżdżam tylko do centrum i po nim poruszam się pieszo. Chodzę
      szybko, robi się ciepło, dojeżdżam z Dębca a nie z Piątkowa -
      dlatego jakoś mi "lżej".
      Polska to dziki kraj, więc wiele się nie spodziewam po urzędnikach,
      nie oglądam się na tych "etatowych bezrobotnych" (bo biorą kasę za
      nic, jak bezrobotni - tyle, że niestety znacznie większą:( Jak sam
      się o sibie nie zatroszczę to urzędnik i tak nic dla mnie nie zrobi
      a tylko wyciągnie łape po kasę, muszę zarobić na siebie i na nieroba:
      (
      • Gość: _michu_ Re: Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi? IP: *.promag.com.pl 20.04.10, 10:27
        Tak, typowo. Ponarzekac, a jak! Zapraszam do urzedu, prosze wypelnic CV i
        piekna, cudowna, spokojna praca nieroba za biurkiem czeka otworem. Czas wziac
        sie do roboty i nauczyc szacunku do ludzi, ktorzy wykonuja swoja prace, takze
        jako urzednicy.
        • Gość: dyrektor sprzedaży A kto wypracuje podatki na pensyjki? Ty? Wątpię:/ IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 12:05
    • Gość: abc A ja kupiłem drugie auto IP: 195.20.110.* 20.04.10, 08:08
      A ja kupiłem drugie auto za pare tysiaków i MPK mam gdzieś.
      Zawoże dzieci do szkoły, jade do pracy, a jak wracam to odbieram
      dzieci ze szkoły.
      Nie płace za 3 sieciówki, a koszty paliwa są porównywalne.
      Cały przejazd dom-szkoła-praca i spowrotem, mimo korków trwa ok.15-
      20min. To mniej więcej tyle ile samo czekanie na przystanku na
      autobus (o ile przyjedzie, bo jak wypada to czekałem nawet ponad
      godzine).
      Drugim autem żona dojeżdża do pracy poza Poznań.
      Teraz wszyscy jesteśmy w domu razem co najmniej godzine wcześniej i
      mamy więcej czasu dla siebie.
      A i rano spokojnie można pospać pół godziny dłużej.
      Bardzo dziekuję MPK i ZTM, że mnie w końcu zmotywowało do podjęcia
      tej jak najbardziej trafionej decyzji.
      • wlodzimierz_nowak rozumiem Cię, ale...jest bardzo duże ALE... 20.04.10, 11:29
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > A ja kupiłem drugie auto za pare tysiaków i MPK mam gdzieś.

        Kilka uwag.

        1. Jeśli jedziesz nie sam, to jesteś wśród tych wyjątków, rodzynków. Większość,
        dramatyczna większość samochodów w korkach to pojazdy z czterema pustymi
        miejscami i jednym zajętym. Jeśli jadę do centrum z całą rodziną, to także
        czasem jedziemy samochodem. Jeśli jadę sam to albo tramwajem, albo rowerem.

        2. Jeśli udaje Ci się obrócić z domu do szkoły i dalej do pracy w 20 minut to
        znaczy, że masz dorze poukładane życie - nie za daleko do szkoły i nie za daleko
        do pracy. Ale także w tym jesteś wyjątkiem. Wybór miejsca pracy to raczej
        abstrakcja, ale w związku z tym trzeba wybierać miejsce zamieszkania. Niestety w
        Polsce to także abstrakcja.
        W Niemczech, Francji, Szwecji, Austrii, Belgii, Włoszech i paru innych krajach
        Europy jest to znacznie łatwiejsze. Tam niemal połowa społeczeństwa nigdy w
        życiu nie zdecyduje się na zakup nieruchomości. I to nie z biedy, ale ze względu
        na mobilność i oszczędność czasu. Większość społeczeństwa w dużych miastach w
        tych krajach mieszka w wynajętych nieruchomościach, sprzyjają temu regulacje,
        które sprawiają, że gminy są ogromny graczem na rynku wynajmu. Przez to też
        czynsze są tam nieznacznie wyższe niż w znacznie uboższej Polsce. Zmieniasz
        pracę na inną dzielnicę, to zmieniasz mieszkanie. Czyż nie proste?
        A w Polsce mamy system anglosaski, a w Anglii nie jest niczym nadzwyczajnym, że
        dojeżdża się do pracy 2h w jedną stronę. I tak tak jak w Polsce 80%
        społeczeństwa kupuje własną nieruchomość, za wszelką cenę, na wieloletnie kredyty.
        Dowóz dzieci do szkół i przedszkoli to jeszcze jeden problem. Ok, przedszkola, z
        nimi jest poważny problem. Miasto zawierzyło GUS i zlikwidowało przedszkola na
        północy miasta (gdzie jednocześnie powstawały mieszkania kupowane głównie przez
        ludzi po 30-tce, którym właśnie teraz rodzą się dzieci w największej ilości). I
        teraz biedne dzieci pielgrzymują z rodzicami co rano na południe, na Grunwald,
        Ogrody, do Centrum i na Rataje.
        Ale szkoły? Znam bardzo wiele przypadków, gdy rodzice sami utrudniają życie
        sobie i dzieciom wybierając dla nich szkołę w odległej dzielnicy, do której
        nawet bez korków trudno dojechać w kwadrans.

        3. Jeśli dziś jedziesz 20 minut, a Twoja żona nieco dłużej, to liczcie się z
        tym, że już nigdy nie będzie tak dobrze jak dziś. Władze drogowe Poznania
        realizują politykę wzbudzania ruchu samochodowego (mimo przeciwnych deklaracji,
        mimo haseł o preferencjach dla komunikacji zbiorowej itd.), która dodatkowo jest
        wzmacniana przez niekontrolowany rozlewanie się aglomeracji. Poznań i
        aglomeracja zupełnie NIE korzystają z doświadczeń Zachodniej Europy w tym
        względzie. Polityka prezydenta Grobelnego sprawiła, że straciliśmy szansę na
        uniknięcie negatywnych zjawisk przez które przeszła Zachodnia Europa i
        zaczęliśmy tę szansę wykorzystywać kilkanaście lat temu wprowadzając politykę
        komunikacyjną za prezydenta Kaczmarka.
        Straty są niestety niemal nieodwracalne. Niestety Wy z żoną oczywiście
        przyczyniacie się do wzrostu ruchu samochodowego w Poznaniu. Władze miasta mają
        prostą odpowiedź - III rama. Trudno o większy populizm. Łatwo przyswajalna idea,
        wydaje się być zrozumiałą dla każdego. I tak właśnie z nią jest. Jak i z każdą
        zbyt łatwą prawdą. To zwyczajnie iluzja, którą żył Zachód przez wiele dekad. I
        zrealizował wiele, bardzo wiele takich III ram. I skutki były przeciwne od
        zakładanych - korki się nie zmniejszyły, a zwiększyły, gdyż mieszkańcy uzyskali
        iluzję łatwego dojazdu co sprawiło, że odpływ mieszkańców z miast na
        przedmieścia był jeszcze silniejszy. I tak te ramy są dziś ramami zakorkowanym,
        a jeśli jest na nich ruch, to tylko dzięki drakońskim ograniczeniom i/albo
        zachętom poprzez rozbudowę sieci komunikacji zbiorowej. Natomiast miliardy
        wydane na taką "miejską obwodnicę" zostały bezpowrotnie zmarnowane, zamiast
        zostać spożytkowana na coś lepszego. Oczywiście skorzystali na takiej inwestycji
        właściciele gruntów tam przyległych, dlatego takie plany sprawiają, że grunty w
        otoczeniu takich inwestycji są bardzo, bardzo łakomym kąskiem.

        4. Co jeszcze bardziej pomogłoby Waszej rodzinie niż zakup drugiego samochodu,
        to kilka skoordynowanych ruchów ze strony miejskich władz:
        - rozbudowa sieci sprawnej komunikacji szynowej z oddzieleniem od ruchu
        samochodowego i priorytetem wobec ruchu samochodowego.
        - zainicjowanie budowy niedrogich inwestycji biurowych by skłonić firmy do
        przeniesienia części miejsc pracy do miasta (na przedmieściach na Zachodzie
        lokuje się miejsca pracy przy produkcji albo w magazynach, ale biurowe miejsca
        pracy można lokować w centrum co daje duże oszczędności czasu i pieniędzy dla
        pracowników, którzy tam są coraz cenniejsi).
        Niestety dziś Poznań pod względem ilości nowoczesnej powierzchni biurowej jest o
        50% za Krakowem, Trójmiastem, czy Wrocławiem, na tuż za Katowicami, tuż przed
        Łodzią. I do tego w Poznaniu buduje się tylko budynki najdroższe, w najwyższym
        standardzie, które nie mogą być konkurencją dla wybudowania siedziby w Tarnowie
        Podgórnym, Gądkach, Janikowie, czy Suchym Lesie.
        I tylko takie działania mogą przynieść zmianę jakościową w zarządzaniu miastem i
        komunikacją (rozumianymi globalnie, czyli samochodową, tramwajową, rowerową i
        pieszą).

        Sami tworzymy miasto i aglomerację zmuszające do jazdy samochodem. A potem
        dochodzimy do odkrywczych wniosków, że inaczej niż samochodem się nie da. Ale
        ryba psuje się od głowy. Zaczęło się dwa lata po objęciu rządów przez
        Grobelnego, który zaczął początkowo nieśmiało tworzyć wyłomy w przyjętej za
        czasów Kaczmarka polityce.
        • Gość: abc ja Ciebie też rozumiem, ale tych ALE jest więcej IP: 195.20.110.* 20.04.10, 12:43
          Po.1. - dotychczas (do końca lutego br) byłem wieloletnim pasażerem
          MKP. Moje dzieci też.
          Cierpliwie marzłem na przystankach czekając na autobus, albo
          maszerowałem po ponad 5km latem na piechotę gdy autobusy nie
          przyjeżdżały.
          Mój standardowy powrót ze śródmieścia do domu trwał najmniej 50min
          od momentu wyjścia z pracy.
          Pisałem, dzwoniłem do MPK, do rady osiedla. Podobnie robili moi
          sąsiedzi. Rada osiedla nawet zorganizowała spotkanie z dyrekotrm MPK
          w sprawie usprawnienia komunikacji w naszym rejonie. Odpowiedź
          brzmiała "to się nie opłaca, bo linia będzie nierentowna".
          Moi sąsiedzi już dawno mają po 2, a newet 3 auta.
          Pytanie - ile jeszcze można czekać, cierpieć i się poświęcać w imię
          ideologii, gdy władze mają to w nosie?
          Dlatego postanowiłem się UNIEZALEŻNIĆ od tych władz.
          Być może z czasem coś się zmieni i jazda autem przestanie się
          opłacać, a szybciej sprawniej i taniej będzie MPK. Wtedy auto
          sprzedam i znowu kupię sieciówkę.
          Teraz, w obecnych warunkach jestem zadowolony ze swojej decyzji z
          zakupu drugiego auta.
          • cfalek masz takie wyliczenia? 20.04.10, 13:52
            bo chetnie bym je poprawil o pozafinansowe aspekty inwestycji.

            bo patrzenia na komunikacje nie jako system, ale kazda linie z osobna mam
            serdecznie dosyc.

            a zdanie ZTM
            "Specyfika istniejącego układu torowisk preferuje istniejący system
            promienisty, z wieloma węzłami, wysoko częstotliwością kursów i pełną
            synchronizacja odjazdów zapewniając optymalne warunki do przesiadek"

            swiadczy ze chyba stracili kontakt z rzeczywistoscia i trzeba ich sprowadzic na
            ziemie, najlepiej jakims twardym ladowaniem.

            najlepszym bylby chyba strajk konsumentow.
        • Gość: abc Re: rozumiem Cię, ale...jest bardzo duże ALE... IP: 195.20.110.* 20.04.10, 13:16
          A odpowiadając:
          > 1. Jeśli jedziesz nie sam, to jesteś wśród tych wyjątków,
          rodzynków. Większość,
          > dramatyczna większość samochodów w korkach to pojazdy z czterema
          pustymi
          > miejscami i jednym zajętym

          Ja też w korku stoję sam. Dzieci wysadzam wcześniej. Skąd wiesz jaka
          część tych osób stojących w korkach też wcześniej kogoś gdzieś nie
          podwiozła?

          > 2. Jeśli udaje Ci się obrócić z domu do szkoły i dalej do pracy w
          20 minut to
          > znaczy, że masz dorze poukładane życie - nie za daleko do szkoły i
          nie za daleko do pracy

          A jakie to ma znaczenie? Gdybym miał dalej do pracy, to MPK też
          jechałbym dalej i dłużej. I przy dzisiejszych realiach wówczas
          przejazd autem też byłby krótszy niż MPK.

          > W Niemczech, Francji, Szwecji, Austrii, Belgii....

          Po 1.Nie lubie takich porównań. Każdy kraj ma swoją specyfikę,
          zwyczaje, kulture, nawyki wynikające z różnych uwarunkowań
          historycznych.
          Po 2. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Takie przeprowadzki
          powodują np. brak wiezi międzyludzkich, osłabianie wrażliwości,
          gorszy rozwój dzieci stresownych ciągłą zmianą otoczenia - i wiele
          innych czynników szkodliwych społecznie.

          > Ale szkoły? Znam bardzo wiele przypadków, gdy rodzice sami
          utrudniają życie
          > sobie i dzieciom wybierając dla nich szkołę w odległej dzielnicy

          Może dlatego, że to po prostu lepsze szkoły oferujące coś więcej niż
          tylko belfra za biurkiem, dla którego jedyną ambicją
          jest "przerobienie materiału". Może rodzice i dzieci oczekują, że
          szkoły będą aktywne, organizowały zajęcia polekcyjne, zapewniały
          dzieciom opiekę na terenie szkoły również po lekcjach, itp itd.
          Kłania się wogóle problem oświaty w Poznaniu.

          > przyczyniacie się do wzrostu ruchu samochodowego w Poznaniu.

          To mam poświecać życie prywatne jakimś ideologiom?
          Jak już pisałem - niech się zmieni polityka komunikacyjna miasta, a
          sprzedam auto i kupię sieciówke.

          > 4. Co jeszcze bardziej pomogłoby Waszej rodzinie niż zakup
          drugiego samochodu,
          > to kilka skoordynowanych ruchów ze strony miejskich władz

          No to poczekam na te skoordynowane ruchy, a póki co sam sobie
          skoordynuję życie i je usprawnię korzystając z własnego niezależnego
          środka transportu, która na dzisiaj się w 100% sprawdza.

          > Sami tworzymy miasto i aglomerację zmuszające do jazdy samochodem
          A właśnie, że nie.
          Sami to my się bronimy przed durną polityką transportową miasta
          drenującą nasze kieszenie, nabijającą kase kumoterskim spółkom i
          spółeczkom i narażającą nas na marnowanie wielu godzin czasu
          dziennie/tygodniowo.


          Po prostu uważam, że na wszystko to o czym piszesz przeciętny
          mieszkaniec Poznania nie ma wpływu.
          I bądźmy realistami - następne wybory wygra PO i Grobelny - i dalej
          nic się nie zmieni.
          • cfalek glos w wyborach to nie wplyw? 20.04.10, 13:36
            a co to jest w takim razie?

            w miastach szybciej wyjdzie ze zadne polityczne pieprzenie sie nie sprawdzi, bo
            natrafia sie na ograniczona przestrzen, gdzie ma sie realizowac szereg czsto
            sprzecznych potrzeb i moim zdaniem juz wychodzi.

            trzeba wlasnie byc tym realista, zaczac myslec i dobrze sie zastanowic czy na
            pewno nie isc na wybory, a jak isc to dobrze sie zastanowic na kogo chce sie
            glosowac i to juz wystarczy by miec wplyw.

            wplywu to nie masz w firmie, bo prezesa masz narzuconego w miescie - masz,
            odmienne pytanie czy chcesz skorzystac.
            • Gość: abc Re: glos w wyborach to nie wplyw? IP: 195.20.110.* 20.04.10, 13:49

              > a co to jest w takim razie?

              Socjotechnika. Poczytaj o tym.
              • cfalek Re: glos w wyborach to nie wplyw? 20.04.10, 14:01
                Socjotechnika, ogół metod, środków i działań praktycznych zmierzających do
                wywołania pożądanych przemian w postawach lub zachowaniach

                pod to podchodzi wywołanie zmiany w postawie i zachowaniu i spowodowanie że
                człowiek przestaje wierzyć w siłę swojego głosu i nie idzie głosować
        • dziodu Re: rozumiem Cię, ale...jest bardzo duże ALE... 20.04.10, 13:45
          Po raz kolejny (np.
          forum.gazeta.pl/forum/w,67,106262016,106262016,Odnosnie_komunikacji_miejskiej.html)
          Włodku chcesz zaklinać rzeczywistość i po raz kolejny napiszę - dopóty
          komunikacja zbiorowa będzie działać na takiej zasadzie jak działa (i przy takich
          cenach) to nie będę z niej korzystał. Po prostu się nie opłaca.
    • cegla000 Pełna profeska 20.04.10, 08:38
    • ragnah Zły system sygnalizacji = korek 20.04.10, 09:48
      Codziennie przechodzę przez skrzyżowanie przy moście teatralnym - i
      jestem pewien, że wszystkiemu winny jest system sygnalizacji. Albo
      kompjuter sterujący jest z epoki 286, albo oprogramowanie szwankuje,
      albo czujniki są nieprawidłowo rozmieszczone. Codzienny widoczek:
      przez kilkanaście/kilkadziesiąt sekund wszyscy i wszystko stoi - nic
      nie jedzie (samochody, tramwaje, piesi) - a korek tramwajowy od
      strony Piątkowa rośnie, tłumy pieszych się zbierają... Ja nie wiem -
      czy ludzie z MPK i ZTM są ślepi? Przecież codziennie widzę tam ich
      jakiś oznakowany pojazd...
      • Gość: MaciejS Re: Zły system sygnalizacji = korek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 09:06
        Oni tylko tam są... I to musi wystarczyc, po co beda sie ruszac z
        auta skoro jest zimno. Lepiej siedziec w cieple i naśmiewac sie z
        bydełka, podobnie jak to robia motorniczowie czy kierowcy autobusow
        MPK.
        A co ciekawe, w jeden dzień nie dzialala sygnalizacja, rano ok 8, i
        co ciekawe - zadnego korka nie bylo! Najmniejszego! W zadnym
        kierunku!
    • cfalek odebrac auta-dac sieciowki 20.04.10, 10:41
      zaden z mpk, nadzoru ruchu, ztm, zdm nie powinien miec auta ino sieciowke.
      zadnych pakingow przy kolegiackim (ciekaw jestem czy zglaszaja do US ten
      darmowy parking, o przeciez inaczje musieli by placic i oszczedzaja). dawac
      sieciowki, dobre buty i rowery. zmieni sie pespektywa patrzenia na miasto,
      zmieni sie sposob myslenia - inaczje sie nie da.
      • Gość: abc Re: odebrac auta-dac sieciowki IP: 195.20.110.* 20.04.10, 10:47
        przecież MPK ma bezpłatne przejazdy dla siebie i rodzin swoich
        całych, a i tak wolą autami jeździć niż się tłuc swoją
        własną "komunikacją publiczną".
        • Gość: marek.es Re: odebrac auta-dac sieciowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 14:31
          Jakiś czas temu na stronie MPK był czat z panami dyrektorami
          (Tulibacki, Firlik, Książek). Trzy razy w ciągu jego trwania (1
          godzina) usiłowałem się dowiedzieć, który z nich dojeżdża do pracy
          korzystając z usług zarządzanej przez nich firmy. W końcu, na
          odczepnego odpowiedzieli,że jazdę taborem MPK mają w zakresie
          obowiązków! Czyli d..y wożą samochodami (pewnie służbowymi).
          • Gość: aron podniesc ceny biletów IP: 91.200.94.* 20.04.10, 19:46
            trzeba po prostu podnieść ceny na pestkę - np. obecna sieciówka
            niech będzie ważna na wszystko oprócz pestki, a jak ktoś chce
            jeździć pestką to niech dokupi sobie dodatkową sieciówkę za np. 20 zł
    • Gość: czytelnik UWAGA! kto odpowiada za ten bałagan? IP: *.echostar.pl 21.04.10, 14:40
      Szanowny Forumowicze, pomijając ciągłe przepychanki pomiędzy MPK a ZTM zwróćcie uwagę na jeden istotny fakt.

      ZA SYGNALIZACJE ŚWIETLNE ODPOWIADA ZARZĄD DRÓG MIEJSKICH
      I to raczej tam należałoby składać "zażalenia", że cykl sygnalizacji nie jest odpowiedni do panującego ruchu tramwajowego (a z tego wynikają "korki").
      • Gość: koordynatorkordyna Powołać jeszcze jedną spółkę koordynatora MPK ZTM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 03:12
        Skoro Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji nie może się dogadać z Zarządem
        Transportu Miejskiego, to należy pilnie utworzyć jeszcze jedną spółeczkę, która
        będzie koordynowała działania tych dwóch, a jak to nie pomoże to należy powołać
        kolejną itd.....
        • Gość: MaciejS Re: Powołać jeszcze jedną spółkę koordynatora MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 09:00
          Jestem za!!!
Pełna wersja