Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremalny

20.04.10, 13:34
Jacy ludzie taka kultura jazdy. Ostatnio pewna pani wolała ominąć mnie na
środku przejścia niż się zatrzymać, musiała przy tym wjechać na pas przeciwny
ale co tam :D Jak jeździ większość Polaków każdy widzi, masakra!
    • ksmx Tam są trzy pasy 20.04.10, 13:50
      Każde przejście z dwoma i trzema pasami to potencjalne miejsce
      zabijające pieszych. M.in. ja się na takich przejściach nie
      zatrzymuję.
      Jest to błąd projektanta.

      Ja jestem ciekawy kiedy kierowcy w Poznaniu zbuntują się? Brak
      rozsądnego przejazdu z północy na południe i z zachodu na wschód
      powoduje, że masa krytyczna zbiera się na wszystkich rondach i w
      centrum. Tranzyt, tranzyt i jeszcze raz tranzyt. Może rama, może
      tunel?

      Ilość świateł w Poznaniu jest tak wielka, że podejrzewam "władzę" o
      układy z jakąś firmą.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu życie w iluzji IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 14:36
        ksmx napisał:

        > Każde przejście z dwoma i trzema pasami to potencjalne miejsce
        > zabijające pieszych. M.in. ja się na takich przejściach nie
        > zatrzymuję.

        Popełniasz wykroczenie drogowe kosztujące o ile mnie pamięć nie myli 200 PLN wg
        taryfikatora. Na szczęście jako pieszy i kierowca widzę, że coraz więcej osób
        potrafi myśleć za kierownicą i przestaje ulegać emocjom, przestaje jeździć w
        pośpiechu. Ale kilka lat temu było dramatycznie.

        > Jest to błąd projektanta.

        Praktycznie po uwzględnieniu naszej mentalności można się z Tobą zgodzić.
        Formalnie nie. Ale niestety to właśnie taka mentalność zapanowała dziś w GDDKiA.
        Konsekwencją są masowe manewry igrorujące ciągłe linie, czy "malowanej wysepki",
        wyprzedzanie po lewej stronie fizycznej wysepki i znaku nakazu ominięcia z
        prawej strony (nie pamiętam nazwy - biała strzałka na niebieskim skośnie w prawo)

        > Ja jestem ciekawy kiedy kierowcy w Poznaniu zbuntują się?

        Na szczęście w 2012 będą gotowe części IV ramy - wschodnia i zachodnia - i
        zostaną przyłączone do bezpłatnej A2. To sprawi, że bardzo wielu kierowcom
        jadącym z przedmieść do miasta do pracy będzie się opłacało nadrobić kilka
        kilometrów, ale jechać IV ramą do najbliższego ich pracy zjazdu i stamtąd
        wjechać do miasta zamiast dziś przeciskać się przez miasto. To samo dotyczy
        mieszkańców jadących z miasta na przedmieścia do pracy, także zjadą na IV ramę i
        nią w kilka minut objadą miasto autostradą.
        Przykłady takich strumieni? Codziennie ogromna fala samochodów jedzie Hetmańską
        z Rataj na zachodnie przedmieścia. Ci ludzie pojadą S11 z Rataj na Krzesiny,
        stamtąd A2 do Gołusek, stamtąd S11 do Zakrzewa, czy Sadów.
        Albo też inny strumień z Plewisk albo Skórzewa cisnący się dziś na
        Niestachowskiej i Solidarności w drodze do wielu biur w północno-wschodnim
        Poznaniu będzie miał alternatywę jazdy S11 do A2, tą do Nagradowic, a stamtąd S5
        do Kostrzyna i powrót do miasta. Nadrobienie 10 km, oszczędność 20-30 minut.

        Już dziś 20-33% samochodów w godzinach szczytu na głównych ulicach, to samochody
        z Powiatu Ziemskiego. Zdjęcie nawet 15% ruchu z ulic miasta gwałtownie zmieni
        sytuację komunikacyjną.

        Oczywiście to nie jest żadne trwałe rozwiązanie. Jednak w tym czasie mądrzy
        ludzie - jeśli wreszcie zasiądą w pałacu prezydenckim przy Kolegiackim - będą
        mieli możliwość zwiększenia liczby połączeń tramwajowych w mieście, by stworzyć
        dobrą alternatywę dla ludzi, którzy nie mają awersji tramwajowej, a poruszają
        się wyłącznie po mieście i dziś MPK nie ma im nic konkurencyjnego do
        zaoferowania poza przywiązaniem do idei.

        Brak
        > rozsądnego przejazdu z północy na południe i z zachodu na wschód
        > powoduje, że masa krytyczna zbiera się na wszystkich rondach i w
        > centrum. Tranzyt, tranzyt i jeszcze raz tranzyt. Może rama, może
        > tunel?

        Wracam do naszej dyskusji sprzed chyba 3 albo nawet 4 lat - a kto ma zapłacić za
        budowę drogi tranzytowej PRZEZ miasto? Po to by mieszkaniec Powiatu Ziemskiego z
        Suchego Lasu mógł przejechać do pracy w Gądkach (również Powiat Ziemski), miasto
        miałoby budować drogę tranzytową ze swoich pieniędzy? Niejednokrotnie czytałem
        Twoje kompromisowe ze mną wypowiedzi. Warto być o konkluzjach nie zapominał ;-)
        Na dziś Skarb Państwa buduje nam IV ramę dla tranzytu. Niestety Prezydent
        Grobelny uniemożliwia budowę północnej części IV ramy za pieniądze województwa.
        A Droga Krajowa 92, czyli Lechicka-Lutycka, wkrótce znów będzie zatłoczona (po
        zniesieniu winiet na ciężarówki, dzięki którym nie płacą one na autostradach za
        przejazd) i nawet klasa drogi ekpresowej czyli mityczna III rama nie pomoże.

        > Ilość świateł w Poznaniu jest tak wielka, że podejrzewam "władzę" o
        > układy z jakąś firmą.

        A ja jeszcze gorzej to widzę. Patrząc na remonty Ronda Śródka i planowane dalsze
        remonty skrzyżowań w Poznaniu jestem przekonany, że to jest świadoma kampania
        skłaniania mieszkańców do budowy III ramy. A wszystko to pod przykrywką
        bezpieczeństwa, gdy nie montuje się świateł na takich przejściach dla pieszych,
        gdzie giną ludzie. Władze miasta trzymają mieszkańców w iluzji i chcą ją jeszcze
        rozbudowywać. Już dawno przestali przejmować się nawoływaniem do dyskusji,
        pokazania liczb i wyliczeń. Trzeba dodać, że jako władza publiczna mają taki
        obowiązek.
        • Gość: pieszy Re: życie w iluzji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 15:21
          a ja dodam, że całe ścisłe centrum poznania od kaponiery do garbar i
          o królowej jadwigi do grochowych łąk powinno byc całkowicie
          wyłączone z ruchu samochodowego, wtedy miasto by odzyło, a ostrów
          tumski znowy byłby częścią poznania a nie jaką odległa wysepką
          odcięta przez durnych budowniczych z czasów komuny. A jak widzę
          buraków blokujących tory tramwajowe i takich co muszą swoim nedznym
          autem podjechac pod same drzwi pracy, parkujących na uliczkach rynku
          i deptaku to bym ich wszystkich wykastrował! amen
        • ksmx Re: życie w iluzji 20.04.10, 15:48
          Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):
          > ksmx napisał:
          >
          > > Każde przejście z dwoma i trzema pasami to potencjalne miejsce
          > > zabijające pieszych. M.in. ja się na takich przejściach nie
          > > zatrzymuję.
          >
          > Popełniasz wykroczenie drogowe kosztujące o ile mnie pamięć nie
          myli 200 PLN wg
          > taryfikatora. Na szczęście jako pieszy i kierowca widzę, że coraz
          więcej osób
          > potrafi myśleć za kierownicą i przestaje ulegać emocjom, przestaje
          jeździć w
          > pośpiechu. Ale kilka lat temu było dramatycznie.
          >

          Widzisz Włodku. Z pieszymi jest problem.
          moto.money.pl/taryfikator-mandatow/
          Z jednej strony pieszy nie może wejść na pasy prosto pod samochód
          (lp.1, mandat 50 zł), a z drugiej strony jest nie ustąpienie przez
          kierującego pojazdem pierwszeństwa pieszym znajdującym się na
          przejściu (lp.67 mandat 350 zł). Problem w tym, że przepisy są
          niejasnei wiele razy różni ludzie o tym piszą. Kierowca zupełnie na
          legalnie nie musi się zatrzymywać przed przejściem dopóki pieszy się
          na tym przejściu nie znajduje. Jeśli już pieszy się na tym przejściu
          znajdzie, a kierowca nie zdąży się zatrzymać, to za ew. wypadek winę
          ponosi pieszy bo wtargnął tuż przed nadjeżdżający pojazd (art. 14 pkt
          1 lit. a, przepisy ruchu drogowego). I tak kółko się zamyka i będzie
          tak dopóty nie zmienią się przepisy.


          > > Jest to błąd projektanta.
          >
          > Praktycznie po uwzględnieniu naszej mentalności można się z Tobą
          zgodzić.
          > Formalnie nie. Ale niestety to właśnie taka mentalność zapanowała
          dziś w GDDKiA

          Formalnie nie ale logicznie tak. W Polsce nie ma jednego organizmu
          zarządzającego i dbającego o infrastrukturę drogową, co gmina to inne
          zwyczaje i pomysły.

          > .
          > Konsekwencją są masowe manewry igrorujące ciągłe linie, czy
          "malowanej wysepki"
          > ,
          > wyprzedzanie po lewej stronie fizycznej wysepki i znaku nakazu
          ominięcia z
          > prawej strony (nie pamiętam nazwy - biała strzałka na niebieskim
          skośnie w praw
          > o)
          >
          > > Ja jestem ciekawy kiedy kierowcy w Poznaniu zbuntują się?
          >
          > Na szczęście w 2012 będą gotowe części IV ramy - wschodnia i
          zachodnia - i
          > zostaną przyłączone do bezpłatnej A2. To sprawi, że bardzo wielu
          kierowcom
          > jadącym z przedmieść do miasta do pracy będzie się opłacało
          nadrobić kilka
          > kilometrów, ale jechać IV ramą do najbliższego ich pracy zjazdu i
          stamtąd
          > wjechać do miasta zamiast dziś przeciskać się przez miasto. To samo
          dotyczy
          > mieszkańców jadących z miasta na przedmieścia do pracy, także zjadą
          na IV ramę
          > i
          > nią w kilka minut objadą miasto autostradą.
          > Przykłady takich strumieni? Codziennie ogromna fala samochodów
          jedzie Hetmańską
          > z Rataj na zachodnie przedmieścia. Ci ludzie pojadą S11 z Rataj na
          Krzesiny,
          > stamtąd A2 do Gołusek, stamtąd S11 do Zakrzewa, czy Sadów.
          > Albo też inny strumień z Plewisk albo Skórzewa cisnący się dziś na
          > Niestachowskiej i Solidarności w drodze do wielu biur w północno-
          wschodnim
          > Poznaniu będzie miał alternatywę jazdy S11 do A2, tą do Nagradowic,
          a stamtąd S
          > 5
          > do Kostrzyna i powrót do miasta. Nadrobienie 10 km, oszczędność 20-
          30 minut.

          Zgadzam się ale którędy mam jechać z Rataj na Piątkowo? Dzisiaj
          jeżdżę przez centrum. Nie tylko ja.

          > Już dziś 20-33% samochodów w godzinach szczytu na głównych ulicach,
          to samochod
          > y
          > z Powiatu Ziemskiego. Zdjęcie nawet 15% ruchu z ulic miasta
          gwałtownie zmieni
          > sytuację komunikacyjną.

          A czy ktoś bada gdzie oni jadą? Może tak jak ja jeżdżą przez
          "centrum" bo nie ma wyboru?

          > Oczywiście to nie jest żadne trwałe rozwiązanie. Jednak w tym
          czasie mądrzy
          > ludzie - jeśli wreszcie zasiądą w pałacu prezydenckim przy
          Kolegiackim - będą
          > mieli możliwość zwiększenia liczby połączeń tramwajowych w mieście,
          by stworzyć
          > dobrą alternatywę dla ludzi, którzy nie mają awersji tramwajowej, a
          poruszają
          > się wyłącznie po mieście i dziś MPK nie ma im nic konkurencyjnego
          do
          > zaoferowania poza przywiązaniem do idei.

          Ja Tobie Włodku powiem tak. Tramwaje w Poznaniu się kończą. Jeździłem
          tramwajami w Poznaniu przez blisko 20 lat. Ostatnio trochę
          pojeździłem i dziękuję bardzo za tą wątpliwą przyjemność. Wiesz co
          najbardziej zniechęca? Hałas! Już zapomniałem jak to kiedyś było. O
          tłoku i zatorach nie wspomnę.

          > Brak
          > > rozsądnego przejazdu z północy na południe i z zachodu na wschód
          > > powoduje, że masa krytyczna zbiera się na wszystkich rondach i w
          > > centrum. Tranzyt, tranzyt i jeszcze raz tranzyt. Może rama, może
          > > tunel?
          >
          > Wracam do naszej dyskusji sprzed chyba 3 albo nawet 4 lat - a kto
          ma zapłacić z
          > a
          > budowę drogi tranzytowej PRZEZ miasto? Po to by mieszkaniec Powiatu
          Ziemskiego
          > z
          > Suchego Lasu mógł przejechać do pracy w Gądkach (również Powiat
          Ziemski), miast
          > o
          > miałoby budować drogę tranzytową ze swoich pieniędzy?

          Popatrz lepiej kto na tym traci. Mieszkańcy Poznania tracą. Zresztą
          jak też niedługo wyprowadzam się do gminy obok i tak jak wszyscy będę
          dojeżdżał, oczywiście samochodem. Jakże by inaczej? Mogę z całą
          odpowiedzialnością powiedzieć, że dla aglomeracji poznańskiej nie ma
          czegoś takiego jak komunikacja zbiorowa.


          > Niejednokrotnie czytałem
          > Twoje kompromisowe ze mną wypowiedzi. Warto być o konkluzjach nie
          zapominał ;-)

          To są ciężkie dyskusje, a konkluzje, czy to moje czy to Twoje, też
          nie są jakieś jedynie słuszne. Ja jestem zwolennikiem podejmowania
          decyzji w oparciu o cyferki, statystyki, wykresy z uwzględnieniem
          potrzeb nas wszystkich, i pieszych, i rowerzystów i kierowców.
          Malowanie palcem po wodzie jest wygodne ale możemy się grubo mylić.
          Jednakże jednego jestem pewien: to nie samochody są w Poznaniu
          problemem, a bezmyślność, lenistwo oraz niegospodarność.

          > Na dziś Skarb Państwa buduje nam IV ramę dla tranzytu. Niestety
          Prezydent
          > Grobelny uniemożliwia budowę północnej części IV ramy za pieniądze
          województwa.

          Jest to bardzo bardzo poważny błąd.

          > A Droga Krajowa 92, czyli Lechicka-Lutycka, wkrótce znów będzie
          zatłoczona (po
          > zniesieniu winiet na ciężarówki, dzięki którym nie płacą one na
          autostradach za
          > przejazd) i nawet klasa drogi ekpresowej czyli mityczna III rama
          nie pomoże.
          >

          Ta droga to jakiś kawał. Wg mnie można tam spokojnie sprzedawać
          bilety na kino wyświetlane na przydrożnych panelach LED. Cały odcinek
          od mostu Lecha po pierwszy przejazd kolejowy usłałbym przydrożnymi
          panelami.

          > > Ilość świateł w Poznaniu jest tak wielka, że podejrzewam "władzę"
          o
          > > układy z jakąś firmą.
          >
          > A ja jeszcze gorzej to widzę. Patrząc na remonty Ronda Śródka i
          planowane dalsz
          > e
          > remonty skrzyżowań w Poznaniu jestem przekonany, że to jest
          świadoma kampania
          > skłaniania mieszkańców do budowy III ramy.

          Ja wierzę, że to jest bezmyślność. III rama? I tak i nie. Na początek
          usprawniłbym II ramę i zaczął likwidować światła w mieście. I
          zacznijmy w końcu podnosić przejścia dla pieszych powyżej poziomu
          drogi. Jeśli ktoś nie wierzy w takie rozwiązanie niech przejedzie się
          na polibudę.

          > A wszystko to pod przykrywką
          > bezpieczeństwa, gdy nie montuje się świateł na takich przejściach
          dla pieszych,
          > gdzie giną ludzie. Władze miasta trzymają mieszkańców w iluzji i
          chcą ją jeszcz
          > e
          > rozbudowywać. Już dawno przestali przejmować się nawoływaniem do
          dyskusji,
          > pokazania liczb i wyliczeń. Trzeba dodać, że jako władza publiczna
          mają taki
          > obowiązek.

          Ja mam dosyć Poznania, tramwajem o wiele za długo, a samochodem tor
          prze
          • ksmx cd 20.04.10, 15:51
            Ja mam dosyć Poznania, tramwajem o wiele za długo, a samochodem tor
            przeszkód, że aż dziecko wymiotuje od ciągłego hamowania. Przejazd w
            Poznaniu "tranzytem" to lekko 50 przystanków na odcinku 13 km
            niezależnie od pory dnia i nocy! Czy ktoś to liczył?
          • Gość: Bartek Re: życie w iluzji IP: 91.150.140.* 20.04.10, 16:58
            Kierowca ma obowiązek ustąpić pieszemu na przejściu a także pieszemu wchodzącemu na przejście. Tyle, ze to ostatnie nie dociera do kierowców ani policjantów.
            • ksmx Doczytaj kodeks 20.04.10, 17:25
              www.prawojazdy.com.pl/files/kodeks/prawo_o_ruchu_drogowym.swf
              Art. 26.1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla
              pieszych jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić
              pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

              Proszę się zastanowić co to oznacza. Bo oznacza jedno. Pieszemu
              należy ustąpić wtedy kiedy ten jest na przejściu. Dopóki stoi
              obok...to może sobie stać i stać i stać. A jak już wejdzie pod
              samochód to zgodnie z prawem wtargną na przejście.

              Artykuł powinien brzmieć:
              Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych jest
              zobowiązany zachować szczególną ostrożność oraz bezwzględnie ustąpić
              pierwszeństwa pieszym znajdującym się w bliskiej okolicy przejścia (z
              widocznym zamiarem przejścia) oraz będących już na przejściu.
              • cfalek wystarczy domalowac pas na chodniku 20.04.10, 17:34
                taki bialy, ale trzeba zaczac myslec o pieszych, z ich perspektywy a nie
                probowac wszyskiego by kierowcom robic loda, lacznie z wmawianiem ze prawo nie
                jest ok dla pieszych

                lex.pl/serwis/du/1999/0430.htm
                § 10. 1. Droga powinna mieć w szczególności:
                1) jezdnię - jeżeli jest przeznaczona do ruchu pojazdów,
                2) pobocza lub chodnik - jeżeli jest przeznaczona do ruchu pieszych,
              • Gość: Bartek Sam doczytaj IP: 91.150.140.* 20.04.10, 21:57
                Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych
                § 47. 4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

                Znak D-6 powinien być przed każdym przejściem.
    • Gość: zenek Moje ulubione przejście dla pieszych IP: 95.108.45.* 20.04.10, 14:13
      Sokoła a Szydłowska.
      Wyjeżdżający z Sokoła stają do połowy pasów, tak że można ich ominąć tylko przed
      ich maską. Jednocześnie czekają aż z lewej, z kierunku od Piątkowskiej przejadą
      wszystkie auta (czasami kilkanaście).
      Jednocześnie nie patrzą w prawo, czy któryś pieszy nie przejdzie przepisowo
      przez autem zatrzymanym przed pasami, po czym ruszają na osoby znajdujące się na
      pasach.
      Widziałem taką sytuację wiele razy a dwa razy o mało co sam bym nie był rozjechany.
      A to takie pipantowe, lokalne przejście dla pieszych na zapyziałej uliczce...
      Co do Wojska Polskiego i Niestachowskiej - rzeczywiście czasami ciężko tam
      przejść, bo kierowcy po puszczeniu świateł na Wołyńskiej jadą ile fabryka dała,
      bo nic ich już formalnie nie zatrzymuje.
      To samo z kierunku Golęcina, chociaż tu jest trochę lepiej.
    • Gość: abc Re: Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremaln IP: 195.20.110.* 20.04.10, 14:18
      Niestachowska/W.Polskiego (przy pogotowiu opiekuńczym) to
      rzeczywiście bardzo niebezpieczne miejsce i przejście.
      Jestem jak najbardzie za światłami w tym miejscu.
      Ale powielanie tych świateł na każdym przejściu na odcinku od
      ul.Dojazd do Śląskiej to już przesada.
      Przejście przez W.Polskiego/Dojazd - czy tu światła są aż tak
      niezbędne? Nigdy nie miałem problemów na tym skrzyżowaniu ani jako
      kierowca, pieszy czy rowerzysta.
      Wołyńska/W.Polskiego - to rozwiązanie to już od dawna jest masakra.
      Najpierw światła na przejściu a potem skrzyżowanie. Nie można
      przesunąć tego przejścia w kierunku skrzyżowania z Wołyńska i
      załatwić przejście przez W.Polskiego jednymi światłami?
      Po co światłą na Śląskiej, jak 100m dalej jest przejście ze
      światłami przy NadWierzbakiem?
      Przy Śląskiej auta przeważnie STOJĄ w korku a nie jadą i przejście w
      tym miejscu nie jest żadnym wyczynem. A jak ktoś się boi niech
      podejdzie do NadWierzbaka.
      Generalnie - są miejsca, gdzie światła są potrzebne i miejsca gdzie
      stawia się je na siłę - JAKBY FAKTYCZNIE KOMUŚ ZALEŻAŁO NA JAK
      NAJWIĘKSZEJ LICZBIE SPRZEDANYCH/KUPIONYCH SYGNALIZACJI.
    • cfalek przejście na Bukowskiej, wejście MTP 20.04.10, 14:21
      ZDM zlewa prośby o światła, na początku marca zginął tam człowiek
    • skowronp Światła 20.04.10, 15:10
      Za to ZDM instaluje światła przed wjazdami na prywatne posesje np. wjazd na
      budowę przy Andersji czy podjazd pod hotelik (hotelik bo niewielki) w SB.
      Samochodu tam nie jeżdżą a przejeżdżać mogłyby spokojnie przez chodnik. No
      chyba, że mamy tam w komfortowych warunkach trenować przechodzenie na
      czerwonym świetle .......
    • Gość: gość1 Re: Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 16:50
      Obornicka - przy Hulewiczów, po naciśnięciu przycisku,
      błyskawicznie włącza się zielone dla pieszych, 90% kierowców
      pierwszego jadącego auta nie zauważa zmiany światła i wjeżdża na
      pasy. Przy Firlika to już kompletny horror - albo wymusza się
      możliwość przejścia ( a na przeciwnym pasie samochody najczęściej
      nie zatrzymują się i pieszy delikwent stoi na środku drogi), albo
      litościwie czeka kilka minut. Pasy są tam zlokalizowane na
      wysokości! prostopadłej do Obornickiej uliczki - sytuacja, gdy
      przepuszcza się pieszego, sygnalizując jednocześnie chęć skręcenia
      w lewo, w Firlika, a kierowcy następnych samochodów omijają
      oczekującego z prawej strony, powoduje, że pieszy jest
      bezpośrednio narażony na potrącenie.
      Ale cóż, ZDM w najbliższych 4 latach nie przewiduje zmian. Mimo,
      że ilość osób korzystających z tego przejścia wzrosła znacznie.
    • Gość: zenek Przebudowa Wojska Polskiego? IP: 95.108.45.* 20.04.10, 17:46
      Właśnie obadałem sprawę - chyba kroi się na przebudowę Wojska Polskiego, na
      pewno na odcinku od Nad potokiem do Wołyńskiej.
      Na chodniki pojawiły się znaki sprayem, chyba w miejscu nowej skrajni jezdni, a
      w miejscu gdzie był wybieg dla psów jest tymczasowy parkan ze sklejki i tablica
      informacyjna "Rozbiórka schronu / bunkra(?)".
      Czyżby szykowany był pas do prawoskrętu w Wołyńską?

      Stąd zapewne ta sygnalizacja na krzyżówce z Niestachowską.
    • christina38 Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremalny 20.04.10, 17:53
      ul. Aleje Solidarności/ przejście na os. Pod Lipami na wysokości Os.
      Kosmonautów i parku Gagarina to droga do szkoły dla dzieci a
      kierowcy jadący od ul. Naramowickiej rozpędzają się i właśnie w
      okolicach przejścia pędzą, a dzieci czekają, czekają, czekają... Tam
      trzeba naprawdę wtargnąć na jezdnię, bo inaczej naprawdę nie da się
      przejść! To samo na sąsiedniej powrotnej trasie od ronda
      Solidarności w kierunku Naramowickiej. Strach!!!
      • ksmx Re: Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremaln 20.04.10, 17:57
        Będą zwalniać jak tylko ktoś podniesie przejście o 15 cm nad
        powierzchnię jezdni. Ale na takie rozwiązania nasi nie wpadną. Lepiej
        dołożyć kolejne światła i jeszcze bardziej frustrować kierowców.
        • Gość: Fred Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 19:20
          Musi się po prostu zmienić mentalność kierowców! Nie ma szans!
          To kierowcy są ostatnimi osłami.
          Spójrzcie na kulturę jazdy w niemczech, nie szukając daleko-miasto partnerskie
          poznania Hannover-ZANIM pieszy stanie przy krawędzi jezdni samochód już się
          zatrzymuje i przepuszcza pieszego. Pieszy na pasach to świętość! I jakoś nie
          zauważyłem aby przepuszczanie pieszych przyczyniło się do powstawania korków.
          Kierowcy! Wszystko zalezy od was!
          • ksmx Bzdura a nie mentalność 20.04.10, 19:52
            Jakie środowisko tacy kierowcy. A co Polacy jakieś inne geny mają?

            Sprawna jazda po Poznaniu to wyczyn, nigdzie nie można dojechać bez
            kilkudziesięciu "stopów". Pierwsze wrażenia: wariaci. Parę lat jazdy:
            wszystko sprowadza się do współżycia z sygnalizacją zaprojektowaną
            przez wariata.

          • ksmx Nie puszczam pieszych dla ich własnego zdrowia 20.04.10, 19:55
            I zachęcam aby tak właśnie robić przede wszystkim na tych chorych
            przejściach przez 2-3 pasy jezdni.

            Z drugiej strony zachęcam pieszych do sprawnego wchodzenia na pasy
            kiedy samochód widocznie zwalnia. Chodzi o to aby pieszy przeszedł, a
            samochód nie musiał się zatrzymywać. Tak to działa "na zachodzie".

          • Gość: Andy Re: Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremaln IP: 213.156.124.* 20.04.10, 19:59
            Fred zgadzam się z Tobą. Ale aby tą mentalność zmienić muszą zmienić się także
            przepisy. W Niemczech jest prosty zapis: Kierowca ma obowiązek dostosować tak
            prędkość aby pieszy na przejściu dla pieszych mógł bezpiecznie pokonać jezdnie.
            Koniec i kropka, w tym zapisie zawarta jest kwintesencja. Jeżeli pieszemu
            cokolwiek się stanie kierowca jest z punktu winny.
            • Gość: Bartek My też mamy ten zapis IP: 91.150.140.* 20.04.10, 22:04
              Rozporządzenie: znaki i sygnały drogowe
              § 47. 1. Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. (...)
              4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

              Tylko niech kierowcy i Policja się tego nauczą.
              • Gość: jan.k Problem w tym, że kierowcy nie znają przepisów IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 22:48
                No bo jak tu zapamiętać przepisy gdy:
                1.Egzamin zdaje się tylko raz na całe ok.50lat jeżdżenia samochodem?
                2.Przepisy w swoich zasadniczych paragrafach się często zmieniają i
                nikt nie sprawdz, czy ktokolwiek te przepisy poznał.

                Uważam, że żadne prawo jazdy nie powinny być wydawane bezterminowo,
                a co najmniej raz na 10 lat każady kierowca powinien ponowić egzamin
                teoretyczny ze znajomości kodeksu drogowego.
                Nie zdasz - ponowny kurs na prawko.
          • jarka63 Re: Przechodzenie przez zebrę to sport ekstremaln 20.04.10, 22:12
            Gość portalu: Fred napisał(a):

            > Musi się po prostu zmienić mentalność kierowców! Nie ma szans!
            > To kierowcy są ostatnimi osłami.
            > Spójrzcie na kulturę jazdy w niemczech, nie szukając daleko-miasto
            partnerskie
            > poznania Hannover-ZANIM pieszy stanie przy krawędzi jezdni
            samochód już się
            > zatrzymuje i przepuszcza pieszego. Pieszy na pasach to świętość! I
            jakoś nie
            > zauważyłem aby przepuszczanie pieszych przyczyniło się do
            powstawania korków.
            > Kierowcy! Wszystko zalezy od was!

            W Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej pieszy jest
            traktowany jako słabszy, a więc szczególnie chroniony. W Polsce
            pieszy traktowany jest jako słabszy,a więc można mu dowalić.Ot, taka
            różnica w mentalności.
            • wlodzimierz_nowak i to jest kwintesencja dyskusji 20.04.10, 23:21
              i to niestety jest kwintesencja. Mentalność KSMX nie leżakuje w genach.
              Spójrzymy na kraje równie gorącokrwiste np. Włochy. Pieszy zdaje się nie ma
              szans. Jeśli podejdzie do pasów, to nikt się nie zatrzyma i musi czekać. Ale
              jeśli zasygnalizuje swój ruch w stronę przejścia i wejdzie na nie przed
              samochodami w odległości, w której dobrzy, skoncentrowani na jeździe włoscy
              kierowcy będą w stanie zareagować, to prawie każdy z nich się zatrzyma,
              niektórzy zrobią najwyżej kwaśną minę.

              W Poznaniu? Przekraczam przejścia na Grunwaldzkiej i Grochowskiej codziennie
              biegając w godzinach porannego szczytu. Najmniej dwa razy w tygodniu, czyli w
              jakiś 15% przypadków, jestem przeganiany z przejścia, wytrąbiony, mruga się na
              mnie światłami, wymachuje pięścią, pokazuje środkowy palec itd. Kilka razy
              kierowcy nie mieli "serca" spowolnić swoich maszyn, ale jak im "wtargnąłem", to
              nie omieszkali się zatrzymać żeby wyrazić swoje pokudłane myśli.

              Postkomunistyczne, skundlone społeczeństwo kompleksów. Codziennie dając dobry
              przykład trzeba o tym plugawym dziedzictwie pamiętać. Ono jest w każdym z nas i
              nawet tego nie widzimy.
              • ksmx Re: i to jest kwintesencja dyskusji 21.04.10, 09:08
                wlodzimierz_nowak napisał:

                > i to niestety jest kwintesencja. Mentalność KSMX nie leżakuje w >
                genach.

                Staram się patrzeć realnie na problem i z punktu widzenia kierowcy i
                pieszego. Jest pewien impas i nie wiadomo jak go złamać. Tzn. ja wiem
                ale nie jest to w moim przekonaniu zmiana mentalności kierowców.
                Zacząłbym od zmian w kodeksie oraz zmian w sposobie projektowania
                przejść dla pieszych. Raz, że muszą być one rozmieszczone z głową, a
                dwa należy wszędzie gdzie się da stosować spowalniacze zamiast
                sygnalizacji świetlnej.

                Jest też inna kwestia. Nie wiadomo skąd wzięło się przekonanie, że
                samochód musi się zatrzymać przed pasami. Z mojego
                doświadczenia w jazdach zagranicznych w krajach cywilizowanych
                (kilkuletnie) wynika, że pieszy rzadko kiedy zmusza kierowcę do
                zatrzymania się. Jest to ostateczność. Wygląda to w ten sposób, że
                kierowca widząc pieszego zwalnia, a pieszy niezwłocznie wchodzi na
                pasy. W Polsce jest jakieś maniakalna chęć pieszych do zatrzymania
                samochodu. Tak więc pieszy stoi i stoi i stoi i czeka. W końcu
                wchodzi na pasy tuż pod koła narażając się i na mandat i na
                obrażenia.

                Kierowcy jeżdżą za szybko. Jest to oczywiste ale mało kto
                zdaje sobie sprawę, że jest to utrudnienie i dla pieszych i dla
                innych kierowców. Znam wyjazdy w Poznaniu na których trzeba czekać 3-
                5 minut bo sznur samochodów jest "nieskończony". Wszystko byłoby ok
                gdyby wszystkie skrzyżowania były równorzędne i działałaby w końcu
                reguła pierwszeństwa dla tych z prawej. Utemperowanie prędkości jest
                proste. Nie trzeba żadnych fotoradarów, na zachodzie podniesienie
                przejścia ponad poziom jezdni działa idealnie. Niczego więcej nam nie
                trzeba.
                Patrząc z innej strony. Przejścia dla pieszych są nieprzemyślane.
                Jaki sens mają dwa przejścia obok siebie? Mam się na obu zatrzymać?

                maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=pozna%C5%84&sll=52.025459,19.204102&s
                spn=10.079109,15.402832&ie=UTF8&hq=&hnear=Pozna%C5%84,+Wielkopolskie&
                ll=52.451735,16.91209&spn=0.001218,0.00188&t=h&z=19

                Jeśli już ktoś projektuje przejście na jezdniach 2-3 pasmowych, co na
                marginesie jest idiotyzmem moim zdaniem, to musi być ono z
                sygnalizacją.
                Inaczej będą ginąć ludzie (i giną). Nie może być za
                dużo takich przejść tak więc trzeba budować kładki, rampy i windy.

Pełna wersja