Psy otrute na Cytadeli

    • tygrys102 Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 24.04.10, 21:34
      może podtruć tego Maja w kwietniu ? karać za głupotę bezwzględnie !
    • isabelle30 Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 24.04.10, 22:57
      Jezeli, tak jak to sugeruja tutaj niektorzy, wlasciciele psow
      spuszczonych w parku ze smyczy powinni zaplacic mandat - jakies
      100zl, to tymbardziej pseudonaukowcy z owego zalosnego uniwersytetu
      jak rowniez wladze miasta odpowiedzialne za park powinny zaplacic po
      pare tysiecy odszkodowania za wlascicielom owych psow.
      Wszak prawo dziala w obie strony prawda?
      Wlasciciel psa to taki sam czlowiek jak kazdy inny a pies jest jego
      nienaruszalna wlasnoscia i ta wlasnosc zostala naruszona. Pies
      ponadto to stworzenie zywe i jako takie ma swoje prawa...
      Czasami zastanawiam sie dlaczego niektorych nie topi sie tuz po
      urodzeniu - mowie tu o ludziach ktorzy tutaj i w innych miejscach
      wypowiadaja sie z pogarda o zwierzetach, ciesza sie z ich cierpien.
      Powinni zrec trawe na trawniku i nosic spodniczki z galazek bo nie
      zasluguja na nic co czlowiek ma w darze od zwierzat - darze czesto
      okupionym wlasnie cierpieniem i smiercia "dla dobra ludzkosci"
      To jest zdanie wlasnie psiary....albo inaczej mowiac normalnego
      czlowieka ktory dostrzega w zwierzetach wiecej dobra i szlachetnosci
      niz w wiekszosci ludzi.
      • ramol6 Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 24.04.10, 23:48
        Wg Twojego rozumowania właściciel pojazdu pozostawionego na zakazie
        zatrzymywania powinien być ukarany za kolizję z pojazdem
        pozostawionym "na luzie" np. 100 metrów dalej, mimo, że wina należy
        do kierowcy, który zapomniał "zaciągnąć ręcznego"? Zdecydowanie za
        dużo ludzi kończy tzw. studia wyższe.
        • Gość: zzz Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 08:15
          Powinien być ukarany ten co zostawił auto na zakazie ale nie za
          kolizję ale właśnie za pozostawinie auta na zakazie.A ten co
          zostawił bez ręcznego za kolizję. To jest właśnie tok rozumowania.
      • node Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 00:06
        Zgoda, ale dodatkowo zgodnie z ta logika to wlasciciel psa powininen nie tylko
        zaplacic mandat ale i byc oskarzony za spowodowanie cierpiena psa poprzez
        zaniedbanie i bezprawne puszczenie psa bez smyczy. To ze pies sie napil tej wody
        bylo wynikiem zlamania przepisow.

        • Gość: ble ble Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: 95.108.7.* 25.04.10, 00:40
          W pierwszej kolejności przepisy złamał UP i Zieleń Miejska nie zabezpieczając
          tego świństwa.
    • greenpiss Trzymac psy na smyczy. 25.04.10, 05:46
      I tyle.
    • hugow Czy właściciele psów trzymają je na smyczy? 25.04.10, 10:16
      Czy właściciele psów trzymają je na smyczy? Z kagańcem? Pies powinien pić
      własną wodę właściciela a nie z przypadkowych donic - wina właściciela jest
      ewidentna.
      Podobnie - co te psy robiły bez smyczy i bez kagańca - skoro jest informacja,
      że właściciel nie sprawował należytej opieki nad zwierzęciem przez co
      niszczyło ono aparaturę naukową należącą do uniwersytetu - należy właścicieli
      psów ukarać - dla przykładu surowo.
      • isabelle30 Re: Czy właściciele psów trzymają je na smyczy? 25.04.10, 10:38
        Porownanie z parkowaniem samochodu, hmmm, rzeczywiscie zbyt duzo
        ludzi potrafi pisac i chwala sie tym przy kazdej okazji nie baczac
        na glupoty jakie wypisuja, byle tylko napisac
        Odnosnie trzymania psow na smyczy. Wlasciciele psow beda
        przestrzegac pzrepisow o ile wladze tego kraju dadza im w koncu taka
        mozliwosc...dlaczego w kazdym kraju cywilizowanym psy maja
        wyznaczone tereny do wybiegania sie i kazdy kto tam wchodzi robi to
        na wlasna odpowoedzialnosc?dlaczego istnieja lasy do swobodnego
        biegania?Dlaczego tylko w naszym zasranym kraju czlowiek majacy psa
        ma tylko obowiazki? i zadnych praw? I dlaczego panuje kompletna
        samowolka?
        Zasranym obowiazkiem wladz miasta oraz uczelni bylo umieszczenie
        pojemnikow w sposob bezpieczny... Ciekawe czy ktos policzyl te
        martwe ptaki ktore mialy przyjemnosc napic sie tej wody? One tez
        zlamamly przepisy? Co zbezpanskimi kotami? tez zlamaly przepisy?co z
        jezami ?
        nie tak dawno na ursynowie w warszawie porozkladano trutke na
        szczury w kolorowych pojemniczkach...o efektach tez bylo glosno.
        Piszecie o smyczy dla psa. ok. jezeli ide psa wybiegac do parku
        zakladam mu smyc 50metrowa. i co? pies przepisowo na smyczy...a ze
        pare osob padnie jak dlugie bo ich smycz podetnie? mam to w
        nosie...po co lazly na trasie smyczy? dlaczego moj pies ma sie
        meczyc bo na ulicach wokol lazi masa durniow? on tez zasluguje na
        dobre zycie, bo jest moim przyjacielem, czlonkiem rodziny. moje
        dziecko tez ma zakaz biegania po trawie i halasowania bo jakas pani
        emerytka mo jakis problem z dziecmi?a co jezeli ja nie lubie dresow
        i temu podobnych, podobnie jak zreszta wiekszosc spoleczenstwa...to
        co? powinno sie ich powylapywac i wslac w kosmos zeby sie nie petali
        po ulicach...albo poobcinac lapki zeby nie machali nimi jak
        galeziami i nikomu nie zrobili krzywdy, oraz powyrywac jezyki zeby
        nie slychac bylo niecenzuralnych slow...
        co z zakazem picia piwa w miejscach publicznych? gdyby rzeczywiscie
        policja tego pilnowala mielibysmy najwieksze wplywy z mandatow na
        calym swiecie...
    • rita.1 Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 10:47
      Psy się zatruły, bo w miejscu publicznym chodziły bez smyczy i kagańca.
      • Gość: Anty Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: 92.29.9.* 25.04.10, 10:55
        A gdyby się zatruły będąc na smyczy to już wszystko w porządku???
        Co ma smycz do picia wody z doniczki? Tutaj akurat właściciele stwierdzili, że
        by nie pozwolili na picie takiej wody, ale najprawdopodobniej inni właściciele
        by pozwolili, przecież to powinna być zwykła deszczówka.
      • Gość: Azir Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: *.sky24.pl 25.04.10, 12:22
        Uwaga techniczna dla wszystkich wieszajcych psy na właścicielach psów.
        Pies mając na sobie kaganiec może pić wodę, w końcu kaganiec musi być ażurowy i odpowiednio duży, żeby pies mógł swobodnie ziajać.
        Po co więc te głupie teksty, że pewnie psy nie miały kagańców?
        Nie lubicie psów i tyle. Dopiero jak coś się stanie waszym dzieciom, to będziecie robić wielkie halo.
        • Gość: Anty Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: 92.29.9.* 25.04.10, 13:47
          To nie chodzi o to czy ktoś lubi czy nie lubi psów, bo ja sam bardzo za psami
          nie przepadam, a bronię właścicieli, ale po prostu jest tak, że zawsze głupi
          najgłośniej krzyczy...
        • akle2 Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 13:52
          Dziecku może się stać krzywda właśnie dlatego, że zagryzie go pies
          bez syczy i kagańca. Dlaczego ja mam się bać wyjść z dzieckiem na
          spacer do parku i truchleć na myśl że "psy muszą się wybiegać"
          (sranie psów pomijam). Na szczęście są numery alarmowe na straż
          miejską i policję. I to nie ma nic wspólnego z lubieniem czy
          nielubieniem psów, bo nikt im złego nie życzy żeby się dławiły czy
          truły, tylko - jak parę osób słusznie zauważyło - MUSZĄ być na
          smyczy i w kagańcu aby LUDZIE czuli się bezpiecznie i żeby same nie
          weszły niewiadomo gdzie. A przy okazji odpowiedzialny właściciel
          zwróci uwagę na to, co żra i piją
          • sardoniczny Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 14:14
            akle2 napisała:

            "...Dlaczego ja mam się bać wyjść z dzieckiem na spacer do parku i truchleć
            na myśl że "psy muszą się wybiegać" (sranie psów pomijam). Na szczęście są
            numery alarmowe na straż miejską i policję..."


            Tylko, że zanim ta policja czy SM przybędzie beztroski właściciel wraz z
            wybieganym i odstresowanym Twoim kosztem psem się ulotni.

            Sporo rekreacyjnie jeżdżę na rowerze. Psy mają do dwóch kółek jakąś
            atawistyczną awersję. Praktycznie nie ma dnia bym nie został conajmniej
            pogoniony przez spuszczonego ze smyczy kejtra. Człowiek na rowerze w kontakcie z
            psem wielkości cielaka jest praktycznie bezbronny. Odkad kupiłem sobie gaz
            pieprzowy czuję się wreszcie wolny od strachu przed wjechaniem np na Cytadelę
            pełną biegajacych luzem psów.
            Już kilka razy udało mi się wypróbować ów gaz na atakujacym mnie czworonogu -
            środek jest zdumiewająco skuteczny. Problem jest, co prawda, potem z rozjuszonym
            psiarzem, któremu zawsze wydaje się ,że psu stała się jakaś krzywda. Na
            szczęście taki psiarz nie jest szybszy od roweru.
            Polecam gaz, ale ponoć miotacz żelu też jest niezły.
            • akle2 Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 16:57
              Bardzo celna uwaga, choć nie przyszło mi to wcześniej do głowy. Bicykla nie posiadam, ale jogging to moja codzienność a od pewnego czasu zapragnęłam mieć również rolki. A obiekt uciekający (choćby na rolkach) jest po to, aby go gonić :-), im szybciej ucieka tym szybciej jest goniony ;-)) więc trzeba byc przygotowanym na skrajne sytuacje.
              PS. lubię zwierzęta, miałam ich w życiu sporo z psem włącznie, ale nie pchałam się z nim tam, gdzie regulamin administratora danego miejsca stanowił, że "nie wolno".
          • Gość: wykidajlo2 Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 20:27
            Szansa na to, że dziecko zostanie zagryzione przez psa jest kilkaset razy
            mniejsza niż ta, że zginie pod samochodem.
    • olias Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 12:14
      ynteligentni naukowce
    • smurrfff naókoffcy od siedmiu boleści 25.04.10, 12:48
      Szkoda że sami się nie nażłopali tej wody, zanim rozstawili ją bez
      zabezpieczenia na otwartym terenie. Załóżmy, że za psa odpowiada właściciel,
      ale co ze zwierzętami wolno żyjącymi? Karygodna nieodpowiedzialność, a
      najgorsze, że matołom skończonym ujdzie to na sucho!
    • radko_rp Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się 25.04.10, 23:10
      Jeżeli kogoś to zainteresuje to nie udało się uratowac tych dwóch psów.
      • Gość: Anq26 Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 03:10
        Pies musi się wybiegać, a w parku nie powinny stać niezabezpieczone donice z
        trucizną...Trzeba być okrutnym, żeby trzymać psa tylko na smyczy. Fakt
        właściciele nie dopilnowali...ale wystarczyły sekundy i nawet mając cały czas
        pasa na oku nie zdążyliby zareagować i pies i tak liznął by wodę...Poza tym woda
        z donicy mogła się wylać zniszczyć komuś ubranie, wywołać alergię...Powinna być
        zabezpieczona albo przy wejściu do parku powinna być wyraźna informacja o
        badaniach i donicach z trucizną.
        Przez kretynów, którzy postawili sobie donice i nie poinformowały nikogo o
        składzie mogło dojść do jeszcze większej tragedii. Poza tym przecież tej wody
        mogą się napić ptaki! I setki zagrożonych gatunków mogło paść.
        Współczuję właścicielom psów. Taki pies jest jak członek rodziny. Na ich miejscu
        zapłaciłabym ten śmieszny, kretyński mandat a potem skierowała sprawę do sądu o
        stwarzanie przez ZZM zagrożenia i nieoznaczenie pojemników z trucizną...
        • Gość: mana Re: Psy napiły się wody na Cytadeli. Zatruły się IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.10, 11:52
          Szkoda piesków.....
Pełna wersja