Dodaj do ulubionych

Nigdy nie mów "Abrakadabra!". Wiesz, dlaczego?

24.04.10, 13:01
Panie redaktorze, bardzo dziękuję za podjęcie tego tematu. Pomnik Golema to z
pewnością świetny pomysł na to, żeby uatrakcyjnić przestrzeń miasta i
pielęgnować pamięć o żydowskiej przeszłości Poznania. A następny w kolejce
powinien być Gaspar da Gama.
Obserwuj wątek
          • wlodzimierz_nowak Poznań największym w Europie skupiskiem Żydów? 26.04.10, 21:24
            Znalazłem takie oto zapiski w internecie. Czy ktoś może to potwierdzić albo
            zaprzeczyć? To jest IMO bardzo ciekawa informacja.

            "Na początku XVI wieku do Rzeczypospolitej ściągali Żydzi, wygnani z Hiszpanii,
            Portugalii, Niemiec, Austrii i Czech. W połowie XVI wieku na ziemiach polskich
            żyło już ok. 80 proc. światowego żydostwa. Gwałtowny rozwój kultury i sztuki
            żydowskiej na ziemiach polskich sprawił, że Polska stała się wtedy centrum
            świata żydowskiego."
            pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce
            "W połowie XVI wieku skupisko żydowskie w Poznaniu liczyło ponad tysiąc pięćset
            osób i było wówczas najliczniejsze w kraju i jednym z największych w Europie. W
            owym czasie Poznań zaliczony został przez J. Goldberga do metropolii żydowskich."
            "Uważa się, że zagęszczenie ludności w poznańskiej dzielnicy żydowskiej było
            nieporównywalne z żadnym miastem w Polsce lub Europie. W 1619 roku Poznań
            zamieszkiwało 3.130 wyznawców judaizmu."
            www.kirkuty.xip.pl/poznan.htm
            • renepoznan Re: Poznań największym w Europie skupiskiem Żydów 26.04.10, 21:58
              Z tą stroną "kirkuty" to ostrożnie. Chyba,że uważasz hagiografię jako
              wiarygodne źródło wiedzy. Niby prawda ale taka nie do końca.
              Kiedyś prostowałem tu te przekłamania. Może jeszcze to gdzieś jest w
              czeluściach forum poznańskiego. Nie chce mi się teraz szukać.

              Generalnie z tym znaczeniem żydostwa dla Poznania to GW przejaskrawia.
              Nie bierze pod uwagę jednego faktu. Społeczność polska i żydowska żyły obok
              siebie i nie było wielkiego oddziaływania na siebie.
              Popatrz np na fundacje i działania na rzecz miasta. Możesz wymienić budowle
              miejskie - ogólnodostępne powstałe za pieniądze polskie czy niemieckie. Ale
              fundacje żydowskie były tylko i wyłącznie dla żydów. Była przecież nawet loża
              masońska wspólna - polsko-niemiecka - co prawda kiepsko skończyła. Była też loża
              żydowska - ale tylko dla żydów.

              Radaktorzy GW sa prawdopodobnie spoza Poznania i nie maja o specyfice Poznania
              pod zaborami żadnego pojęcia - oni przenoszą stosunki z Kongresówki czy Galicji
              - gdzie to współdziałania ludności polskiej i żydowskiej było na nasze
              wielkopolskie stosunki gdzie żydzi współpracowali jedynie z Niemcami (chodzi o
              okres zaborów - wcześniej tej współpracy społeczności w ogóle nie było.

              Poczytaj sobie co o poznańskich Żydach napisał Motty - wcale nie ich wróg.
              • wlodzimierz_nowak Re: Poznań największym w Europie skupiskiem Żydów 26.04.10, 22:42
                renepoznan napisał:

                > Z tą stroną "kirkuty" to ostrożnie. Chyba,że uważasz hagiografię jako
                > wiarygodne źródło wiedzy.

                Nie wiem. A - tak jednym słowem - dlaczego nie?

                > Generalnie z tym znaczeniem żydostwa dla Poznania to GW przejaskrawia.

                Nie zacytowałem Gazety, tylko fragmenty znalezione na szybko w googlu. Kiedyś
                gdzieś o tym znaczeniu Poznania już czytałem, więc na szybko znalazłem te dwie
                informacje.

                > Nie bierze pod uwagę jednego faktu. Społeczność polska i żydowska żyły obok
                > siebie i nie było wielkiego oddziaływania na siebie.
                [...]
                > wielkopolskie stosunki gdzie żydzi współpracowali jedynie z Niemcami (chodzi o
                > okres zaborów - wcześniej tej współpracy społeczności w ogóle nie było.
                >
                > Poczytaj sobie co o poznańskich Żydach napisał Motty - wcale nie ich wróg.

                No dobrze, ale to co cytowałem dotyczyło okresu wcześniejszego, a Ty odnosisz
                się do zaborów. Mogę przyjąć fakt, że Żydzi się pod wpływem zmiany władzy
                szybciej od Polaków zgermanizowali (zjawisko wpływu kultury dominującej). Jednak
                wcześniej przybywali tu tysiącami, przybywali z wszystkich krajów Europy, więc
                pojęcie jidisz jeszcze nie istniało. Zatem musieli się asymilować, poznawać
                język, a Polacy stykali się z obyczajami jakie przywozili Żydzi z Rosji,
                Holandii, Wenecji czy Hiszpanii. Nie zapominajmy, ze w okresie, o którym pisałem
                czyli XVI i XVII wiek Żydzi byli zgoła zapraszani do Polski przez Jagiellonów.
                Ten ich wpływ na polską i poznańską kulturę nie mógł być nikły. Jakoś nasze
                dziedzictwo jest z nimi związane.
                A tak na marginesie, to rozumiem, że przytoczyłeś to i o tym dyskutujemy w
                kontekście upamiętniania obecności Żydów w Poznaniu poprzez Golema?
    • renepoznan Nie -dla Golema. Tak -dla historii miasta. 24.04.10, 17:24
      San siebie zacytuję jeśli temat ponownie wrócił:

      "Towarzystwo Fyrtel proponuje by w Poznaniu stanął pomnik Golema. Uzasadnieniem dla tego pomysłu jest rzekome (?) pochodzenie z Poznania twórcy legendarnego Golema, rabina Jehudy Löw Ben Bekalala. Stowarzyszenie uważa ten swój pomysł jako element promocji miasta.
      Uważam to za bardzo zły pomysł.
      Są symbole integralnie związane z danym miastem, z danym miejscem. Takim symbolem jest np. kopenhaska syrenka, takim symbolem jest Manneken pis i takim symbolem jest Golem. Nikt zdrowo myślący nie przeniesie tych symboli do innego miasta a jeśli to zrobi to wywoła najwyżej zdziwienie i uśmieszek politowania. Na pewno nikt spoza Kopenhagi czy Brukseli nie będzie promował swoich miast tymi symbolami. Przecież to jest swoista forma kradzieży i podszywania się pod cudzą wartość.
      Golem to postać i legenda znana w całym cywilizowanym świecie. Związana wyłącznie z Pragą. Kto myśli Golem,ten myśli Praga. Tego się nie zmieni. I nie należy zmieniać.
      Z czym my się do tego przymierzamy? Z statuą Golema? – ni przypiął ni przyłatał w Poznaniu?
      Przepraszam. To po prostu prowincjonalne zapatrzenie we wzory z miejsc bardziej znanych w Europie. Próba „załapania” się na cudze legendy i cudze skojarzenia.
      Jednak próba skazana z góry na porażkę bo nikt przecież Poznania z Golemem nie skojarzy. Najwyżej wywoła przeświadczenie o prowincjonalności naszego miasta, którego nie stać na oryginalność.
      A przecież mamy parę naszych symboli. Koziołki – które nie wiem dlaczego, przez niektórych uważane są za symbol przebrzmiały – wbrew faktom. Nic nie stoi na przeszkodzie by wylansować inne symbole – ale związane z naszym miastem realnymi więzami a nie robionymi na siłę. Co nam szkodzi rozpropagować postać jak z kiepskiego romansu – czyli Ludgardy (aż by się prosiła jakaś sympatyczna jej rzeźba na stoku Wzgórza Przemysła. Co nam szkodzi wylansować np. postać szatańskiego Ridta? Mamy znaną i sympatyczną legendę o Królu Kruków. Co nam szkodzi by bardziej propagować już istniejącą postać Hygei. Nie wiem co jeszcze. Ale przecież takich symboli znajdzie się więcej. Ale trzeba by włożyć niemały wysiłek w ich lansowanie. Jednak nie wystarczy rewolwerowy pomysł – skopiowany z innego miasta i innej powszechnie znanej legendy.

      Ozdoba miasta. Mamy mało posągów nie związanych z postaciami historycznymi. Nieoszacowanym pomysłem było uzupełnienia fontann na Rynku (zwłaszcza Marsa – mnie się najbardziej podoba). Szkoda, że brakuje nam posągów jakie istniały przed wojną w Poznaniu. Postaci z Marii Malczewskiego w Parku Marcinkowskiego (mam zdjęcia), że przesunięta do parku została rzeźba z placu Cyryla Ratajskiego. Ze zniknęła z Długiej studzienka Raczyńskiego.
      Ale słyszę, że może dojść nam statua Klemensa Janickiego. Powoli ale systematycznie ozdabia się nasze place i ulice. Może byłoby lepiej gdyby ten proces objął nie tylko centrum ale i osiedla i peryferia.
      Tylko na Boga – nie bądźmy prowincjonalnymi powielaczami cudzych osiągnięć i symboli.
      Tak jak Wieża Eiffla będzie zawsze kojarzona z Paryżem tak Golem z Pragą. Budując Golema w Poznaniu tylko się ośmieszymy. "
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka