renepoznan
23.05.10, 11:27
Zafascynowanym prężnością i śmiałością pomysłów i wizji miasta prezentowaną przez władze Wrocławia polecam rozważenie mądrości tych władz na przykładzie najnowszym.
Dzielnica Kazanów.
"Za Niemca" teren polderu przeznaczony na zalanie w razie powodzi.
Za PRL-u na tym terenie wybudowano osiedle mieszkaniowe.
1997r - wielka powódź i dzielnica zalana do pierwszego pietra.
Wydawałoby się, ze każda władza po takim doświadczeniu zrobi co do niej należy i zakaże budowy na takim terenie.
A co stało się po 1997r? Teraz media podają,że w dzielnicy Kazanów wybudowano następne budynki a te tak wysławianie władze Wrocławia nie widziały ku temu żadnych przeszkód.
2010r dzielnica Kazanów ponownie zalana.
Co robi reszta Polski? Z swoich podatków funduje pomoc finansową zalanym dając tym samym usprawiedliwienie tym tak opiewanym za świetlaną wizję miasta władzom Wrocławia.
Może byście jednak się trochę pohamowali z tym wychwalaniem Wrocławia?