Poznań przed wielką fala - tu może być groźnie

25.05.10, 17:46
Gdzie są teraz zwolennicy skierowania Warty w stare koryto ? Gdzie są entuzjaści 'ożywienia rzeki', 'nadrzecznych bulwarów', ,bulwarów tętniących życiem i kadejkami', 'powrotu rzeki do miasta', 'stworzenia prawdziwej perełki', 'wirów pod mostem na Chwaliszewie', 'odtworzenia starego koryta Warty na całej jego długości' ?
    • Gość: Lares87 Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.10, 18:01
      A gdzie Ty widzisz że Warta zagraża miastu? Wały są zbudowane na
      powódź milionlecia. Jakby odtworzyć stare koryto przy pozostawieniu
      obecnego to nic by staremu miastu nie zagroziło. Ale to strata
      pieniędzy!
      Trzeba zaktywizować nowe koryto właśnie poprzez budowę bulwarów NA
      wałach i budowę zabudowy NA wałach. Obecnie z zabudowy nadbrzeżnej
      jest tylko falowiec i CW Politechniki. Jest też kiczowate osiedle
      wechty, ale tam nie ma bulwaru.
      Natomiast nad samą wodą powinny być scieżki spacerowe-rowerowe które
      moga byc zalewane w czasie podwyzszonego stanu wody tak jak w
      Krakowie.
      • Gość: kolo Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.10, 18:45
        No, zarząd wechty powinni zamknąć w więzieniu za zbrodnięna tkance
        miejskiej. Polska "gargamelami" stoi, ale kurcze w centrum miasta
        naprzeciwko katedry to już przesada. Nie wiem co robiła MKZ
        Strzałko? Ach, gdyby takfala powodziowa zmyła to osiedle do Warty...
      • pdemb Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni 25.05.10, 21:22
        W Golinie Warta sięga korony wału, tzn. wyczerpano cały zapas powierzchni terenu pomiędzy wałami.
      • Gość: Poznanianka Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: *.icpnet.pl 27.05.10, 02:03
        Tak, żeby skończyło się tak jak we Wrocławiu. Chyba na głowę
        upadłeś. Na wałach nie powinno się niczego budować.
    • Gość: Vito Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: 188.33.108.* 25.05.10, 18:58
      Warta nie raz już pokazała, że jest kapryśną rzeką.
      Budowa jakichkolwiek kawiarenek to idiotyzm jeśli Warta tylko się rozleje między
      wałami.
      Swoją drogą koryto powinno być odkopane. Przecież w centrum miasta Warta ka
      kilka kanałów ulgowych gdzie nadmiar wody z głównego koryta miał by ujście!
      • wlodzimierz_nowak Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni 25.05.10, 19:17
        Dokładnie tak. Odkopanie koryta nie jest inwestycją na tę, czy przyszłą dekadę.
        Ale zapewnienie dodatkowego koryta tylko by pomogło zmniejszyć siłę prądu.

        A na kafejki i mieszkania nad Wartą nie ma miejsca? A dlaczego? Czym różni się
        brzeg Warty od brzegu Adygi w Weronie, Rodanu w Lyonie, Sekwany w Paryżu, Padu w
        Turynie, Menu w Bambergu i Frankfurcie, Neckaru w Heidelbergu i Stuttgarcie, Inn
        w Monachium, Dunaju w Wiedniu, Regensburgu i Budapeszcie, od Wełtawy w Pradze,
        od Odry we Wrocławiu? Czym się różnią te rzeki, że można dyskwalifikować piękny
        sposób ich miejskiego zagospodarowania wobec poznańskiej bylejakości trawnikowej?
        • emissarius Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni 26.05.10, 02:12
          Z całym należnym szacunkiem:

          Nie wydaje mi się prawdopodobne, byśmy kiedykolwiek doczekali odkopania starego
          koryta, o ile w ogóle kiedyś to nastąpi. Wymaga to bowiem nie tylko środków, ale
          także koncepcji i wreszcie decyzji, a wszystko to są wartości nad wyraz deficytowe.

          Zresztą... Może to i lepiej...

          Podobnie pewnie nie doczekamy tego, że nasze miasto zagospodaruje znamienitą
          przeszłość historyczną zamku Przemysła na Wzgórzu. To kompletnie zmarnotrawiony
          atut. I wcale nie mam tu na myśli kontrowersyjnej koncepcji jego odbudowy. A
          jest czego żałować - sami zobaczcie:
          www.zamkipolskie.com/pozn/pozn.html
          wlodzimierz_nowak napisał:

          Czym różni się
          > brzeg Warty od brzegu Adygi w Weronie, Rodanu w Lyonie, Sekwany w Paryżu, /.../

          Brzeg Warty rożni się od brzegów innych pięknych rzek - tym między innymi, że na
          pewnym odcinku tworzy go mur oporowy. Ten mur stanowił kiedyś nabrzeże pięknego
          portu rzecznego, cumowano przy nim barki, statki i przeładowywano różne towary.
          Do dziś pozostały w murze specjalne kotwy do mocowania lin. Na brzegu istniały
          wielkie magazyny i żurawie, niemal jak w portach morskich. Można to zobaczyć na
          starych zdjęciach.

          Potem Warta stała się chemicznym ściekiem, żegluga podupadła, a wraz z nią -
          cała infrastruktura portowa. Magazyny wyburzono, a na nabrzeżu długo istniało
          składowisko żwiru. Też żwir pochodził ze specjalnej pogłębiarki, która pracowała
          na Warcie pogłębiając i regulując dno rzeki. Pogłębiarka ładowała żwir na barki,
          skąd czerpano go wielki żurawiem i usypywano na nabrzeżu portowym w wielkie hałdy.

          W pewnym momencie, a było to w latach '80 hałdy żwiru pospiesznie usunięto, ze
          względu na stan... no właśnie, muru oporowego. Po prostu obawiano się, że cały
          ten mur razem z hałdami żwiru zjedzie do wody.

          Potem dłuuuugo nie działo się tam w zasadzie nic. Funkcjonowały resztki jakichś
          magazynów które istnieją do dziś. No i stara chłodnia. A potem nagle na miejscu,
          w którym kiedyś usypywano hałdy wyrosło osiedle domów. Ot tak.

          Minęło kilka lat i nagle wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego zelektryzował
          wszystkich informacją, że oto mur oporowy "nie ma fundamentów", a co
          najważniejsze - tu uwaga, będzie ciekawie, proszę się mocno trzymać: "mur
          oporowy od 9 lat jest w stanie katastrofalnym". Więcej: istnieje obawa, czy
          "wielka woda nie naruszy stabilności budowli, doprowadzając do osunięcia się".

          To już nie jest bałagan, ani bezład organizacyjny. To po prostu ręce opadają...
          Nic tylko siąść i ryczeć.

          Przepraszam za OT
        • Gość: zojek2 Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: 195.246.180.* 26.05.10, 11:25
          uprzejmie informuje, ze Monachium lezy nie na brzegach Innu (który przebiega o
          jakies 100 km wschodniej, przy granicy z Austria), lecz na Isarze. A same brzegi
          Isary sa tam akurat raczej niezabudowane, bo Isar jest rzeka gorska, ktora zna
          silne wahania poziomu wody. W celu unikniecia powodzi specjalnie wybudowano na
          terenie centrum boczny kanal (Eiskanal), który przebiega przez park "Ogród
          Angielski" i w sposob bardzo przyjemny ochladza tam latem powietrze.
        • Gość: Poznanianka Re: Poznań przed wielką fala - tu może być groźni IP: *.icpnet.pl 27.05.10, 02:06
          Inn nie płynie przez Monachium, lecz Izara. Wzdłuż Izary są łęgi i
          wielki Ogród Angielski, budynków jest niewiele, lub są bardzo
          wysoko. Co do innych się nie wypowiadam, bo nie byłam
Pełna wersja