ola.bou
06.06.10, 20:16
Witam,
Od pewnego czasu wiadomo mi o dwoch mezczyznach - ojcu i synu (60 i
29 lat) znajdujacych sie w szczegolnie ciezkiej sytacji zyciowej. Od
ostatniej zimy zyja bez pradu, cieplej wody... Podstawowe rzeczy jak
kapiel, pranie czy przyrzadzenie cieplego posilku sa poza ich
zasiegiem... Ojciec jest osoba schorowana, od wielu lat niezdolna do
regularnej pracy. Jest wprawdzie objety opieka spoleczna, ale
ogranicza sie ona do sporadycznych wizyt i wyplaty bardzo niskiej
zapomogi (rzedu trzystu zlotych).. Syn uczciwie pracuje, jednak nie
ma mozliwosci zaplaty rachunkow ktore nagromadzily sie w drodze
ssplotu wypadkow losowych sa poza jakakolwiek mozliwoscia.
Sa to osoby uczciwe i skromne, do tej pory niewiele osob tak
naprawde zdaje sobie sprawe z ich sytuacji.. Po rozmowie z nimi,
postanowilam pomoc chocby jako posrednik. Mieszkam daleko od
Poznania, co uniemozliwia w znacznym stopniu bardziej konkretne
wsparcie.
Nie chodzi tutaj o dary rzeczowe (chociaz syn chodzi od lat w tych
samych znoszonych butach...) ale chociazby o ugotowanie makaronu,
ktory sami zakupia.. umozliwienie wziecia prysznica, czy zrobienie
prania( proszki kupia sami..). W zamian - syn moglby przyniesc
starszej osobie ciezkie zakupy... naprawic w domu cieknacy kran czy
tez wykonac inne prace tzw zlotej raczki...
Dodatkowo syn ma wybitne uzdolnienia plastyczne.. moglby tez
doradzic w udekorowaniu domu.. czy nawet namalowac jakis obrazek do
przyozdobienia Panstwa domu.. Jest wiele mozliwosci.
Rzeczy, ktore dla wielu z nas sa oczywistoscia... dla nich pozostaja
w zasiegu dalekich marzen...
Bardzo prosze osoby chetne do pomocy o kontakt na adres gazetowy.
Dziekuje za zrozumienie i Panstwa wielkie serce !