Mierzymy hałas, choć nie zawsze

08.06.10, 19:13
to ja proszę przyjechać zmierzyć poziom hałasu latających nad moim domem F-16! o!

paranoja - albo miasto kilka razy w roku coś zorganizuje z pompą albo zawsze
będziemy daleko za murzynami! Warszawa/Kraków/Wrocław mają swoje sylwestry i
inne tego typu imprezy.
My mamy takie i niech nikt nie marudzi! Bo sam może przeszkadzać sąsiadom jak
robi imprezę w domu albo swoim ogródku.
pozdrawiam tych co nie marudzą!
    • Gość: Kajalan Nie ma o czym pisac IP: *.centertel.pl 08.06.10, 20:12
      Nie ma o czym pisać. Dziennikarze gazety powinni dziękować za Global
      Gathering. Trzech dziennikarzy zalapalo się na wierszowkę.
      Jeszcze ktoś walnie dodatkowy komentarz w wydaniu sobotnim na ostatnie
      stronie, jakaś czarna pyra albo dwie dla globala, piweckiego i
      fromberga ( do podziału). Normalnie biznes. Jestem ciekaw ile się
      dostaje za taka dziennikarską żenadę?
      • krystian10 Re: Nie ma o czym pisac 08.06.10, 21:30
        Mają o czym pisać i zarabiają pieniądze, powinni być wdzięczni :)
      • Gość: gość Re: Nie ma o czym pisac IP: *.um.poznan.pl 09.06.10, 08:55
        A dodam, że tekst autoryzowany a opublikowany to nie to samo. Powycinano
        fragmenty i rozmowa ta straciła sens.
        Dziwne ale prawdziwe
    • cfalek a co z tymi pomiarami Pan Piwecki później robi? 08.06.10, 23:56
      dołącza na stertę makulatury jaka jest produkowana odnośnie szkodliwego wpływu
      hałasu na zdrowie, licząc że w końcu tego papieru uzbiera się tyle, że
      powstanie jakiś ekran dźwiękochłonny?

      Na imprezę do domu to Policja, czy SM wjedzie i każe ściszyć muzę - od dziś
      będę sobie je zgłaszał do odpowiednich wydziałów i bawił się na całego, w
      końcu mi się to know how na coś w życiu przyda.

      . Klimat akustyczny
      9.1. Skażenie środowiska hałasem

      Ogół wrażeń dźwiękowych odbieranych przez człowieka w środowisku jego
      życia – nazywamy klimatem akustycznym. Natomiast hałas to wszelkie
      niepożądane, dokuczliwe i szkodliwe zjawiska dźwiękowe, współtworzące klimat
      akustyczny. Hałas jest najpowszechniej i najczęściej spotykanym problemem
      życia ludzi w środowisku aglomeracji miejskiej.

      Do niedawna uważano hałas za mniej szkodliwy dla zdrowia ludzi niż
      pozostałe czynniki antropopresyjne, gdyż analizowano głównie wpływ hałasu na
      narząd słuchu.

      Badania dowodzą jednak, że organizm człowieka potrafi kumulować i
      utrwalać skutki obciążenia hałasem, który działa destrukcyjnie zarówno na
      narządy słuchu, jak i na zdrowie fizyczne i sferę psychiczną. Istnieją
      zależności między hałasem a sprawnością uczenia się, myślenia, emocjami,
      motywacjami, a także zachorowalnością na choroby o podłożu nerwicowym oraz
      układu krążenia i układu pokarmowego. Hałas może spowodować krótkotrwałe oraz
      długoterminowe uszkodzenie układu słuchowego i negatywnie oddziaływać na
      zdrowie człowieka w sposób niezwiązany z układem słuchowym. Stopień
      uszkodzenia układu słuchowego zależy od wartości poziomu hałasu oraz od czasu
      ekspozycji na hałas. Hałas wpływa na aktywność człowieka poprzez ograniczenia
      zrozumiałości mowy i zakłócenia snu. Dokuczliwość hałasu znacząco rośnie
      powyżej poziomu 60 dB w porze dziennej i 50 dB w porze nocnej.
      www.mpu.pl/studium/index.php?studium=158
      • Gość: megos rzetelność.. IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 06:54
        Piotr Bojarski pięknie pokazał jak wygląda "obiektywizm dziennikarski". Jego rozmówca stwierdził, że biorąc pod uwagę to co się działo na Torze Poznań (ilość ludzi, charakter imprezy) to dwa zgłoszenia nie były aż taką ilością, jakiej można by się spodziewać w czasie tego typu imprezy.

        Na co dziennikarz: "Dwa zgłoszenia to za mało, by wysłać sprzęt?"

        Rozmówca tłumaczy, że chodziło raczej o pokazanie statystyk, że przy tak hucznej imprezie na taką ilość osób były jedynie dwa zgłoszenia, że zwykle przy takich eventach zgłoszeń bywa więcej, suchy fakt, dodatkowa infomacja o imprezie.

        Na co dziennikarz ponownie: "Czyli jedziecie ze sprzętem, jeśli ilość zgłoszeń od mieszkańców jest wyższa niż zwykle?"

        Rozmówca powtarza, że nie ma nic takiego w kodeksie, że nie o to mu chodziło, próbując skierować myślenie dziennikarza na właściwe tory

        I ze strony Bojarskiego pada "A przed chwilą mówił pan argument, że teraz były "tylko dwa zgłoszenia". Sam pan sobie zaprzecza..."

        Panie redaktorze, kilka pytań:
        1) Czy Pan umie słuchać ze zrozumieniem? Jestem zażenowana faktem, że mimo logicznej odpowiedzi rozmówcy nadal do Pana nie dotarło co powiedział... Chciał Pan zrobić z siebie głupka w tej rozmowie czy jak?
        2) Czy rzetelność dziennikarska nie każe przypadkiem wziąć pod uwagę racji obu stron? Czy nie każe dziennikarzowi unikać stronniczości? Bo Pan tu ewidentnie ma tezę "dwa zgłoszenia to za mało żeby podjąć interwencję" i przez całą rozmowę próbuje do tego nawiązać trzykrotnie! A wywiad składa się z zaledwie 7 pytań.

        Nie jestem fanką SM, ani nawet Global Gathering. Mieszkam w ścisłym centrum. Ale strasznie mnie denerwują takie klapki na oczach, znana z góry teza i czegokolwiek by rozmówca nie powiedział i tak wyjdzie na to co zamierzył dziennikarz. Chyba, że zmieniliście linię programową i zaczynacie pracę w stylu Faktu?
      • Gość: gość Re: a co z tymi pomiarami Pan Piwecki później rob IP: *.um.poznan.pl 09.06.10, 14:38
        Nic bardziej mylnego. Ale ażeby dowiedzieć się co robi sm z wydrukami pomiarów
        hałasu to teraz odsyłam do autora. W pierwotnym tekście, który był autoryzowany
        kwestia ta została wyjaśniona. Ale publikacja została pocięta?
        Przykro mi.
    • Gość: aurora Re: Mierzymy hałas, choć nie zawsze IP: 217.8.178.* 09.06.10, 14:04
      tylko czy ci sąsiedzi cbalują na cały regulator do 6 rano? albo czy na sylwestrach miejskich muzyka napieprza do samego rana?

      czy tak trudno zrozumiec, ze problemem nie była sama impreza, bo nie raz oragnizowane są koncerty w plenerze, tylko dugość trwania tego hałasu. łomot do 6 rano to zdecydowana przesada.
      gdyby to trwało powiedzmy do 2 to nie byłoby pewnie problemu.
    • ira.1 Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 14:14
      Ja osobiście lubie jak młodzież się bawi. Nie wiem czy Ci co narzekają chcieliby żeby Ci młodzi ludzie wysiadywali pod blokami. Przecież takie imprezy nie są co tydzień. A jeżeli chodzi o Pana Piweckiego to ja mu już nie wierzę. W tej gazecie ogłaszał że w każdym samochodzie SM można pobrać worki dla psów. I co? jak podejdę i poproszę to patrzą na mnie jak na dziwoląga. Niektórzy są nawet opryskliwi. Skoro w takich podstawowych sprawach kłamał to pewnie w innych też.
      • Gość: gość Re: Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zg IP: *.um.poznan.pl 09.06.10, 14:45
        Wypraszam sobie takie oszczerstwa. Nie kłamałem ani w sprawie worków ani w
        sprawie koncertu. Proszę o kontakt tel. 606 778 601 oczekuję podania kiedy i
        gdzie strażnicy nie udostępnili darmowych worków do psich odchodów. Takie
        pomówienia należy wyjaśnić i albo winnych ukarać albo powiedzieć przepraszam.

        Przemysław Piwecki, SMMP
    • ben_nabrotzky Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 14:43
      Kurde...ale jaja. Sam mieszkam na Grunwaldzie, i około 4:00 obudził mnie nie
      łomot, ale młodzież wracająca z koncertu.
      Mam 42 lata, sam chodziłem na koncerty - rozumiem jednak, że nadal istnieją
      ludzie, którym przeszkadza wszystko, co po 22:00 nie mówi szeptem.
      Może szanowni, oburzeni koncertem, Poznaniacy zdecydują się, czy chcą mieszkać
      na wsi, gdzie życie ma zamierać o 22:00, czy jednak mają aspiracje bycia
      mieszkańcami miasta gdzie coś ma się dziać? Trzeba zdecydować już teraz - i tu
      piszę do mieszkańców Grunwaldu - bo za dwa lata o tej porze, hałas na ulicach
      będzie taki sam, o ile nie większy. 50 tysięcy luda nie będzie szło w
      milczeniu - więc może w imię spokoju mieszkańców oddajmy Euro - ja wiem?
      Chorzowowi? Ja mieszkam 300 m od stadionu, więc jako pierwszy powinienem
      protestować.
      Impreza się odbyła, miała wszelkie pozwolenia. To tylko jedna noc, a sądzimy
      g...no na śmierć. Ja osobiście cieszę się, że młodzi ludzie się wyskakali,
      nikt nie zginął ani się nie zaćpał. Impreza była modelowo zorganizowana i
      zabezpieczona...nawet ci młodzi ludzie, co stali pod moim oknem uciszali się
      nawzajem.
    • ti_grin Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 15:06
      dudniło jak jasna cholera!!!! i to w oddalonej części Poznania....
      tylko nie wiedziałam skąd i komu zawdzięczam ból głowy od samego rana. Teraz
      już wiem!!!!!!!
      Najpierw myślałam, że mam omamy słuchowe....że mi tak w głowie łupie!!!
      • ben_nabrotzky Re: Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zg 09.06.10, 15:35
        Biedactwo:)
      • mordack Re: Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zg 09.06.10, 15:43
        na dolegliwości tylu ból głowy, dudnienie w głowie, omamy słuchowe sugeruję udać
        się do lekarza ;)
    • samh Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 15:46
      Panie Piwecki, nie wiem co myśleć o Pańskiej formacji. Weź Pan ogarnij jakoś pożal się Boże strażników. Może na dobry początek z art. 22 ustawy o strażach gminnych. To nie powinno być dla nich trudne. O więcej nie proszę bo doświadczenie uczy, że znajomość KW i KRD szwankuje w Pańskiej formacji ot tak po prostu.

      Były zgłoszenia a pożal się Boże strażnicy interweniowali bo sprawdzili dokumenty imprezy co było opisywane na łamach Gazety. Jeśli ci pożal się Boże strażnicy nie zwrócili uwagi na natężenie dźwięku emitowane w nocy i nie wrócili na imprezę z przyrządem do mierzenia tegoż to jak to nazwać? Ja tu widzę dwie możliwości. Albo pożal się Boże strażnicy są głusi co ich dyskwalifikuje ze służby albo świadomie nie dopełnili obowiązku jaki nakłada na nich ustawa i kodeksy. Przytaczany na forum art. 51 KW jasno precyzuje czym jest zakłócanie spokoju, co niewątpliwe miało tutaj miejsce (są zgłoszenia). I tam opisane wykroczenie nie jest ścigane wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. W tym przypadku świadkami są strażnicy, którzy stwierdzają lub nie zakłócenie. Dlaczego nie stwierdzili tego co słyszała znaczna część mieszkańców miasta nie wiem. Może warto to z tymi strażnikami wyjaśnić? Powinni oni wiedzieć, że czas trwania imprezy wskazany w pozwoleniu nie ma w tym przypadku znaczenia. A jeśli już SM interpretuje pozwolenie na imprezę jak zezwolenie na hałasowanie w majestacie „papierów” bo przecież nie prawa to niech chociaż SM stanie na wysokości zadania i wystąpi do prokuratury z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez organ wydający pozwolenie. Bo czy można legalnie wydać pozwolenie na zakłócanie spokoju w nocy?

      Osobiście jestem za organizacją takich imprez. Jestem również za zachowaniem zdrowego rozsądku. Po północy można zagrać trochę ciszej, wbrew temu co mówił organizator, bez uszczerbku dla jakości imprezy. Chyba, że to impreza dla tych ze znacznym ubytkiem słuchu. Tematu by nie było, gdyby organizator ściszył dźwięk o drugiej zamiast dudnić do prawie szóstej.

      --
      duparyj.pl/2010/06/08/piosenka-popowa/
      • Gość: gość Re: Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 16:56
        Proszę czytać dokładniej prasę, bo to Policja sprawdzała i była na miejscu
        (rzecznik policji A Borowiak dla GW powiedział, że było pozwolenie i nie ma
        podstaw do interwencji o hałas)!!!
        A co do art. 51 KW to zachęcam do czytania fachowego komentarza.

        Co do tych 2 zgłoszeń - to w pierwszym przypadku kobieta chciała ustalić gdzie
        jest ten koncert bo dudni. Na informacje dyżurnego ,że na Torze Poznań
        stwierdziła że kłamie i odłożyła słuchawkę.
        Druga osoba zapytała czy koncert jest legalny. Dyżurny odpowiedział, że tak -
        zgłaszający stwierdził że to on nie ma pretensji.
        Tak więc nie było tutaj mowy o wejściu do mieszkania i dokonaniu pomiaru. Więcej
        zgłoszeń ponoć wpłynęło do policji.

        Przemysław Piwecki, SMMP
        • krystian10 Re: Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zg 09.06.10, 17:23
          Ale nie spał pan redaktor to temat został nadmuchany do oporu, pewnie jeszcze
          przez tydzień będzie o tym pisał.
    • sineira Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 15:58
      Ale czy naprawdę nagłośnienie na takich imprezach MUSI być aż takie? Nie mam
      nic przeciwko imprezom jako takim, ale uważam, że organizatorzy notorycznie
      przesadzają z hałasem. Zresztą to dotyczy nie tylko koncertów, ale i
      wszelkiego rodzaju festynów czy nawet nagłośnienia w kinie. Lekarze od dawna
      sygnalizują, że młodzież ma katastrofalne ubytki słuchu. Czy koniecznie chcemy
      stworzyć naród głuchych? Czy zabawa przy nieco cichszej muzyce jest gorsza?
      Ostatnimi czasy wręcz unikam imprez masowych, bo hałas jest dla mnie nie do
      wytrzymania. To już nie jest muzyka, to koszmarny łomot!
      • cfalek hałas działa na cały organizm, nie tylko słych 09.06.10, 17:09
        Jeżeli nie wiesz dlaczego nic ci się nie chce, jesteś zmęczona od niczego, masz
        problem ze snem, wszystko zaczyna Ciebie drażnić to może to być efekt
        "zrównoważonego rozwoju transportu" w mieście, który blokuje rowery, stawia na
        auta przekraczające normy hałasu obok torowisk, które prawie wszędzie w tym
        mieście powodują przekroczenia dopuszczalnych norm.
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,110994549,111013201,Re_znow_Poznan_wygra_jakis_konkurs_.html
        co nie przeszkadza by dostać nagrodę:
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,110994549,111012265,znow_Poznan_wygra_jakis_konkurs_.html
        Ja też unikam, bo jest za głośno, a powodem tego jest że jesteśmy całe dnie i
        noce wystawiani na ponadnormatywne oddziaływanie hałasu, więc takie imprezy
        nagłośnione niemiłosiernie to przysłowiowa kropla co przelewa czarę.

        9.1. Skażenie środowiska hałasem

        Ogół wrażeń dźwiękowych odbieranych przez człowieka w środowisku jego
        życia – nazywamy klimatem akustycznym. Natomiast hałas to wszelkie
        niepożądane, dokuczliwe i szkodliwe zjawiska dźwiękowe, współtworzące klimat
        akustyczny. Hałas jest najpowszechniej i najczęściej spotykanym problemem życia
        ludzi w środowisku aglomeracji miejskiej.

        Do niedawna uważano hałas za mniej szkodliwy dla zdrowia ludzi niż
        pozostałe czynniki antropopresyjne, gdyż analizowano głównie wpływ hałasu na
        narząd słuchu.

        Badania dowodzą jednak, że organizm człowieka potrafi kumulować i
        utrwalać skutki obciążenia hałasem, który działa destrukcyjnie zarówno na
        narządy słuchu, jak i na zdrowie fizyczne i sferę psychiczną. Istnieją
        zależności między hałasem a sprawnością uczenia się, myślenia, emocjami,
        motywacjami, a także zachorowalnością na choroby o podłożu nerwicowym oraz
        układu krążenia i układu pokarmowego. Hałas może spowodować krótkotrwałe oraz
        długoterminowe uszkodzenie układu słuchowego i negatywnie oddziaływać na zdrowie
        człowieka w sposób niezwiązany z układem słuchowym. Stopień uszkodzenia układu
        słuchowego zależy od wartości poziomu hałasu oraz od czasu ekspozycji na hałas.
        Hałas wpływa na aktywność człowieka poprzez ograniczenia zrozumiałości mowy i
        zakłócenia snu. Dokuczliwość hałasu znacząco rośnie
        powyżej poziomu 60 dB w porze dziennej i 50 dB w porze nocnej.
        www.mpu.pl/studium/index.php?studium=158
        • sineira Re: hałas działa na cały organizm, nie tylko słyc 09.06.10, 17:43
          Cfalku, dziękuję za troskę, ale nie mam problemów, a zwykły miejski hałas mi nie
          przeszkadza, mimo że mieszkam przy ulicy. Moi sąsiedzi, wymieniając wieczorem
          "serdeczności" z dziećmi, zagłuszają wszystkie samochody w okolicy.
          Gdybym miała problemy z normalnym miejskim hałasem, wyprowadziłabym się gdzieś
          indziej.
          Przeszkadza mi natomiast nachalna, upierdliwa propaganda pro-rowerowa na tym
          forum. I żeby nie było - nie wożę 4 liter samochodem, korzystam z komunikacji
          miejskiej.
          • cfalek Re: hałas działa na cały organizm, nie tylko słyc 09.06.10, 18:06
            Z normalnym miejskim hałasem(czyli max do 65 dB za dnia w śródmieściu) nikt nie
            powinien mieć problemów jeżeli jest zdrowy. Niestety w Poznaniu mamy znacznie
            poprzekraczane dopuszczalne, bezpieczne dla zdrowia normy ustalone w oparciu o
            doświadczenia oddziaływania hałasu na organizm ludzki. Pierwsza linia zabudowy w
            śródmieściu nie powinna być przeznaczona na mieszkania. Może masz to szczęście
            mieszkać, tam gdzie jednak nie są - tylko pozazdrościć.

            Dla mnie propaganda rowerowa jest dobra, gdyż jest to środek transportu
            zapewniający przemieszczanie się, bez negatywnego oddziaływania na innych.
            Żyjemy w społeczności, na ograniczonym terenie i żyć trzeba tak by innym życia
            nie uprzykrzać. Niestety tym co chcą korzystać z roweru nie daje się
            alternatywy, pomimo że wszyscy płacą, to z inwestycji drogowych korzystają tylko
            kierowcy, a rowerzyści mają szwajcarski ser zamiast sieci do przemieszczania. to
            kolejny argument za rowerami. Fakt zmuszania przez kierowców innych do zakupu
            stolarki akustycznej okiennej, wentylacji mechanicznej by mogli spokojnie
            mieszkać, to dla mnie nieakceptowalne przerzucanie kosztów na postronne osoby. Z
            resztą nie ma miejsca w mieście dla aut i ludzi, rower jest koniecznością,
            jedynym wyjściem, ale trzeba zacząć myśleć trochę mniej egoistycznie, a trochę
            bardziej ekologicznie no i mieć gdzie jeździć.
            Tego obecne "umysły" w radzie miasta i na urzędniczych stołkach nie pojmą niestety:(
            • sineira Re: hałas działa na cały organizm, nie tylko słyc 10.06.10, 10:03
              Wybacz, ale to nie kierowcy zmuszają kogokolwiek do czegokolwiek. To brak
              sensownej infrastruktury, to brak dróg, które pozwoliłyby omijać centrum, to
              bezsensownie rozmieszczone ulice jednokierunkowe i brak parkingów, który zmusza
              do wielokrotnego krążenia w poszukiwaniu miejsca. Ścieżki rowerowe to
              szwajcarski ser? Ajajaj, a drogi samochodowe to niby jakie mamy? Gładkie i
              równiutkie? Hmmm, obudź się, kolego!
              Rower jest fajny, ale tylko w określonych warunkach i dla określonej grupy osób.
              Rowerem nie rozwieziesz dzieci do przedszkola czy szkoły, rowerem nie zawieziesz
              dziecka do lekarza ani też sam się do niego nie wybierzesz. Podobnie nie
              zawieziesz na rowerze wiaderka z foremkami, dwóch par rolek, rowerka
              dziecięcego, ubranek na zmianę i innych utensyliów, które związane jest z
              wycieczką z dziećmi do parku na drugim końcu miasta. Dalej - mało kto ma w pracy
              do dyspozycji prysznic i szatnię, więc i dojeżdżanie do pracy rowerem w naszej
              rzeczywistości jest dobre tylko dla młodych, sprawnych i nie obciążonych dużą
              ilością papierów czy sprzętu.
              Poza tym nie każdy musi lubić jazdę na rowerze. Zwłaszcza zimą lub podczas
              ulewnego deszczu.
              Ech, po co ja to piszę, skoro to i tak nie zmieni pro-rowerowego postrzegania
              świata??? Pojawiające się od pewnego czasu wypowiedzi Twoje i Twoich kolegów,
              zdają się świadczyć, że aktywistami pro-rowerowymi są młodzi, zdrowi, bezdzietni
              single w okolicy dwudziestki. No to sorry, ale się nie dogadamy.

              Twierdzenie, że tylko miłośnik rowerów myśli nieegoistycznie i ekologicznie jest
              grubym nadużyciem, które pozostawię bez komentarza.

              Cfałku, zrozum, że stawiając się w opozycji do innych użytkowników dróg i
              uzurpując sobie pozycję jedynych prawych, słusznych, mądrych i ekologicznych,
              rowerzyści strzelają sobie w stopę. Dopóki będziecie wygłaszać opinie skrajne,
              nikt nie potraktuje Was poważnie.
              • sineira Re: hałas działa na cały organizm, nie tylko słyc 10.06.10, 10:18
                I jeszcze coś. Jeśli chcesz, żeby więcej ludzi przesiadło się na rowery, nie
                truj im o ekologii. Zacznij lobbować na uczelniach i u pracodawców w sprawie
                zapewnienia POMIESZCZEŃ do przechowywania rowerów. TO jest podstawowy problem,
                nie brak ścieżek.
    • kajka1410 Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 18:07
      Jeżeli tylko 2 mieszkańców skarżyło się na hałas tzn, że sprawa nie była tak poważna jakby się mogło wydawać. Z pewnością były to osoby, którym przeszkadza nawet dźwięk przejeżdżającego samochodu i zabawa dzieci na podwórku. Przecież w każdym mieście odbywają się imprezy plenerowe, które wiążą się ze zwiększonym natężeniem hałasu i prawdą jest, że zawsze znajdą się jednostki, którym to przeszkadza. A tak na marginesie to co SM miała zrobić zbadać poziom hałasu i zamknąć koncert??? przecież to niedorzeczne. Myślę, że artykuł i sam sposób przeprowadenia rozmowy z przedstawicielem SM był tendencyjny i poniżej wszelkiej krytyki. Mam wrażenie, że chodziło tylko o ośmieszenie Straży Miejskiej, która na codzień wykonuje dobrą robotę, a dziennikarze tej gazety niestety nie moga się z tym pogodzić.
    • cfalek nie ma miejsc na fety i koncerty? 09.06.10, 18:25
      Z tego rozumiem, że nie ma miejsc takich, gdzie można okazywać radość i bawić
      się bez negatywnego oddziaływania na innych.

      Zarządzanie miastem, czyli ograniczoną przestrzenią, gdzie mają być
      realizowane czasami sprzeczne potrzeby to niezwykle trudna sprawa i nie
      powinni pchać się do tego dyletanci-ekonomiści, ale urbaniści-inżynierowie
      ruchu-socjolodzy, wspierani przez kolejnych fachowców.
      Ludzie, którzy są wstanie rozumieć fakty, dane, prawa z wszelakich dziedzin, a
      nie polityczne marionetki.
      Dziś wystarczy strzelić sobie foteczkę, walnąć jakiś frazes i już. Źle to też
      świadczy o tych co na tej podstawie oddają głosy jak i o tych co się poddają i
      nie idą głosować.
    • blic Koncert nie dał spać. Strażnicy: było mało zgło... 09.06.10, 20:44
      Każdy komentarz ośmieszający osoby narzekające na rzeczony hałas tylko
      zwiększa pewność, że więcej się taka impreza nie powtórzy. Zastanówcie się
      lepiej, fani techno.

      SD, rozdać wszystkim chętnym słuchawki bezprzewodowe i mogą sobie rąbać w ucho
      ile wlezie. Choćby przez dwie doby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja