Czy jest ratunek dla sklepów w centrum?

17.06.10, 17:37
Przystanek tramwajowy przy skrzyżowaniu z ul. Ratajczaka powinien
powstać choćby po to, by ten przy d. "Esplanadzie" (ul. 27. Grudnia)
miał wreszcie swój symetryczny odpowiednik (jak prawie wszystkie
przystanki w mieście). Zresztą po raz pierwszy pojawił tam już chyba
w późnym Trzeciorzędzie.
    • emissarius Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 17.06.10, 20:18
      To zupełnie niesamowite, że autorzy petycji muszą posługiwać się tak oczywistymi argumentami, które wydają się całkowicie obce władzom miasta. Mam nadzieję, że jednak ktoś się opamięta, zanim centrum opustoszeje.
      • Gość: Rataje Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 21:04
        To nic nie zmieni, bo to sami mieszkańcy miasta do tego
        doprowadzili. Raz bo osiedla z wielkiej płyty przestały być pustynią
        handlową, dwa bo zamożni mieszkańcy lub ci którym przeszkadzał
        zapach bram lub zbyt wysoki czynsz wyprowadzili się do własnych
        domków z ogródkiem, zasilając szeregi mieszkańców okolicznych gmin.
        Nastały nowe czasy które zmieniają tak szybko nasze miasto że
        urzędnicy nad tym już nie panują. Im więcej galerii handlowych tym
        bardziej opustoszałe centrum i tramwaj na Rataczaka czy szersze
        chodniki tego nie zmienią. Obecnie galeria handlowe są jak mini
        miasta w których ludzie często i miło spędzają czas. Zresztą to
        widać że centrum w dni wolne od pracy jest opustoszałe.
        • wlodzimierz_nowak Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 17.06.10, 23:03
          Gość portalu: Rataje napisał(a):
          > To nic nie zmieni, bo to sami mieszkańcy miasta do tego
          > doprowadzili. Raz bo osiedla z wielkiej płyty przestały być pustynią
          > handlową,[...]Obecnie galeria handlowe są jak mini
          > miasta w których ludzie często i miło spędzają czas. Zresztą to
          > widać że centrum w dni wolne od pracy jest opustoszałe.

          Jakbym czytał prezydenta Grobelnego-centrum zmieniło funkcję. Oczywiście, że
          centra handlowe odciągnęły rzesze klientów. Jednak to centrum miasta jest
          pierwotne wobec centrów handlowych, którym dobry gospodarz po prostu nie
          pozwoliłby powstać. Jednak pytanie nie brzmi czy da się ożywić centrum i czy
          jest taka potrzeba, lecz jak i kiedy to zrobić, ponieważ taka potrzeba jest
          powszechnie wyrażana przez ludzi spędzających czas w lukrowanej przestrzeni
          Starego Rynku. Tłumy tam pokazują, że Poznaniakom brakuje większej ilości takich
          miejsc. Tłumy w centrach handlowych pokazują wyłącznie, że Poznaniacy muszą
          uciekać od źle zarządzanego, brudnego centrum, a nie że preferują
          gipsowo-kartonowe powietrze centrów handlowych z ich ułudą szczęścia.
          • Gość: roni-moroni Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? IP: *.icpnet.pl 17.06.10, 23:10
            preferują niższe ceny a tych w centrum miasta nie uświadczysz - abstrahując od
            tego jak to miasto jest zarządzane
            • emissarius Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 18.06.10, 09:32
              Gość portalu: roni-moroni napisał(a):

              > preferują niższe ceny a tych w centrum miasta nie uświadczysz -

              Jednak do galerii handlowych jeździ się już nie tylko na zakupy. Doskonale wiedzą o tym ich właściciele. Popatrz, jak urządza się wnętrza takich obiektów. Obok sklepów stricte komercyjnych są też takie miejsca, które może nie przyniosą wielkiego dochodu, ale ściągają klientów. Sklepiki z gadżetami. Kawiarenki. Urocze zakątki, ławeczki, fontanny. Dzieła sztuki. Wszystko to ma tam swoje miejsce nie bez powodu i jest bardzo starannie przemyślane. Tam nie ma żadnego przypadku. To już nie są "tylko" centra handlowe.

              Na tym tle - wierzę w to, że centrum może być miażdżącą konkurencją dla każdej galerii. Nawet, jeśli utraci swój czysto "handlowy" charakter. Wszak na Stary Rynek raczej nie chodzi się na zakupy.

              Niestety dziś centrum zamiera bo rzeczywiście nie ma tam czego szukać. Jest duży ruch, hałas i drożyzna - także spowodowana wysokimi czynszami. Zawalone samochodami chodniki, psie kupy, obskurne bramy. I przejścia dla pieszych - jak najrzadziej, bo przecież nie można spowalniać ruchu. Jaki procent ulicy Święty Marcin zajmują jezdnie i parkingi, a jaką - chodniki i strefy dla pieszych.


              Na marginesie:
              Pewna grupa osób która uczestniczyła w obchodach rocznicy Powstania Wielkopolskiego na placu Wolności - uświadomiona w temacie historii tego miejsca [ileż to defilad, ile armii tam defilowało!] - dziś już zupełnie inaczej patrzy na to miejsce. Co z tego, jeśli jest to nadal betonowy plac otoczony zewsząd strumieniami pojazdów.
          • alfalfa Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 19.07.11, 01:24
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Jednak to centrum miasta jest
            > pierwotne wobec centrów handlowych, którym dobry gospodarz po prostu nie
            > pozwoliłby powstać.

            To powstałyby w okolicznych gminach na które masz ZERO wpływu. Zakazuj Włodek , zakazuj...
            A.
            • Gość: cehaem Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 19.07.11, 10:12
              Mieszkaniec szeroko pojetego "centrum" nie bedzie jezdzil na zakupy do Dopiewa, tylko moglby zrobic zakupy w sklepie o sredniej wielkosci powierzchni handlowej. Z takimi sklepami od 90. r. w Polsce sie walczy, przez to mamy na obrzezach miast hipermarkety, a na osiedlach i centrum glowne jakies male sklepiki. A zapotrzebowanie na takie istnieje, co pokazuje Biedronka, polujaca na kazdy odpowiedni lokal.
      • Gość: roro90 Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 00:33
        nie ma ratunku dla całego centrum Poznania (nie tylko dla Marcina) gdyż
        Grobelnemu zależy tylko na otwarciu kolejnych kilku centrów handlowych z których
        Poznań nic nie uzyska bo zachodni inwestorzy wyprowadzą po raz kolejny
        pieniądze poza Polskę ,a tym czym chwalą się władze(czyli teoretyczne nowe
        miejsca pracy) powodują utratę pracy w centrum. Jak Grobelny zostanie ponownie
        wybrany to możemy liczyć na "nowe" stare miasto tyle że bez deszczu czy śniegu w
        np.centrum łacina
    • wlodzimierz_nowak wypowiedź pani Wawrzyniak doskonale pokazuje, że 17.06.10, 23:09
      centrum potrzebuje zarządzającego i dbającego, także o handlową całość, nie
      tylko o zamiatanie, czy architekturę. Nie chcę wdawać się w dyskusje, czy
      zarządzać przez preswadującego menedżera, czy przez plany, czy przez politykę
      rabatową, jednak działanie jest potrzebne.

      Z propozycji pani Wawrzyniak jedynie nie zgadzam się z postulatem tańszych
      parkingów dla przyjeżdżających. Nie powinniśmy chcieć wzbudzać ruchu
      samochodowego w Poznaniu jeszcze bardziej. Tańsze miejsca dla tych, którzy
      mieszkają i to wystarczy. Dziś parking pod pl. Wolności jest dostatecznie
      wygodny dla wszystkich z tej części centrum, a sprawmy, że tramwaje będą o tyle
      szybsze od samochodu i dostatecznie wygodne, że i pani Wawrzyniak zostawi
      samochód poza starą zabudową śródmieścia, gdzieś na II ramie, i przyjedzie
      tramwajem. Niestety obawiam się, że zakup nowych Solarisów może się w niewielki
      sposób przełożyć na szybką poprawę jakości podróży. Jeśli od 12 lat
      zaniechaliśmy remontów torowisk, to zaległości są potężne i Solarisy niestety
      będą się ponadprzeciętnie zużywały.
      • der-rauber Re: wypowiedź pani Wawrzyniak doskonale pokazuje, 18.06.10, 09:54
        Opcja obniżania cen parkowania w ogóle nie wchodzi w grę, wręcz przeciwnie,
        podniósłbym opłaty w czerwonej strefie do poziomu 10 PLN za godzinę a jak to nie
        pomoże w ograniczaniu ruchu w centrum to i do 20 PLN / godz, do tego kontrolerom
        przyznałbym prowizję w wysokości 10% ceny mandatu.

        A do tego zlikwidowałbym parking pod np Zamkiem Cesarskim, na tyłach empiku czy
        przed Teatrem Polskim. Dziwne że nikomu nie zależy na estetyce centrum, a ta
        jest gwałcona przez dzikie parkowanie.
        • alfalfa Re: wypowiedź pani Wawrzyniak doskonale pokazuje, 19.07.11, 01:27
          Podnieś do 100, mam to w pompie. Nie wybieram się.
          A.
    • jaskowiak_0 Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 17.06.10, 23:31
      Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest radykalna podwyżka opłat za
      parkowanie w Centrum. Tylko wysokie koszty parkowania doprowadzą do
      wybudowania wielopoziomowych parkingów. Wśród wielu nieruchomości
      mam również taką w Centrum, w której najemcą jest bank. Postulaty
      specjalnych opłat za parkowanie dla mieszkańców, właścicieli lokali,
      czy najemców do niczego nie doprowadzą, bo wtedy żaden inwestor nie
      wybuduje parkingów. Nie oczekuję zniżek za parkowanie, bo jak mam
      lokal o wartości trzech milionów w Centrum, to raczej nie wypada
      prosić o dotowanie mojego miejsca do parkowania przez innych
      mieszkańców Poznania. Obecna polityka prezydenta Grobelnego prowadzi
      do przekształcenia Centrum, Łazarza i Jeżyc w dzielnice nędzy.
      Przykłady innych miast europejskich pokazują, że trzeba ograniczyć
      ruch samochodowy w Centrum i odgruzować chodniki z samochodów. Nie
      ma tym wielkiej filozofii. Od roku jeżdżę do pracy rowerem i
      korzystam z tramwaju. Nie tylko, że oszczędzam czas i pieniądze, to
      jeszcze cieszę wzrok widokiem pięknych kobiet w tramwajach i na
      rowerach. Z tymi miejscami parkingowymi i jeżdżeniem samochodem to
      chyba jakieś kompleksy.
      • Gość: abv parkowanie w centrum IP: 109.243.182.* 18.06.10, 02:08
        jaskowiak_0 napisał:

        > Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest radykalna podwyżka opłat za
        > parkowanie w Centrum. Tylko wysokie koszty parkowania doprowadzą do
        > wybudowania wielopoziomowych parkingów. Wśród wielu nieruchomości
        > mam również taką w Centrum, w której najemcą jest bank. Postulaty
        > specjalnych opłat za parkowanie dla mieszkańców, właścicieli lokali,
        > czy najemców do niczego nie doprowadzą, bo wtedy żaden inwestor nie
        > wybuduje parkingów. Nie oczekuję zniżek za parkowanie, bo jak mam
        > lokal o wartości trzech milionów w Centrum, to raczej nie wypada
        > prosić o dotowanie mojego miejsca do parkowania przez innych
        > mieszkańców Poznania.

        Dokładnie!!
        Przy czym podwyżki opłat tylko dla tych, co już płacą dużo, nie dadzą większego
        efektu. Ci, co mieli zrezygnować z dojazdu autem, już zrezygnowali, a ci, którzy
        nie zrezygnowali, to podwyżka z 3zł nawet do 10zł/godz. nie zniechęci (np.
        właścicieli biznesu wartego kilka milionów, czy kierowców służbowych samochodów,
        którym za parkowanie płaci firma).
        Natomiast mieszkańcy centrum, którzy praktycznie nie muszą korzystać z
        komunikacji miejskiej, ani z samochodu, bo wszędzie mają blisko, dodatkowo za
        dobrą lokalizację mają preferencyjną stawkę za parkowanie.
        Dopóki tych właścicieli samochodów miasto nie zmobilizuje do usunięcia ich z
        chodników - np. pod Plac Wolności, na nowe parkingi wielopoziomowe, czy na
        podwórka lub garaże pod budynkami, dopóty chodniki będą zastawione autami w
        dzień i w nocy.

        I jeszcze jedno - stawka za parkowanie powinna rosnąć wraz z czasem parkowania.

        I jeszcze drugie - należy powrócić do podziału centrum miasta na strefy
        parkowania o różnej opłacie... nawet z modyfikacją, że pierwsze 30 min w strefie
        zielonej mogło by być darmowe, albo bilet z parkomatu ze strefy zielonej byłby
        także biletem na przejazd tramwajem lub autobusem.
        • Gość: Rataje Re: parkowanie w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:11
          Co wy myślicie że ludzie przesiadą się z samochodu do tramwaju aby
          zrobić zakupy na Św Marcinie? Ostatnio pytałem się znajomych ilu
          jeździ MPK no i wyszło że prawie nikt, tym bardziej na zakupy. Więc
          podwyższenie cen za parkowanie w centrum to kolejny powód do budowy
          galerii handlowych. Mieszkańcy zrobili się leniwi lub zwyczajnie
          brak im czasu na stanie z torbami na przystankach MPK. Obecnie przez
          miasto się przemyka praca-dom, dom-praca. Zakupy zawsze robi się
          razem z autem. Wyjątkiem jest Stary Rynek gdzie mieszkańcy relaksują
          się po pracy, podobnie Malta.
          • Gość: Obserwator Re: parkowanie w centrum IP: *.biz.net-inotel.pl 18.06.10, 10:02
            Tak się zastanawiam, co niby by tego Marcina miało ożywić.
            Na zakupy bez samochodu się nie wybiorę. Pojadę do centrum handlowego.
            Na kawę lub piwo pójdę na rynek...
            No wychodzi, że tam faktycznie powinno być centrum finansowe. Może jakieś sklepy
            z dobrami Veblena, ale tu znowu chyba za blisko Berlina jesteśmy.
            • der-rauber Re: parkowanie w centrum 18.06.10, 10:21
              Bo Berlin jest dla nas zagrożeniem bo jest tak bardzo bogaty że nawet nie mieści
              się w pierwszej dwudziestce najbogatszych niemieckich miast.

              Poczekaj aż się uda zrobić na św Marcinie deptak. Na kawę i piwo będzie można
              iść również tam. Będzie można oglądać uroczystości, parady, wystawy plenerowe,
              posiedzieć przy fontannach w zieleni. Stary Rynek i okolice to trochę za mało
              jak na takie miasto jak Poznań.
              • alfalfa Re: parkowanie w centrum 19.07.11, 01:29
                der-rauber napisał:


                > Poczekaj aż się uda zrobić na św Marcinie deptak. Na kawę i piwo będzie można
                > iść również tam.

                Wytłumacz mi PO CO?
                A.
      • piter_wlkp Cóż za pokrętna logika 18.06.10, 10:26
        pewnie nawet nie wiesz ilu klientów tego banku jest jego klientami
        dlatego ze może w pobliżu zaparkowac samochód. No i ten fantastyczny
        pomysł z drastycznyą podwyżką dla parkujących . Jeśli do tego
        dojdzie, to lepiej sprzedaj nieruchomość w centrum i zainwestuj w
        galeriowe lokale , do których klienci dojadą bez problemu. A na
        wielopoziomowe parkingi powinni się zrzucać właśnie właściciele
        nieruchomości w Centrum , bo to w ich interesie jest aby klienci
        tamtejszych sklepów , banków czy też najemcy mieszkań mieli dogodny
        dojazd. Żaden normalny kierowca nie będzie wam dpłacał do utrzymania
        wartości waszych nieruchomości , poprzez extra drogie parkowanie .
        To wasz problem, a czasy gdy nie mieliście konkurencji w postaci
        galerii handlowych , bezpowrotnie minęły
        • luce_dal_tessino Re: Cóż za pokrętna logika 18.07.11, 23:08
          Co Ty wypisujesz. Bank w centrum to coś dobrego? Bank tam nie zarabia na siebie, tylko się reklamuje jak lafirynda. Jak znikną samochody, to znikną banki. Chwilę będzie jeszcze większa pustka, spadną czynsze, miasto z właścicielami kamienic zrobi remont pod pieszych, a potem wróci handel miejski i tłum ludzi, gdyż kupujący nie lubią samochodów. Powiesz to zajmującemu się handlem Anglikowi, Włochowi, Niemcowi, Holendrowi, to oni wzruszą ramionami, bo to truzim. Tylko świeżo zmotoryzowana nacja zapóźnionych Polaków tego nie wie.

          W centrach handlowych kupować będę ci, którzy muszą koniecznie jeździć samochodem do sklepu oraz co mieszkają na osiedlach podmiejskich domków, gdzie nie ma miasta. Galerie handlowe to takie centra ale w mieście, na deptakach, jak Stary Browar, czy na Marcinkowskiego. Na takie wydmuszki jak Malta, King Cross nie ma nazwy, gdyż w cywilizowanym świecie w środku dzielnic miasta się takich nie stawia.
          • alfalfa Re: Cóż za pokrętna logika 19.07.11, 01:30
            luce_dal_tessino napisał:

            > , gdyż
            > kupujący nie lubią samochodów.
            I dlatego przyjeżdżają na zakupy samochodami?
            A.
            • wlodzimierz_nowak Re: Cóż za pokrętna logika 19.07.11, 08:43
              A czym mają przyjeżdżać, jeśli hamowany na skrzyżowaniach tramwaj dzisiaj jeździ wolniej od samochodów, a bardzo często "wypada" z rozkładu? 10 lat temu jak tramwaj wypadał, to znaczy się psuł. Teraz w większości "wypada" przez notoryczne spóźnienia spowodowane narastającą niewydolnością systemu.
    • der-rauber Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 18.06.10, 09:48
      Jest ratunek dla sklepów.

      Poza oczywistościami typu wyprowadzenia deptaków i strefy tempo 30 w centrum,
      poprowadzenia tramwaju na Ratajczaka przez pl. C. Ratajskiego, Młyńską, Solną,
      poprzez preferencyjne czynsze dla działalności miastotwórczej i zwykłe zadbanie
      o najzwyklejszy porządek trzeba powołać zarządcę centrum. A już przede wszystkim
      w końcu w najbliższych wyborach trzeba wreszcie pozbyć się miłościwie nam
      psującego miasto Ryszarda Grobelnego.
      • mars60 Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 18.06.10, 12:30
        A ja myślę że ratunku nie ma. Mieszkałem ponad 30 lat w centrum i
        wyprowadziłem się po kolejnej podwyżce czynszu, po wprowadzeniu
        opłaty za parkowanie oraz po zamknięciu kilku pobliskich sklepów.
        Wystarczy wieczorem popatrzec ile ciemnych okien jest już w centrum.
        Ta dzielnica umiera i nic nie jest w stanie tego zmienić. Mieszkam
        jak wielu innych ludzi poza miastem i proszę mi wierzyć nie
        przyjeżdżam na zakupy do centrum bo wszystko mam w pobliżu i
        taniej.Tym bardziej nie będę przyjeżdżał jeśli wzrosną opłaty za
        parking a tym bardziej nie pojadę tramwajem z torbami pełnymi
        zakupów. Miasto się rozrasta i to normalny proces którego nic nie
        powstrzyma. Właśnie po to buduje się centra handlowe za miastem żeby
        rozładować ruch w centrum i po co to zmieniać?
        • emissarius Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 18.06.10, 13:21
          Masz rację, funkcja handlowo - zaopatrzeniowa centrum to już przeszłość. Centra
          handlowe robią to lepiej i nie sadzę, by udało się odebrać im ten prymat.
          Zresztą po co to robić? Era kupowania mebli i telewizorów w centrum już minęła.

          Podobnie jak der-rauber wierzę jednak, że chciałbyś spędzić kilka godzin w
          centrum, gdyby np. Święty Marcin był szeroką aleją z wielkimi chodnikami po obu
          stronach szerokiej jezdni. Oczywiście ruch kołowy mocno ograniczony lub wyłączony.

          Mógłbyś posiedzieć na zewnątrz w ogródku kawiarnianym z rodziną i popatrzeć na
          paradę starych samochodów, policji konnej, militariów. Pokaz teatru ulicznego.
          Do tego fontanna, jakaś instalacja, kilka ławek i przestrzeń do wykorzystania
          np. przez rożne imprezy plenerowe. Trochę zieleni. Biegające dzieciaki bez
          obawy, że wpadną pod pędzący samochód. Odpoczywający emeryci i zaczytani studenci.

          Oczywiście także niewielkie sklepiki z nieszablonowym asortymentem, gdzie
          mógłbyś przy okazji spaceru kupić coś żonie. Specjalna księgarnia czy
          antykwariat. Galeria sztuki. Możliwość zamówienia portretu na miejscu. I wcale
          nie musiałbyś nosić z sobą żadnych toreb z zakupami - na życzenie wszystko
          dostarczą Tobie do domu.

          To wcale nie jest taka bardzo fantastyczna wizja, a Poznań nie byłby jedynym
          miastem, gdzie to się udało. Tym bardziej, że jesteśmy miastem akademickim.
          Opodal jest Uniwersytet. Taki trakt mógłby stać się ulubionym miejscem spacerów.
          Odpowiednio oświetlony - wieczorem mógłby być naprawdę uroczy.
          • alfalfa Re: Czy jest ratunek dla sklepów w centrum? 19.07.11, 01:34
            emissarius napisał:

            >
            > Mógłbyś posiedzieć na zewnątrz w ogródku kawiarnianym z rodziną i popatrzeć na
            > paradę starych samochodów, policji konnej, militariów. Pokaz teatru ulicznego.
            > Do tego fontanna, jakaś instalacja, kilka ławek i przestrzeń do wykorzystania
            > np. przez rożne imprezy plenerowe. Trochę zieleni. Biegające dzieciaki bez
            > obawy, że wpadną pod pędzący samochód. Odpoczywający emeryci i zaczytani studen
            > ci.
            >

            Niestety, praktycznie wszytko to może zapewnić CH, że o gminach podmiejskich nie wspomnę. Musisz wymyśleć doś INNEGO.
            A.
    • Gość: hauserova Miasto mówi: wyprowadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:24
      W dzisiejszej GW (na razie widziałam tylko w wersji papierowej) jest BARDZO
      KOMPETENTNY tekst Włodzimierza Nowaka o centrum miasta. Nazywa się to "Miasto
      mówi: wyprowadzam się". Lektura dla rządzących Poznaniem.
      Teraz tym bardziej nie chcę do żadnej podpoznańskiej sypialni, która przypomina
      mi przedwojenne miasteczko Baty pod Zlinem.
      • Gość: luce_dal_tessino Re: Miasto mówi: wyprowadzam się IP: *.icpnet.pl 18.07.11, 23:18
        Kiepskie porównania z miasteczkiem Baty, gdyż ono było przynajmniej solidnie zaprojektowane. Tak po czesku. A podpoznańskie osiedla? Chaotyczne, brzydkie, bez porównania do np. Bajkowego, czy Zodiaku, często mają szamba. Tu jest ten artykuł.
        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/rozwoj-przestrzenny/46-opracowania/434-miasto-mowi-wyprowadzam-sie-stad
      • alfalfa Re: Miasto mówi: wyprowadzam się 19.07.11, 01:35
        Gość portalu: hauserova napisał(a):

        > W dzisiejszej GW (na razie widziałam tylko w wersji papierowej) jest BARDZO
        > KOMPETENTNY tekst Włodzimierza Nowaka o centrum miasta. Nazywa się to "Miasto
        > mówi: wyprowadzam się". Lektura dla rządzących Poznaniem.

        Macie w tym MYP legitymacje? Jaki jest Pani numer?
        A.
        • wlodzimierz_nowak Re: Miasto mówi: wyprowadzam się 19.07.11, 08:40
          alfalfa napisał:
          > Macie w tym MYP legitymacje? Jaki jest Pani numer?
          > A.

          Widzę, że wrócił jakiś stary wątek, a Ty skupiłeś się na jego poboczach i tropieniu spisków ;-))) Robisz to "zawodowo". To w takim razie co masz do powiedzenia na temat mojego artykułu, skoro tak pilnie śledzisz wypowiedzi?
          • alfalfa Re: Miasto mówi: wyprowadzam się 19.07.11, 14:46
            > Widzę, że wrócił jakiś stary wątek, a Ty skupiłeś się na jego poboczach i tropi
            > eniu spisków ;-))) Robisz to "zawodowo".

            Tak, nie ukrywam, od czasu gdy forum i GW zaczęły być miejscem nachalnej promocji MyP. Nie zauważyłem daty, art. jest w archiwum.
            A.
    • bimota No to niech juz zrobia ten przystanek... 18.07.11, 23:45
      w miejscu hodowli golebii.
    • qwardian Tramwaj nie podjeżdża pod koszyk z zakupami w CH.. 19.07.11, 11:08

      Dajcie sobie powiedzieć, że klient robi zakupy raz w tygodniu, które wrzuca w bagażnik samochodu, a następnie jedzie do domu i układa je w lodówce oraz zamrażarce. Co do centrum to jakoś tego zamierania nie widzę. Miejsce normalnieje, nie mieszkają już tam dwa pokolenia na 70 metrach, nieremontowane od kilkudziesięciu lat lokale remontują się, sklepiki mają przystępne ceny, a urzędy są wiecznie pełne. Sam tam jeżdżę tramwajem do urzędu wojewódzkiego i miasta Poznania, ale na Granową wybieram się samochodem...
      • Gość: cehaem Re: Tramwaj nie podjeżdża pod koszyk z zakupami w IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 19.07.11, 13:09
        Jesli klient bedzie mial pod nosem normalny, sredniej ilosci sklep spozywczy, to nie bedzie musial kontynuowac polskiej swieckiej tradycji, polegajacej na rytualnym spedzeniu soboty lub niedzieli w CH.
        W swiecie cywilizowanym, a ten zaczyna sie jakies 180 km na zachod od Poznania, takie zjawisko istnieje. W Polsce nie, bo robiono wszystko, aby do jego powstania nie dopuscic. Jakos dziwne, ze nawet w tym zatloczonym i przeokrutnie drogim, jesli chodzi o ceny nieruchomosci, Paryzu w znakomitej wiekszosci dzielnic taki sklep znalezc moze kazdy mieszkaniec, nie ruszajac sie dalej jak 15 minut drogi pieszej od swego miejsca zamieszkania.
        • alfalfa Re: Tramwaj nie podjeżdża pod koszyk z zakupami w 19.07.11, 14:51
          Gość portalu: cehaem napisał(a):

          > W swiecie cywilizowanym, a ten zaczyna sie jakies 180 km na zachod od Poznania,

          Ten argument zastępuje i powala wszystkie inne. Faktycznie, brakujące mleko czy inne kupię drożej w Biedronce za gotówkę (bo terminal im się miesiąc temu "zepsuł") po którą pojadę do bankomatu obok PiP. Jasne.
          A.
        • v.i.k.k.a Re: Tramwaj nie podjeżdża pod koszyk z zakupami w 19.07.11, 23:55
          To tak nie dziala. Czasem ma sie ochote posiedziec caly tydzien w domu, nie wychodzic i nie ogladac ludzi-a jesc i pic trzeba. Zakupy raz w tygodniu to jedno wyjscie i powrot domu, a nie siedem.
    • v.i.k.k.a tak, zamknac/nt 19.07.11, 16:01

      • poz3 Re: tak, zamknac/nt 19.07.11, 16:38
        dokładnie, najlepsze wyjście :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja