alasku 22.06.10, 22:04 Mamy zamiar wybrac sie na 2 tyg do chorwacji, 2 os. dorosle i dziecko 7 lat. Chcemy pojechac samochodem, myslimy o Kvarnerze lub Istrii. Jak najlepiej jechac? na wlasna reke czy z biura podrozy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zorientowany Re: Chorwacja w sierpniu, dojazd wlasny - co pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 22:09 Najlepiej jechać do Strzeszynka (ew. Kiekrz też może być!) Jakie "przody" na paliwie!!!???? Oszczędności można przeznaczyć na: 1) alkohol 2) sprzedajne kobiety 3) solarium dla żony 4) zakup opon zimowych do własnego autka 5) opiekunkę do dzieci (żeby się wreszcie móc nacieszyć żoną!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do wiki Re: polecam swoje towarzystwo IP: *.versanet.de 22.06.10, 22:51 Ty ze swoim towarzychem,smigaj dalej po cmentarzach narkomanko i sznupaj butapren z liskacza. Odpowiedz Link Zgłoś
mapo0 wakacje w Chorwacji - tylko na własną rękę 22.06.10, 23:57 Ponieważ inni forumowicze wolą pieprzyć o dupie maryni zamiast Ci odpowiedzieć, to dostarczę trochę informacji. Wakacje w Chorwacji - tylko na własną rękę: jeździcie po kraju i na bieżąco znajdujecie kwatery. Jedziecie gdzie chcecie i kiedy chcecie. Jest tam mnóstwo apartamentów z kuchnią i łazienką 200 metrów od morza, gdzie będzie wam z dzieckiem przyjemnie. Koniec sierpnia to w Chorwacji chyba szczyt sezonu, ale i tak nie ma problemów z noclegiem (sprawdzone). Jak macie duży samochód, to wodę można zabrać z Polski, bo będzie bardzo potrzebna:) Ze swojej strony powiem, że Dalmacja wydaje mi się ciekawsza od Istrii, choć Rovinj to perła Istrii. W Istrii jest dużo Włochów. Im bardziej w głąb Chorwacji tym więcej dostępnych noclegów i tańsze. Polecam też wyspę Pag. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: Chorwacja w sierpniu, dojazd wlasny - co pole IP: 195.20.110.* 23.06.10, 08:47 Na pierwszy wyjazd Istra jest OK. Spokojnie można zajechać, poznać trochę specyfikę, a i pozwiedzać też jest co. Następne lata Dlamacje. W sumie ciągiem (bez noclegu) z kilkoma postojami po drodze to jest OK 20h jazdy, więc na pewno trzeba się do tej podróży przygotować, wcześniej spakować i kimnąć z 2h przed wyjazdem. Ja wyjeżdżałem z Poznania ok 18:00, żeby przez Polskę i Czechy przejechać w nocy, a potem to już tylko autostrady. Podróż autem TDCI to 3 tankowania do pełna, więc trochę więcej niż nad Bałtyk i spowrotem, ale warto. Kwatery - ja wyznaję zasadę, że po takiej podróży trzeba mieć już coś zaklepane, żeby od razu odpocząć i nie szukać jeszcze czegoś na miejscu. Potem można się rozejrzeć i się przekwaterować na miejscu. Polecam stronę www.cro.pl i forum na niej - dużo świeżych informacji z pierwszej ręki. Ja noclegi zawsze rezerwowałem przez adratica lub interhome na pierwszy tydzień, a potem sobie gdzieś szukaliśmy czegoś innego na drugi. Co do cen - jeśli będziesz porównywać ceny w chorwackich kurortach z cenami w poznańskiej Biedronce, to na pewno będzie drożej. Ale jak porównasz je z cenami w polskich kururtach nad Bałtykiem, to na pewno są porównywalne jeśli nie tańsze, ale za to jakości porównać się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Chorwacja w sierpniu, dojazd wlasny - co pole 23.06.10, 09:36 Byłem trzy razy w Chorwacji- ale wyłącznie w dorosłym towarzystwie więc miałem inną sytuację. Cechą szczególną tego regionu jest sposób załatwiania noclegów. W każdej nawet najmniejszej miejscowości nadmorskiej jest coś w rodzaju agencji turystycznej. Osoba siedząca w takim biurze ma pełną informacje o wolnych kwaterach i bezpłatnie kieruje pod właściwy adres. W większości przypadków ci ludzie mówią po niemiecku, także po angielsku- choć rzadziej. Półwysep Istria to troche inna Chorwacja, w kręgu kultury włoskiej. Warto zobaczyć Rowinj- on jest właśnie pokazywany na spocie reklamującym Chorwację. Charakterystyczna kwadratowa wieża kościelna z postacią św. Eufemii, obracającą się w kierunku wiatru. Ponoć rybacy podejmują decyzję o wypłynięciu na podstawie położenia świętej. Jednak Istria nie gwarantuje pięknej pogody. Spływające z Alp powietrze stwarza często niespodzianki. Obok Rowinja drugim bardzo znanym kurortem jest Opatia- w czasach monarchii austro- węgierskiej tu zjeżdżała się śmietanka. Tu przeżył ostatnie lata zycia ojciec Witkacego- Stanisław Witkiewicz, twórca stylu "zakopiańskiego". Po arystokracji austriackiej pozostały charakterystyczne, wielkie hotele i zapaszek elegancji. Myśmy za każdym razem przejeżdżali samochodem wybrzeże aż do Dubrownika- dobre, bardzo dobre drogi zachęcają do tego. Warto zapuściś sie w głąb lądu żeby koniecznie zobaczyć plitwickie wodospady lub podobne, choc mniejsze- na rzece Krka. Z Drasznic jest blisko na jednodniową wyprawę do sąsiedniego kraju czyli Bośni i Hercegowiny, gdzie zaliczenie Mostaru należy do kanonu miejsc odwiedzanych podczas wakacji w tym regionie. Zapamiętałem bardzo ciekawą rozmowę z Bośniakiem- właścicielem kawiarenki serwującej kawę po turecku, z zimna wodą. Mimo różnic językowych mogliśmy się dogadać- on przedstawiał spojrzenie muzułmańskiej części społeczności bałkańskiej na tło konfliktu i na dzisiejszą ich sytuację. Wynajmowaliśmy apartamenty- najczęściej są to mieszkania gospodarzy, którzy na sezon przenoszą się do sutereny. Najbardziej spodobała się nam mała miejscowość Drasznice w pobliżu Makarskiej. Jedyne miejsce, gdzie jest coś w rodzaju plaży. Nie piaszczystej ale z rzecznych otoczaków na których od biedy można leżeć na kocu. Wszystkie pozostałe miejsca (nie znam wysp) oferuja skaliste, ostre, pełne dziur nabrzeże, wymagające do plażowania dmuchanych materacy lub leżaków. Drasznice to mała, cicha wioska rybacka nad samym brzegiem morza. Szosa przechodzi górą, dość daleko i nie jest uciążliwa. Mieszkaliśmy w nowo zbudowanym domu z czterema apartamentami, 15 metrów od wody. Posiłki przygotowywaliśmy sobie sami korzystając z dobrze wyposażonej kuchni, ceny artykułów spożywczych jak w Polsce. Pobliska Makarska dostarczać może rozrywek innych niż plaża. http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.drasnice.biz/slike/drasnice_pictures/drasnice_rat_beach2c_large690.jpg&imgrefurl=http://www.drasnice.biz/drasnice_picture_gallery.htm&h=460&w=690&sz=76&tbnid=DmZHuL7qCwr9PM:&tbnh=93&tbnw=139&prev=/images%3Fq%3Ddrasnice&usg=__NLrmQy8hXl5uLlPqP2vv4PnQI9I=&sa=X&ei=ibMhTJ3mGM-WOI3D4RA&ved=0CC4Q9QEwBQ Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 nie ta pamięc 25.06.10, 16:13 Po wysłaniu poprzedniego posta zorientowałem się, że palnąłem byka. Oczywiście Stanisław Witkiewicz ostatnie lata życia spędził w Lovranie, nie w Opatii. I nie umniejsza mojej pomyłki fakt, że obie te miejscowości leżą niedaleko siebie. Przepraszam! Odpowiedz Link Zgłoś