oyabun 29.06.10, 20:21 Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
po_yeah_bunny Ludzie! Kocham Was wszystkich! 29.06.10, 20:27 Ach, jakże strasznie mocno trzymam kciuki za powodzenie wspaniałych programów resocjalizacyjnych! I jakże strasznie nie wierzę w ich sukces! Baaaardzo nisko kłania się 45 lat komuny, kwaterunków, wywłaszczeń właścicieli, itp, itd... Mimo wszysttko - w czasach, które z takim rozrzewnieniem wspomina, m. in., lilly marlen, potrafiono sobie jakoś skuteczniej radzić... Pozdrawiam normalnie myślących (mimo nicka...) Odpowiedz Link Zgłoś
sn00pka Kobylimpolem czy Kobylepolem 29.06.10, 21:28 A ja z innej beczki, bo już nie pierwszy raz widzę w GW taką dziwną odmianę. Wydaję mi się, że poprawnie jest nie odmieniać pierwszego członu tej nazwy, czyli "między Kobylepolem a Szczepankowem", a nie "między Kobylimpolem, a Szczepankowem". Proszę zatem autorów o sprawdzenie tej kwestii i ewentualną poprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Kobylimpolem czy Kobylepolem IP: *.icpnet.pl 29.06.10, 22:33 tutaj powinno się zastosować odmianę jak przy koziegłowach ale w gazecie pracują "sprawni inaczej", im trzeba wiele wybaczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech 100% racji 30.06.10, 10:08 Podobna kwestia już parę lat temu (o ile dobrze pamiętam) w GW była wałkowana: Koziegłowy - Kozimigłowami czy Koziegłowami. Oczywiscie nr 2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tur Re: Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:54 20 tysięcy za jeden kontener-mieszkanie to istna rewelacja na naszym rynku mieszkaniowym. Tak tanio trudno znaleźć samodzielne mieszkanie. Powinno być wielu chętnych na takie domki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huf Re: Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 08:59 Dlaczego tak drogo? Na allegro nowe kontenery mieszkalne sprzedają np. po 14,5 tys zł. Znowu jakaś przewała. Odpowiedz Link Zgłoś
jaskowiak_0 Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? 30.06.10, 09:52 Nie ma prostej recepty na rozwiązanie problemu uciążliwych współlokatorów. To są bardzo trudne decyzje, ale problemy należy rozwiązywać. Osoby, które w sposób rażący i uporczywy uniemożliwiają życie innych mieszkańców muszą się liczyć z tym, że zostaną wyeksmitowane do miejsc o gorszym standardzie. Alternatywą jest wyprowadzka tych, którzy chcą żyć w spokoju w inne miejsce. Można oczywiście apelować o zmianę zachowań osoby, która nie płaci czynszu, zakłóca spokój innych mieszkańców, nadużywa alkoholu i urządza libację. Brak reakcji na te apele powinien skutkować eksmisją do kontenera, bowiem nie widzę powodu, by wiele rodzin latami cierpiało z powodu zachowań jednego lokatora. Wygodnie jest mówić, że trzeba szukać innych rozwiązań, przekonywać, pomagać, leczyć, bo to osoby potrzebujące pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 10:00 To że złotego środka nie znajdziemy jest jasne. To, że Pucek to marionetka Grobelnego z kibicowskiego nadania to inna sprawa. Dziwi mnie jedynie krytykanctwo Merglera, które w zasadzie nawet jest oportunistyczne, bo akurat była okazja dowalić obecnemu układowi grobelowców. Pomijam jednak fakt, że realnych propozycji My Poznaniacy nie ma. Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, sprzeciwiać się degradacji śródmieścia (z pijacką żulerią jako mieszkańcami) a jednocześnie neguje sens programu kontenerowego. Gdzie tu logika? Jedyna wyczuwalna logika to krytyka obecnego układu grobelowców. Ja również nie mogę znieść grobelizmu ale program kontenerowy akurat jest odważną próbą walki z problemem. A co w zamian proponuje Pan Mergler? Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 10:16 Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w innych snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela. W końcu w willach miejsce jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Mergler - mieszane uczucia IP: 150.254.122.* 30.06.10, 12:03 > Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może > wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, sprzeciwiać się degradacji > śródmieścia (z pijacką żulerią jako mieszkańcami) a jednocześnie > neguje sens programu kontenerowego. Gdzie tu logika? Logikę łatwo znajdzie każdy, komu zechce się przyjrzeć Rozbratowi i dostrzec w nim coś więcej niż "lumpenproletariat", albo kto dokładniej poczyta, co My Poznaniacy uważają za degradację śródmieścia. Bo nie wiem co jest większym problemem Śródki czy Jeżyc - "pijacka żulernia" czy stopniowe zawłaszczanie przestrzeni przez banki, parkingi i apartamentowce. Czy miasto ma być dla ludzi, czy dla biznesu? Może wyrzućmy jeszcze na peryferia inne kłopotliwe elementy - niepełnosprawnych, rowerzystów, pieszych, matki z wózkami, psy, koty - tylko problemy z nimi. I nic nie zakłóci naszej pięknej wizji rozwoju miasta. Tylko dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech Re: Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 13:04 Ale mi wcale Rozbrat nie wadzi, jednak po przyjrzeniu się działalności tego miejsca a także na podstawie wydatkowanych z moich podatków pieniędzy na renowację pl.Kolegiackiego, a także balangach smoleńskich uznaję tą społeczność za lumpenproletariat i za takową uznaję "sztukę" tam tworzoną. Moje prawo do oceny. Niemniej nie odbieram im swoimi ocenami prawa do zajmowania się tym czym się zajmują tam gdzie są. To zasadnicza kwestia. Niestety stanowczo nie mogę się zgodzić na porównywanie rowerzystów, niepełnosprawnych z degeneratami społecznych unikającymi płacenia czynszu i dewastującymi tak otoczenie materialne jak i to nienamacalne - społeczne. To wielkie nadużycie z Twojej strony! Rowerzyści mało tego, że nie dewastują otoczenia to jeszcze pozytywnie wpływają na jego ochronę w naszej "miejskiej dżungli". Niepełnosprawni to ludzie jak każdy z pełnosprawnych choć potrzebują nieco dobrej woli od architektów. Oni szanują swoje otoczenie. Alkoholicy dający sąsiadom-dzieciom zły przykład mają w lekceważeniu wszelkie reguły życia społecznego muszą zostać skazani na tą swoistą banicję dla dobra miasta i jego mieszkańców. Nikt nie wyrzuca ich na bruk. To propozycja nowego startu w miejscu w którym mogą spróbować odbić sie/ odciąć od nawyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Mergler Re: Mergler - mieszane uczucia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 03:48 "Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty. " Taka wypowiedź to zwykła chamówa. "A co w zamian proponuje Pan Mergler? Czekam." Nie podoba mi się ten protekcjonalny ton, facet. "Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w innych snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela." Gardzisz menelami i mieszkańcami dzielnic "wyllowych", może jednak kogoś lubisz? Mam "swoich" bezdomnych, chociaż nie mieszkam w "wylla", co jakiś czas przychodzą po żarcie i po złom. Pomysł co do idei mi się podoba – każde osiedle troszczy się o swoich penerów bez żadnych kontenerów. "Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, " Mnie to nie nurtuje, ale masz jakąś antyrozbratową obsesję, facet, znajdujesz Rozbrat w każdej niemal kwestii... Może terapia? Fobie da się leczyć, naukowo udowodnione. Generalnie wzbudza mój sprzeciw traktowanie jakiejkolwiek grupy ludzi z wrogą pogardą, w Polsce wszyscy mają gęby pełne wartości chrześcijańskich, a jak przychodzi co do czego, to zioną miłością bliźniego jak smok wawelski niemal do wszystkich. Nie chcę z tym mieć nic wspólnego. Na ten temat wypowiedziałem się (zapytany) jako mieszkaniec Poznania i człowiek, a nie w imieniu stow. My-Poznaniacy, które nie jest monolitem w każdej sprawie. Nie mam kwalifikowanych kompetencji w tej dziedzinie, kieruję się elementarną ludzką wrażliwością, wiedzą i przyzwoitością. I żadne politykierstwo mną nie kierowało. Generalnie zgadzam się z pierwszą połową tutejszej wypowiedzi mojego przyjaciela Jacka Jaśkowiaka. Każdy ma prawo do spokoju i bezpieczeństwa tam gdzie żyje, a łamanie norm społecznych, zakłócanie spokoju i niszczenie mienia powinno pociągać za sobą adekwatne konsekwencje. Tyle, że władze ładując ludzi hurtem do kontenerów, robią dobrze przede wszystkim sobie – przenosząc problem w najprostszy i najtańszy sposób w inne miejsce, zamiast próbować go rozwiązywać. Fachowcy wszyscy orzekli, że tworzenie gett patologii społecznej przez skupianie jej w jednym miejscu wzmaga ją, a nie sprzyja eliminowaniu – ta kwestia nie zmieściła się w tekście. Większość ludzi, którzy mają być skonteneryzowani to chroniczni alkoholicy, czyli chorzy, których trzeba leczyć. Można to na nich wymusić na drodze sądowej, co wymaga zachodu. Alkoholizm nikogo jednak nie zwalnia od odpowiedzialności za swoje czyny, niekiedy tę odpowiedzialność zaostrza. Jeśli demolują, awanturują się to są na to paragrafy i sąd, Dear Jack, który może nakazać leczenie. Jak jeden z drugim cokolwiek przetrzeźwieje, w pudle lub na odwyku, to można zacząć uczyć elementarnej odpowiedzialności za siebie i swoje życie. Tak się robi w krajach cywilizowanych, ale to znowu wymaga zachodu... O tym też nie było w tekście. A dodam, czego nie powiedziałem red. Bielickiej: nikt z tych odrażających albo odstraszających nieszczęśników nie wybrał sobie bycia penerem. Zwykle za takim stanem rzeczy stoi cały szereg dramatycznych okoliczności życiowych, zawinionych lub nie. Dyrektor Pucek postępuje jak ekonom, może tak mu kazały szefy? Penery do kontenera, nauczycielki z domu nauczyciela na bruk, Inner Spaces out bo knajpa ma być, księgarnia "Jedynka" albo "Głośna Samotność" out, bo miasto musi więcej zarabiać, organizacje pożytku publicznego np. dla niepełnosprawnych mają płacić czynsz komercyjny albo won itd. Miasto to nie spółka z o.o. Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech Re: Odpowiedź + proszę o sprostowanie 01.07.10, 12:25 Na początek pragnę sprostować Pańskie sugestie jakobym użył poniższych zwrotów: > "Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty. " > "Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w innych snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela." Odpowiada Pan do mnie, a powyższe cytaty których Pan użył TO NIE SĄ MOJE SŁOWA. To cytaty z innych postów użytkowników tego forum. Pomimo na pozór wrogiej reakcji na hasło Rozbrat nie mam absolutnie żadnych wrogich odczuć i proszę nie doklejać mi "wrogiej pogardy do grupy ludzi". Mam pogardę do DZIAŁALNOŚCI Rozbratu, który każdym swoim głośniejszym działaniem przynosi więcej szkody i zwykłego ludzkiego obrzydzenia niż pożytku dla naszego miasta. Ludzie Rozbratu i ich obecność tam gdzie są nie wadzi mi wcale. Mam prawo jednak ocenić to co robią. Jeżeli wysyła mnie Pan jednak na leczenie w związku z opinią o Rozbracie, to ja chyba musiałbym wysłać Pana i paru członków stowarzyszenia My-Poznaniacy na równie intensywną terapię w sprawie natręctwa separowania opinii prywatnych od stowarzyszenia. > Na ten temat wypowiedziałem się (zapytany) jako mieszkaniec > Poznania i człowiek, a nie w imieniu stow. My-Poznaniacy, które > nie jest monolitem w każdej sprawie. Oczywiście. Po raz kolejny zresztą. Jako "twarz" Stowarzyszenia My- Poznaniacy udziela Pan wywiadów prywatnie jako Lech Mergler i wychodzi przy tym po raz kolejny, że My-Poznaniacy nie mają jako Stowarzyszenie żadnej opinii w sprawach miejskich, bo opinie anarchistów w stowarzyszeniu trą się z katolickimi doktrynerami? Dlaczego piszę "po raz kolejny"? Bo to nie pierwsza taka sytuacja. Zaangażowanie w zablokowanie budowy hali widowiskowej na Os.Hetmańskim to zapewne też prywatna inicjatywa i opinia członków Stowarzyszenia. Tu, na tym forum wytknąłem jeszcze wcześniejsze. > "A co w zamian proponuje Pan Mergler? Czekam." > Nie podoba mi się ten protekcjonalny ton, facet. A mi proszę Pana nie podoba się Pana krytykanctwo wobec próby rozwiązania problemu patologii która degraduje całe fragmenty dzielnic. Krytykanctwo ma tą cechę że pozostaje niekonstruktywne i bardziej przypomina marudzenie niż opinię poważnego człowieka. Jeżeli widzi Pan problem inaczej to niech Pan poda swój systemowy pomysł na walkę z patologią. Pan celowo nie zauważa faktu, iż kontenery zostana rozrzucone w kilku miejscach Poznania. Celowo Pan pomija fakt opracowywania programu wsparcia majacego na celu resocjalizowanie tych osób? I w końcu dlaczego mówi Pan "getto" skoro nie mówimy wcale o takim procesie jak tworzenie się getta. Ci ludzie zostana wycieci z dotychczasowego środowiska, więc gdzie tu mowa o getcie? > A dodam, czego nie powiedziałem red. Bielickiej: nikt z tych > odrażających albo odstraszających nieszczęśników nie wybrał sobie bycia penerem > . > Zwykle za takim stanem rzeczy stoi cały szereg dramatycznych > okoliczności życiowych, zawinionych lub nie Tym bardziej powinien Pan "czuć" klimat dorastajacych w sąsiedztwie patologii dzieci, choćby z Jeżyc. Pan chyba tam nie bywa, prawda? Mamy w kraju system jaki mamy i walka z alkoholizmem nie jest możliwa w realnym zakresie, więc trzeba ratować co się da i jak się da. Pomimo mojej nieprzychylnej opinii o p.Pucku oddać trzeba miastu i ZKZL, że próbuje z problemem walczyć. Przecież mogło być tak jak w wielu innych sferach. Postepująca degrengolada i zamknięte na to oczy/uszy miejksich "sprawców". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bernadetta Re: Odpowiedź + proszę o sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 12:39 W sporze obu Panów widać jedno troskę o dobro wszstkich nas Poznaniaków. Ten spór jest wymianą poglądów i prowadzi prostą drogą do próby rozwiązania problemów niezwykle trudnych i delkiatnych, a jednej recepty na nie nie mamy. Bądźmy jednak wrażliwi na to co sie w mieście dzieje, to może uda sie coś zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech ad M-P 01.07.10, 12:40 Wierząc że wróci Pan do lektury tego wątku doadam tylko, że jestem gorącym kibicem rozwoju stowarzyszenia, ale po pierwszej fali entuzjazmu przychodzi wiele pytań o klarowność jego działań, opinii i spójności w reagowaniu na różne miejskie bolączki. Niestety okazuje się, że zewnętrzny obraz stowarzyszenia jawi się jako zupełnie niespójnej grupy indywidualistów mających częstokroć zdanie w danym temacie zupełnie inne od spodziewanego dla dobra miasta postrzeganego właśnie intencjami stowrzyszenia. Wie Pan... może to tylko moje prywatne odczucia, ale jako aktywny obserwator publicznych spraw w aglomeracji, uważam, że powinienem je głośno wyrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Mergler Re: ad M-P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 13:56 Prostuję, nie wpieram ci (na forum nie używa się form pan-pani) cudzych wypowiedzi, odniosłem się do kilku hurtem obsesyjnie przywołujesz Rozbrat w rozmaitych kontekstach, stąd hipoteza psychiatryczna... możesz tę działalność krytykować, raczej jednak rzucasz bluzgi.. trzeba coś wiedzieć, ponad medialny jazgot, na temat przedmiotu swojej krytyki; co, na przykład, Ci się konkretnie nie podoba np. w najnowszej, świeżej edycji czasopisma wydawanego na Rozbracie? wiesz, że ma ponad 300 stron? wiesz jaki jest temat przewodni tej edycji? dowiedz się rozbrat.org/informacje/publikacje/1315-11-numer-przegladu-anarchistycznego i podejmij polemikę a nie bluzgaj dla ulżenia swoim przypadłościom konteksty puckowych kontenerów, który pokazuje, że wcale władzom nie chodzi o ulżenie lokatorom, tylko o kasę miejską, to fakt, wspomniany, iż rzeczony dyr. Pucek traktuje miejskie zasoby nieruchomości jak komercyjna firma nie bacząc na sens i wartość tego, kto podnajmuje i na co, przykłady podałem. Drugi kontekst to ten, że miasto prawie w ogóle nie buduje albo nie przysposabia lokali socjalnych i grubo ponad 1500 rodzin czeka od lat z wyrokami eksmisyjnymi, bo nie ma dokąd ich przenieść; dlatego nie wydaje mi się czystą fantazją, zwłaszcza w sytuacji możliwej zapaści finansów miasta, iż kontenery przetrenowane wobec opinii publicznej na penerach, staną się pomysłem miasta na mieszkania socjalne dla ludzi biednych, po prostu... nie ma kasy? nie ma... nie płacą czynszu? nie płacą... więc o co chodzi? kontenery sa najtańsze... zaczepki twoje ws sposobu wypowiadania się Stowarzyszenia My-Poznaniacy... manipulujesz informacjami, albo je ignorujesz; w sprawie Metropolis na Łazarzu wysłałem na forum tutejsze pismo skierowane przez My-Poznaniacy do MPU z wnioskami do planu miejscowego i to było oficjalne stanowisko stowarzyszenia; inne wystąpienia były głosem jego członków i tyle; (informacja WTK, że My-P protestują czy coś, to było dzieło WTK a nie wypowiedź Jerzego Babiaka, tłumaczącego problemy komunikacyjne); jeśli nie rozumiesz różnicy między oficjalnym stanowiskiem a pojedynczymi wypowiedziami członków, to trudno, nic nie poradzę zwłaszcza, że jesteśmy stowarzyszeniem pluralistycznym, skupiającym ludzi o różnych poglądach generalnych; tych poglądów nie uzgadniamy, jedynie, kiedy trzeba, wypracowujemy wspólny pogląd na konkretną sprawę miejską, bo można dojść do wspólnego rozwiązania z różnych punktów wyjścia.. w sprawie, na przykład, zakazu zabudowywania zachodniego klina zieleni na Sołaczu można mieć consensus między liberałami, zwolennikami społecznej nauki kościelnej, ekologami, anarchistami, mieszczanami itd. bo wszyscy nie chcą psucia miasta na Łazarzu, na przykład, niewiadomą jest kiedy powstanie nowa ulica Opolska, mająca skomunikować ew. halę widowiskową z resztą miasta; dopóki tego nie będzie wiadomo, krytyka lub akceptacja pomysłu nie ma sensu; a to tylko jeden z szeregu aspektów tematu Metropolis nad kontenerami stowarzyszenie nie dyskutowało, powiedziałem, co czuję i myślę, ale już konteksty przywołane stowarzyszenie akceptuje generalnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBSERWATOR Re: ad M-P IP: *.icpnet.pl 06.07.10, 00:13 Z dużą przyjemnością przyglądam się dyskusji na temat kontenerów pomiędzy kajciechem a lechem merglerem. Sympatycznie,kulturalnie wypowiadają swoje racje,mówiąc krótko- Pro Publico Bono. Oby nam się żyło lepiej. WSZYSTKIM!! Niestety nie jest to proste. Znając trudną ,czasami syzyfową pracę Stowarzyszenia My Poznaniacy zwracam się do wszystkich kontestatorów ich działalności. Dajcie swoje propozycje,przyjdżcie na spotkanie,pomóżmy wspólnie Poznaniowi w tych naprawdę tragicznych,dramatycznych chwilach grobelizmu.Kajciechu-zapraszamy!!Oby nam się.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaskowiak_0 Re: Mergler - mieszane uczucia 01.07.10, 14:12 W takich sytuacjach nie ma dobrych rozwiązań. Homini erantes. Zgadzam się z tym, że alkoholizm jest chorobą. Mój najlepszy przyjaciel Jacek Kaczmarski był alkoholikiem. Pomagałem mu, ale moja sytuacja była komfortowa, bo w przeciwieństwie do Ewy Volny (Żony Jacka) nie musiałem z nim mieszkać. Zgadzam się z Lechem, że tworzenie osiedli kontenerowych dla takich osób nie rozwiąże problemu, tylko stworzy getta na kształt faweli. Przy ograniczonych środkach i mnogości potrzeb trzeba wybierać grupy, którym niesie się pomoc. Nie mając pogardy dla tych, którym w życiu nie wyszło z powodu choroby alkoholowej, wolę pomóc tym, którzy z pomocy sfinansowej skorzystają w większym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kajciech Re: Nie zgadzam się 01.07.10, 15:15 Nie mogę się zgodzić z postawioną powyżej tezą. > Zgadzam się z Lechem, że > tworzenie osiedli kontenerowych dla takich osób nie rozwiąże > problemu, tylko stworzy getta na kształt faweli. Panowie! My mówimy o 10 kontenerach (słownie: dziesięć) na ul. Średzkiej. 15 innych umieszczone zostanie w innych lokalizacjach. Rozumiem, że Poznań to nie Rio czy LA i jesteśmy w porównaniu niedużym miastem, ale litości: 10 kontenerów na jednej działce nie stworzy faweli czy getta (czytaj: dzielnicy nędzy). Nie możecie Panowie sprowadzać problemu do generalnego ujęcia problemu w okowy alkoholizmu. Ci ludzie to częstokroć "kamieniczni terroryści" zatruwający życie kilku rodzinom (nierzadko z małymi dziećmi) i niszczący wspólne mienie. Nie ma zgody na podtrzymywanie ich obecności w dotychczasowym środowisku. Panowie: 10 zdegenerowanych osobników to nie fawela, to nie getto, tym bardziej, że wokół Średzkiej mieszka kilkuset "normalnych mieszkańców". Nowe środowisko + program wsparcia i zobaczymy - może się Panowie nawet zdziwicie. Odpowiedz Link Zgłoś
cfalek moim zdaniem powinni dać materiał i kazać coś 01.07.10, 18:36 im samemu wybudować (pod nadzorem oczywiście). tak to chyba jeden pies im co będą niszczyć, a jak sami coś zrobią to jest cień szansy, że docenią to wobec alternatywy mieszkania pod mostem. Odpowiedz Link Zgłoś