Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok?

29.06.10, 20:21
Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty.
    • po_yeah_bunny Ludzie! Kocham Was wszystkich! 29.06.10, 20:27
      Ach, jakże strasznie mocno trzymam kciuki za powodzenie wspaniałych
      programów resocjalizacyjnych!
      I jakże strasznie nie wierzę w ich sukces!
      Baaaardzo nisko kłania się 45 lat komuny, kwaterunków, wywłaszczeń
      właścicieli, itp, itd...
      Mimo wszysttko - w czasach, które z takim rozrzewnieniem wspomina,
      m. in., lilly marlen, potrafiono sobie jakoś skuteczniej radzić...
      Pozdrawiam normalnie myślących (mimo nicka...)
    • sn00pka Kobylimpolem czy Kobylepolem 29.06.10, 21:28
      A ja z innej beczki, bo już nie pierwszy raz widzę w GW taką dziwną odmianę. Wydaję mi się, że poprawnie jest nie odmieniać pierwszego członu tej nazwy, czyli "między Kobylepolem a Szczepankowem", a nie "między Kobylimpolem, a Szczepankowem". Proszę zatem autorów o sprawdzenie tej kwestii i ewentualną poprawę.
      • Gość: aurora Re: Kobylimpolem czy Kobylepolem IP: *.icpnet.pl 29.06.10, 22:33
        tutaj powinno się zastosować odmianę jak przy koziegłowach ale w gazecie pracują "sprawni inaczej", im trzeba wiele wybaczyć ;)
      • kajciech 100% racji 30.06.10, 10:08
        Podobna kwestia już parę lat temu (o ile dobrze pamiętam) w GW była
        wałkowana: Koziegłowy - Kozimigłowami czy Koziegłowami. Oczywiscie
        nr 2.
    • Gość: tur Re: Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:54
      20 tysięcy za jeden kontener-mieszkanie to istna rewelacja
      na naszym rynku mieszkaniowym. Tak tanio trudno znaleźć
      samodzielne mieszkanie. Powinno być wielu chętnych na takie domki.
      • Gość: huf Re: Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 08:59
        Dlaczego tak drogo? Na allegro nowe kontenery mieszkalne sprzedają np. po 14,5
        tys zł. Znowu jakaś przewała.
    • jaskowiak_0 Czy wyprowadzka do kontenera to wyrok? 30.06.10, 09:52
      Nie ma prostej recepty na rozwiązanie problemu uciążliwych
      współlokatorów. To są bardzo trudne decyzje, ale problemy należy
      rozwiązywać. Osoby, które w sposób rażący i uporczywy uniemożliwiają
      życie innych mieszkańców muszą się liczyć z tym, że zostaną
      wyeksmitowane do miejsc o gorszym standardzie. Alternatywą jest
      wyprowadzka tych, którzy chcą żyć w spokoju w inne miejsce. Można
      oczywiście apelować o zmianę zachowań osoby, która nie płaci
      czynszu, zakłóca spokój innych mieszkańców, nadużywa alkoholu i
      urządza libację. Brak reakcji na te apele powinien skutkować
      eksmisją do kontenera, bowiem nie widzę powodu, by wiele rodzin
      latami cierpiało z powodu zachowań jednego lokatora. Wygodnie jest
      mówić, że trzeba szukać innych rozwiązań, przekonywać, pomagać,
      leczyć, bo to osoby potrzebujące pomocy.
    • kajciech Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 10:00
      To że złotego środka nie znajdziemy jest jasne.
      To, że Pucek to marionetka Grobelnego z kibicowskiego nadania to
      inna sprawa.
      Dziwi mnie jedynie krytykanctwo Merglera, które w zasadzie nawet
      jest oportunistyczne, bo akurat była okazja dowalić obecnemu
      układowi grobelowców. Pomijam jednak fakt, że realnych propozycji My
      Poznaniacy nie ma. Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może
      wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, sprzeciwiać się degradacji
      śródmieścia (z pijacką żulerią jako mieszkańcami) a jednocześnie
      neguje sens programu kontenerowego. Gdzie tu logika?
      Jedyna wyczuwalna logika to krytyka obecnego układu grobelowców.
      Ja również nie mogę znieść grobelizmu ale program kontenerowy akurat
      jest odważną próbą walki z problemem. A co w zamian proponuje Pan
      Mergler? Czekam.
      • poz3 Re: Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 10:16
        Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w innych
        snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela. W końcu w willach miejsce
        jest :)
      • Gość: julka Re: Mergler - mieszane uczucia IP: 150.254.122.* 30.06.10, 12:03
        > Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może
        > wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, sprzeciwiać się degradacji
        > śródmieścia (z pijacką żulerią jako mieszkańcami) a jednocześnie
        > neguje sens programu kontenerowego. Gdzie tu logika?

        Logikę łatwo znajdzie każdy, komu zechce się przyjrzeć Rozbratowi i
        dostrzec w nim coś więcej niż "lumpenproletariat", albo kto
        dokładniej poczyta, co My Poznaniacy uważają za degradację
        śródmieścia. Bo nie wiem co jest większym problemem Śródki czy
        Jeżyc - "pijacka żulernia" czy stopniowe zawłaszczanie przestrzeni
        przez banki, parkingi i apartamentowce. Czy miasto ma być dla ludzi,
        czy dla biznesu? Może wyrzućmy jeszcze na peryferia inne kłopotliwe
        elementy - niepełnosprawnych, rowerzystów, pieszych, matki z
        wózkami, psy, koty - tylko problemy z nimi. I nic nie zakłóci naszej
        pięknej wizji rozwoju miasta. Tylko dla kogo?
        • kajciech Re: Mergler - mieszane uczucia 30.06.10, 13:04
          Ale mi wcale Rozbrat nie wadzi, jednak po przyjrzeniu się
          działalności tego miejsca a także na podstawie wydatkowanych z moich
          podatków pieniędzy na renowację pl.Kolegiackiego, a także balangach
          smoleńskich uznaję tą społeczność za lumpenproletariat i za takową
          uznaję "sztukę" tam tworzoną. Moje prawo do oceny. Niemniej nie
          odbieram im swoimi ocenami prawa do zajmowania się tym czym się
          zajmują tam gdzie są. To zasadnicza kwestia.

          Niestety stanowczo nie mogę się zgodzić na porównywanie rowerzystów,
          niepełnosprawnych z degeneratami społecznych unikającymi płacenia
          czynszu i dewastującymi tak otoczenie materialne jak i to
          nienamacalne - społeczne.
          To wielkie nadużycie z Twojej strony!
          Rowerzyści mało tego, że nie dewastują otoczenia to jeszcze
          pozytywnie wpływają na jego ochronę w naszej "miejskiej dżungli".
          Niepełnosprawni to ludzie jak każdy z pełnosprawnych choć potrzebują
          nieco dobrej woli od architektów. Oni szanują swoje otoczenie.
          Alkoholicy dający sąsiadom-dzieciom zły przykład mają w lekceważeniu
          wszelkie reguły życia społecznego muszą zostać skazani na tą swoistą
          banicję dla dobra miasta i jego mieszkańców. Nikt nie wyrzuca ich na
          bruk. To propozycja nowego startu w miejscu w którym mogą spróbować
          odbić sie/ odciąć od nawyków.
          • Gość: Lech Mergler Re: Mergler - mieszane uczucia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 03:48
            "Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty. "
            Taka wypowiedź to zwykła chamówa.

            "A co w zamian proponuje Pan Mergler? Czekam."
            Nie podoba mi się ten protekcjonalny ton, facet.

            "Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w innych
            snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela."
            Gardzisz menelami i mieszkańcami dzielnic "wyllowych", może jednak kogoś lubisz?
            Mam "swoich" bezdomnych, chociaż nie mieszkam w "wylla", co jakiś czas
            przychodzą po żarcie i po złom. Pomysł co do idei mi się podoba – każde osiedle
            troszczy się o swoich penerów bez żadnych kontenerów.

            "Pytanie mnie nurtujące to jak Mergler może
            wspierać lumpenproletariat z Rozbratu, "
            Mnie to nie nurtuje, ale masz jakąś antyrozbratową obsesję, facet, znajdujesz
            Rozbrat w każdej niemal kwestii... Może terapia? Fobie da się leczyć, naukowo
            udowodnione.

            Generalnie wzbudza mój sprzeciw traktowanie jakiejkolwiek grupy ludzi z wrogą
            pogardą, w Polsce wszyscy mają gęby pełne wartości chrześcijańskich, a jak
            przychodzi co do czego, to zioną miłością bliźniego jak smok wawelski niemal do
            wszystkich. Nie chcę z tym mieć nic wspólnego.

            Na ten temat wypowiedziałem się (zapytany) jako mieszkaniec Poznania i człowiek,
            a nie w imieniu stow. My-Poznaniacy, które nie jest monolitem w każdej sprawie.
            Nie mam kwalifikowanych kompetencji w tej dziedzinie, kieruję się elementarną
            ludzką wrażliwością, wiedzą i przyzwoitością. I żadne politykierstwo mną nie
            kierowało.

            Generalnie zgadzam się z pierwszą połową tutejszej wypowiedzi mojego przyjaciela
            Jacka Jaśkowiaka. Każdy ma prawo do spokoju i bezpieczeństwa tam gdzie żyje, a
            łamanie norm społecznych, zakłócanie spokoju i niszczenie mienia powinno
            pociągać za sobą adekwatne konsekwencje. Tyle, że władze ładując ludzi hurtem do
            kontenerów, robią dobrze przede wszystkim sobie – przenosząc problem w
            najprostszy i najtańszy sposób w inne miejsce, zamiast próbować go rozwiązywać.

            Fachowcy wszyscy orzekli, że tworzenie gett patologii społecznej przez skupianie
            jej w jednym miejscu wzmaga ją, a nie sprzyja eliminowaniu – ta kwestia nie
            zmieściła się w tekście.

            Większość ludzi, którzy mają być skonteneryzowani to chroniczni alkoholicy,
            czyli chorzy, których trzeba leczyć. Można to na nich wymusić na drodze sądowej,
            co wymaga zachodu. Alkoholizm nikogo jednak nie zwalnia od odpowiedzialności za
            swoje czyny, niekiedy tę odpowiedzialność zaostrza. Jeśli demolują, awanturują
            się to są na to paragrafy i sąd, Dear Jack, który może nakazać leczenie. Jak
            jeden z drugim cokolwiek przetrzeźwieje, w pudle lub na odwyku, to można zacząć
            uczyć elementarnej odpowiedzialności za siebie i swoje życie. Tak się robi w
            krajach cywilizowanych, ale to znowu wymaga zachodu... O tym też nie było w
            tekście. A dodam, czego nie powiedziałem red. Bielickiej: nikt z tych
            odrażających albo odstraszających nieszczęśników nie wybrał sobie bycia penerem.
            Zwykle za takim stanem rzeczy stoi cały szereg dramatycznych okoliczności
            życiowych, zawinionych lub nie.

            Dyrektor Pucek postępuje jak ekonom, może tak mu kazały szefy? Penery do
            kontenera, nauczycielki z domu nauczyciela na bruk, Inner Spaces out bo knajpa
            ma być, księgarnia "Jedynka" albo "Głośna Samotność" out, bo miasto musi więcej
            zarabiać, organizacje pożytku publicznego np. dla niepełnosprawnych mają płacić
            czynsz komercyjny albo won itd. Miasto to nie spółka z o.o.
            • kajciech Re: Odpowiedź + proszę o sprostowanie 01.07.10, 12:25
              Na początek pragnę sprostować Pańskie sugestie jakobym użył
              poniższych zwrotów:

              > "Bielicka jak ci menelstwa żal, to weź je sobie do chaty. "

              > "Proponuję aby każdy ze snobów mieszkających na Sołaczu czy w
              innych snobdzielnicach dostał jednego przydziałowego menela."

              Odpowiada Pan do mnie, a powyższe cytaty których Pan użył TO NIE SĄ
              MOJE SŁOWA. To cytaty z innych postów użytkowników tego forum.


              Pomimo na pozór wrogiej reakcji na hasło Rozbrat nie mam absolutnie
              żadnych wrogich odczuć i proszę nie doklejać mi "wrogiej pogardy do
              grupy ludzi". Mam pogardę do DZIAŁALNOŚCI Rozbratu, który każdym
              swoim głośniejszym działaniem przynosi więcej szkody i zwykłego
              ludzkiego obrzydzenia niż pożytku dla naszego miasta. Ludzie
              Rozbratu i ich obecność tam gdzie są nie wadzi mi wcale. Mam prawo
              jednak ocenić to co robią.

              Jeżeli wysyła mnie Pan jednak na leczenie w związku z opinią o
              Rozbracie, to ja chyba musiałbym wysłać Pana i paru członków
              stowarzyszenia My-Poznaniacy na równie intensywną terapię w sprawie
              natręctwa separowania opinii prywatnych od stowarzyszenia.

              > Na ten temat wypowiedziałem się (zapytany) jako mieszkaniec
              > Poznania i człowiek, a nie w imieniu stow. My-Poznaniacy, które
              > nie jest monolitem w każdej sprawie.

              Oczywiście. Po raz kolejny zresztą. Jako "twarz" Stowarzyszenia My-
              Poznaniacy udziela Pan wywiadów prywatnie jako Lech Mergler i
              wychodzi przy tym po raz kolejny, że My-Poznaniacy nie mają jako
              Stowarzyszenie żadnej opinii w sprawach miejskich, bo opinie
              anarchistów w stowarzyszeniu trą się z katolickimi doktrynerami?
              Dlaczego piszę "po raz kolejny"? Bo to nie pierwsza taka sytuacja.
              Zaangażowanie w zablokowanie budowy hali widowiskowej na
              Os.Hetmańskim to zapewne też prywatna inicjatywa i opinia członków
              Stowarzyszenia. Tu, na tym forum wytknąłem jeszcze wcześniejsze.

              > "A co w zamian proponuje Pan Mergler? Czekam."
              > Nie podoba mi się ten protekcjonalny ton, facet.
              A mi proszę Pana nie podoba się Pana krytykanctwo wobec próby
              rozwiązania problemu patologii która degraduje całe fragmenty
              dzielnic. Krytykanctwo ma tą cechę że pozostaje niekonstruktywne i
              bardziej przypomina marudzenie niż opinię poważnego człowieka.
              Jeżeli widzi Pan problem inaczej to niech Pan poda swój systemowy
              pomysł na walkę z patologią.

              Pan celowo nie zauważa faktu, iż kontenery zostana rozrzucone w
              kilku miejscach Poznania. Celowo Pan pomija fakt opracowywania
              programu wsparcia majacego na celu resocjalizowanie tych osób?
              I w końcu dlaczego mówi Pan "getto" skoro nie mówimy wcale o takim
              procesie jak tworzenie się getta. Ci ludzie zostana wycieci z
              dotychczasowego środowiska, więc gdzie tu mowa o getcie?

              > A dodam, czego nie powiedziałem red. Bielickiej: nikt z tych
              > odrażających albo odstraszających nieszczęśników nie wybrał sobie
              bycia penerem
              > .
              > Zwykle za takim stanem rzeczy stoi cały szereg dramatycznych
              > okoliczności życiowych, zawinionych lub nie

              Tym bardziej powinien Pan "czuć" klimat dorastajacych w sąsiedztwie
              patologii dzieci, choćby z Jeżyc. Pan chyba tam nie bywa, prawda?
              Mamy w kraju system jaki mamy i walka z alkoholizmem nie jest
              możliwa w realnym zakresie, więc trzeba ratować co się da i jak się
              da.
              Pomimo mojej nieprzychylnej opinii o p.Pucku oddać trzeba miastu i
              ZKZL, że próbuje z problemem walczyć. Przecież mogło być tak jak w
              wielu innych sferach. Postepująca degrengolada i zamknięte na to
              oczy/uszy miejksich "sprawców".
              • Gość: bernadetta Re: Odpowiedź + proszę o sprostowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 12:39
                W sporze obu Panów widać jedno troskę o dobro wszstkich nas
                Poznaniaków. Ten spór jest wymianą poglądów i prowadzi prostą drogą
                do próby rozwiązania problemów niezwykle trudnych i delkiatnych, a
                jednej recepty na nie nie mamy. Bądźmy jednak wrażliwi na to co sie
                w mieście dzieje, to może uda sie coś zmienić
              • kajciech ad M-P 01.07.10, 12:40
                Wierząc że wróci Pan do lektury tego wątku doadam tylko, że jestem
                gorącym kibicem rozwoju stowarzyszenia, ale po pierwszej fali
                entuzjazmu przychodzi wiele pytań o klarowność jego działań, opinii
                i spójności w reagowaniu na różne miejskie bolączki.
                Niestety okazuje się, że zewnętrzny obraz stowarzyszenia jawi się
                jako zupełnie niespójnej grupy indywidualistów mających częstokroć
                zdanie w danym temacie zupełnie inne od spodziewanego dla dobra
                miasta postrzeganego właśnie intencjami stowrzyszenia.
                Wie Pan... może to tylko moje prywatne odczucia, ale jako aktywny
                obserwator publicznych spraw w aglomeracji, uważam, że powinienem je
                głośno wyrażać.
                • Gość: Lech Mergler Re: ad M-P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 13:56
                  Prostuję, nie wpieram ci (na forum nie używa się form pan-pani) cudzych
                  wypowiedzi, odniosłem się do kilku hurtem

                  obsesyjnie przywołujesz Rozbrat w rozmaitych kontekstach, stąd hipoteza
                  psychiatryczna... możesz tę działalność krytykować, raczej jednak rzucasz
                  bluzgi.. trzeba coś wiedzieć, ponad medialny jazgot, na temat przedmiotu swojej
                  krytyki; co, na przykład, Ci się konkretnie nie podoba np. w najnowszej, świeżej
                  edycji czasopisma wydawanego na Rozbracie? wiesz, że ma ponad 300 stron? wiesz
                  jaki jest temat przewodni tej edycji? dowiedz się
                  rozbrat.org/informacje/publikacje/1315-11-numer-przegladu-anarchistycznego i
                  podejmij polemikę a nie bluzgaj dla ulżenia swoim przypadłościom

                  konteksty puckowych kontenerów, który pokazuje, że wcale władzom nie chodzi o
                  ulżenie lokatorom, tylko o kasę miejską, to fakt, wspomniany, iż rzeczony dyr.
                  Pucek traktuje miejskie zasoby nieruchomości jak komercyjna firma nie bacząc na
                  sens i wartość tego, kto podnajmuje i na co, przykłady podałem.
                  Drugi kontekst to ten, że miasto prawie w ogóle nie buduje albo nie przysposabia
                  lokali socjalnych i grubo ponad 1500 rodzin czeka od lat z wyrokami
                  eksmisyjnymi, bo nie ma dokąd ich przenieść;
                  dlatego nie wydaje mi się czystą fantazją, zwłaszcza w sytuacji możliwej zapaści
                  finansów miasta, iż kontenery przetrenowane wobec opinii publicznej na penerach,
                  staną się pomysłem miasta na mieszkania socjalne dla ludzi biednych, po
                  prostu... nie ma kasy? nie ma... nie płacą czynszu? nie płacą... więc o co
                  chodzi? kontenery sa najtańsze...

                  zaczepki twoje ws sposobu wypowiadania się Stowarzyszenia My-Poznaniacy...
                  manipulujesz informacjami, albo je ignorujesz; w sprawie Metropolis na Łazarzu
                  wysłałem na forum tutejsze pismo skierowane przez My-Poznaniacy do MPU z
                  wnioskami do planu miejscowego i to było oficjalne stanowisko stowarzyszenia;
                  inne wystąpienia były głosem jego członków i tyle; (informacja WTK, że My-P
                  protestują czy coś, to było dzieło WTK a nie wypowiedź Jerzego Babiaka,
                  tłumaczącego problemy komunikacyjne); jeśli nie rozumiesz różnicy między
                  oficjalnym stanowiskiem a pojedynczymi wypowiedziami członków, to trudno, nic
                  nie poradzę

                  zwłaszcza, że jesteśmy stowarzyszeniem pluralistycznym, skupiającym ludzi o
                  różnych poglądach generalnych; tych poglądów nie uzgadniamy, jedynie, kiedy
                  trzeba, wypracowujemy wspólny pogląd na konkretną sprawę miejską, bo można dojść
                  do wspólnego rozwiązania z różnych punktów wyjścia.. w sprawie, na przykład,
                  zakazu zabudowywania zachodniego klina zieleni na Sołaczu można mieć consensus
                  między liberałami, zwolennikami społecznej nauki kościelnej, ekologami,
                  anarchistami, mieszczanami itd. bo wszyscy nie chcą psucia miasta

                  na Łazarzu, na przykład, niewiadomą jest kiedy powstanie nowa ulica Opolska,
                  mająca skomunikować ew. halę widowiskową z resztą miasta; dopóki tego nie będzie
                  wiadomo, krytyka lub akceptacja pomysłu nie ma sensu; a to tylko jeden z
                  szeregu aspektów tematu Metropolis

                  nad kontenerami stowarzyszenie nie dyskutowało, powiedziałem, co czuję i myślę,
                  ale już konteksty przywołane stowarzyszenie akceptuje generalnie

                • Gość: OBSERWATOR Re: ad M-P IP: *.icpnet.pl 06.07.10, 00:13
                  Z dużą przyjemnością przyglądam się dyskusji na temat kontenerów pomiędzy
                  kajciechem a lechem merglerem. Sympatycznie,kulturalnie wypowiadają swoje
                  racje,mówiąc krótko- Pro Publico Bono. Oby nam się żyło lepiej. WSZYSTKIM!!
                  Niestety nie jest to proste.
                  Znając trudną ,czasami syzyfową pracę Stowarzyszenia My Poznaniacy zwracam się
                  do wszystkich kontestatorów ich działalności. Dajcie swoje propozycje,przyjdżcie
                  na spotkanie,pomóżmy wspólnie Poznaniowi w tych naprawdę
                  tragicznych,dramatycznych chwilach grobelizmu.Kajciechu-zapraszamy!!Oby nam się....
            • jaskowiak_0 Re: Mergler - mieszane uczucia 01.07.10, 14:12
              W takich sytuacjach nie ma dobrych rozwiązań. Homini erantes.
              Zgadzam się z tym, że alkoholizm jest chorobą. Mój najlepszy
              przyjaciel Jacek Kaczmarski był alkoholikiem. Pomagałem mu, ale moja
              sytuacja była komfortowa, bo w przeciwieństwie do Ewy Volny (Żony
              Jacka) nie musiałem z nim mieszkać. Zgadzam się z Lechem, że
              tworzenie osiedli kontenerowych dla takich osób nie rozwiąże
              problemu, tylko stworzy getta na kształt faweli. Przy ograniczonych
              środkach i mnogości potrzeb trzeba wybierać grupy, którym niesie się
              pomoc. Nie mając pogardy dla tych, którym w życiu nie wyszło z
              powodu choroby alkoholowej, wolę pomóc tym, którzy z pomocy
              sfinansowej skorzystają w większym stopniu.
              • kajciech Re: Nie zgadzam się 01.07.10, 15:15
                Nie mogę się zgodzić z postawioną powyżej tezą.

                > Zgadzam się z Lechem, że
                > tworzenie osiedli kontenerowych dla takich osób nie rozwiąże
                > problemu, tylko stworzy getta na kształt faweli.

                Panowie! My mówimy o 10 kontenerach (słownie: dziesięć) na ul.
                Średzkiej. 15 innych umieszczone zostanie w innych lokalizacjach.
                Rozumiem, że Poznań to nie Rio czy LA i jesteśmy w porównaniu
                niedużym miastem, ale litości: 10 kontenerów na jednej działce nie
                stworzy faweli czy getta (czytaj: dzielnicy nędzy).

                Nie możecie Panowie sprowadzać problemu do generalnego ujęcia
                problemu w okowy alkoholizmu.
                Ci ludzie to częstokroć "kamieniczni terroryści" zatruwający życie
                kilku rodzinom (nierzadko z małymi dziećmi) i niszczący wspólne
                mienie.
                Nie ma zgody na podtrzymywanie ich obecności w dotychczasowym
                środowisku.
                Panowie: 10 zdegenerowanych osobników to nie fawela, to nie getto,
                tym bardziej, że wokół Średzkiej mieszka kilkuset "normalnych
                mieszkańców". Nowe środowisko + program wsparcia i zobaczymy - może
                się Panowie nawet zdziwicie.
    • cfalek moim zdaniem powinni dać materiał i kazać coś 01.07.10, 18:36
      im samemu wybudować (pod nadzorem oczywiście). tak to chyba jeden pies im co
      będą niszczyć, a jak sami coś zrobią to jest cień szansy, że docenią to wobec
      alternatywy mieszkania pod mostem.
Pełna wersja