Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią!

16.07.10, 18:53
Lapac i karac nie mandatem, ale zamknac w wiezieniu razem z pijanymi
rowerzystami i zlodziejkami krzesel (wiklinowych), to sie naucza
respektu dla WLADZY !!!
    • Gość: walnij se lufe Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: 95.108.25.* 16.07.10, 19:45
      Ale farmazony
      Grobelny nakazał ratować budzet to nieroby miejskie ruszyły do akcji.
      Niech sie zajmą lepiej kontrolowaniem predkosci samochodów na ulicach
      • niespodziewany22 Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 20:20
        A w Nowm Jorku ,wszystcy i wszedzie przechodza na czerwonym swietle,i nie ma z
        tym zadnego problemu .Wrecz przeciwnie, to kierowca ma uwazac na pieszego ,i
        jakos NIKT nie protestuje ,ani kierowcy ,ani piesi ,ani ZADNE sluzby!!! ( jak
        ktos byl w USA to wie o czym mowie) ,ryzyko jest twoje ,ale rozladowuje to ruch
        pieszy,nie widze w tym zadnego problemu......NO ALE polska ""cywilizacja"" wie
        lepiej....HEHHE..........
      • q-ku dziki kraj; w Londynie nie "łapią" 18.07.10, 09:33
        bo ludzie mają wolną wolę i na własny rachunek wiedzą czy przejść

        Polacy uwielbiają karać, kochają karać
        • Gość: dwr na Teatralce światła nie potrzebne !!! IP: *.icpnet.pl 19.08.10, 23:29
          dać pomarańczowe ostrzegawcze, jakiś znak `uwaga tramwaj` i tyle.

          największa głupota, jak tam raz na 2 minut przejażdżka bimba i tyle, przecież
          aut nie ma.
    • zero85 KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczności 16.07.10, 19:47
      ca. 200 metrów i przy zerowym ruchu. Stój obywatelu, dura lex sed lex vel ssij
      pałę urzędnikom, co za dno, gdzie my żyjemy, pieprzony babilon - w normalnym
      świecie czerwone światło dla pieszych oznacza wejście na własną
      odpowiedzialność na jezdnię, a nie kary!
      • wlodzimierz_nowak BRAVO! Na to czekałem!!! Dziś upadł Grobelland! 16.07.10, 20:46
        System miasta niedziałającego postanowił naprężyć muskuły i pokazać że działa! I
        od kogo zaczął? Od radykalnie najmniej szkodliwych! YESYESYES. Panie
        Prezydencie! Pańskie służby dziś ośmieszyły Pana ultyumatywnie!
      • Gość: P Re: KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczn IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 03:16
        Karać, karać, karać. Nareszcie. Szkoda tylko, że to akcja na kilka
        dni. Niejednokrotnie ostro hamowałem, gdy miałem zielone, a na
        przejściu znajdował się jakiś idiota. I najgorsze, że małe dzieci
        się tego uczą...
        Kiedyś policja również zwracała uwagę na prezjeżdżanie po pasach na
        rowerze. Warto do tego wrócić.
        • Gość: walnij se lufe Re: KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczn IP: 95.108.25.* 17.07.10, 14:24
          Do weterynarza udaj sie koleś
          • Gość: gość portalu Re: KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczn IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.07.10, 20:31
            Co to za LAPANKA? Inaczej tego nazwac nie mozna. Moze jeszcze byli w cywilu i
            poprzebierani jak GESTAPO?

            Ludzie badzcie Ludzmi! Co sie z ta Polska robi, kraj terroru jak niemcy. Kurwic
            sie mozna na ulicy, ale za nie bycie durniem stojacym na czerwonym swietle
            chociaz nic nie jedzie to zagonia i zaszczuja jak psa. Dyscyplina kondycjonowana
            na sygnal i strach przed zostaniem schwytanym to faszyzm i okupacja.

            Dlatego dobro nigdy nie wygra, bo zawsze zostawi bandytow przy zyciu, ktorzy
            swoja trucizna skaza cale spoleczenstwo.
        • Gość: realista Re: KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczn IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 17.07.10, 23:00
          "Niejednokrotnie ostro hamowałem,... "... Przy 50km/h ? może jeszcze z piskiem
          opon?! Ciekawe kto w tej sytuacji powinien mandat dostać.
        • q-ku bito Cię w dzieciństwie? 18.07.10, 09:35
          stwierdzono że bici i szczuci w dzieciństwie mają tendencję doi karania,
          zmuszania, totalitaryzmu
      • r1111111 Re: KUWA, co za nonsens :/ Zwłaszcza przy widoczn 17.07.10, 19:15
        zero85 napisał:
        > ca. 200 metrów i przy zerowym ruchu. Stój obywatelu, dura lex sed lex vel ssij
        > pałę urzędnikom, co za dno, gdzie my żyjemy, pieprzony babilon - w normalnym
        > świecie czerwone światło dla pieszych oznacza wejście na własną
        > odpowiedzialność na jezdnię, a nie kary!

        Sz.P. <zero85>, czy na czerwonym jako kierowca lub rowerzysta też szanowny
        przejedzie? Jeżeli tak, to maksymalny mandat się należy.

      • Gość: oszołomy karać, karać, karać.... IP: *.piastlan.net 18.07.10, 00:00
        władza, władza, władza...
        TFU! rzygać się chce ...
        • wlodzimierz_nowak Re: karać, karać, karać.... 28.07.10, 11:06
          Prócz tchórzostwa i słabizny mentalnej nakazującej gonienie najsłabszych,
          ujawnia się taki kontekst wychowywania przez lanie pasem. Nie ważne kiedy, gdzie
          i po co, jak d... będzie bolała, to będzie bachor słuchał. Nie ważne, że rodzić
          nic do przekazania nie ma...
    • kamil.aleksy Mandaty to nie jest rozwiązanie. 16.07.10, 19:49
      Rozwiązaniem są dobrze zaprogramowane światła. W Poznaniu panuje ogromny
      bałagan jeśli chodzi o światła. Na przykład na Placu Wielkopolskim, by przejść
      przez ulicę Wolnica w kierunku wydziału ASP (podwójne przejście) trzeba stać 3
      minuty bo najpierw zapala się pierwsze przejście, a dopiero po minucie
      kolejne. Dlaczego nie można ich zgrać razem? Najbardziej irytuje mnie jednak
      przejście na ul. Święty Marcin wzdłuż ulicy Kościuszki. Ludzie stoją na
      czerwonym a w tym samym czasie przez kilkanaście sekund samochody również
      stoją na czerwonym. Idiotyzm!
      • wlodzimierz_nowak Re: Mandaty to nie jest rozwiązanie. 16.07.10, 20:49
        kamil.aleksy napisał:
        > Rozwiązaniem są dobrze zaprogramowane światła. W Poznaniu panuje ogromny
        > bałagan jeśli chodzi o światła. Na przykład na Placu Wielkopolskim, by przejść
        > przez ulicę Wolnica w kierunku wydziału ASP (podwójne przejście) trzeba stać 3
        > minuty

        I co? I nic. Stój jak ciele aż Ci lampki nie zapalą łaskawie. Bo w tym mieście
        warto żyć...kierowcom samochodów. W imię równouprawnienia z tymi z nas, którym
        ciśnienie skacze od stania w korkach, teraz także piesi muszą się korkować.
        Ależ się ośmieszyli! Zachowajcie linki do tego artykułu i przypomnijcie
        mieszkańcom tuż przed wyborami!
      • emissarius Re: Mandaty to nie jest rozwiązanie. 17.07.10, 13:57
        Trafne spostrzeżenie. Wydaje się, że dla twórców systemu sygnalizacji piesi stanowią zło konieczne. I traktowani są z podziwu godną arogancją. A już z pewnością otrzymują najniższy priorytet.

        Potrafię zaakceptować konieczność wciśnięcia przycisku, ale ich częste awarie, oraz nierzadko skrajnie głupie cykle takiej sygnalizacji nie tylko mnie irytują, ale co znacznie ważniejsze - demoralizują pieszych.
    • whitenabuchodonozor Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 16.07.10, 19:55
      Chyba ich pogięło. Niech zajmą się najpierw samochodami parkującymi na
      skrzyżowaniach, chodnikach, zastawiających przejścia dla pieszych no i tymi
      debilami, którzy łamią zakazy np. lewoskrętu na Głogowskiej i innymi
      wykroczeniami kierowców. Mandat za przejście na czerwonym świetle! Szkoda, że
      nie widziałem żadnego kierowcy, którego by zatrzymali za przejechanie na
      czerwonym - a oni jednak większe zagrożenie powodują. Dość też takich, co
      wjeżdżają na skrzyżowanie w korku widząc, że z niego nie zjadą. Codzienny jest
      też widok skręcających w lewo, którzy wymuszają pierwszeństwo na pojazdach
      jadących prosto.
      Naprawdę chłopaki, jest co robić - nie ma co zajmować się D.U.P.E.R.E.L.A.M.I.
      • wlodzimierz_nowak Poznań to miasto dla ludzi, a nie dla samochodów! 16.07.10, 22:44
        whitenabuchodonozor napisał:
        > Chyba ich pogięło. Niech zajmą się najpierw samochodami parkującymi na
        > skrzyżowaniach, chodnikach, zastawiających przejścia dla pieszych

        Tu przykładów można mnożyć! Choćby samochody jeżdżące 100 km/h przez jedno z 5
        najbardziej niebezpiecznych przejść w Poznaniu na Grunwaldzkiej przy Ostroroga i
        Słonecznej. Na ironię 20 m od przejścia jest komenda dzielnicowa Policji, która
        na łamanie przepisów ze szkodą dla bezpieczeństwa, hałasu i zanieczyszczenia
        powietrza w ciągu tej dekady jeszcze NIGDY nie zareagowała. Pamiętam radiowóz z
        radarem jeszcze w latach 90-tych. Potem policję ogarnęło zobojętnienie.

        > Mandat za przejście na czerwonym świetle! Szkoda, że
        > nie widziałem żadnego kierowcy, którego by zatrzymali za przejechanie na
        > czerwonym - a oni jednak większe zagrożenie powodują.

        Są skrzyżowania, gdzie poza sezonem letnim w godzinach szczytu wystarczy stanąć
        na 5 minut by naliczyć 5-15 samochodów wjeżdżających na czerwonym.
        > Naprawdę chłopaki, jest co robić - nie ma co zajmować się D.U.P.E.R.E.L.A.M.I.

        Przecież oni "ograniczają przestępczość na drodze"!

        Kto zaprojektuję koszulkę z np. przekreśloną twarzą Grobelnego i podpisem
        "Jestem z miasta! Gdy nie szkodzę, to idę na czerwonym"?
      • Gość: pionier630 Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.city-connect.pl 17.07.10, 15:24
        Czy miałeś kiedyś jako kierowca na masce przechodnia, który mimo
        czerwonego światła wtargnął na przejście? Ja miałem. widok
        nieciekawy. Spróbój kiedyś. Jako pieszy, a jak Ci się uda to jako
        kierowca
    • Gość: New World Order Debilizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 19:57
      Nie żebym chciał aparat, ale mam dla Was rozwiązanie z zagranicy, konkretnie z
      Wielkiej Brytanii. Otóż proszę sobie wyobrazić, że tam każdy myśli za siebie(
      niemożliwe? a jednak!), jeżeli nie jedzie żaden samochód to każdy przechodzi
      nawet na czerwonym, a często nawet nie na pasach. Natomiast konsekwencje ponosi
      jeżeli niezdara wpadnie pod ten samochód, ale każdy kto nie jest samobójcą chyba
      tego nie zrobi. Policja to najlepiej chciała by stać koło łóżka i patrzeć czy
      się aby bzykam bezpiecznie. Polska to dziki kraj.
      • wlodzimierz_nowak Nie debilizm, a Grobelizm! 16.07.10, 21:16
        Gość portalu: New World Order napisał(a):
        > Nie żebym chciał aparat, ale mam dla Was rozwiązanie z zagranicy, konkretnie z
        > Wielkiej Brytanii.

        Ale przecież Poznań się przez lata pozytywnie wyróżniał na tle polskich miast,
        gdzie piesi nie szkodząc samochodom przechodzili na czerwonym, bo miasto jest
        dla ludzi. To była ta ostatnia deska normalności w Poznaniu. Okazuje się, że to
        była ułuda, że była to pochodna ogólej słabości miejskich służb. A więc teraz
        miejskie służby w ramach prężenia przedwyborczych muskułów wzięły się do roboty.
        I zaczęły...od najsłabszych. Ten przykład tak ośmieszył władze miasta, że coraz
        bardziej jestem pewien, że PO z Grobelnym w wyborach przepadną, gdyż Poznaniacy
        swój rozum mają i taki idiotyzm zweryfikują.
        • Gość: realista Re: Nie debilizm, a Grobelizm! IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.07.10, 21:26
          Witam Panie Włodzimierzu... i znów się zgadzamy :)
          Ostatnio byłem w Paryżu, ruch jak ch!a samochody, skutery, autobusy rowery
          wszelakiej maści i asortymentu... i .... ludzie przechodzący na czerwonym
          BEZPIECZNIE!!!! To tylko w takim państwie milicyjnym jak u nas może to urosnąć
          do takiego absurdu (bo jakże inaczej to nazwać?). A nie, przepraszam podobno w
          USA panuje twierdzenie, że nie potrzebny zdrowy rozsądek kiedy są przepisy
          (mówił to policjant, a cytat z książki Clarksona). Po przeczytaniu kilku
          artykułów n/t "co władza (dziś) zrobiła)" dochodzę do takiej konkluzji. Weźmy
          przepisy (ograniczeń) z krain obcych, zmiksujmy, okraśmy "szczyptą" łapówkarstwa
          i biurokracji i co nam wyjdzie ?? Poznań właśnie ...
          • wlodzimierz_nowak dziedzictwo postkomuny-ludzie karmą dla przepisów 16.07.10, 21:58
            Gość portalu: realista napisał(a):
            > wszelakiej maści i asortymentu... i .... ludzie przechodzący na czerwonym
            > BEZPIECZNIE!!!! To tylko w takim państwie milicyjnym jak u nas może to urosnąć
            > do takiego absurdu (bo jakże inaczej to nazwać?). A nie, przepraszam podobno w
            > USA panuje twierdzenie, że nie potrzebny zdrowy rozsądek kiedy są przepisy
            > (mówił to policjant, a cytat z książki Clarksona). Po przeczytaniu kilku
            > artykułów n/t "co władza (dziś) zrobiła)" dochodzę do takiej konkluzji. Weźmy
            > przepisy (ograniczeń) z krain obcych, zmiksujmy, okraśmy "szczyptą" łapówkarstw
            > a
            > i biurokracji i co nam wyjdzie ?? Poznań właśnie ...

            Piękne!
        • cfalek ociężałość, debilizm, imbecylizm, idiotyzm, ... 17.07.10, 14:07
          pojęcie ujemnego ilorazu inteligencji jest mi nie znane i dlatego pewnie nie
          obiła mi się o uszy jego nazwa.
        • Gość: marek Re: Nie debilizm, a Grobelizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 22:38
          "Ale przecież Poznań się przez lata pozytywnie wyróżniał na tle
          polskich miast,gdzie piesi nie szkodząc samochodom przechodzili na
          czerwonym, bo miasto jest dla ludzi." Tak pod warunkiem,że nie
          biegają jak jelonki po lesie. Takie sytuacje są codziennością przy
          dworcu zachodnim, moście teatralnym, rondzie rataje! Bo tramwaj
          ucieknie! Kategorią samą dla siebie jest przejście dla pieszych przy
          Starym Browarze (Krakowska). Tam to już w ogóle "ameryka"! Jak ich
          obtrąbisz, to możesz czasem zarobić kopa w drzwi od młodzieńca, albo
          usłyszeć wiąchę od panny!
    • cfalek a kiedy koniec z idiotycznymi światłami? 16.07.10, 20:05
      przecież to idzie korzenie zapuścić, np. idąc od WSL na przystanek w kierunku
      centrum.

      Nie dosyć, że pieszy jest jawnie dyskryminowany brakiem miejsca do chodzenia,
      nie może przejść przez skrzyżowanie na raz, to jeszcze musi odprawiać modlitwy
      nad przyciskiem, a jak już go głupota wkurzy wystarczająco bo widzi że się
      zdąży przekulać przez przejście zanim auta ruszą to dowalą mu karę, choć
      zagrożenie stwarza sam sobie.

      Karać baranów przekraczających prędkość, parkujących tak że nie można
      spokojnie wkroczyć na jezdnie! A przede wszystkim karać ZDM za dyskryminowanie
      pieszych idiotycznymi rozwiązaniami!

      Kiedy przejścia na skos przez skrzyżowania? Kiedy wymalowane pasy na
      Składowa/Towarowa? bo takie coś to przy obecnych zakutych łbach to czysta
      fantazja www.rospuda.zm.org.pl/?a=chur_rondo-087
      • wlodzimierz_nowak każdy z nas jest pieszym! 16.07.10, 21:34
        W Poznaniu piesi są z zagrożeniem ich życia przeganiani z przejść dla pieszych,
        których przykłady można podawać setkami! A teraz jeszcze za bezkonfliktowe
        przechodzenie na czerwonym mają być przykładnie karani. Żeby przypadkiem
        współobywatele w samochodach nie wzięli z nich złego przykładu albo żeby
        zazdrośni nie byli...

        W dzisiejszym artykule Beim, Modrzewski i Radzikowski postulują wymalowanie
        przejść dla pieszych na Kaponierze. To za mało! Rozwiązanie szwajcarskie, które
        podałeś trzeba wprowadzić w całym centrum i na I ramie. Pieszy w mieście to
        święta krowa i ma prawo być wszędzie. A rowerzyści i kierowcy muszą na pieszych
        uważać. Przecież każdy z nas jest pieszym!
        • Gość: FreakyMisfit Re: każdy z nas jest pieszym! IP: 62.87.215.* 17.07.10, 13:53
          Nie przejmuj się, we Wrocławiu jest to samo.
          Wrocław potężnie faworyzuje ruch kołowy.
          Nie jestem już w stanie policzyć, ile razy chciano mnie zabić, kiedy przechodziłem na zielonym.
    • jaskowiak_0 Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 16.07.10, 20:55
      Popieram akcję Straży Miejskiej i Policji. Giuliani zmienił Nowy
      Jork dzięki wprowadzeniu w życie zasady zero tolerancji dla łamania
      przepisów. Jeżeli zostanie skoordynowana akcja egzekwowania
      przestrzegania przepisów Ustawy Prawo o ruchu drogowym przez
      kierowców, rowerzystów i pieszych, to zmniejszy się ilość wypadków.
      Proponuję również wystawiać mandaty za rzucanie petów przez
      kierowców i pieszych. Odrębną kwestią jest poprawa sygnalizacji
      świetlnych. Piesi i rowerzyści są w Poznaniu dyskryminowani poprzez
      długie czasy oczekiwania na zielone światło. Idiotycznie zaplanowane
      przejścia dla pieszych z koniecznością naciskania na guziki
      trzykrotnie przy przechodzeniu lub przejeżdżaniu rowerem (tam gdzie
      są poprowadzone ścieżki rowerowe) skutkują łamaniem przepisów,
      bowiem nie wszystkim starcza cierpliwości, by tracić 7 minut na
      przejście (przejazd przez jedną ulicę). Niedawno widziałem grupę
      dzieci na rowerach z opiekunem próbujących przejść przez ulicę
      Bukowską na wysokości ul. Polskiej. Nie zmieściły się na wysepce i
      stały na niej kilka minut z tymi rowerami.
      • Gość: observer Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.icpnet.pl 16.07.10, 21:21
        Skoro juz wywylujesz do tablicy Giulianiego i Nowy Jork, to tam mozna
        przejschodzic na czerwonym swietle na wlasna odpowiedzialnosc. Nawet jak
        policjant stoi przy swiatlach, mozna isc, bo on mandatu ci nie wypisze.
        • jaskowiak_0 Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 21:44
          Dzięki za uwagę. Rzeczywiście przykład Nowego Jorku nie był
          najlepszy. Mam świadomośc tego, że piesi na całym Świecie są
          traktowani bardziej tolerancyjnie, niż kierowcy i takie podejście
          jest słuszne. Odnoszę wrażenie, że problemy komunikacyjne Poznania
          doprowadziły do agresji pieszych i rowerzystów wobec kierowców i
          odwrotnie. Uważam, iż doprowadzenie kierowców do zmiany zachowań
          będzie łatwiejsze, jeżeli również w stosunku do pieszych i
          rowerzystów będzie egzekwowane prawo. To powinno zmniejszyć agresję
          kierowców i ułatwić doprowadzenie do normalności.
          • wlodzimierz_nowak mam inne wyjście z tego pata 16.07.10, 21:55
            jaskowiak_0 napisał:
            > Odnoszę wrażenie, że problemy komunikacyjne Poznania
            > doprowadziły do agresji pieszych i rowerzystów wobec kierowców i
            > odwrotnie. Uważam, iż doprowadzenie kierowców do zmiany zachowań
            > będzie łatwiejsze, jeżeli również w stosunku do pieszych i
            > rowerzystów będzie egzekwowane prawo. To powinno zmniejszyć agresję
            > kierowców i ułatwić doprowadzenie do normalności.

            Niech kierowcom trąbią ci strażnicy miejscy i media i stowarzyszenia obywateli i
            sąsiad sąsiadowi, że:
            "każdy człowiek jest pieszym, a czasem po prostu zakłada karoserię".
            Mam nadzieję, że przychylisz się do mojej propozycji.

            Piesi dziś są zwyczajnie uciśnieni natężeniem ruchu samochodów, to ich przegania
            z miasta, ich prawo do pierwszeństwa na pasach bez świateł jest bańką mydlaną.
            Dlatego to nie od nich należy oczekiwać przestrzegania przepisów, a nakłaniać
            zestresowanych korkami kierowców o pozostawienia samochodów pod domami, gdy jadą
            do centrum.
        • wlodzimierz_nowak Poznań wydawał się być cywilizowanym miastem.Iluzj 16.07.10, 21:51
          Gość portalu: observer napisał(a):
          > Skoro juz wywylujesz do tablicy Giulianiego i Nowy Jork, to tam mozna
          > przejschodzic na czerwonym swietle na wlasna odpowiedzialnosc. Nawet jak
          > policjant stoi przy swiatlach, mozna isc, bo on mandatu ci nie wypisze.

          Świat jest dla ludzi, a nie ludzie dla systemu.

          Zero tolerancji dla wjeżdżania na czerwonym przez samochody, dla wbiegania
          pieszych pod jadące samochody. Ale z tej akcji jeśli coś będzie to będzie zero
          tolerancji dla przechodzących przez przejście spóźnionych pieszych, ponieważ
          wiemy jak mało kierowców wie, że muszą zaczekać aż ktoś zejdzie.
          Dziś po takim geście "naszej" waaadzy tacy ludzie zostaną wytrąbieni przez
          niektórych idiotów o dużym ciśnieniu tętniczym za kierownicą.

          Przepisy są po to by chronić słabszych, a nie by być przestrzeganymi.

          W każdym mieście rządzonym dla ludzi akceptuje się łamanie przepisów
          organizacyjnych przez słabszych, czyli pieszych i rowery. Jeśli dojdzie do
          konfliktu z ich winy, to naturalnie pociągani są do odpowiedzialności.

          I - jak pisałem dziesiątki razy również tu na forum - do dziś myślałem, że
          Poznań jest chlubnym wyjątkiem wśród polskich miast, gdzie też tak się myśli o
          człowieku. Niestety to była iluzja. To była jedynie słabość władzy, która
          generalnie nie radzi sobie z porządkiem albo radzić sobie nie chce.
      • Gość: Bormann Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.cable.net-inotel.pl 16.07.10, 22:21
        Wszelkie działania w Poznaniu i chyba w Polsce w ogóle mają
        charakter tymczasowy. Jest potrzeba, jest akcja, nie ma stałych
        działań. Przykład? - nagonka na palaczy przystankowych - mnóstwo
        potrząsania pałką (policyjną) i co? Okrzepło, można już dziś palić,
        Straży Misjskiej i tak już nie ma.
        W tym przypadku jest podobnie - akcja SM, o której każdy zapomni za
        2 tygodnie, ale statystyki się na dany miesiąc poprawią.
        • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 22:46
          Efektów żadnych, ale w świadomości części wyborców zostanie. U tych, którym
          ciśnienie stojąc w korku skacze, że oni też by tak chcieli na czerwonym przemknąć.
          • Gość: Bormann Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.cable.net-inotel.pl 16.07.10, 22:52
            Właśnie, wszystko na pozór. Ciekawe, jak czują się Strażnicy
            wiedząc, że są podmiotem propagandy urzędniczej oraz przedmiotem
            kpin obywateli?
            • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 22:57
              Myślę, że podle. A szkoda, gdyż czasem złorzecząc na to, że nie potrafią wypisać
              upomnienia za parkowanie na trawniku widzę jednocześnie jak cywilizowanie i
              kulturalnie obchodzą się z ludźmi z marginesu, którzy w każdej dzielnicy, tak i
              u mnie na Grunwaldzie mają swoje miejsca. W Warszawie, czy we Wrocławiu nie raz
              byłem świadkiem traktowania meneli jak śmieci ludzkich. Ale poznańscy strażnicy
              bardzo się wśród tych wyróżniają.
            • rockville Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 23:04
              Gość portalu: Bormann napisał(a):

              > Właśnie, wszystko na pozór. Ciekawe, jak czują się Strażnicy
              > wiedząc, że są podmiotem propagandy urzędniczej oraz przedmiotem
              > kpin obywateli?
              Swieta racja. Wielu ludzi rozmawiajac z straznikiem czy policjantem nie
              zdejmuja okularow. Okulary kojarza sie przedstawicielom wladzy z
              czytamiem, w ktorym policja i straz nie sa najlepsi....
          • Gość: Adam. Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 09:58
            Nic mi nie skacze a jako pieszy czekam na zielone , życie mi miłe .
      • Gość: Ewka Ale glupota! IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 17.07.10, 23:18
        Glupoty wypisujesz Jaskowiak! Czy ty zyjesz w NYC? Chyba nie , bo
        bys wiedzial, ze tutaj gdy nie ma ruchu, nikt nie czeka na zielone,
        a policjant stojacy po drugiej stronie nawet ciebie nie zatrzyma.
        Troche zdrowego rozsadku! Mnie chuderlawy policjant zatrzymal o 2
        nad ranem gdy bieglam na nocny autobus, bo przekroczylam ulice nie
        na pasach, tylko 5 metrow od nich. Poza jadacym autobusem po
        przeciwnej stronie, nie bylo zadnego samochodu, wiec moge tylko
        powiedziec,ze policjant byl zwyklym zakompleksionym dupkiem. Mialam
        potem duzo czasu bo czekalam przez godzine na nastepny autobus i
        przechodzila zgraja przypakowanych nastolatkow, oczywiscie dzielny
        policjant nawet do nich nie podszedl, bo sie zapewne bal. Wykazal
        sie za to przed kobieta. Sorry, jesli porownujesz Stany do Polski to
        tak jakbys porownywal diament do szkielka.
    • Gość: Bartek Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.multimo.pl 16.07.10, 21:11
      Byłem niedawno w Rzymie, gdzie na większości przejść nie ma sygnalizacji świetlnej, a jak już jest do zupełnie nikt jej nie przestrzega. A jeśli przestrzega, to na pewno jest turystą ;-). Przez tydzień nie widziałem tam żadnego potrącenia na pasach...
      • wlodzimierz_nowak włoscy kierowcy 16.07.10, 22:54
        Ponieważ oni są mistrzami świata. Nie dość, że mają temperament i jeżdżą szybko
        i technicznie dobrze.

        Ale oni też jeżdżą bardzo rozsądnie! Tylko według innego klucza. Od wjazdu w
        Apeniny przepisy drogowe zaczynają stanowić wskazówkę. Ważniejszy jest zdrowy
        rozsądek. I w środkowej części Włoch to "Zasada zdrowego rozsądku" jest
        ultymatywnym przepisem drogowym. Jadą wszyscy w poprzek pasa? To znaczy, że
        rozsądek na to wskazuje. Włochom można zaufać. Oczywiście największe w Europie
        natężenie ruchu i ilość samochodów osobowych oraz pojazdów w ogóle sprawia, że o
        stłuczki tam nie trudno. Ale poważnych wypadków jest tam znacznie mniej, niż
        przeciętnie Włochy to kraj z najmniejszą śmiertelnością w Europie!
        Mniejszą niż w karnej Szwajcarii, Brytanii, czy Szwecji! Włoscy kierowcy po
        prostu szanują nawzajem siebie i innych uczestników ruchu. Jeśli stoisz jako
        pieszy przed przejściem, to nikt Cię nie przepuści. Ale jeśli tylko ruszysz
        dając kilka metrów na reakcję, to każdy to uszanuje, zahamuje nawet z piskiem
        opon i nie usłyszysz typowego dla Polski trąbienia albo wyzwisk. Tak samo z
        wjazdem z podporządkowanej. Każdy chwilę poczeka, a potem straci cierpliwość i
        się wpycha. I każdy szanuje, to, że ktoś mógł stracić cierpliwość. Jeśli z
        trzech pasów robią się dwa, to nikt nie główkuje kto tu aby ma pierwszeństwo,
        ale wszyscy na wszystkich pasach zwalniają i się powolnym tempem wpasowują. To
        bardzo charakterystyczne objawy zupełnie innej kultury jazdy w tym kraju.
        • Gość: Lx Re: włoscy kierowcy IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 11:49
          Niw wiem skąd pochodzą dane na temat Włoch. Z raportu
          www.etsc.eu/documents/ETSC%204th%20PIN%20Report%202010.pdf
          wynika, że są na czternastym miejscu wśród państw UE + Norwegia
          Szwajcaria i Izrael, pod względem zabitych na mieszkańca.
          • wlodzimierz_nowak Re: włoscy kierowcy 17.07.10, 12:30
            Powołuję się na rocznik GUS chyba z 2004. Ale tam są dane EUROstatu, gdzie
            przelicza się liczbę ofiar na liczbę samochodów, a nie mieszkańców.
    • jarka63 Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 21:27
      A kto zajmie się łapaniem kierowców wyprzedzających na pasach przy
      Ostroroga, hę????
      • wlodzimierz_nowak no pewnie Policja z Grunwaldu...za 20 lat 16.07.10, 22:59
        Przecież mają komendę 50 metrów od tego jednego z 5 najbardziej niebezpiecznych
        przejść dla pieszych. Ale od 10 lat już nie widziałem, żeby interesowali się
        kierowcami pędzącymi 100 km/h po tym przejściu. A żeby takiego dostrzec
        wystarczy stanąć na 120 sekund.
    • pozmigun Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 16.07.10, 21:51
      Przepraszam, jeszcze niedawno słyszałem, że Straż Miejska ma za mało
      funkcjonariuszy, żeby walczyć z kierowcami zastawiającymi chodniki. Rozumiem,
      że problem nielegalnego, niszczącego miasto i degradującego przestrzeń miejską
      parkowania został już rozwiązany, tak?
      • wlodzimierz_nowak jak mogłeś na to nie wpaść! 16.07.10, 23:14
        No oczywiście, że tak! Piesi dostaną mandaty, przesiądą się na samochody i
        przestaną im przeszkadzać te źle zaparkowane!
    • warto-zobaczyc Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 22:04
      Czy nie powinni zająć się czymś ważniejszym niż łapanie i karanie za takie przewinienie?Co z przemocą w rodzinach, przez co naród staje się opóźniony i agresywny, co z alkoholizmem? Wg. mnie istnieją ważniejsze problemy niż przechodzenie na czerwonym świetle
      • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 00:20
        Na przykład jazda 100 km/h przez przejścia bez świateł albo notoryczne
        wjeżdżanie na czerwonym na skrzyżowanie.
      • rockville Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 03:53
        warto-zobaczyc napisał:

        > Czy nie powinni zająć się czymś ważniejszym niż łapanie i karanie
        za takie prze
        > winienie?Co z przemocą w rodzinach, przez co naród staje się
        opóźniony i agresy
        > wny, co z alkoholizmem? Wg. mnie istnieją ważniejsze problemy niż
        przechodzenie
        > na czerwonym świetle
        Alkoholizm nie jest przestepstwem w zadnym cywilizowanym kraju.
        Alkohol jest artykulem legalnym i prawo do jego spozywania
        gwarantuje konstytucja. Jest juz pozno, koncze druga butelke wina, i
        nie jest to problem straznikow czy polcji. Lapanie pieszch - ludzi
        malych -ma na celu budowe autorytetu rzadzacago rezimu i pokazanie
        im, ze rezim ma nad nimi absolutna wladze. Ludzie wielcy jezdza
        samochodami.
    • bimota Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 16.07.10, 22:19
      I obylo sie bez GROMU ? Nieslychane...

      No ale fakt, ze piesi czesto wlaza bezczelnie na czerwonym nawet jak jada
      samochody. I co to za teksty, ze za predkosc karac ?? Przekraczac predkosc tez
      mozna bezpiecznie...
      • Gość: M o matko, sami miłośnicy wolności IP: *.icpnet.pl 16.07.10, 22:36
        tak was czytam i dochodzę do wniosku, że światła dla pieszych nie są
        wcale potrzebne. Zielone także nie. Ogólnie przepisy drogowe są
        zbędne, przecież każdy swój rozum ma. Każda utopia jest groźna,
        także ta, że pieszemu wszystko wolno, a już czerwone światło to go
        nie dotyczy wcale, nie ma sprawy. Pełna anarchia. Albo, albo,
        kochani, albo się umawiamy jako społeczeństwo, że ustalamy pewne
        zasady, ale potem ich przestrzegajmy, a nie omijajmy, cholerna
        polska specjalność...
        • Gość: realista Re: o matko, sami miłośnicy wolności IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.07.10, 22:49
          a weź się zastanów... ? Przepisy mają być dla Ciebie, czy Ty dla przepisów? Ktoś
          dawno temu to już powiedział... :)
          Zastanów się ile codziennie łamiesz przepisów, o których nawet nie wiesz? I być
          może się nigdy nie dowiesz?
          • wlodzimierz_nowak Re: o matko, sami miłośnicy wolności 17.07.10, 00:15
            Cfalek podał wyżej przykład śródmieścia Chur. Bardzo ruchliwe ono nie jest, ale
            jednak sporo. I co ci karni Szwajcarzy wymyślili? Otóż reguły ruchu zostają jak
            do tej pory, ale z jednym wyjątkiem - piesi mogą chodzić gdzie chcą i jak chcą.
            Podkreślam, dotyczy to nie jakiejś małej strefy, ale całego centrum. Oczywiście
            na peryferiach takie coś nie ma sensu. Ale już na Kaponierze...? ;-)

            Pieszemu nie wolno wtargnąć na drogę tak by stworzyć zagrożenie, czyli np.
            spowolnić ruch samochodów. Pieszemu nie wolno też wejść na czerwonym, gdy w
            pobliżu są dzieci, ponieważ dla nich taki przykład jest podwójnie szkodliwy - do
            15tego roku życia ludzie mają nie do końca dojrzałe zmysły, które zakłócają
            percepcję - czasem trafnie oceniają sytuację, czasem niedoskonale.
            Ale w innych sytuacjach - jeśli kierowca jedzie z prędkością taką jak powinien -
            to pieszy ma prawo samodzielnie oceniać sytuację. Jeśli stworzy mimo to
            zagrożenie, to dostanie mandat, a nie za samo złamanie przepisu. Tak to działa
            na Zachodzie. Wszędzie! Od Danii i UK po kraje śródziemnomorskie.
            A zupełnie inną sytuację ma kierowca, który jadąc szybko, na granicy zdolności
            percepcyjnych swego organizmu (tak się m.in. określa dopuszczalne prędkości)
            musi znacznie bardziej rygorystycznie przestrzegać przepisów. Choć oczywiście
            także trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem (patrz: moja wypowiedz "włoscy
            kierowcy").

            Dlatego M, proszę nie kwituj nas "miłośnikami wolności" ponieważ możesz kiedyś
            usłyszeć, że w lustrze widzisz doskonały okaz potomka homo sovieticus. A to nie
            byłoby faje. Czyż nie? ;-)
        • Gość: BIMOTA Re: o matko, sami miłośnicy wolności IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 23:13
          Ja sie nie umawialem...
        • q-ku czy zakręcasz na chodniku pod kątem 90 stopni? 18.07.10, 09:38
          zbudowano je pod takim kątem i przestrzegajmy zasad!

          szanujmy Czerwone Światła, przyklęknijmy przed nimi na chwilkę
      • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 16.07.10, 23:11
        Zupełnie wyjątkowo się zgadzamy! ;-)))

        Ale nie bierzesz jednej rzeczy pod uwagę. W obszarze zabudowanym ograniczenia
        prędkości mają kilka funkcji.

        Tylko jedną z nich jest bezpieczeństwo. Są celowe w miejscach, gdzie ilość
        potencjalnych niespodziewanych zdarzeń jest duża, a wystąpienie jednego
        sprawiłoby, że przy wyższej prędkości kierowca nie zdążyłby zareagować. Ale po
        to właśnie oddziela się pasy pieszych, tramwajów i rowerów od samochodów, żeby
        nie wszędzie musiało być 30 km/h.
        Drugą jest hałas, a trzecią ilość spalin. Ilustrująco, a nie dokładnie - wzrost
        hałasu słyszalnego dla człowieka emitowanego z przeciętnego samochodu przy
        wzroście prędkości z 50 do 70 km/h, czyli 40% wynosi aż 100%. To jest podstawowa
        przyczyna, dla której w latach 70 i 80-tych na w wielu krajach na Zachodzie
        obniżono prędkości w obszarach zabudowanych z 60 do 50 km/h. Nie wiem, czy u nas
        też się tym kierowano, czy po prostu małpowano.
        Oczywiście (szczególnie w Kujawsko-Pomorskim, czy Mazowieckim) czasem można
        trafić na zakazy, o których nikt nie myślał np. tablica obszar zabudowany, droga
        szeroka, widoczność doskonała, najbliższe zabudowania 50 metrów od szosy. W
        takim przypadku oczywiście nie klnę pod nosem dura lex sed lex, lecz zwalniam do
        70, a nie 50-ciu.
        • Gość: realista Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 16.07.10, 23:37
          Wszystko się zgadza :) Tyle, że w większości państw zakazy "jakiekolwiek" mają
          za zadanie chronić obywatela, a nie zakładać kolejny kaganiec. Np. przekroczenie
          prędkości o 20km/h nie spowoduje kontaktu z rozanielonym panem władzą, lecz z
          drzewem lub przepaścią. U nas to jest w ogóle postawione na głowie! Przykład z
          niedalekiej (mojej) okolicy. Ograniczenie do 30km/h. Prosta droga, domów brak,
          (rozsądek nakazuje 50 :)) ale...
          dziury w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. I zamiast naprawić wstawia się
          taki ładny znaczek... a jak kierowca pojawi się z "pretensją" to pytanko od pana
          władzy brzmi, a ile to się jechało? I co jak powiem 30 to ktoś mi uwierzy?
          Kolejna sprawa mnie nurtuje, u nas to się te znaki z taką lubością stawia, że na
          odcinku 200 m potrafi ich z 10 (lub więcej stać). I przepraszam, że zapytam ja
          mam się na licznik patrzeć, czy na drogę?! Jak będzie stał jeden znak, to raczej
          każdy zarejestruje. Ale tyle? I jeszcze perełka z cyklu "znaki polskie". Swego
          czasu maraton (bodajże) w Poznaniu był. Na nieszczęście, zachciało nam się
          teściową odwiedzić, z przejazdem przez centrum(ul. Grobla). To nasi
          superznakomeni tak poustawiali znaki, że poprowadzono ruch przez Chwaliszewo,
          Rondo śródka, ul. Jana Pawła II, Królowej Jadwigi do...(ktoś zgadnie ??) ul.
          Grobla. Za drugim razem daliśmy sobie spokój, wróciliśmy do domu...
          • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 00:19
            Słusznie punktujesz. Nie na każdą naprawę są od razu możliwości, to trzeba
            zaakceptować. Ale w takim razie znak uwaga wyboje/dziury jest niezbędny.
            A co do ilości znaków policja z Opolszczyzny i bydgoskiego prosi mieszkańców by
            zgłaszali wszystkie "nadmiary" znaków, których i tak nikt nie przetwarza. W Wlkp
            wypatrzyłem tylko jeden taki przykład między Kaliszem a Gołuchowem (na ok. 30
            metrach 8 znaków), które zgłosiłem. Ciekawe czy coś się zmieniło. Od roku
            tamtędy nie jechałem.
            • lukask73 nadmiary znaków 25.07.10, 03:13
              > W Wlkp wypatrzyłem tylko jeden taki przykład między Kaliszem
              > a Gołuchowem (na ok. 30
              > metrach 8 znaków), które zgłosiłem. Ciekawe czy coś się zmieniło.
              > Od roku tamtędy nie jechałem.

              Tam była modernizacja drogi i jest zupełnie nowe oznakowanie.
              A "choinki" ze znaków można pooglądać co kawałek na dwujezdniowej
              DK92 do Wrześni. Gdzieś nawet mam zdjęcie. W nocy można się tego
              przestraszyć, bo świeci jak służby ratownicze w akcji.
        • Gość: BIMOTA Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 23:27
          Ten znow z ta swoja propaganda...
          • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 21.07.10, 15:22
            A już miałem nadzieję, że chcesz się jednak czegoś nauczyć... ;-)
    • piter_wlkp Czy ja śnię 16.07.10, 23:48
      W mieście, w którym wielu pieszych bezsensownie czeka na czerwonym w
      sytuacji gdy nic nie jedzie, gdzie interwały sygnalizacji są często
      zaprogramowane w sposób nieefektywny, tego typu akcje są dowodem na
      konieczność wywalenia ze stołków decydentów, którzy takie coś
      organizują. Tacy ludzie jak pan Paszkiewicz żyją w jakimś oderwaniu
      od rzeczywistości i należałoby ich z tej przypadłości czym prędzej
      wyleczyć
      • cracken001 Re: Czy ja śnię 17.07.10, 00:15
        Za przejscie na czerwonym ZAWSZE sie placilo.Mnie w stanie wojennym za przejscie
        skrzyzowania Glogowskiej i Strusia,pomimo iz NIC wowczas nie jezdzilo(oprocz
        radiowozow i suk)ukarano mandatem 200 zl.Chyba powinienem uwazac sie za ofiare
        systemu i wystapic o sowite odszkodowanie
        • wlodzimierz_nowak to ByŁA komuna, a teraz się SKoŃcZyŁA! 17.07.10, 00:24
        • piter_wlkp Dziękuję za wspomnienie historyczne, ale 17.07.10, 00:39
          to nie jest sedno sprawy. Sygnalizacja dla pieszych w Poznaniu
          naprawdę często jest nieefektywna, a jej działanie zachęca do
          przechodzenia na czerwonym. Zamiast marnować czas mundurowych na
          łapanie płatników mandatów, może lepiej już rozkazać tym mundurowym
          kierować ruchem na przejściach, bo wierzę że pomimo swoich ułomności
          robiliby to lepiej niż obecna sygnalizacja świetlna
      • wlodzimierz_nowak nie śnisz! 17.07.10, 00:22
        piter_wlkp napisał:

        > W mieście, w którym wielu pieszych bezsensownie czeka na czerwonym w
        > sytuacji gdy nic nie jedzie, gdzie interwały sygnalizacji są często
        > zaprogramowane w sposób nieefektywny, tego typu akcje są dowodem na
        > konieczność wywalenia ze stołków decydentów, którzy takie coś
        > organizują. Tacy ludzie jak pan Paszkiewicz żyją w jakimś oderwaniu
        > od rzeczywistości i należałoby ich z tej przypadłości czym prędzej
        > wyleczyć

        To nie sen! To Poznań. I zapewne pan Paszkiewicz poleci tuż przed wyborami jako
        ten kozioł ofiarny a Poznaniacy dalej zagłosują tak samo. W Poznaniu
        najwyraźniej ten co nie zakłada na siebie karoserii to naiwniak i słabizna, więc
        nie zasługuje na szacunek.
        • piter_wlkp Re: nie śnisz! 17.07.10, 00:50
          Cóż , takie akcje to żałosne pozoranctwo, które niczego nie
          rozwiązuje. Zakładanie że okres wyborów zdziesiątkuje głupców na
          decydenckich stołkach wydaje mi się nazbyt optymistyczne, ale marzę
          o tym aby kiedyś tak się stało
    • emissarius Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 17.07.10, 01:02
      Aż dziw bierze, że potrzeba specjalnej akcji, by straż i policja zajęła się tym, co do nich należy. Szkoda, że dzieje się to tylko incydentalnie. Z tego też powodu skuteczność takich działań będzie znikoma, niestety. Wysokość kary [250pln] może w wielu wypadkach nazbyt surowa, ale sama idea bardzo ciekawa... byłaby, gdyby nie jej jednorazowość.

      Oczywiście, cykle sygnalizacji dla pieszych są w wielu miejscach Poznania skrajnie idiotyczne. Zielone światło dla pieszego to często najniższy priorytet. Mam czasem wrażenie, że zajmują się tym ludzie nie do końca poczytalni [czerwone światło dla ruchu kołowego i czerwone dla dla pieszych na prostej drodze]. Podobnie jest z organizacją przejść dla pieszych.

      Ale też w wielu newralgicznych miejscach ludzie chodzą sobie zupełnie beztrosko, nawet przy sporym ruchu. Zwyczajowo też wiesza się psy na kierowcy w przypadku każdego potrącenia - nawet, jeśli pieszy wtargnął na jezdnię. To nic, że w obrębie drogi pieszy nie jest spacerowiczem, tylko uczestnikiem ruchu, którego obowiązują określone zasady.

      Oczywiście policjanci mogliby w tym czasie zająć się źle parkującymi autami. Może nawet powinni. W końcu takie przechodzenie na czerwonym nie jest wielkim wykroczeniem. A jak niewielkim - to można. Ale to właśnie najechanie na pieszego jest najczęstszą przyczyną wypadków w Polsce. Doświadcza tego średnio 40 osób... dziennie. Każdego dnia pięciu z nich [średnio] otrzymuje czerwoną kartkę za to wykroczenie.

      A teraz możecie mnie sobie atakować, a ja jestem przekonany, że mam rację.
      • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 01:11
        > A teraz możecie mnie sobie atakować, a ja jestem przekonany, że mam rację.

        Aż dziwne, że tak myślisz. Dlaczego nie postulujesz by ci mundurowi zaczęli
        wreszcie egzekwować zakaz wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym albo
        przepuszczanie pieszych zbliżających się do przejścia bez świateł, nie
        wspominając o takich, którzy przed nim czekają? A ile widziałeś w ubiegłym
        tygodniu przypadków wtargnięcia pod samochód przez pieszego, czy sytuacji, w
        których pieszy zagroziłby swojemu bezpieczeństwu albo zmusił kierowcę do zmiany
        wykonywanego manewru? A ile widziałeś w tym samym okresie takich przekroczeń na
        czerwonym, w których nie doszło do żadnego zagrożenia? Jeśli już ustaliłeś sobie
        tę proporcję, to zastanów się teraz nad słusznością swojego przekonania o swojej
        racji :-)
        • emissarius Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 02:21
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Aż dziwne, że tak myślisz. Dlaczego nie postulujesz by ci mundurowi zaczęli
          > wreszcie egzekwować zakaz wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym albo
          > przepuszczanie pieszych zbliżających się do przejścia bez świateł, nie
          > wspominając o takich, którzy przed nim czekają?

          Ale Włodku, czy jedno wyklucza drugie? Czy bardziej konsekwentne egzekwowanie przestrzegania zasad przez pieszych oznacza, że kierujący nie popełniają wykroczeń i przestępstw? Ależ popełniają ich całe mnóstwo i tym również należy się zająć. Jest o tym mowa w artykule - popatrz: "Zwracamy uwagę na wszystkich uczestników ruchu drogowego, zarówno pieszych, motorniczych, motocyklistów czy kierowców".

          A ile widziałeś w ubiegłym
          > tygodniu przypadków wtargnięcia pod samochód przez pieszego, czy sytuacji, w
          > których pieszy zagroziłby swojemu bezpieczeństwu albo zmusił kierowcę do zmiany
          > wykonywanego manewru? A ile widziałeś w tym samym okresie takich przekroczeń na
          > czerwonym, w których nie doszło do żadnego zagrożenia? Jeśli już ustaliłeś sobi
          > e
          > tę proporcję,

          Jeśli pytasz o proporcje - to powtarzam: najechanie na pieszego to główny [statystycznie] rodzaj wypadków w Polsce. Codziennie doświadcza tego około 40 osób. Dla pięciu z nich jest to ostatnie doświadczenie.

          Po drodze mi z każdym, kto chce to choć trochę zmienić - nawet, jeśli metoda jest niewyszukana.

          Możesz sobie nazywać mnie homo sovieticus, albo jakkolwiek, nie obrażę się. Pewne normy i zasady obowiązują w każdym systemie. Niezależnie od reżimu. Nie sikałem w bramach za komuny, więc nie będę sikał i teraz - tylko dlatego, bo zmienił się ustrój.

          Sam nierzadko przechodzę na czerwonym. Jeśli jednak nie jest to całkowicie irracjonalne - staram się poczekać na zielone. A i tak upewniam się, że nikt nie jedzie.

          I na koniec fakt, którego nie znajdziesz w statystykach: zanim wejdziesz na jezdnię - na czerwonym - upewniasz się, że nie stwarzasz żadnego zagrożenia. Jesteś tego absolutnie pewien, więc wchodzisz. Otóż zapewniam Cię, że niemal 100% potrąconych zrobiło to samo, i również byli tego pewni. Co więcej - wielu z nich żywi głębokie przekonanie, że wchodzili na jezdnię na... zielonym.

          A ja i tak nie wierzę, że nie rozumiesz, dlaczego egzekwowanie tak prostych zachowań może mieć niezwykle istotne znaczenie. Przy czym nie chodzi mi o jakieś prześladowanie tych ludzi, czy łupienie wysokimi mandatami.
          • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 03:15
            emissarius napisał:
            > Ale Włodku, czy jedno wyklucza drugie?

            W tej akcji tych miejskich organów wyklucza. W ramach robienia porządków
            akcjonistycznie zrobiono ruchawkę na najsłabszych i stwarzających najmniejsze
            zagrożenie. Wynika to bezpośrednio z tekstu.

            > > czerwonym, w których nie doszło do żadnego zagrożenia? Jeśli już
            > > ustaliłeś sobie tę proporcję,
            >
            > Jeśli pytasz o proporcje - to powtarzam: najechanie na pieszego to główny [stat
            > ystycznie] rodzaj wypadków w Polsce. Codziennie doświadcza tego około 40 osób.

            Z czego ile z winy pieszego? Dowiedziałeś się tego? A ile w miastach, ile na
            wsiach? Ile na światłach, a ile na przejściach bez świateł, ile poza przejściami
            dla pieszych?

            > Po drodze mi z każdym, kto chce to choć trochę zmienić - nawet, jeśli metoda
            je st niewyszukana.

            Świetnie. To zacznij gorąco wspierać tych, którzy zmierzają do uświadomienia
            kierowcom samochodów, że w centrum miasta powinni swój ruch podporządkować
            pieszym, rowerzystom i tramwajom. Wtedy dalece bardziej przyczynisz się do
            osiągnięcia celu.

            > Możesz sobie nazywać mnie homo sovieticus, albo jakkolwiek, nie obrażę się. Pew
            > ne normy i zasady obowiązują w każdym systemie. Niezależnie od

            A uważasz, że przepisy należy przestrzegać niezależnie od wszystkiego? Jeśli tak
            to ten opis może być dla Ciebie. Jeśli nie to nie dotyczy.

            > Sam nierzadko przechodzę na czerwonym. Jeśli jednak nie jest to

            Czyli jednak nie pasuje do Ciebie.

            > A i tak upewniam się, że nikt nie jedzie.

            Czyżbyś miał wrażenie, że ktoś z wypowiadających się tego nie czyni przed
            wejściem na jezdnię?
            :-)

            > I na koniec fakt, którego nie znajdziesz w statystykach: zanim wejdziesz na jez
            > dnię - na czerwonym - upewniasz się, że nie stwarzasz żadnego zagrożenia. Jeste
            > ś tego absolutnie pewien, więc wchodzisz. Otóż zapewniam Cię, że niemal 100% po
            > trąconych zrobiło to samo, i również byli tego pewni. Co więcej - wielu z nich
            > żywi głębokie przekonanie, że wchodzili na jezdnię na... zielonym.

            Przekonujesz mnie tak ja tych, którym udowadniam, że niezależnie od tego co nam
            się wydaje samochód jest na tyle zabójczą siłą, a nieprzewidywalność zdarzeń
            drogowych tak wielka, że prędkość 50-70 km/h w obszarze zabudowanym jest
            uzasadniona nawet gdy wydaje nam się, że nie ma zagrożenia w pobliżu i utrzymuję
            ją mimo zniecierpliwienia tych jadących za mną. Poza obszarem zabudowanym już
            ograniczenia do 90 km/h nie respektuję tak gorliwie.

            > A ja i tak nie wierzę, że nie rozumiesz, dlaczego egzekwowanie tak prostych zac
            > howań może mieć niezwykle istotne znaczenie. Przy czym nie chodzi mi o jakieś p
            > rześladowanie tych ludzi, czy łupienie wysokimi mandatami.

            Oczywiście, że może. Ale ten sam cel można osiągnąć kładąc gdzie indziej punkt
            ciężkości. I to w sposób dalece bardziej pożądany dla całego miejskiego
            społeczeństwa.
            • emissarius Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 13:50
              Rzeczywiście, od dłuższego już czasu obserwuje w naszym kraju zjawisko "prężenia muskuł", które demonstruje nasze państwo za pomocą swoich organów wobec słabych, bezbronnych, biednych ludzi, naruszających pewne zasady. To takie łatwe cele. Łatwa "zwierzyna" - świetny sposób na poprawę statystyk. Wszystko to przy współistnieniu wielu poważnych przestępstw, w które organa zdają się nie angażować już tak bardzo.

              Wcale nie uważam, że małe naruszenie jest ok, a bezwzględnie ścigać powinno się tylko te naprawdę poważne. Jednak takiemu zjawisku o którym wyżej zdecydowanie się sprzeciwiam. Miara i skala czynu powinny stać się wyznacznikiem skali represji.

              Jednak nie jestem już aż tak liberalny, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, zwłaszcza na drogach. Piesi są elementem ruchu na drodze, na dodatek dość newralgicznym elementem, bo odnoszą obrażenia w obu sytuacjach - kiedy ponoszą winę za zdarzenie, i kiedy winę ponosi kierujący. Obie sytuacje zawsze skutkują takim samymi konsekwencjami. Podobnie rowerzyści.

              Tutaj jestem zwolennikiem globalnego, i dość rygorystycznego podejścia do przestrzegania reguł bezpieczeństwa. Nie w formie jednodniowych, medialnych akcji na pokaz. Często o wąskim charakterze, typu - dziś łapiemy przekraczających dozwoloną prędkość, za tydzień pieszych, a za dwa -rowerzystów.

              Warto zaznaczyć, że nie chodzi tu tylko o dobrze pojęty interes konkretnych osób. Temat ten jest również niezwykle istotny z punktu widzenia ogólnie pojmowanego interesu społecznego. Dlatego właśnie zabrania się podczepiania sanek do tramwaju, wchodzenia na przęsła mostów, lub swobodnego przechodzenia przez jezdnię w dowolnym miejscu. Przecież nie z troski o konkretnego delikwenta. Rozumiem, że dla wielu taka zabawa to świetna rozrywka. Jednak kiedy się nie uda - to społeczeństwo ponosi koszty porażki. Dodam - słone koszty. Dlatego w dobrze pojętym interesie społecznym leży, by zabraniać pewnych zachowań.

              O działaniu na własne ryzyko, własną odpowiedzialność można mówić wtedy, kiedy zabawiamy się z jadowitym skorpionem samotnie na pustyni. Tutaj rzeczywiście porażka może skutkować tylko dla ryzykanta. Kiedy jednak jestem częścią społeczeństwa, to ono poniesie wszelkie koszty. Zarówno akcji ratunkowych, zamknięcia ruchu, wielu tygodni leczenia, rehabilitacji, sprawy w sądzie, oraz dożywotniej renty. Ostateczne koszty takiej zabawy są gigantyczne.

              Miasto dla ludzi - to w moim odczuciu nie jest miejsce, gdzie każdy robi to, na co ma ochotę, tylko miejsce gdzie ludzie nawzajem szanują i respektują swoje prawa. Tak rozumiem wolność. Gdzie prawom towarzyszą także obowiązki. Gdzie pieszy ma swoje święte prawa, ale ma je także kierujący. Gdzie jedni mają prawo bawić się do późna, a inni wypoczywać we własnym domu. A państwo stoi na straży tych praw.

              Problem o którym piszemy jest tak naprawdę znacznie poważniejszy. W powszechnym odbiorze nie jest żadnym przewinieniem wchodzenie na czerwonym, jeśli tylko nie stwarza to zagrożenia. Brak zagrożenia z kolei to już kwestia indywidualna, inaczej ocenia ją nastolatek, a inaczej staruszka. Dodatkową rolę odgrywają okoliczności. Potem taki pieszy, dla którego sygnalizator pełni tylko funkcję informacyjną - wsiadając za kierownicę nie widzi nic zdrożnego w trzykrotnym przekraczaniu dozwolonej prędkości, parkowaniu gdzie popadnie, jeżdżeniu po dwóch piwkach. Bo przecież nie stwarza zagrożenia. A jeśli to tylko dla siebie.

              Mottem wielu wpisów jest "sygnalizacja źle działa", albo "pieszy to święta krowa w mieście, jemu wolno bo miasto jest dla niego". I najbardziej popularny: "niech zabiorą się za poważne rzeczy, a nie za pieszych, którzy nikomu nie szkodzą". Korespondują one z innym, ogólnospołecznym przekonaniem: "ja zawsze przestrzegam przepisów, jeżdżę bezpiecznie". Jaka jest rzeczywistość - widać na drogach.

              Sam hołduje innej dewizie, kiedy spaceruje po mieście: nie daj się najechać, i wykorzystaj w tym celu wszelkie możliwe środki. Wróć cały do domu, choćby pięć minut później niż wszyscy. Co z tego, że wszyscy idą? Jesteś pewien, że zdążysz? To czekaj.
    • Gość: Z Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 06:50
      Taaa..
      Sytuacją, która zdarzyła się z miesiąc temu też przy teatralce.
      Nasi "kochani i inteligentni" funkcjonariusze policji zatrzymali starszą panią
      za przechodzenie na czerwonym (żeby było ciekawiej ona po prostu nie zdążyła
      przejść przez całość zanim światło zmieniło się na czerwone). Spisują sobie oni
      ową "zła i niedobrą" kobiecinę, której to już tylko pozostaje więzienie (a co
      zaostrzmy prawo).
      Nagle na kolejnym zielonym pewien mężczyzna wjeżdża samochodem na to samo
      przejście (skręca w prawo z ulicy Dąbrowskiego), nie zatrzymuje się, nie
      trąbi... Po prostu sobie powoli (no tak z 20km/h) jedzie rozmawiając przez
      telefon (a wiadomo, że ludzie w garniturach i służbowych autach są biedni i nie
      stać ich na zestaw słuchawkowy więc kierują jedną ręką lub łokciami w czasie
      obsługi telefonu - w końcu zakaz rozmów telefonicznym z telefonem przy uchu w
      czasie prowadzania ich nie dotyczy ....). Ów osobnik wjeżdża na przejście,
      przebija się siłą przez pieszych którzy właśnie na zielonym przechodzą, prawie
      potrąca matkę z dzieckiem (w sumie z 2 - jedno w wózeczku drugie może 2-3 letnie
      obok) oraz kilka innych osób....
      Nasza kochana policja nadal stoi i grozi starszej pani podniesionym tonem
      patrząc na kierowcę i udając, że go nie widzą. W końcu taka starsza pani jest
      dla nich łatwiejszym celem gdy przechodzi na czerwonym niż idiota w garniturku
      mający w głębokim poważaniu życie i zdrowie pieszych "Bo on się spieszy..." !
      • Gość: POZ_ytywny Kurwa, kiedy skończy się ten burdel! IP: *.icpnet.pl 17.07.10, 09:21
        Jak czytam takie historie to sobie przypominam tych palantów jak potrafią
        zawrócić na podwójnej ciągłej, zająć prawie cały chodnik jedząc kanapkę, a po
        dziesięciu minutach wysiąść z fotela i zatrzymywać rowerzystę jadącego
        chodnikiem. Ryba psuje się od głowy i policja pracuje tak jak im miasto każe.
    • Gość: pieszy a kiedy koniec z przejeżdżaniem na czerwonym? IP: *.izacom.pl 17.07.10, 07:39
      A kiedy koniec z przejeżdżaniem na czerwonym świetle? Stróżów prawa
      zapraszam na skrzyżowanie Obornicka / Hulewiczów. Jest tam takie
      przejście dla pieszych, gdzie żeby dostać zielone światło, trzeba
      nacisnąć przycisk. Niestety, debile w samochodach przejeżdżają przez
      to przejście na pełnej wiksie, kiedy mają już od dawna czerwone a
      piesi mają zielone. Czy policja zjawi się tam dopiero wtedy, kiedy
      ktoś zginie pod kołami rozpędzonej ciężarówki?
    • czlowiekzsolacza Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 17.07.10, 08:25
      >Ten przykład tak ośmieszył władze miasta, że coraz
      bardziej jestem pewien, że PO z Grobelnym w wyborach przepadną, gdyż
      Poznaniacy
      swój rozum mają i taki idiotyzm zweryfikują. <


      Tego sie trzymajmy. Zobaczymy jak to sie potoczy.
    • 31paluszkow Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 17.07.10, 09:19
      Na wielu skrzyżowaniach światła zielone dla pieszych zapalają się na zbyt
      krótko i zbyt długo piesi muszą czekać na ich zapalenie się. I zaczyna to być
      naprawdę już uciążliwe dla pieszych. Będę na takich skrzyżowaniach przechodzić
      na czerwonym, gdy nic nie pojedzie.
    • billert Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 17.07.10, 10:09
      Działania - nagłe pomysly i akcje różnego rodzaju mają w Polsce
      jedną dobrą i pouczającą stronę: ujawniają brak spójności działań i
      koordynacji wszystkiego ze wszystkim. Właściwie w Polsce jest
      wszystko, tylko że nie ułożone w jakimkolwiek porządku. Istnieje
      olbrzymi wstręt do działań zintegrowanych i podporządkowanych z góry
      ustalonemu systemowi. Chłopcy wolą raczej AKCJE, bo to daje poczucie
      spontanicznej kreatywności jednostki i wyższości pojedynczego
      pomysłu nad racją całości. Niektórzy nazywają to kapryśnością
      władzy. Może ona zaistnieć tylko wówczas, kiedy istnieją
      niespójności rzeczywistości. Wiemy, że system świateł jest
      niedoskonały, system transportu niespójny i chaotyczny, więc
      kapryśność władzy może niespodziewanie przyłożyć pieszym i właściwie
      każdemu uczestnikowi ruchu w każdej chwili.
      • Gość: realista Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 17.07.10, 23:33
        ładnie i ciekawie sformułowana teza.
        Dowody na to mamy ciągle na ulicy, w gazetach radio i TV. Jakieś 5 lat temu jadę
        sobie ulicą wioślarską, jakoś tak o 23:00. Przede mną radiowóz(jakoś tak ze
        400m), wokół żywego ducha. No to ja poniżej norm na tę godzinę 50km/h. Ale
        gdzieś tak pod czerepem telepie mi się.... "panowie" szykują jakiegoś haka.
        Zatrzymali się i stoją. Dzwonki alarmowe wyją... kontrola świateł, pasów, itp,
        rachunek sumienia. Jadę... ledwie się toczę. Ominąłem i... znajomy niebieski
        błysk. I sru... 500zł. Bo w/g "szanownych panów" nie zatrzymałem się na
        przejściu. Normalnie jak z filmu "A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu
        starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy
        byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!!!". A druga
        strona? Garbary, godzina późna, również radiowóz. Jakieś dwa typki dorwały
        lasencję i ciągną do bramy. Co nasi granatowi bohaterzy zrobili? Podnieśli
        szyby, udali że nie widzą i przyspieszyli. Szczęściem obok było kilka osób na
        przystanku i interweniowało, bo na policję to tylko "miejska kasa" może liczyć,
        a i to jak wiemy nie do końca :(
    • tia666 policja - banda nierobow 17.07.10, 11:38
      jak sa potrzebni np. napad/pobicie to ich qrwa nie ma a jak przejdzies na
      czerwonym to juz sa z kajetem w reku, to jest zenujace, jak juz musza norme
      wykonac to niech wystawiaja mandaty za zle parkowanie, w normalnym kraju
      mozesz przechodzic na czerwonym i policjant nawet nie zwroci uwagi, sam
      przechodzilem na czerwonym a policjant czekal na zielone a innym razem z
      policjantami na czerownym przechodzilem...

      ps.
      przechodzenie nie na oslep pod kola , tylko rozwaznie nie
      zagrazajac/utrudniajac ruchu kolowego.
    • marych77 kompletna BZDURA 17.07.10, 12:22
      w cywilizowanych krajach czerwone swiatlo dla pieszych jest dla
      informacji, zeby uwazac, bo w takiej sytuacji samochod ma
      pierszenstwo. ale jak nie jedzie, to nie ma nakazu stania jak kupa
      baranow w oczekiwaniu na zielone zezwolenie rezimu.

      mandaty za przechodzenie na czerwonym??????????? to juz nie trzeba
      lapac wagarowiczow na cytadeli? a zapomnialem, wakacje sa. w takim
      razie niech sie odwaznych funkcjonariuszy oddeleguje do lapanie
      pryszczatych pijacych piwo (moga byc po cywilu, bo mundurowym umkna
      jak sie wylonia zaa wegla), zapewne ze dwoch, trzech sie takich
      trafi w wieczor i notesik nakarmiony. poznanscy (nie tylko)
      policjancji robia z siebie posmiewisko, nie pierwszy zreszta raz,
      zenujace.
      • wlodzimierz_nowak :-))) 17.07.10, 12:29

    • brak-uje Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapią! 17.07.10, 12:34
      Taaa tylko że te światła są ustawione tak debilnie tam , że jakbym miał
      przechodzić na zielonym to tam nie idzie na ŻADEN tramwaj zdążyć, byśmy mogli
      go tylko zwrokiem ładnie odprowadzić i patrzeć jak będziemy przechodzić na
      zielonym jak pięknie odjeżdża i przez to spóźnić się do pracy - szkoły...

      Cóż nie biorą pod uwagę tego że ludzie raczej nie przechodzą bo im się tak
      podoba i nie mają co robić tylko robią to w konkretnym celu - zresztą logiczne
      jest to że jeżeli tramwaj lini 17 przejeżdzą z dąbrowskiego na most teatralny
      to żadne samochody z żadnej strony jechać nie będą, i mam w takiej sytuacji
      patrzeć na czerwone światło? Zresztą ciekawe co powiedzą na światła na rynku
      jeżyckim, najbardziej pokurewq%$#$%# światła w poznaniu, praktycznie dojdzie
      się do połowy jezdni i już się zmienia :)

      Widać że trzeba budżedzik łatać, 60 osób, 250 zł to 15k złotych do państwa ,
      bo obywatele mają stanowczo za dużo kasy i trzeba tą kasę z nich zedrzeć i
      oskubać ich z wszystkiego co mają, inaczej się nie da.

      Szkoda że tacy przewidujący i troskliwi nie są w innych sprawach tam gdzie są
      NAPRAWDĘ potrzebni n.p ostatnie zgłoszenie gwałtu gdzie namawiali kobietę żeby
      nie składała zeznań bo oni dużo roboty mają, wypisywanie mandatów jest
      ZNACZNIE prostsze, a jak ładnie statystyki idą w górę ;)
      • wlodzimierz_nowak Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi 17.07.10, 12:58
        brak-uje napisał:
        > Taaa tylko że te światła są ustawione tak debilnie tam , że jakbym miał
        > przechodzić na zielonym to tam nie idzie na ŻADEN tramwaj zdążyć, byśmy mogli
        > go tylko zwrokiem ładnie odprowadzić i patrzeć jak będziemy przechodzić na
        > zielonym jak pięknie odjeżdża i przez to spóźnić się do pracy - szkoły...

        Wchodzisz na czerwone:
        a) pod samochody
        b) gdy jest całkowicie pusta droga
        c) w obu przypadkach
        Jeśli a, to jesteś cymbał. Jeśli c, to ryzykant i czasem mandat ci się może
        należeć, a przynajmniej nie narzekaj jeśli dostaniesz. Jeśli b, to jesteś
        normalnym europejczykiem. A poznańskie władze właśnie wyemigrowały tą akcją do Azji.
    • 31337b Sygnalizatory zamiast mózgu! 17.07.10, 13:28
      Posłuszeństwo przede wszystkim! Precz z kombinatorami przechodzącymi
      nielegalnie na czerwonym świetle, choćby wkoło była pustynia! Prawo jest
      prawem, jak widzisz czerwone masz stać, jak zielone masz iść! Iść ufnie i bez
      zastanowienia! Bądź wzorowym obywatelem!
      • Gość: hal Re: Sygnalizatory zamiast mózgu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 14:34
        Ciekawy jestem ile mandatów wystawiły inteligentne służby za obesrane chodniki,
        źle zaparkowane samochody i przejeżdżające na czerwonym świetle kierowcy??
        Ponadto proszę o podpowiedź. Czy można zgłosić za pomocą wysłania fotki
        wykroczenie za złe parkowanie???
    • Gość: koszykowa Re: Koniec z przechodzeniem na czerwonym. Bo łapi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 14:41
      No na Teatralce nie miałabym odwagi latać na czerwonym, ale na Roosevelta na
      przykład, tam na Moście Dworcowym, to przecież jedno przejście można przejść na
      czerwonym ze spokojem, jak akurat tramwaj zajeżdża. A ludzie stoją i czekają.
      Jak już nie chce tak bardzo na tym czerwonym przechodzić, to niech wciśnie guzik
      i światło się zmienia. Ale nie, lepiej stać. Na przystanku Wojskowa narobili
      tyle świateł, że nie wiem który przycisk do czego jest. Nikt tam nie czeka na
      zielone. Światła w Poznaniu to jest dramat po prostu. Jak widzę, że mnie nic nie
      najedzie to nie patrzę czy jest czerwone, czy nie. Idę i już. Nie rzucam się
      nikomu pod koła, nie powoduję zagrożenia swego życia ani nie narażam innego,
      więc niech SM się odczepi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja