Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospolitej"

20.07.10, 19:52
Gratulacje i wyrazy zdziwienia. Zróbmy może ranking miast europejskich od
pięciuset tysięcy mieszkańców wzwyż. Pokonanie polskiej średniej to nie
wyczyn, to obowiązek. Pokonanie Barcelony, Mediolan, Zurichu, Monachium to
będzie wyczyn.
    • ok74 Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospolitej" 20.07.10, 22:53
      Ciekawe............aż chciałoby się uwierzyć! Może Gazeta zapozna
      nas bardziej szczegółowo z kryteriami tego wyboru! Może warto zrobić
      taki sondaż wśród rzeczywistych mieszkańców? Może warto przyjrzeć
      się ile i jakich pieniędzy wydano? JAKI PROCENT pieniędzy unijnych
      wykorzystano w stosunku do tych, które otrzymano? a także do tych,
      które miasto MOGŁOBY uzyskać i wykorzystać, gdyby wykorzystało
      wszystkie możliwości - np. choćby w zakresie OCHRONY ŚRODOWISKA?
      Jaka jest JAKOŚC ROBÓT opłaconych tymi unijnymi pieniędzmi? (CZY w
      ogóle KTOŚ TĘ JAKOŚĆ sprawdza? czy po prostu "z góry" wiadomo
      ile "dopłaci się" później do poprawek!!!) Myślę, że ci, którzy żyją
      w SWOIM mieście z całą świadomością zadają sobie podobne pytania...
      Myślę, że dla MIESZKAŃCÓW najlepszym miastem jest to, w którym żyje
      się bezpiecznie, w którym porusza się w miarę bezkolizyjnie ( mamy
      pod względem "zakorkowanych" ulic DWUDZIESTE miejsce w EUROPIE!!! -
      przed Warszawą i przed Frankfurtem nad Menem(ten jest daleko za
      40!!! miejscem! ) I dla mieszkańców ważniejsza od deweloperskich
      inwestycji jest ŻYCIE CODZIENNE i to, co je UŁĄTWIA, a nie
      utrudnia!!!
      • Gość: realista Re: Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospol IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 20.07.10, 23:38
        ja myślę, że prawda jest bardziej trywialna. Pewnie szykują się jakieś wybory
        samorządowe. A poznańscy oficjele mają najniższe szanse na reelekcję wśród
        innych miast :) To "jakoś" trzeba te notowania "poprawić" :) Może ktoś się da
        nabrać :)
      • Gość: QQ Re: Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:03
        o jakich mieszkancach ty gadasz? o tych przyjezdnych z Mazowsza?
        nawet nie potrafisz uznac wyzszosci naszego miasta nad swoim
    • rockville Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospolitej" 21.07.10, 00:38
      Wyglada na to, ze ceny domow i mieszkan w najblizszym czasie sie
      podwoja. Po takim dobrym rankingu tysiace osob z calego kraju przeniesie
      sie do Poznania . Sytuacja mieszkaniowa sie pogorszy, gdy o sukcrsie
      Poznania dowiedza sie zagraniczni inwestorzy, a oni nie beda kupowac
      pojedynczych domow czy mieszkan, tylko cale osiedla. DLATEGO, JEZELI
      JESZCZE NIE KUPILES DOMU ALBO MIESZKANIA, ZADZWON DO POSREDNIKA
      NIERUCHOMOSCI JESZCZE DZISAJ. JUYRO BEDZIE ZA POZNO,CENY BEDA WYZSZE I
      NIE BEDZIEZ SIE KWALIFIKOWAL NA KREDYT. polecamy kredyt w frankach
      szwajcarskich> czekamy na telefon !!!
      • Gość: sickie Re: Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospol IP: *.karolin.pl 21.07.10, 08:33
        Kiedy Torpol zajmie się odblokowaniem procesu modernizacji linii kolejowej do
        Wągrowca? Od 2 lat sprawa wisi a dojazd do Czerwonaka i Murowanej Gośliny
        kwalifikuje się na wyścig z sarnami. Przejazd kolejowy na Karolinie to idealne
        miejsce do urywania elementów zawieszenia i wybicia sobie szczęki w autobusie.
        Takiego przejazdu nie ma nawet Warfshawa! Wstyd i poruta z całej epy!
    • cfalek ja nie rozumiem - ale cieszę się jak cholera 21.07.10, 10:18
      O budżecie czytałem niedawno, że właściwie to potrzeba nam stada bogatych
      wujków by po stadionie i termach coś zaczęło się dziać dla mieszkańca.Wujkowie
      nie palą się do budowy parkingów przy PST w zabawie zwanej PPP.
      Czytałem, że zadłużenie miasta jest prawie maksymalne i ewentualnie to będą
      musiały się narodzić spółki córki, matki, ciotki by ich budżet nie wchodził do
      budżetu miasta.
      Na testach gimnazjalnych dzieci z wielkopolski wypadły najgorzej.

      A np. taki Sarkozy to się wnerwił i uznał, że PKB nie jest dobrym wskaźnikiem
      do pomiaru dobrobyty i szczęścia mieszkańców.

      Zastanawia mnie czy ankiety wypełniał sztab PR, a z gazety nikt nie ruszył do
      miast choćby rzucić okiem?

      Nie rozumiem tego, ale cieszę się jak cholera, brak mi tylko fotki Pięknego
      Ryszarda ze specjalnym dyplomem bu popaść w ekstazę.
      • wlodzimierz_nowak a ja się nie dziwię 21.07.10, 14:18
        Ile dekad Poznań był najlepiej zarządzanym miastem, z najlepszymi wynikami w
        kraju? Możemy szacować, że od momentu powstania wolnej Polski w 1919 roku?

        I co? Przez 12 lat mielibyśmy zdarzyć to roztrwonić? Rankingi są jak bilans w
        przedsiębiorstwie - służą do oceny stanu, ale nie trendu. A już na pewno nie są
        w żaden sposób istotne dla inwestorów jako same w sobie. Drugim istotnym
        dokumentem finansowym w analizie przedsiębiorstwa jest rachunek przepływów. A
        kolejnym prognoza strategiczna. I dopiero ta całość jest istotna.

        Czymś normalnym jest 5-10 horyzont dla wpływu decyzji inwestycyjnych. Dzisiejszy
        szybki rozwój Wrocławia i tempo tamtejszych zmian to nie jest wpływ polityki
        ostatnich 5 lat, ale kierunku nadanego jeszcze za Zdrojewskiego na przełomie
        tysiącleci oraz pierwszej pięciolatki tej dekady. Tak samo dzisiejszy poziom
        Poznania należy rozpatrywać raczej przez dystans do innych dużych miast w Polsce
        (na przestrzeni lat malejący) niż przez miejsce w rankingu. Przez to że coraz
        mniejszy odsetek pkb i wpływów budżetowych wygospodarowuje miasto w rozliczeniu
        całej aglomeracji.
    • Gość: qq Re: Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:05
      dlaczego Poznan nie bral udzialu w 2006? I tak bysmy wygrali znowu
    • Gość: www ciekawe czemu tylko w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:59
      się o tym pisze, nigdzie indziej ani słowem !!!!
    • deiner Najlepsze miasto? Poznań. Według "Rzeczpospolitej" 17.08.10, 13:59
      Poznań Stolicą kultury 2016? Wolne żarty! To, co w ostatnim czasie produkuje obecna władza miejska jest przejawem kompletnej ignorancji, zerowej wyobraźni urzędników pobierających sowite wynagrodzenia i braku jakiegokolwiek organu w urzędzie miasta, który by dbał o wizerunek chociażby ścisłego centrum.

      Przedstawiamy trzy najbardziej popularne przykłady rzucające się w oczy i powodujące dreszcze na plecach mieszkańców i turystów odwiedzających Poznań:

       Władze Miasta Poznania postawiły 11 ławek na Placu Wolności (parodia godna Woody’ego Allena – 11 ławek na tak ogromnym placu!), ale nie wpadło na pomysł, by ławki przymocować do podłoża. Zaznaczyć trzeba iż jest to jedyne takie miejsce w Poznaniu gdzie ławki latają. Ich mobilność sprawia, że większość z nich jest już w stanie opłakanym, a niektóre zaczęły opuszczać płytę Placu Wolności (być może wybierają się na wakacje?).

       Władza miejska od lat odsuwa problem Warty, a ostatnio zaczęła go kompletnie ignorować poprzez przyzwolenie na rozwój ogromnych chwastów wyrastających z brzegów miedzy Mostem Chrobrego a Mostem Królowej Jadwigi. Ogromne zielone rośliny w sposób idealny zasłaniają dostęp do Warty odsuwając ją od Poznaniaków. Urząd Miejski ma spokój – najlepiej zrobić tam Wielki Błotno-Ziemny Parking imienia Ryszarda Grobelnego (koniecznie z nieśmiertelnym, poznańskim ogrodzeniem z drucianej siatki, jak to ma miejsce np. przy Politechnice na ul. Strzeleckiej/Zielonej, pod Urzędem Miasta). Dodać jeszcze trzeba fakt iż co jakiś czas sam trawnik jest koszony nad Wartą, lecz chwasty zasłaniające brzeg już nie. Problem zarastającego brzegu nasze Stowarzyszenie poruszyło już rok temu, wysyłając opis problemu do Zarządu Zieli Miejskiej, tudzież do wszystkich radnych, Prezydenta, Lokalnej Organizacji Turystycznej. Nikogo jednak ten fakt nie ruszył. W końcu to tylko jakieś chwasty…

       Trzecim przykładem niechlujstwa poznańskiej władzy, jak i pełnej ignorancji zagadnień estetycznych jest kwestia koszmarnych płotków ogradzających centralny trawnik w najpopularniejszym parku śródmieścia. Mowa tu oczywiście o parku przed Teatrem Wielkim. Kilka lat temu miasto wyremontowało park zostawiając koszmarne plecione płotki, które miały bronić dostępu mieszkańców do trawnika. Na szczęście regulacja dotycząca siedzenia na trawniku zniknęła, lecz płotki pozostały – dziurawe, rozplątane, z wystającymi drutami, nieestetyczne i obrzydliwe resztki, mogące wzbudzać smutek i żal, że mamy takie anachroniczne podejście do przestrzeni miejskiej.

      Towarzystwo Poznania Miejsc Fyrtel
Inne wątki na temat:
Pełna wersja