Dodaj do ulubionych

Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota

26.07.10, 08:19
Pani Ewo . Głowa w górze
Obserwuj wątek
    • kajciech Hinc - dlaczego robisz taką żenadę? 26.07.10, 08:29
      Mam wrażenie, że wszystkim na głowę padło z tym Smoleńskiem.
      Radykalizm PiS jest w mediach równoważony przez Palikota i potrzebny
      jest taki człowiek, bo inaczej żylibyśmy w zabobonie czcząc święte
      zwłoki Kaczora pod groźbą kary śmierci.
    • gall.anonim.pn Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota 26.07.10, 08:36
      Czy ktoś mógłby przypomnieć mi jakiś sukces artystyczny Teatru Ósmego Dnia w ostatnich paru latach (jakaś międzynarodowa nagroda,
      powszechny entuzjazm krytyków, kilkudzieśięciominutowe "standing
      ovation" widzów czy coś)? Ja za cholerę nie mogę sobie przypomnieć,
      za to przypominam sobie nieodpłatne udostępnianie pomieszczeń na
      spotkanie z Michnikiem czy "list w sprawie Palikota" (który notabene
      miał znamiona pomówień, bo sekcja wykazała że Lech Kaczyński był
      trzeźwy, więc wypadałoby powiedzieć "przepraszam", a nie naindyczać
      się i obracać kota ogonem), które nie są chyba rolą teatru
      miejskiego.
      • dziodu Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 08:56
        O nie nie - mylisz się :) Oni nie wystąpili jako teatr miejski tylko jako
        zespół artystów funkcjonujący w przestrzeni publicznej od ponad trzydziestu
        lat pod nazwą Teatr Ósmego Dnia
        . To dość wygodne - jak chce się robić
        politykę, to wtedy funkcjonuje się w przestrzeni publicznej jako.. natomiast po
        wypłatę zgłaszają się członkowie teatru miejskiego.
            • wlodzimierz_nowak Pomylenie pojęć! A najbardziej oburza Kaczmarek 26.07.10, 09:59
              Nie mam wielkiej sympatii dla wspierania przez ósemki Platformy. Nie raz dawałem
              wyraz poglądowi, że tak PiS jak i PO żyją w symbiozie manipulując opinią
              publiczną. Obie partie bez takiego wzajemnie podsycanego konfliktu mogłyby
              liczyć na zapewne tyle głosów ile średnia arytmetyczna z ich poparcia. Jednym
              słowem POPiS mnie ni grzeje ni ziębi. Jednak ich sprawa z taką akcją. Wolni
              ludzie, w coś wierzą.

              Zauważmy jednak, że było to przez władze mile widziane aż do wyborów
              prezydenckich, czy też do wypowiedzi Palikota, którego skrytykował Kaczmarek.

              Teraz robi się afera. Ósemki zostały wciągnięte w iskrzącą rywalizację
              wewnętrzną w PO między schetynówkami, a tuskolami (chyba tak się obie frakcje
              przezywają - ale pewności nie mam).

              Natomiast oburzające jest myślenie, że artysta na etacie musi być apolityczny.
              Przepraszam, ale mam wrażenie, że przeczytałem właśnie artykuł o jakiejś
              sytuacji z XVIII wiecznego Poznania, ponieważ później status artysty się jednak
              w sposób niekwestionowany wykrystalizował, przestał on być wyrobnikiem któremu
              się płaci za dzieło.
              Teatr to nie jest miejska instytucja, to zespół ludzi go tworzących. Miasto ma
              prawa do budynków, wyposażenia oraz oczekiwania, że za subwencję będzie on dla
              społeczeństwa robił to za co się go współfinansuje, ale nie ma prawa do
              wymagania czegokolwiek więcej. Każde inne oczekiwanie jest cenzurą. Zaś poseł
              Kaczmarek pokazał dobitnie jak głęboko siedzi jeszcze w mentalności okresu, w
              którym się wychował.

              Jeśli problemem jest fakt wypowiedzi przez dyrektora miejskiej instytucji, to
              może należałoby wprowadzić dualizm funkcji wzorem szpitali (ordynator vs.
              dyrektor szpitala). Wtedy może kim innym powinien być dyrektor artystyczny, a
              kim innym administracyjny, który nie miał by nic do powiedzenia w zakresie prac
              Teatru? Ale w tym przypadku to może być prosta droga do konfliktów.
              • plendz Re: Pomylenie pojęć! A najbardziej oburza Kaczmar 26.07.10, 10:11
                Chyba za bardzo dziennikarsko-politologicznie pojechałeś;-) W
                Poznaniu nie ma "konfliktu między tuskolami a schetynowcami", ale
                między zwolennikami Dzikowskiego, który jaki nie był, to jednak
                pojęcie o samorządzie miał, a zwolennikami Kaczmarka-Kręglewskiego,
                czyli frakcji "dulszczaków", których głównym hasłem jest "teraz my
                mamy większość, a reszta wypier...". Gdyby nie ich podejście, w
                którym skłonni byli stanowić totalną opozycję (wzorem
                parlamentarnego PiS) wobec Zarządu Miasta, to Hinc nie zostałby
                wice, a Rysio nie wstąpiłby do PO. "Dulszaki" upartyjniają samorząd
                i tego im nie daruję.
                A jeśli chodzi o "ustrój" teatrów, to Ósemki nie są
                zwykłym 'stacjonarnym' teatrem, ale kolektywem aktorów. Natomiast
                Poznań staje się sławny z powodu najmniejszej w Polsce liczby
                teatrów na mieszkańca dużego miasta. Przy podejściu Hinca przestaje
                mnie to dziwić. Jemu z tym dobrze. W końcu jego zmartwieniem jest
                to, że musi wydawać na kulturę, a przecież nie wygląda na miłośnika
                teatrów;-)
                • wlodzimierz_nowak Re: Pomylenie pojęć! A najbardziej oburza Kaczmar 26.07.10, 10:20
                  plendz napisał:
                  > między zwolennikami Dzikowskiego, który jaki nie był, to jednak
                  > pojęcie o samorządzie miał, a zwolennikami Kaczmarka-Kręglewskiego,
                  > czyli frakcji "dulszczaków", których głównym hasłem jest "teraz my
                  > mamy większość, a reszta wypier...".

                  Zupełnie szczerze - nie mam dobrego rozeznania w sprawach wewnętrznych PO.
                  Nie mniej, panowie Dzikowski, czy Grobelny to także zupełnie nie moja bajka. I
                  nie zgodzę się z twierdzeniami, że to wybitni samorządowcy, i są cacy, a źli
                  politycy są be.
                  To jest to samo środowisko, tak samo myślące - są tak bardzo do tyłu jak polska
                  gospodarka i miasta od Europy Zachodniej, czyli kilka dekad. Dlatego Poznaniowi
                  potrzeba zupełnie nowego myślenia.
                  Jednych i drugich umiejscowiłbym w koszu i wsadził ich jako nieutylizowalnych do
                  tej elektrowni śmieciowej, którą budują po to abyśmy importowali śmieci z całej
                  zachodniej Polski.

                  > A jeśli chodzi o "ustrój" teatrów, to Ósemki nie są
                  > zwykłym 'stacjonarnym' teatrem, ale kolektywem aktorów.

                  Dla mnie to pozostaje bez znaczenia dla wolności artystycznej i wolności człowieka.

                  > Natomiast
                  > Poznań staje się sławny z powodu najmniejszej w Polsce liczby
                  > teatrów na mieszkańca dużego miasta. Przy podejściu Hinca przestaje
                  > mnie to dziwić. Jemu z tym dobrze. W końcu jego zmartwieniem jest
                  > to, że musi wydawać na kulturę, a przecież nie wygląda na miłośnika
                  > teatrów;-)

                  ;-)))
                  • plendz Re: Pomylenie pojęć! A najbardziej oburza Kaczmar 26.07.10, 10:36
                    wlodzimierz_nowak napisał:

                    >
                    > Zupełnie szczerze - nie mam dobrego rozeznania w sprawach
                    wewnętrznych PO.
                    > Nie mniej, panowie Dzikowski, czy Grobelny to także zupełnie nie
                    moja bajka. I
                    > nie zgodzę się z twierdzeniami, że to wybitni samorządowcy, i są
                    cacy, a źli
                    > politycy są be.
                    > To jest to samo środowisko, tak samo myślące - są tak bardzo do
                    tyłu jak polska
                    > gospodarka i miasta od Europy Zachodniej, czyli kilka dekad.
                    Dlatego Poznaniowi
                    > potrzeba zupełnie nowego myślenia.

                    To jednak ma znaczenie. W każdym szerokim ruchu, a takim jest PO, są
                    ludzie różnie myślący. Dla mnie Waldy jest "ciasny światopoglądowo",
                    ale jednak nie miał na końcie większych ekscesów w stylu "co to nie
                    ja". Środowisko PO dochodzące do głosu w Poznaniu to megalomańskie
                    kołki, raczej mierne, jeśli chodzi o dokonania, czy wizję, z
                    drugiego szeregu wiecznej opozycji i malkontenctwa. Słowem, taki
                    POwski PC-PiS. A ważne jest to dlatego, że każda formacja, która
                    kiedykolwiek zdobędzie poparcie wystarczające do objęcia sterów w
                    Poznaniu, będzie miała tego typu rozterki. Więc, moim zdaniem,
                    należy popierać tych, którzy swą misję widzą jako służbę
                    mieszkańcom, a nie jako panowanie nad poddanymi.

                    > Jednych i drugich umiejscowiłbym w koszu i wsadził ich jako
                    nieutylizowalnych do
                    > tej elektrowni śmieciowej, którą budują po to abyśmy importowali
                    śmieci z całej
                    > zachodniej Polski.

                    Akurat nie mam nic przeciwko temu;-) Z tym, że nie mam też nic
                    przeciwko spalarni, jeśli jest naprawdę nowoczesna i bezpieczna.
                    Jeśli inni nie chcą na tym zarabiać, to my, jak zwykle możemy dać im
                    przykład gospodarności i zaradności;-)))

                    > > A jeśli chodzi o "ustrój" teatrów, to Ósemki nie są
                    > > zwykłym 'stacjonarnym' teatrem, ale kolektywem aktorów.
                    >
                    > Dla mnie to pozostaje bez znaczenia dla wolności artystycznej i
                    wolności człowieka.

                    Oczywiście, ale napisałeś na temat struktury zarządzania, to jako
                    człowiek spolegliwy z natury - odpowiedziałem;-))
              • sumak.blyskawiczny Re: Pomylenie pojęć... 26.07.10, 12:22
                > Natomiast oburzające jest myślenie, że artysta na etacie musi być apolityczny.

                W tej sytuacji można podejrzewać, że nie tyle apolityczny, co słuszny politycznie.
                Pan polityczny oficer Hinc Sławomir, w oczach którego bezlitosny aparat fotograficzny dostrzegł znamiona wyzierającej z oczu - tak przydatnej na wielu stanowiskach - predyspozycji do roli użytecznego idioty, nie byłby zapewne uruchamiany, gdyby deklaracja artystów była zgodna z linią partii, lub choćby frakcji partyjnej w której pan Hinc funkcjonuje.

                Zalecałbym zadać panu Hincowi pytanie: Co było powodem jego aktywności?
                Inaczej mówiąc:
                W sprzeczności z którym punktem Statutu miasta Poznania, bądź innych podporządkowanych temu statutowi dokumentów regulujących prawne normy funkcjonowania miasta i podległych mu organizacji, były ostatnie działania członków Teatru Ósmego Dnia?
                Czas byłoby nauczyć urzędników, że rozmowy z obywatelami powinni rozpoczynać właśnie od tej frazy: Uzasadnienia przyczyny dla której ośmielili się zajmować czas obywatelowi, a nie stawiania ich na baczność!
        • plendz Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 10:02
          Jeśli chcesz, by ludzie, choćby częściowo wynagradzani przez miasto
          za swą fachowość nie mieli prawa do wyrażąnia poglądów, to w
          pierwszym rzędzie miej pretensje do upartyjnionego zarządu. W końcu
          poglądy Teatru nie podobają się Hincowi, bo on (albo jego
          promotorzy) ma inne poglądy.
          A po wypłatę zgłaszają się uznani artyści, którzy przez 30 lat,
          czyli mniej więcej tyle ile ma Hinc, zasłużyli na szacunek w
          mieście, kraju i na świecie. Wejdź na ich stronę i porównaj ich
          dorobek z dorobkiem Hinca, czy Filipa Kaczmarka. Dysproporcje są
          szokujące. Filip Kaczmarek w dużej mierze zawdzięcza fuchę mylnemu
          utożsamianiu go przez część poznaniaków z rodziną śp. Prezydenta
          Wojciecha Kaczmarka oraz pierwszemu miejscu na liście PO. F.
          Kaczmarek jako radny był zerem, ba, przeszedł do legendy jako
          kandydat PO na prezydenta miasta, przeciwko któremu głosowali
          koledzy z własnego ugrupowania. Teraz kontynuuje budowę swojej
          legendy kabotyna i człowieka bez horyzontów. Hinc był aktywnym
          radnym, ale jechał raczej na nadaktywności, niż kompetencji. Fuchę
          zawdzięcza umocowaniu partyjnemu. I też nie ma horyzontów i wizji.
          Skąd PO bierze takich ludzi? Otóż ciągną do niej karierowicze, bo
          jest popularna w kraju i Poznaniu. Ale w Poznaniu w PO władzę
          przejmują ludzie o mentalności PiS. I to jest przykre.
          • dziodu Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 10:31
            Poglądy członków teatru są ich osobistą sprawą. Jeśli teatr nie będzie
            finansowany z budżetu miasta może sobie popierać kogo chce - Kaczora,
            Komorowskiego, Palikota czy nawet Endriu Leppera. A skoro jest finansowany z
            budżetu miasta (czyli nas wszystkich - a poglądy mamy przeróżne - od lewa do
            prawa) to teatr nie powinien się wypowiadać w kwestiach politycznych (bez
            względu na kolor garniturka rządzących). W kwestii p. Hinca czy Kaczmarka się
            nie wypowiadam, bo nie ma o czym :) Koniec kropka.
            • plendz Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 10:47
              No nie mogę się zgodzić. Nowoczesny mecenta nie ma prawa wpływać na
              wolność światopoglądową artysty, bo to wpływa na wolność
              artystyczną. Zwłaszcza w tym wypadku. Ósemki są symbolem sztuki
              podziemia, nurtu, który ma takie same zasługi dla uzyskania przez
              nas wolności słowa i poglądów, jak Solidarność, wraz z którą o nie
              walczył. I to właśnie dlatego, że jego postawa i przesłanie nigdy
              nie było apolityczne. Kasa nie ma na to wpływu. Jeśli Hinc jest
              idiotą, to im odetnie finansowanie, ale wtedy kultura w Poznaniu
              dozna niepowetowanej straty i utraci swój symbol i autorytet (do
              reszty zresztą - Eugeniusz Korin z Nowego już ma teatr w Warszawie z
              Żebrowskim. Wystawiają tam np. Woodego Allena, którego wystawiano w
              Nowym i cała Warszawka jest przekonana, że to pierwsza inscenizacja
              w Polsce;-)))
              Tak, że niech politycy nie zadzierają z artystami, naukowcami i
              innymi ludźmi, którzy sprawiają, że nie jesteśmy jeszcze pustynią
              kulturalno-intelektualną Europy. Niech politycy budują klimat, w
              którym będzie się dobrze tworzyć i wara im od sumień obywateli.
              Hinc zarządza m.in. moimi podatkami, a ja mu nie daję uprawnień do
              decydowania w moim imieniu, co mają myśleć objęci mecenatem artyści,
              albo co mają badać naukowcy. Jak chce mieć wpływ na repertuar, czy
              na opinie artystów, to niech z prywatnej kasy ufunduje teatr.
              • dziodu Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 12:44
                Przykro mi ale nie mogę się z Tobą zgodzić. Jeśli któryś polityk będzie chciał
                obciąć kasę jakiemukolwiek teatrowi ze względu na treść przedstawienia - zgodzę
                się z Tobą - będzie to zamach na wolność artysty. Tutaj mamy natomiast sytuację
                odwrotną - artyści (zależni finansowo do miasta) wchodzą w politykę, popierając
                jedną z opcji (nieważne czy to będzie peło, pisuary czy ktoś inny). Rozumiem,
                że popierasz również Janka Pospieszalskiego, prowadzącego w publicznej tv
                (czytaj - wspólnej) tzw. "programy" , które bynajmniej nie są na rękę jednej
                opcji politycznej ;) Ataki na Pospieszalskiego dążą do ograniczenia wolności
                dziennikarskiej/twórczej :)
                Napisałeś Jak chce mieć wpływ na repertuar, czy
                na opinie artystów, to niech z prywatnej kasy ufunduje teatr.
                a ja bym
                powiedział - jeśli artyści biorą się za politykę, to niech to robią za prywatne
                pieniądze.
                • plendz Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 27.07.10, 09:42
                  Kulą w płot z Pośpieszalskim. Przecież nikt nie ma pretensji, że TVP
                  puszcza programy publicystyczne o zabarwieniu politycznym. Problemem
                  jest stronniczość, prezentowanie jednej opcji w mediach publicznych
                  i brak
                  pluralizmu światopoglądowego. Pośpieszalski zbiera gromy za skrajny
                  subiektywizm, grę na najniższych instynktach i manipulacje.
                  Miasto (w tym przykładzie odpowiednik TVP) powinno wspierać
                  różnorodne projekty, kierując się ich wartością artystyczną. Artyści
                  mają prawo do manifestacji światopoglądowych, tak jak każdy
                  człowiek.
                  Odpowiem kontrargumentem: przy Twoim podejściu potępiłbyś
                  niemieckich artystów, którzy w państwowych i miejskich teatrach, czy
                  filharmoniach (nie mówię już o miejscach prywatnych, np. kabaretach)
                  i w życiu publicznym, protestowali przed i po 33 roku przeciwko
                  Hitlerowi i faszystom. Część z nich poniosła za to śmierć...
      • Gość: rzorrz Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal IP: 92.5.62.* 26.07.10, 11:13
        "Czy ktoś mógłby przypomnieć mi jakiś sukces artystyczny Teatru Ósmego Dnia w
        ostatnich paru latach (jakaś międzynarodowa nagroda,
        powszechny entuzjazm krytyków, kilkudzieśięciominutowe "standing
        ovation" widzów czy coś)?"
        -czyli, żeby mieć własne zdanie, wpierw trzeba odnosić sukcesy?
        większość polityków z "naszej sceny" powinna być jak dzieci albo ryby - chyba,
        że za sukces uznamy wciśnięcie brata na Wawel.
        • gall.anonim.pn Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 27.07.10, 06:33
          Nie, nie o to mi chodziło. Chodzi mi o "zjazd intelektualny". Po
          prostu zastanawiam się, czy brak sukcesów artystycznych i jednoczesne
          popieranie - powiedzmy sobie szczerze - kogoś kto w istocie jest neo-
          Lepperem nie jest skorelowane. Skądinąd to zidiocenie widzę jest dość
          powszechne, obserwuję to wśród moich znajomych. Palikot to taka
          polityczna Doda (znasz Dodę? Pewnie! To zaśpiewaj jakąś jej piosenkę.
          Yyyyyy...) i kiedyś było obciachem w ogóle się przyznawać, że się
          słucha niemerytorycznych (bo to ani forma ani treść, przypominam że
          na początku istnienia tygodnika "Nie" forma była knajacka, natomiast
          treść była zgodna z tym co rzeczywiście miało miejsce. Pamiętam
          eksces Niesiołowskiego - wtedy ZCHN - który miał do wniesienia tyle,
          że samochód nie był biały a kremowy) bredni tego rodzaju osobnika, o
          wspieraniu nie wspominając. A ja ze zdziwieniem widzę, że większość
          go popierających to "intelektualiści". To tak jakby ktoś "na
          poziomie" szczycił się, że czyta tylko "Fakt" i to on kształtuje jego
          ogląd świata. Kiedyś obciach. Jutro być może trend.

          PS Nie ma to nic wspólnego z moimi poglądami politycznymi. Kurskiego
          na przykład też nie trawię.
          PPS Uwielbiam pokręconą logikę "filozofa z Biłgoraja". Jak u steru
          władzy był prezydent Kaczyński z podejrzeniami cukrzycy i kłopotów
          jelitowo-żołądkowych to Palikot krzyczał, że trzeba zrobić raport
          lekarski, bo być może to uniemożliwia rządy. Choroba serca prezydenta
          Komorowskiego mu wcale nie przeszkadza, bo go "wczoraj widziałem i
          sprawiał wrażenie zdrowego" (expressis verbis filozof Palikot!).
          Gratuluję zatem konsekwencji i propaństwowego podejścia.
          • plendz Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 27.07.10, 10:50
            Teatr ma się dobrze, wejdź sobie na ich stronę, idź na spektakl.
            Nigdy nie był adresowany do masowego odbiorcy, więc możesz nie
            rozumieć jego przesłania intelektualnego i sugerować "zjazd", ale
            gdybyś miał ochotę i zdolność do refleksji, to spektakle Ósemek
            dostarczają pożywki.
            A co do przytaczanej przez Ciebie rozmowy Palikota na temat zdrowia
            Komorowskiego, to dodał on, że projekt ustawy o informowaniu nt.
            stanu zdrowia rządzących jest przygotowany, oraz, że dalej będzie
            się upominał o informacje na ten temat, niezależnie od osób
            rządzących. Celowo tego nie przytoczyłeś ("ciemny lud to kupi"), czy
            tez może sam przeżywasz "zjazd intelektualny" i nie potrafisz
            obejrzeć/przeczytać ze zrozumieniem informacji medialnej do końca?
      • szama3 Re: Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Pal 26.07.10, 13:32
        gall.anonim.pn napisał:

        > Czy ktoś mógłby przypomnieć mi jakiś sukces artystyczny Teatru Ósmego
        Dnia w os
        > tatnich paru latach (jakaś międzynarodowa nagroda,
        > powszechny entuzjazm krytyków, kilkudzieśięciominutowe "standing
        > ovation" widzów czy coś)? Ja za cholerę nie mogę sobie przypomnieć,
        > za to przypominam sobie nieodpłatne udostępnianie pomieszczeń na
        > spotkanie z Michnikiem czy "list w sprawie Palikota" (który notabene
        > miał znamiona pomówień, bo sekcja wykazała że Lech Kaczyński był
        > trzeźwy, więc wypadałoby powiedzieć "przepraszam", a nie naindyczać
        > się i obracać kota ogonem), które nie są chyba rolą teatru
        > miejskiego.

        teatr miejski i wiejski odbywa się na Wiejskiej dzięki
        drobnomieszczańskiej ekipie podmiejskiej.... Wy tam poznańczanie zawsze
        byliście endekami, pies was jebał (znasz ten cytat?)
        >
      • Gość: drmw Re: Wstyd mi za wiceprezydenta mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 17:50
        Palikot nie ma jeszcze pełnego wyrobienia politycznego(wszak pochodzi z gminu-ten stygmat utrzymuje się dość długo w osobowości ludzkiej.Czepia się drobiazgow ale jest
        bezwątpienia wyjątkowo inteligentny i co najważniejsze posiada zdrowie psychiczne tego Mu nie brakuje,czego nie można powiedzieć o innych posłach.Wielu z nich mają rozpoznania
        napisane na twarzy.Palikot dobrze o tym wie,dlatego domaga się badania psychiatrycznego
        u posłow.Skoro piloci obowiązkowo muszą przejść szczegołowe badania psychiatryczne,to
        dlaczego nie można tych badań przeprowadzić wśrod posłow, Znaczącej część
        naszego społeczeństwa rownież wymaga badania lekarskiego,jak rownież część dziennikarzy
        Ten stan rzeczy się stale nasila.Społeczeństwo nie umie myśleć w sposob przyczynowo-skutkowy.
        Nasze społeczeństwo boi się prawdy,jest niedojrzałe psychicznie.
        Kler nasila te objawy,będąc dużo lepiej przygotowanym mentalnie.
        ps.
        każdy narod ma taki rząd,na jaki zasługuje:-)),powiedział kiedyś Tallyarand-
        uznany za ojca francuskiej dyplomacji
    • micnow Apel do wicepreydenta Hinca 26.07.10, 09:37
      Pani wiceprezydencie, niech się pan lepiej sam poda do dymisji i zaoszczędzi
      wstydu sobie i Poznaniowi. A w kampanii samorządowej będzie musiał Pan
      odpowiedzieć na kilka trudnych pytań.
    • strange_fruit Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota 26.07.10, 09:39
      Atakowanie Palikota za wyśmiewanie "smoleńskiej martyrologii" to wspieranie
      paranoicznej wersji Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Maciarewicza. Nie
      rozumiem ani zachowania Kaczmarka ani Hinca, bo to strzelanie sobie przez PO w
      stopę. Niestety, do umacniania tej chorej wizji przyczynił się też swoją
      pochwałą Kaczmarka sam Włodek Boghaczyk
    • micnow Nie oddawajmy Poznania partią politycznym! 26.07.10, 09:39
      Kolejny dowód, że nie wolno głosować w wyborach samorządowych na listy
      partyjne partii krajowych. Doskonały przykład jak wewnętrzne gry w PO o władzę
      (kaczmarek, dzikowski, grupiński i inne misie) przekładają się na
      kompromitujące działania w mieście. Szkoda Poznania aby był zakładnikiem
      wewnątrzpartyjnych gierek partii krajowych.
    • plendz Dulszczyzna to dobre określenie 26.07.10, 09:48
      No to pięknie. Panie Prezydencie, dziękujemy, że znowu w Poznaniu
      mamy upartyjniony zarząd. Ostatnio tak fajnie było przed 1989 r.
      Rozumiem, że p. Hinc jest młody i ambitny, może troszkę, tak jak Pan
      w jego wieku,gdy dostał Pan szansę od Prezydenta Kaczmarka. Ale
      wtedy do głowy by Panu nie przyszło, żeby się tak zachowywać. A
      gdyby nawet przyszło, to dostałby Pan po łapach od Prezydenta
      Kaczmarka. Może jednak p. Hinc nie ma nawet takiego formatu, jaki
      Pan miał wtedy? To jednak wskazuje, że Zarząd Miasta też nie ma tego
      formatu, skoromu to do głowy przyszło.
      Druga sprawa: poznańska PO powinna się wstydzić za Hinców, Filipów
      Kaczmarków, Kręglewskich i innych drobnomieszczan. Dulszczyzna to
      dobre na to określenie.
      • plendz I jeszcze jedno 26.07.10, 09:50
        Miasto dotuje teatr ze względu na jego poziom artystyczny, a nie
        poglądy trupy. Pan Hinc, zamiast piłować gałąź, na której siedzi
        powinien się cieszyć, że Teatr pozostał w Poznaniu, a nie zwiał np.
        do Warszawy, gdzie na jego spektakle ludzie waliliby drzwiami i
        oknami. Hinc powinien dbać, by Poznań miał dobry klimat artystyczo-
        kulturalny, bo w końcu miast pretenduje do roli Stolicy Kultury. A
        teatrów mamy w Poznaniu za mało.
          • plendz Re: I jeszcze jedno 26.07.10, 10:22
            Huhu, on był partyjny znacznie wcześniej - należał do UW. W wyborach
            98' "Samorządna Wielkopolska", w skład której wchodziła UW, zajęła
            pierwsze miejsce, a najwięcej głosów w całym mieście zdobył -
            bezpartyjny - W.S. Kaczmarek, co dawało mu mandat na reelekcję.
            Ale "SW" nie miała większości, a prezydent był jeszcze wybierany
            przez radę. Drugie miejsce miał AWS. Wtedy w parlamencie zrodziła
            się koalicja UW z AWS. Poznańska UW pod presją Klepasa z
            Solidarności (która się mściła za klęskę strajku
            motorniczych) "zdradziła" W.S. Kaczmarka i cofnęła jego kandydaturę.
            Zaś, ku zaskoczeniu wszystkich, funkcę "zgodził się
            objąć", "lojalny" zastępca prezydenta Kaczmarka... Rysio.
            On zawsze umiał grać partyjnie, gdy mu to było na rękę. Ale teraz
            nawet jego przerasta pazerność na wpływy i ciąg do koryta kolegów z
            PO. Gdyby ostatecznie nie przyjął legitymacji PO, spotkałby go los
            jego poprzednika. Ciekawe tylko, czy POwskim kandydatem byłby
            Kręglewski, Filip Kaczmarek, czy może - o ironio - Hinc;-))
      • wlodzimierz_nowak XVIII wiek 26.07.10, 10:14
        Co gorsza pomyliło się także jego szefowi, temu którego uważa się za tę lepszą
        alternatywę w PO, czyli Kaczmarkowi. Dla mnie to razem z aktywnością na rzecz
        wartości chrześcijańskich, czyni z niego fortrajtera PO, który wreszcie
        uświadomi społeczeństwu, że PO to konserwatyści, a nie liberałowie.
        wiadomosci.wp.pl/kat,1022319,title,Filip-Kaczmarek-chce-skutecznie-dzialac-nie-gwiazdorzyc,wid,11101712,wiadomosc.html?ticaid=1a972
    • jaskowiak_0 Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota 26.07.10, 10:16
      Artyści podobnie jak pozostali obywatele RP mają prawo do wolności
      słowa i swobodnej wypowiedzi. Ta wolność nie jest ograniczona do
      niezależnych finansowo przedsiębiorców. Szantażowanie artystów
      groźbą wstrzymania dotacji w przypadku wypowiedzi niewygodnych dla
      określonych polityków przypomina PRL. Te dotacje nie są prywatnymi
      pieniędzmi pana Hinca, Kaczmarka, czy Grobelnego. To publiczne
      pieniądze i mają być przekazywane na konkretne cele, a nie na rzecz
      klakierów. Ta sytuacja to kompromitacja Kaczmarka i Hinca. Wiecie
      rozumiecie powiało PRL-em, Gomułką i Misiem. „Łubu dubu łubu dubu
      niech nam żyje prezes klubu”. To mówił starszy trener Jarząbek
    • cfalek intencja:by urząd miasta zachował apolityczność 26.07.10, 10:50
      l.george.l na pewno będzie wiedział w jakim kościele i kiedy msza w tej
      intencji się odbędzie.

      Najlepiej wprowadzić zakaz ubiegania się o mandat radnego dla przedstawiciela
      jakiejś partii(i wstępowania do niej podczas kadencji) i wpuścić tam w końcu
      fachowców od spraw jakimi zajmują się komisje:
      bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/radni.html?co=komisje&kd_id=2
      a nie, że wystarczy być w PO by zajmować się polityką przestrzenną będąc
      elektrykiem.
      • plendz Popieram 26.07.10, 11:00
        Wystarczyłoby nie płacić radnym diet i już by się przewietrzyło z
        partyjnych karierowiczów. Niestety to utopia, bo fachowcy też za
        darmo nie będą pracować;-) Naprawdę powinno się zmienić ordynację i
        zakazać wystawiania partiom kandydatów na radnych. Ale to też
        utopia, bo o ordynacji decydują... partie.
        Jedyne co możemy zrobić, to głosować na dobrych kandydatów. Ale to
        też utopia, bo jak na razie, partie kanalizują życie polityczne i
        dysponują większymi budżetami, niż naprawdę dobrzy kandydaci. Ludzie
        apolityczni nie są zapraszani do mediów i na starcie są 'do tyłu',
        bo nie mogą zadbać o autopromocję.
    • opinia-pollpressagency Lewak sam w sobie to teatr absurdu 26.07.10, 11:40
      Teatr lewakow wyglada jakby ich walec drogowy przejechal kolo gesiej
      szyji. Dzwne, ze to sie zaleglo w kulturalnym miescie Poznan a nie w
      Warszawce. Wszystko u nich normalne tylko pO co nosza w lecie
      nauszniki prababci i cieple kalesony. Dla rokokolady pOwinni tez
      odpOmpOwac pare przedstawionek dla sympatycznych babci klozetowych w
      ich miejscu pracy i wujow strozow nocnych odlewnikow. BONAWENTURA.
      • wlodzimierz_nowak Poznań 26.07.10, 12:28
        opinia-pollpressagency napisała:

        > Teatr lewakow wyglada jakby ich walec drogowy przejechal kolo gesiej
        > szyji. Dzwne, ze to sie zaleglo w kulturalnym miescie Poznan a nie w
        > Warszawce. Wszystko u nich normalne tylko pO co nosza w lecie
        > nauszniki prababci i cieple kalesony. Dla rokokolady pOwinni tez
        > odpOmpOwac pare przedstawionek dla sympatycznych babci klozetowych w
        > ich miejscu pracy i wujow strozow nocnych odlewnikow. BONAWENTURA.

        Jak to rozmaicie można na świat spoglądać. Dla mnie Warszawa to miasto
        zdecydowanie bardziej konserwatywne od Poznania (co potwierdzają od lat wyniki
        wyborów) i miejsce nasze jest lepsze (bardziej lewackie) dla takich ludzi jak
        ósemki (pomijając już ten drobiazg, że oni są z tego fyrtla, jeśli rozumiesz co
        mam na myśli) niż Warszawa.
        Do tego dla mnie PO to konserwatywna prawica, a dla Ciebie lewacy. To bądź
        uprzejmy mi odpowiedzieć, kto NIE jest lewakiem Twoim zdaniem? I kim jest te 8%
        populacji Poznania będących gejami, skoro Poznań taki jest poprawny?
    • andriejrublow Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota 26.07.10, 12:05
      Wiceprezydent może dawać pieniądze albo nie dawać (po to jest
      zatrudniony), ale nikt go nie prosi o opinie na ten temat, a
      zwłaszcza o rozterki duszy, bo Dostojewskim nie jest. Obecność
      takich ludzi w PO daje nadzieję, że kiedy wreszcie PiS trafi szlag,
      niedługo w ślad za nim odejdzie też w niebyt PO, trzymana przy życiu
      przez wyborców tylko skutkiem istnienia PiSu. I może wtedy narodzi
      się jakaś sensowna partia (w co zresztą szczerze wątpię, bo jaskółek
      nie widać). A Palikot faktycznie walczy głównie ze współczesną
      dulszczyzną, ale kto dziś czyta Dulską i wie, o co ona toczyła boje?
      • wlodzimierz_nowak Demografia 26.07.10, 12:37
        andriejrublow napisał:
        > niedługo w ślad za nim odejdzie też w niebyt PO, trzymana przy życiu
        > przez wyborców tylko skutkiem istnienia PiSu. I może wtedy narodzi
        > się jakaś sensowna partia (w co zresztą szczerze wątpię, bo jaskółek
        > nie widać).

        Spokojnie. Jeszcze 10 lat się pomęczymy. Za 10 lat demografia sama dokona
        spustoszenia na polskiej scenie. W niebyt odejdzie Ojciec Dyrektor przez ubytki
        wśród zwolenników, grono emerytów mających czas na aktywność społeczną i
        polityczną zasili pokolenie Solidarności, a prawa wyborcze zyskają dzisiejsi
        nastolatkowie, dalece bardziej krytyczni wobec szyldów marketingowych, to
        pokolenie ludzi wychowanych przez pierwsze pokolenie sukcesu w wolnej Polsce,
        którzy będę kontestować ślepy zachwyt swoich rodziców. PO ma w obecnej postaci
        przed sobą jeszcze sukcesy w wyborach 2011 i 2015. Potem znormalnieje (ale
        szanse na to patrząc na mentalność młodych post-piskorczyków są małe), albo
        zniknie. To takie sobie z fusów... ;-)

        > A Palikot faktycznie walczy głównie ze współczesną
        > dulszczyzną, ale kto dziś czyta Dulską i wie, o co ona toczyła boje?

        W mojej skromnej ocenie (a zapalonym widzem telenoweli o tym jak PO zwalcza
        straszny PiS nie jestem) Palikot ma tylko swoją rolę, jedną z głównych, do
        odegrania. W żadną walkę nie wierzę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka