Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu

30.07.10, 11:40
Wiele bardzo celnych uwag. Nie mniej nie traćmy z oczu problemu kluczowego -
podporządkowywania środkami ekonomicznymi środowisk będących z natury
ekonomicznie słabymi.

O pośle Palikocie każdy z nas ma inne zdanie, jak i o dzisiejszej debacie
politycznej. Chyba większość osób z kręgów lewicowych albo liberalnych zgodzi
się, że POPiS stał się samowystarczalny właśnie dzięki nieustannemu
"podgrzewaniu" tego (pseudo?)konfliktu między partiami polskiej prawicy?
    • wlodzimierz_nowak Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 30.07.10, 11:42
      "Ewa Wójciak cierpi na pluszowym krzyżu w obronie posła Platformy Obywatelskiej,
      prześladowana przez innego członka Platformy Obywatelskiej. Jednego wielbi,
      drugiemu zarzuca praktyki rodem z PRL-u.

      Wygląda na to, że doczekaliśmy się w Poznaniu debaty politycznej działającej na
      zasadzie autarkii: dorobiliśmy się kuriozalnej samowystarczalności politycznej
      PO, która sama siebie broni, atakuje i prześladuje zarazem"

      Hipokryzja PO? Pluralizm PO? A może próba pozbycia się PiS ze sceny politycznej?
      ;-)
      -
      • gall.anonim.pn Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 30.07.10, 12:36
        I tutaj się w pełni zgodzę.

        Mówiąc szczerze dziwi mnie co innego - poparcie przez osoby ponoć
        inteligentne i myślące samodzielnie (???) Palikota, który jest
        politykiem z ligi Berlusconiego i Leppera. Może to nowy rodzaj
        prowadzenia polityki, podobnie jak dziś obserwujemy infotainment
        en.wikipedia.org/wiki/Infotainment , który zastąpił
        dziennikarstwo. Nie wiem, ale widać, że dziś w cenie jest wrzask czy
        bełkot, a nie rzeczowa dyskusja.
    • l.george.l A co ma do tego Palikot? 30.07.10, 12:50
      Jedynie tyle, że nie jest hipokrytą i mówi głośno to, co wielu z nas myśli. A że
      "Ósemki" akurat napisały do niego... No cóż... Ubolewać należy, że mamy tylko
      jednego Palikota.
      • gall.anonim.pn Re: A co ma do tego Palikot? 30.07.10, 13:17
        Dla mnie Palikot to taka polityczna odmiana trolla internetowego i
        wolałbym aby już się nie mnożył i pozostał w liczbie pojedynczej.
        Bardzo mnie dziwi przytaczane słów Palikota jako prawdy objawionej
        nawet tam gdzie racji nie ma i łatwo to sprawdzić.
        Rzucę pewien przykład - miesiąc temu Palikot z wielką pompą ogłasza
        wprowadzenie ulgi internetowej na internet bezprzewodowy:
        telepolis.pl/news.php?id=18598 Dziś, dosyć cicho media donoszą
        że ulga zostanie zlikwidowana (na każdy rodzaj netu, jaki on by nie
        był) www.telix.pl/artykul.php?sid=35761 Jestem gotów się
        założyć, że tak będzie i zapewnienia Palikota można o kant kuli
        potłuc, ale co neo-Lepper ugrał to jego. A takich przykładów mogę
        mnożyć.
      • gra_planszowa Re: A co ma do tego Palikot? 30.07.10, 13:56
        l.george.l napisał:

        > Jedynie tyle, że nie jest hipokrytą i mówi głośno to, co wielu z nas myśli. A ż
        > e
        > "Ósemki" akurat napisały do niego... No cóż... Ubolewać należy, że mamy tylko
        > jednego Palikota.
        >

        Fakt! Żaden bandzior hipokrytą być nie może! Co do mówienia jednak
        głośno tego co wielu z Nas myśli to nie zawsze da się komunikować
        światu o tym co nam ślina na ozór podrzuca. A jeżeli chodzi o liczbę
        "palikotów" to jest ich w Polsce znacznie więcej od tego jednego z
        Lublina. Statystycznie rzecz ujmując (oceniając choćby to forum) to na
        100 Polaków przypada jakieś 1,65 "palikota".
    • Gość: Eco-Osholom Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 13:22
      W tej sprawie są co najmniej dwa porządki: polityki (głównie partyjnej) oraz
      standardów władzy publicznej w Poznaniu. Plus wątek moralny – prawa (i
      obowiązku) wsparcia dla kogoś, kto jest atakowany, a jest jakoś bliski.

      Czy z faktu, że Palikot bywa chamem wynika, że nie wolno go bronić? Czy z
      faktu, że ktoś komuż bardzo się nie podoba ma wynikać ograniczenie wolności
      słowa?
      Popieranie Hincowego "co wam strzeliło do głowy" to odpowiedz
      twierdząca.

      Oraz – czy w klerykalno-napuszonej i zakłamanej Polsce, gdzie nikt publicznie
      nie mówi, tylko każdy, zwłaszcza ważny, wygłasza homilie, ekscesy Palikota nie
      mają sensu? Moim zdaniem bardzo często sens głęboki miewają, co nie znaczy, że
      będą się wszystkim, większości podobać. Ale wcale nie muszą.

      Być może przypadek Teatru 8. Dnia pokaże wielu poznaniakom, otworzy oczy -
      zwłaszcza tym, którzy tak bardzo wierzą w "wyższość" PO nad całą resztą graczy w
      świecie polskiej polityki – iż różnicy tu szczególnej nie ma, tylko wyższy
      poziom sztuki zachowywania pozorów.
      Te pozory odpadają, kiedy ma się tak
      silną pozycję jak ma poznańska PO – licząc według poparcia dla jej kandydata w
      wyborach prezydenckich. Nie bardzo poznaniacy wiemy, co i kogo naprawdę
      popieramy, ale powoli, krok po kroku się dowiadujemy, zaś konflikt Hinc-T8D to
      jest gwałtowne zerwanie dużego kawałka siatki maskującej, co skądinąd radny
      Jędrzejewski próbował zauważyć.

      Hinc w istocie zrobił to, co władza poznańska robi od dawna, ale wszyscy
      zainteresowani siedzą cicho, bo władza cofnie kasę
      . Tylko tym razem
      biurokratyczna kosa trafiła na dość duży kamień, odbiła się i zaiskrzyło.

      A poza tym to główne polityczne tematy mediów - Palikot, krzyż pod pałacem,
      katastrofa smoleńska, grymasy Kaczora itd. - to są tematy zastępcze,
      trzeciorzędne, które się nijak mają do realnych wyzwań stojących przed polską
      polityką
      . Kotłowanina POPiSu, walka kaczorsko-komorowska, folklor polityczny
      wewnątrz PO czy PiS, to walka o władzę sprzedawana jako igrzyska, bo lud to
      kupi. A kwestia np. ogromnego długu publicznego (państwa, ale także Poznania)
      taka efektowna nie jest.
      • qual0play Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 19.08.10, 08:13
        Gość portalu: Eco-Osholom napisał(a):

        > ...Czy z faktu, że Palikot bywa chamem wynika, że nie wolno go bronić?
        ------------
    • emissarius Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 30.07.10, 15:14
      Pomijając treść - forma wielu wypowiedzi posła Palikota jest często tak samo nie na miejscu, jak zachowanie pewnego radnego, który w obronie czegoś tam ustawił sobie krzyż na osiedlowym trawniku.

      Pytanie brzmi: osiągnęliśmy tak wysoki poziom zidiocenia, że już nic innego nie zadziała i trzeba imać się tego typu metod, czy też może ludzie ci nie znają innych sposobów manifestowania swoich poglądów i przy okazji zwracania na siebie uwagi. Otóż ja sądzę, że chodzi o tę drugą ewentualność.

      Tym bardziej, że ludzie tacy wbrew pozorom są bardzo potrzebni, nie tylko politykom, ale również mediom, które nie lubią, kiedy nic się nie dzieje w interesie. Wszak dzienniki i serwisy informacyjne ukazują się codziennie, a kiedy nic się nie dzieje... To można chociaż zacytować, co tam pan Palikot napisał na swoim blogu, albo o czym to dyskutują ludzie zgromadzeni pod krzyżem. I już rośnie oglądalność - czyli kasa, a przecież o to głównie chodzi.

      A sam pan wiceprezydent Hinc swoim zapewne nieprzemyślanym zachowaniem skompromitował się do cna. Udowodnił bowiem, że nie tylko jest włodarzem, ale także lojalnym politykiem, i jako taki kieruje się partykularnymi interesami swojej partii. Innymi słowy - władza w osobie pana wiceprezydenta chce nam zasugerować, że to co jest dobre dla jego partii - jest również dobre dla narodu.

      Najpewniej on sam już dobrze wie, że popełnił wielki błąd, teraz tylko pytanie, jak z tego wybrnąć - i co znacznie ważniejsze: czy wyciągnie wnioski.
      • wlodzimierz_nowak Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 30.07.10, 16:57
        Ja akurat przez lata mieszkania w Niemczech polubiłem niemieckie media
        (publiczną telewizję oraz prasę), lubię tę suchą dyskusję o problemach, te
        programy misyjne, te debaty polityczne, w których grzech w naciąganiu
        argumentacji, w Polsce zostałby oceniany jako zachowanie męża stanu.
        Mamy mentalnie bardzo wiele wspólnego z Włochami. Niestety zamiast szukać
        wspólnoty w pozytywach tej kultury odwołujemy się raczej do kierunku w jakim
        poszła degrengolada tamtejszego życia publicznego. Berlusconi, Fini to dokładnie
        ten styl. Tam też mają straszak na statecznych mieszczan - etatystów
        związkowych. Jeszcze tylko czekać fuzji SLD z PiS...
        • emissarius Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 30.07.10, 17:56
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > lubię tę suchą dyskusję o problemach, te
          > programy misyjne, te debaty polityczne, w których grzech w naciąganiu
          > argumentacji, w Polsce zostałby oceniany jako zachowanie męża stanu.

          Taka rzeczowa, spokojna dyskusja na argumenty, z poszanowaniem obu stron - i może nawet wzajemnym kompromisem - to jest dokładnie to, co powoduje przełączenie kanału i spadek oglądalności. Podobnie jak nieco bardziej "ambitne" kino, z którego wiele stacji już dawno zrezygnowało.

          Generalnie rolą komercyjnych mediów [wszystkie są komercyjne] - nie jest niesienie społeczeństwu dobrej nowiny, czy kaganka oświaty, tylko zarabianie kasy, pod postacią sprzedanych reklam. Reszta ma za zadanie tylko ściągnąć widza do ekranu. Podobnie jak rolą marketu jest sprzedawanie towarów. Szefowie marketu starają się maksymalnie uatrakcyjnić swą ofertę, co skutecznie praktykują też i media.

          Dlatego lepiej jest zaprosić do dyskusji dwie osoby ze skrajnie zantagonizowanych ugrupowań, i pozwolić im skakać sobie do gardeł. To z pewnością wywoła zaciekawienie, choć kompletnie nic nie wniesie - i nie skończy się żadnym wspólnym mianownikiem. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy media stają się tendencyjne, choćby z uwagi na powiązania ich szefów.

          W naszym kraju każdy, kto ma inne poglądy jest automatycznie naszym wrogiem - tym większym, im bardziej zaciekle ich broni. Myśli inaczej - więc z pewnością nie ma racji, można go też opluć i obrazić. Przy czym jego racje i argumenty nie mają żadnego znaczenia. Nie umiemy ładnie się różnić, przekonywać, argumentować i wypracowywać kompromisów. Liczy się tylko to, czyje jest na wierzchu.

          Ale to tak na marginesie, bo nie o tym jest artykuł. Przepraszam za off-top.
    • ewa.wanat Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 03.08.10, 00:43
      Nie o to chodzi w tej sprawie. Ósemki mogą dokonywać złych lub głupich
      wyborów, mogą robić głupstwa, mogą po prostu robić wszystko co im tylko
      przyjdzie do głowy. A Pan Hinc może sobie myśleć o Ósmekach, co tylko chce.
      Ale zanim coś powie, powinien pomyśleć, a jak mu przyjdzie do głowy dawać im
      jakiekolwiek rady, powinien najpierw trzy razy ugryźć się w język. A za to co
      powiedział i czego - pomimo burzy trwającej od kilku dni - nie odwołał i za co
      nie przeprosił powinien stracić stanowisko i bardzo mnie dziwi, że prezydent
      Grobelny schował głowę w piasek i próbuje przeczekać. Ale coś mi mówi, że
      sprawa nie przycichnie, i że nie da się udawać że się nic nie stało - tym
      razem strategia strusia to nie jest najlepszy droga...
      • gra_planszowa Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 03.08.10, 09:10
        I dobrze zrobił że powiedział! Jako urzędnik miał obowiązek się
        odezwać w sprawie głupot jakie odstawia Pani Ewa Wójcik za społeczną
        kasę! Poza tym przynajmniej wiadomo jak kto myśli o kulturze w Poznaniu.
      • jr0zan Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 04.08.10, 02:11
        A o co chodzi w tej spawie? Co takiego przerażającego powiedział Hinc? ...że jest głęboko nieprzyzwoite, gdy jakaś baba w imieniu publicznej instytucji rozpoczyna sobie polityczną zabawę? To samo robi zarząd TVP, a Wyborcza coś nie bardzo staje w szlachetnej obronie artystycznej wolności Pospieszalskiego.
        Czy naprawdę elementarne poczucie normalności jest w tak dalekiej defensywie?
        To dyrektor teatru powinna opuścić swoje stanowisko, za angażowanie nie swojej własności w swoje interesy.
    • qual0play Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu 19.08.10, 07:59
      Można?. Tak! Ósemki toną w oparach /politycznego/ absurdu!
    • Gość: dzordz Re: Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.08.10, 08:10
      www.youtube.com/watch?v=36wgObLyMB
    • kpp_ppr_pzpr Brońmy wszyscy Palikota 20.08.10, 01:32
      • Gość: 8emki frajerki Lewackie cos jak 8emka nie za swoje bejmy IP: 95.108.0.* 20.08.10, 08:02
        robi te warsztaty dla sqotersow i milosnikow komuny. Milosniczka czerwonych brygad ,lewaczka ktorej imponuja scierwa pokroju mao i pajace z Lublina - za swoje ,lewaczko rob to za swoje a nie pyska nadziera. Poznan bez tych lewakow od wina sobie poradzi ale lewactwo bez pieniedzy Poznania juz nie. Do Polokota w laske i tam za winko mu robcie przedstawienia.
        • Gość: 007 skandal w roku XXX lecia >S< i znów na wierzchu... IP: *.icpnet.pl 20.08.10, 08:20

Inne wątki na temat:
Pełna wersja