Centrum Poznania bez ciszy nocnej?

02.08.10, 09:21
Dzielenie miasta na strefy jest pewnym standardem cywilizacyjnym. Ale rozumiem
protesty mieszkańców, patrząc na "cywilizowany" sposób w jaki zawiera się
"umowy społeczne" zgodnie z powszechnie obowiązującym prawem silniejszego. Nie
ma chyba gotowych recept poza długotrwałością takiego procesu. Nie mniej
zacząć trzeba od rozmowy z mieszkańcami i koncentrowania imprez w części
Starego Miasta i Centrum, żeby pozostałe ulice były spokojnymi, coraz
bardziej, a nie coraz mniej przyjaznymi do mieszkania.
    • Gość: Rocca Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 09:42
      Wczoraj ok. północy poza zakończonym festiwalu jazzowym w Pasażu Kultury na
      Starym nadal było pełno ludzi. I niech tak zostanie. To jest kulturalne centrum
      miasta od zawsze. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej, zawsze tak było. Stary
      w Poznaniu żyje do rana, bez tego miasto byłoby pustynią. A przeciez tyle psów
      wieszano na Poznań, ze w tym mieście tylko handel i biznes poza tym nic sie nie
      dzieje. Możemy być przykładem dla innych jak funkcjonować, takze kulturalnie
      • wlodzimierz_nowak Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 02.08.10, 12:03
        Gość portalu: Rocca napisał(a):

        > Wczoraj ok. północy poza zakończonym festiwalu jazzowym w Pasażu Kultury na
        > Starym nadal było pełno ludzi. I niech tak zostanie. To jest kulturalne centrum
        > miasta od zawsze. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej, zawsze tak było.

        Nie było tak zawsze. W 1990 roku Miodosytnia i knajpka na roku Żydowskiej i
        Wielkiej zamykały o 21szej. Dłużej otwartych lokali nie było. Pięć lat później
        było chyba 10 lokali czynnych do północy, czasem dłużej. Potem nastąpiła już
        eksplozja. W 2000 roku poznańskie Stare Miasto było już w czołówce w Polsce i
        tak zostało do dziś.

        A w 1990tym wcale nie było mi dobrze! Jednak teraz fatalne jest to, że życie
        nocne próbuje się wydostać z rynku (za ciasno i dla wielu za drogo) i czyni to
        spontanicznie i chaotycznie. Ze szkodą dla jakości życia nocnego i ze szkodą dla
        mieszkańców. Nie można nie dostrzegać problemów.

        Star
        > y
        > w Poznaniu żyje do rana, bez tego miasto byłoby pustynią. A przeciez tyle psów
        > wieszano na Poznań, ze w tym mieście tylko handel i biznes poza tym nic sie nie
        > dzieje. Możemy być przykładem dla innych jak funkcjonować, takze kulturalnie
    • poz3 Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 02.08.10, 09:51
      Może na wzór CH trzeba pobudować centra rozrywkowe gdzie w zamknięciu pijacy i
      tym podobni miłośnicy miejskości będą się wydzierać do woli :)
    • Gość: huf Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 10:04
      Poznań nie dla mieszkańców. A władze jęczą że Poznań się wyludnia.
    • Gość: Mav A może inna droga! IP: *.icpnet.pl 02.08.10, 10:08
      Na początek proponuje stworzyć miejsca z ciszą nocną od godziny 24! Właśnie na
      Starym Rynku. To też ułatwi życie przedsiębiorcom. Później może będą strefy do
      godziny 2. Cisza nocna przez cała noc w centrum nie wiem czy jest potrzebna dla
      turystów. Odnoszę wrażenie że późną nocą chodzą imprezujący studenci, a nie
      relaksujący się turyści. Po imprezie się śpi, a turysta chce jeszcze coś
      pozwiedzać następnego dnia.
    • cfalek ludzie dostaną super okna+wentylację mechaniczna? 02.08.10, 10:52
      na, które to innowacje zrzucą się ci wszyscy chętni zysku to nie widzę
      problemów. Wyjdzie pewnie taniej, niż wpisywanie tego do mpzp i odszkodowania
      za utratę wartości nieruchomości.
      Swoją drogą, które konkretnie akty prawne przewidziane są do modyfikacji, kc,
      poś, kw?

      A władze Poznania, niech wezmą przeanalizują jeszcze raz mapy hałasu jakie
      porobili:
      bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=25401
      zapewnią odpowiednią liczbę stref TEMPO30, dróg rowerowych i pieszych, zadbają
      o infrastrukturę tramwajową - bo wtedy zrobi się w mieście ciszej, a ludzie
      będą w stanie być bardziej wyrozumiali na jakieś jednodniowe muzyczne imprezy.
      Polecam też zweryfikowanie jak i czy przeprowadza się pomiary emisji hałasu
      przez motocykle i auta - bo ilość hałaśliwie przerobionych pojazdów dla mnie
      świadczy, że nikt się tym nie zajmuje.

      Postępowanie na zasadzie nie umiemy, nie chcemy prawa przestrzegać to je
      zmienimy by zarabiać na turystach i imprezowiczach, przy kompletnym olewaniu
      mieszkańców Śródmieścia, wyludniającego się przez hałas, irytuje mnie
      niezmiernie, bo od kiedy kuriozalna jest chęć wypoczęcia i wyspania się
      we własnym mieszkaniu???
      • emissarius Re: ludzie dostaną super okna+wentylację 02.08.10, 12:06
        Okna o podwyższonej izolacyjności akustycznej powinny mieć już dawno wszystkie budynki mieszkalne wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych. A już zwłaszcza te, w których dokonano ostatnio wymiany okien. Dotyczy to tym bardziej tych mieszkań, w których okna znajdują się po obu stronach budynku. Jak sądzę - gdyby nawet skonstruować jakąś dopłatę do takich okien dla ludzi z określonych stref - wyszłoby taniej, aniżeli odszkodowania czy budowa ekranów. Hałas na jaki narażeni są przez całą dobę ludzie mieszkający przy niektórych ulicach w Poznaniu jest znacznie bardziej dokuczliwy, niż uciążliwości obu naszych lotnisk razem wziętych.

        cfalek napisał:

        > Swoją drogą, które konkretnie akty prawne przewidziane są do modyfikacji, kc,
        > poś, kw?

        Dodam do tego regulaminy niemal wszystkich spółdzielni mk.

        > Polecam też zweryfikowanie jak i czy przeprowadza się pomiary emisji hałasu
        > przez motocykle i auta - bo ilość hałaśliwie przerobionych pojazdów dla mnie
        > świadczy, że nikt się tym nie zajmuje.

        Nawet prawidłowo skonstruowany pojazd, następnego dnia po drobiazgowym przeglądzie w specjalistycznej stacji obsługi może zostać tak zmodyfikowany, że nie będzie spełniał żadnych norm emisji hałasu. Na tym etapie już rzeczywiście chyba nikt się temu nie przygląda. Albo tylko okazjonalnie [Policja dysponuje zdaje się tylko jednym urządzeniem do pomiaru]. Pierdzący motocykl w samym centrum miasta to wszak dla wielu szczyt dobrego tonu.

        Na znak dobrej woli jestem gotów zrezygnować z części swoich praw, i przymknąć oko na okazjonalną imprezę w sobotę, która nawet zakończy się o pierwszej po północy. Nie robię też problemu z sytuacji, kiedy w dni robocze głośno jest jeszcze chwilę po 22ej. Tak rozumiem kompromis.

        Kiedy jednak miasto zmusza do ciągłych ustępstw, i rutynowo gwałci moje prawa organizując imprezy nad Maltą i nie tylko, do trzeciej a nawet piątej nad ranem, które czasem kończą się wielką kanonadą czyli pokazem sztucznych ogni - wówczas moja dobra wola i skłonność do ustępstw napotyka na całkowitą pogardę dla moich praw ze strony organizatorów.

        Doceniam to wszystko, co uczyniono w ostatnich latach dla ograniczenia emisji spalin samochodowych. Ciesze się też, że mogę pójść do restauracji i nie muszę wdychać dymu tytoniowego. Podobnie w pracy. Jednak pod względem ograniczenia emisji hałasu jesteśmy jeszcze daleko w tyle, także pod względem świadomości istnienia problemu.
      • wlodzimierz_nowak Re: ludzie dostaną super okna+wentylację mechanic 02.08.10, 12:23
        cfalek napisał:
        > o infrastrukturę tramwajową - bo wtedy zrobi się w mieście ciszej, a ludzie
        > będą w stanie być bardziej wyrozumiali na jakieś jednodniowe muzyczne imprezy.

        Problem hałasu w mieście nie istnieje. Tak przynajmniej myślą mieszkający na
        przedmieściach zarządzający miastem. Może wprowadzić na czas prezydentury dla
        prezydenta i zastępców mieszkania służbowe w centrum i śródmieściu? Oczywiście w
        zamian za te koszty i przyjemność mieszkania blisko pracy winni oni przekazać
        ZKZL swoich domów i mieszkań na wynajem ;-)

        > Polecam też zweryfikowanie jak i czy przeprowadza się pomiary emisji hałasu
        > przez motocykle i auta - bo ilość hałaśliwie przerobionych pojazdów dla mnie
        > świadczy, że nikt się tym nie zajmuje.

        Nikt się tym nie zajmuje. Liczba nielegalnych/niesprawnych pojazdów
        poruszających się po polskich drogach była przez jakąś instytucję motoryzacyjną
        szacowana na 5-10%.

        > Postępowanie na zasadzie nie umiemy, nie chcemy prawa przestrzegać to je
        > zmienimy by zarabiać na turystach i imprezowiczach, przy kompletnym olewaniu
        > mieszkańców Śródmieścia, wyludniającego się przez hałas, irytuje mnie
        > niezmiernie, bo od kiedy kuriozalna jest chęć wypoczęcia i wyspania się
        > we własnym mieszkaniu???

        Nie zapomnij, że radykalizm w stawianiu jednych potrzeb wobec drugich, to miecz
        obosieczny.
        Obaj zgadzamy się, że centra trzeba zamykać przed przyjeżdżającymi samochodami.
        Ale zamknięcie ich od razu zabije przedsiębiorczość w centrum i pogłębi degradację.
        Obaj zgadzamy się, że ruch samochodowy do centrum trzeba ograniczać skłaniając
        ludzi do jazdy komunikacją zbiorową. Ale zrobienie tego jednym pociągnięciem
        przy obecnej dewastacji systemu tramwajowego (nowoczesne tramwaje na
        zdewastowanych torowiskach, brak wydzielonych torowisk, korki tramwajowe wskutek
        braku kilku inwestycyji zwiększających przepustowość, o potrzebie których
        wiadomo od 17 lat itd.) spowoduje tylko dalszy odpływ miejsc pracy do dzielnic
        mieszkalnych albo poza miasto, a to pogłębi uzależnienie od samochodu i
        rozlewanie się miasta.
        Bezrefleksyjne wprowadzenie przestrzegania prawa od zaraz zabije dziedzinę usług
        i miejską kulturę kształtowaną przez obcowanie ludzi ze sobą. I pewnie tak się
        stanie, gdyż ludzie w mieście nabierają świadomości, że mają jednak jakieś
        prawa. Dlatego trzeba wychodzić z myśleniem wyprzedzających artykulację ich
        potrzeb.
        Ale stawianie sprawy na zasadzie "ja mam prawo" wobec zmasowanej potrzeby do
        spotykania się i imprezowania, skończy się prędzej czy później stwierdzeniami,
        że w mieście musi być hałas i zadaniem sobie pytania, czy może w takim razie
        uchylić ciszę nocną, niech mieszkają poza centrum itd.
        • marek.es Re: ludzie dostaną super okna+wentylację mechanic 02.08.10, 16:16
          "Może wprowadzić na czas prezydentury dla prezydenta i zastępców
          mieszkania służbowe w centrum i śródmieściu?" To świetny pomysł!
          Najlepszą lokalizacją byłaby kamienica Wrocławska/Gołębia. Świeżo
          wyremontowana, miejsce rzut beretem od UM. Dodatkowo można pozbyć
          się aut służbowych. Od poniedziałku do piątku nasi włodarze,
          mieszkając w samym sercu miasta będą mieli możliwość zetknąć się na
          żywo z problemami, o których tylko czytają!
        • cfalek Re: ludzie dostaną super okna+wentylację mechanic 03.08.10, 09:27
          Dla mnie bezrefleksyjne nieprzestrzeganie prawa zabija "mieszkalnictwo"
          środmiejskie. Pojawienie się zmasowanej potrzeby nie może powodować nazywania
          potrzeb innych kuriozalnymi. Radykalne to są władze, o to one domagają się zmian
          prawa w imię swoich finansowo-turystycznych poglądów
          readykalny

          Ja wskazuje na możliwości techniczne koegzystowania potrzeb obok siebie i mówię
          nie na przenoszenie tych kosztów na mieszkańca. Władza chyba myśli podobnie, ale
          jak zwykle tylko na papierze:

          "9.2.1 Okna dźwiękoszczelne

          W przypadku sytuacji przestrzennych wykluczających wprowadzenie przegród
          przeciwhałasowych oraz braku możliwości wykorzystania lub/i zastosowania innych
          wyżej wymienionych działań organizacyjnych i technicznych, należy stosować okna
          dźwiękoszczelne w pomieszczeniach wymagających komfortu akustycznego – w
          projektowaniu i realizacji nowych budynków, a także wymieniać okna na
          dźwiękoszczelne w budynkach istniejących.

          Wymaganą izolacyjność akustyczną okien należy określać na podstawie hałasu
          występującego w porze dziennej i nocnej przed elewacją budynku, według
          obowiązujących polskich norm, stosowanych w akustyce budowlanej.

          Zastosowanie okien dźwiękoszczelnych w pomieszczeniach nie może utrudniać
          wymiany powietrza z otoczeniem oraz nie może pogarszać parametrów izolacyjności
          cieplnej okien wymienianych.
          www.mpu.pl/studium/index.php?studium=132
          p.s.
          hałas powoduje odpływ ludzi z centrum:
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,4031268.html
          kasa z piwka zrekompensuje miastu wpływy?
    • wlodzimierz_nowak Warszawa, Gdańsk, Szczecin, Kraków, Wrocław 02.08.10, 12:47
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8165727,Cisza_nocna_w_duzych_miastach_to_nie_musi_byc_problem.html
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,79871,8167481,_Sercem_dnia_jest_wieczor_.html
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8159514.html
      lodz.naszemiasto.pl/artykul/515064,po-22-piotrkowska-cichnie-a-ludzie-chca-sie-bawic,id,t.html
      bukojer.salon24.pl/211109,cisza-nocna-w-krakowie
      www.onet.tv/strefy-wolne-od-restrykcyjnej-ciszy-nocnej,7281408,5,klip.html
      www.tvp.info/informacje/ludzie/szum-wokol-ciszy-nocnej/2166329
      Ciekawy jest przykład Wrocławia. Odbiór lokalu i dopuszczenie warunkuje się
      remontem z wygłuszeniem. Prowadzi się monitoring hałasu. Ciekawe tylko co to
      oznacza. W Poznaniu też jest monitoring ;-) A w przypadku imprez masowych na
      wrocławskim rynku ciszę nocną przesuwa się do 24tej. Czyli miasto działa
      nielegalnie. A nie mówiłem... ;-)
    • Gość: Stary Marych Jestem za, ale pod warunkiem że ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 13:50
      ... właściciele hałaśliwej gastronomii zamienia się z nami na mieszkania. My
      pójdziemy mieszkać do ich domów a oni niech zamieszkają sobie na Starym Mieście
      w naszych mieszkaniach. I po sprawie. Bo albo miasto albo Disneyland.
    • mmmmmm000 Dziwie się tym, którzy mieszkają w centrum. 02.08.10, 15:47
      Za cenę swojego mieszkania sprzedanego na biura kupią niezły domek
      tuż za miastem. Centrum powinno służyć rozrywce i biznesowi. Jeśli
      się chce spokoju, to trzeba się z miastem pożegnać.
      • Gość: ja Re: Dziwie się tym, którzy mieszkają w centrum. IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.10, 19:06
        Uwierz, że nawet nie będąc "kwaterunkowcem" czasami z innych
        przyczyn nie można sprzedać mieszkania, w którym się mieszka.
        Naprawdę.
    • Gość: zGorczyna Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.10, 16:27
      >>W 1990 roku Miodosytnia i knajpka na roku Żydowskiej i
      Wielkiej zamykały o 21szej. Dłużej otwartych lokali nie było. <<

      No, ale za rogiem Miodosytni byla Stara Piwnica slynaca z tego ze
      jako jedyna knajpa w rynku dzialala do 23 ;) Miodosytni szkoda swoja
      droga (pamietam jak ja likwidowali i wyrzucali te wszystkie butle do
      kontenera)...


      Wracajac do tematu: jesli chcecie miec zywe centrum z knajpkami,
      imprezami itd, z zywymi ludzmi a nie wiatrem i hulajacymi liscmi, to
      niestety konsekwencja tego bedzie halas, gwar do pozna itd.
      Ciszy nocnej i tak nie przestrzegano, swojego czasu ludzie z
      Grochowyk Łąk i okolic przezywali horror ze stara rzeznia w ktorej
      probowano zlokalizowac centrum imprezowo-knajpiane.

      Gdzie tu byli niedawno milosnicy zmaiany Sw Marcina w ramble. Ale
      albo rambla albo wysypianie sie w swoim domu ;)

      • marek.es Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 02.08.10, 18:00
        Stara Piwnica to chyba nowszy wytwór. Hubert otworzył ją na początku
        lat 90-tych. Może miałeś na myśli bar z kabaretem Urszuli Lorenz
        przy Klasztornej (lub Ślusarskiej). Jako pierwsza organizowała
        sylwestra "all inclusive". Cena była horendalna, ale w latach 80-
        tych,samochód przyjeżdżający po imprezowicza i odwożący go po balu,
        to był kosmos! To był pierwszy znany mi lokal, gdzie należało mieć
        osobę wprowadzającą. Niby wejść mógł każdy, ale dopiero podanie ręki
        właścicielki pozwalało na bycie 100% gościem. Taka osoba miała prawo
        wejść i zostać w lokalu zawsze bronionym zamkniętą kratą. Jak mówił
        mój kolega, były dwie niedogodności: wysokie ceny i to,że jak była
        część artystyczna to bar był nieczynny ! Mieli wspaniałego kucharza
        (ponoć ze Stefana Batorego), który podpowiedział mi, na czym polega
        stosowanie ostrych przypraw w kuchni. Zmieniając temat: pamiętasz
        biały fortepian i pianistę - starszego pana z problemami
        oddechowymi? Właśnie tam, gdzie Sami Swoi, lokal chyba nazywał się
        Wspólna.
    • pandemonium_5 Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 02.08.10, 18:45
      Nie wyobrażam sobie wprowadzenia takiej frywolnej poprawki do obowiązującej ustawy.
      Ktoś próbuje swoim brakiem kompetencji obciążyć bogu ducha winnych mieszkańców Poznania. Mam wątpliwą przyjemność mieszkania na Wrocławskiej i użyję wszelkich starań by nie tylko do poprawki nie doszło, ale zaostrzono dotychczasową, która pozwala prowadzącym działalność gospodarczą w tym przypadku np. prowadzenie pubu niszczyć prawo do spokoju nocnego innym. Miasto do tej pory nie potrafiło wskazać i zabezpieczyć strefy dla wzmożonego nocnego ruchu turystycznego i zamierza sobie wykrawać tą a nie inną część Poznania, a gdyby turyści upodobali sobie blokowiska, to w imię zarobku i promocji, również stworzono by dla nich warunki by sobie spokojnie mogli podrzeć mordę pod czyimiś oknami. Problem jest dużo szerszy niż się niektórym zdaje, po pierwsze, kluby zacierają ręce na wieść o poprawce ponieważ, mają niedostatecznie wyciszone lokale i nie chce im się płacić za ochronę, która mogła by zabezpieczy teren wokół nich, dlatego hordy pijanych ludzi wystają godzinami po bramach i hałasują. Po drugie, nie ma czegoś takiego jak umowa społeczna, żyjemy w kraju, gdzie rozrywka pojmowana jest jako nachlanie się do bólu i wydzieranie na ulicy, na której ktoś mieszka, tych ludzi najpierw należało by nauczyć kultury gdzie indziej. Po trzecie, od lat się mówi o potrzebie stworzenia strefy dla biesiadujących turystów i jak na razie nie ma pomysłu, postawiono KontenerART ludziom pod oknami i wszystkim się zdaje, że przez tego typu rozwiązanie siłowe, polegająca na stylu ,,może się przyzwyczają” da się coś załatwić. Otóż nie da się i jak jeszcze powstanie trochę więcej apartamentowców to już w ogóle nic się nie da. Jakiś czas temu była mowa o zmianie definicji dla ul. Wrocławskiej, jestem za ale najpierw należy postawić poprzeczkę restauratorom, żeby nie tylko pilnowali swojego interesu, ale dbali o dobro sąsiedzkie. Osobiście nie zgadzam się na puby w na tej ulicy, a jedynie restauracje, kafejki, które przyciągają trochę inną klientelę niż kibice śpiewający pod oknami domów ze śpiącymi małymi dziećmi, swoje wulgarne hymny. Na koniec dodam, że równolegle z takimi głupkowatymi pomysłami powstaje ruch obywatelski ul. Wrocławskiej, który ma dać odpór arogancji właścicieli knajp na tej ulicy, których chroni przepis o niskich karach za zakłócanie ciszy nocnej co wręcz mobilizuje i zachęca do dalszych wykroczeń. Na tym etapie pomysłodawcy projektu nie mają co liczyć na nasze wsparcie ale jesteśmy otwarci na konsultacje, które pomogą rozwiązać ten problem, ponieważ wbrew pozorom nam również zależy na promocji i życiu kulturalnym miasta, tylko, że na właściwym poziomie.
    • dziodu Autorzy tego pomysłu 03.08.10, 10:13
      chyba dawno nie byli w piątkowy lub sobotni wieczór w centrum Poznania.
      Zniesienie ciszy nocnej, z której respektowaniem nie jest tam dobrze,
      przyczyni się tylko do tego, że np. darcie mordy o tym ,że Lech Poznań naj
      naj, a Legia to stara rura będzie prawnie usankcjonowane a dyskoteki będą
      mogły napierdzielać ile fabryka dała. Gów.no prawda, że jak tego nie zrobimy
      to centrum zdechnie kulturalnie. Kulturalni ludzie wracający z koncertu czy
      knajpy nie drą ryja na cały regulator i zniesienie ciszy nocnej nic dla nich
      nie zmieni -dalej będą się zachowywać kulturalnie. Natomiast banda chu..ja,
      która jest tam niestety w większości będzie się darła dwa razy bardziej "bo
      wolno".
    • bulorz Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 14.12.13, 02:12
      Nie do końca rozumiem, dlaczego to mieszkańcy mają ustępować bandom pijaczków, którzy chcą się "bawić"??? A może to te hordy powinny wynosić się za miasto, gdzieś na "dzikie pola", skoro muszą i chcą chlać po nocach i drzeć mordy? Normalny człowiek, który w tygodniu pracuje lub uczy się, w weekend chce odespać zarwane noce... i nie chce, aby jakiś cham darł mu mordę pod oknem - proste. To samo osoby chore, starsze, dzieci.. dlaczego mają nie spać, bo jakiś rozwydrzony kretyn chce "wypuścić maciorkę"?? Co się robi z tym krajem? Patologie stają się powszechne, a normalność staje się patologią... to jakiś debilizm!!!
      • poz3 Re: Centrum Poznania bez ciszy nocnej? 14.12.13, 10:00
        Tyle, że centrum miasta jest naturalnym miejscem dla wszelkiej patologii, tak więc normalni ludzie tam nie mieszkają. Po co zapijaczonym menelom tam mieszkającym cisza nocna? Jak koledzy drą mordy to takowy patologiczny mieszkaniec raczej wyjdzie do nich i dołączy do libacji, więc wszyscy są zadowoleni.
Pełna wersja