kierowcy-legaliści

12.08.10, 23:39
W ostatnich wątkach o karaniu pieszych za przechodzenie na czerwonym oraz
rowerzystów za jeżdżenie po chodników część forumowiczów opowiedziała się
wyraźnie aprobująco po stronie służb miejskich jednocześnie wykazujących się
całkowitą indolencją wobec łamania prawa przez kierowców. Co więcej,
wypowiedzi te często spoglądały na sytuację właśnie z punktu widzenia
kierowców, od których wymaga się przestrzegania prawa (choć jak jest
przestrzegane widzi każdy krytycznie patrzący na rzeczywistość mieszkaniec
Poznania). Dlatego ciekaw jestem komentarzy pod poniższym artykułem.
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8243551,Prywaciarz_robi_zdjecia_kierowcom__Od_jednego_ma_80.html
    • cfalek komitet obrony kierowców,a pieszych i rowerzystów? 13.08.10, 00:21
      jestem ciekaw jakie podstawy prawne mają kierowcy do tworzenia takich komitetów,
      bo piesi i rowerzyści mają całkiem dobre podstawy by się organizować:
      www.zm.org.pl/?a=pord-rpo-091
      • luce_dal_tessino Re: komitet obrony kierowców,a pieszych i rowerzy 14.08.10, 21:45
        Nie bądź śmieszny tej!
    • l.george.l Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 00:31
      Nie tędy droga. Ruch należy tak organizować, by w strefach zabudowanych wymuszać
      w sposób naturalny spokojną jazdę. Na to są proste, ale zdaję sobie sprawę, że
      kosztowne sposoby: przewężenia, śluzy, ronda, skrzyżowania dróg równorzędnych,
      unikanie ruchu po długiej prostej.
      • Gość: Andrzej Re: kierowcy-legaliści IP: 195.20.110.* 13.08.10, 06:49
        I tu się mylisz, rozwiązanie jest bardzo tanie, wystarczy żeby
        wszystkie ulice były równorzędne.
        Nie można wtedy za mocno się rozpędzić, bo na skrzyżowaniu to ten z
        prawej strony ma pierwszeństwo.
        W Hiszpanii sprawdza się to doskonale.
      • ksmx Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 08:53
        Jak najbardziej.
      • wlodzimierz_nowak Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 12:34
        Nie postuluję takiego działania. Inna organizacja ruchu to pierwsza rzecz jaką
        trzeba w mieście wprowadzić. Ale niżej piszący ksmx, który tu Cię poparł, gdzie
        indziej zacznie Ci wymyślać spychanie pieszych z drogi i każe pieszym na I ramie
        schodzić z ulic do podziemi, żeby nie przeszkadzali samochodom. Obowiązkiem
        miejskiej polityki jest jasne postawienie priorytetów i oczekiwań wobec sposobów
        poruszania się mieszkańców. Tym bardziej, że na tym polega Know-How
        cywilizowanego świata, a nie korzystanie z niego to barbarzyństwo i zaprzeczenie
        poznańskiej tożsamości.
        • ksmx Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 14:14
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Nie postuluję takiego działania. Inna organizacja ruchu to
          pierwsza rzecz jaką
          > trzeba w mieście wprowadzić. Ale niżej piszący ksmx, który tu
          Cię poparł, gdzie
          > indziej zacznie Ci wymyślać spychanie pieszych z drogi i każe
          pieszym na I rami
          > e
          > schodzić z ulic do podziemi, żeby nie przeszkadzali samochodom.

          Nie żeby przeszkadzali. Żeby nie ginęli pod kołami.
      • gall.anonim.pn Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 13:45
        Obawiam się, że zdecydowanie przeceniasz rozsądek kierowców. Dwa
        przykłady:
        - przejście dla pieszych na ulicy Jeżyckiej (pod szkołą podstawową).
        Ulica dwupasmowa jednokierunkowa. Ponieważ zwykła zebra to dla
        niektórych kierowców to za mało to próbowano tam wszystkiego: od
        rozbudowanych znaków pionowych i poziomych (w tym "Stop! Dziecko na
        drodze") po szykany jak w Formule 1 (najpierw jedno, a potem podwójne
        "s"). Na nic. Teraz są światła, które są ustawione że faworyzują ruch
        pieszy. Inaczej się nie dało. Po prostu pojęcie "droga bezkolizyjna"
        dla niektórych oznacza "można zap.. ile fabryka dała".
        - rondo osiedlowe na Strzeszynie Greckim (ulica Wergiliusza). Postój
        sobie tam kilkadziesiąt minut z papierosem, a przekonasz się że są
        osoby którym nie chce się kręcić 270 stopni w lewo jak można 90 w
        prawo. Jadą więc pod prąd, ale argumentują "ale nic się nie stało,
        więc o co chodzi". Czasem zdarzają się osoby które parkują wewnątrz
        ronda na "spadzie do wewnątrz" (sic!). Skądinąd pokazuje to, że ronda należy budować tam gdzie ruch samochodowy jest znaczny, bo tam gdzie
        jest pustawo tam zawsze mogą się zdarzyć tacy co "widzą i wiedzą
        lepiej".

        Zdaję sobie sprawę że niektóre z rozwiązań dróg mogą a nawet będą bić
        w ogół kierowców, a nie tylko tych dotkniętych syndromem
        Zientarskiego (miałem Ferrari, więc jechałem 150 km/h, jakbym jechał
        Veyronem to byłoby to 250...). Po prostu niektórzy oleju w głowie nie
        mają i trzeba ich ostro szarpnąć za cugle.

        Natomiast co do ww. przykładu to ja mówię tak, i to mimo (a może
        właśnie dlatego?) że jestem kierowcą, a mam nie tylko polskie, ale
        też amerykańskie prawo jazdy CDL (commercial driver's license). Przecież kontrola prędkości w ww. przykładzie jest i tak mało
        rygorystyczna - w miejscach z prędkością 50km/h trzeba przekroczyć
        prędkość o co najmniej 21 km/h aby "załapać się na radar". To dużo, w
        takim austriackim Drasenhofen (tuż za granicą z Czechami) wystarczy
        przekroczyć prędkość o 4 km/h aby dostać piękną fotkę ze zdjęciem, co
        sam wiem z autopsji (64 zamiast dopuszczalnych 60 km/h) i co kiedyś
        kosztowało 500 szylingów.
        Przy okazji działalności takiej firmy w mieście można byłoby
        zmniejszyć sporo etatów w SM i drogówce które po prostu się nie
        sprawdzają.
        • l.george.l Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 14:07
          gall.anonim.pn napisał:

          [...]
          > - przejście dla pieszych na ulicy Jeżyckiej (pod szkołą podstawową).
          > Ulica dwupasmowa jednokierunkowa. Ponieważ zwykła zebra to dla
          > niektórych kierowców to za mało to próbowano tam wszystkiego: od
          > rozbudowanych znaków pionowych i poziomych (w tym "Stop! Dziecko na
          > drodze") po szykany jak w Formule 1 (najpierw jedno, a potem podwójne
          > "s"). Na nic. Teraz są światła, które są ustawione że faworyzują ruch
          > pieszy. Inaczej się nie dało. [...]


          Wystarczyłoby przewężenie.
      • bimota Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 13:48
        O ja p... skad ci "geniusze" sie biora...

        Ja proponuje automatyczna kolczatke na jezdni albo dzialo pancerne na "piratow"
        drogowych...
        • marek.es Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 14:33
          To byłoby dobre rozwiązanie.Po kilku Twoich wypowiedziach mam
          wrażenie,że ograniczenia prędkości oraz przepisy ruchu drogowego
          uważasz za zbędną szykanę.
          • Gość: BIMOTA Re: kierowcy-legaliści IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.10, 23:17
            Trafiles, ale co najwyzej w polowie...
        • gall.anonim.pn Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 22:49
          No niestety mam wrażenie na niektórych tylko automatyczna kolczatka lub
          działko, bo są to przypadki nieulaczalne. Byle tylko strzelało
          niezawodnie, celnie i byle nie amunicją rozpryskową. Smugową jak
          najbardziej - niech będzie przykład dla innych kapuścianych łbów.
    • zderzacz-hadronow Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 16:59
      A może po prostu zamiast mandatu wysokości 500 zł nakładać za to
      samo przewinienie madnat w kwocie 5000, 00 zł?

      Myslę,że cżłowiek jest w stanie się opamiętac dopiero wówczas kiedy
      poważnie dostanie po kieszeni. Dlatego też uważam, że pijanym
      kierowcom powinno się konfiskowac auta ( bez względu czy są ich
      właścicielami czy tylko użytkownikami ).
      • gall.anonim.pn Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 23:04
        Zgodzę się. Co ciekawe - tak odbiera się samochody i motocykle na
        przykład w Holandii, która jest krajem o bardzo zrównoważonym ruchu
        (samochody, rowery, komunikacja miejska i piesi b. dobrze
        koegzystują). Przekroczenie prędkości o 50 km/h lub więcej to
        automatyczny przepadek pojazdu, niezależnie od jego wartości, przy
        czym dowodem jest fotoradar, których jest tam "często i gęsto". Co
        ciekawe, policja nie docieka kto jest właścicielem pojazdu jeśli
        tylko nie jest kradziony (na co są oddzielne paragrafy). Po prostu
        właściciel samochodu który użyczył pojazdu i kierowca mogą się
        przepychać w sądzie.
        A w Polsce takie doniesienie moto.onet.pl/1609824,1,stracil-
        bugatti-za-przekroczenie-predkosci,artykul.html?node=2 jest kwitowane
        śmiechem i niedowierzaniem.
        • wlodzimierz_nowak Re: kierowcy-legaliści 13.08.10, 23:27
          Holdenrzy i Szwajcarzy to po prostu robią.
          moto.pl/MotoPL/1,88571,8243626,Milion_dolarow_mandatu.html
          Co więcej w Szwajcarii obywatele tak bardzo czują się związani z racjonalnością
          ograniczeń prędkości, że sami dzwonią na policję w przypadku przekraczania przez
          kogoś znacząco prędkości.
          • gall.anonim.pn Re: kierowcy-legaliści 14.08.10, 14:03
            System mandatów proporcjonalnych do dochodów istnieje od szeregu lat
            chyba we wszystkich państwach nordyckich (nie wiem czy na Islandii) i
            się to się tam dobrze sprawdza: www.rmf24.pl/fakty/news-
            najdrozszy-mandat-na-swiecie,nId,160055 Nie widzę powodu dlaczego nie
            miałby się sprawdzić w Polsce.
            • zderzacz-hadronow Re: kierowcy-legaliści 14.08.10, 14:16
              Znając kombinatorstwo naszych ziomków, jestem pewien, że zaraz
              okazałoby się, że 90 % ukaranych nie pracuje, jest na najniższej
              rencie czy też zarabia 800 netto.

              Jak karać to solidnie, czyli nie interesuje nas czy masz z czego
              zapłacić czy nie. Pożycz, dorób do pensji / emerytury czy renty,
              bądź sprzedaj coś wartościowego a może wówczas zapamiętasz, że
              należy przepisów przestrzegać.
              • wlodzimierz_nowak Re: kierowcy-legaliści 14.08.10, 18:08
                A ja się zastanawiam jaką łapówkę by zaproponowano. W Szwajcarii i Holandii
                policjant by się nad tym nie zastanowił, tylko aresztował oferenta.
                • zderzacz-hadronow Re: kierowcy-legaliści 14.08.10, 18:09
                  wlodzimierz_nowak napisał:

                  > A ja się zastanawiam jaką łapówkę by zaproponowano. W Szwajcarii i
                  Holandii
                  > policjant by się nad tym nie zastanowił, tylko aresztował oferenta.

                  To za próbę wręczenia łapówki dodatkowe 5 tys. ;-)





            • Gość: ab Re: kierowcy-legaliści IP: *.tbcn.telia.com 15.08.10, 17:56
              DO Galla A. Nie, nie istnieje. W Danii i Szwecji wysokosc mandatow
              jest okreslona centralnie. Tylko kary za zle parkowanie ustalane sa
              na szczeblu gminnym.
    • luce_dal_tessino Re: kierowcy-legaliści 14.08.10, 21:47
      Pomijając ładnie obśmianą oczywistą dominację ładnie nazwanych przez Ciebie w
      innym wątki ludzi w karoseriach, sam wątek rozwija się zaskakująco kulturalnie.
    • Gość: RAUBER w tym przypadku trzeba na ostro! IP: *.spray.net.pl 15.08.10, 09:20
      Link niezły. Rozśmieszyli mnie ci łamiący prawo, jeszcze sobie komitecik obrony
      kierowców założyli bo ich zły burmistrz nęka mandatami :). Dobre.

      Co ja bym zrobił:

      - Policja powinna walić mandaty od przekroczenia prędkości już o 5km/h,

      - Mandaty powinny być uzależnione od poziomu PRZYCHODÓW a system ich nakładania
      taki jak w Szwajcarii i Finlandii, mandaty powinny być zatrważająco wysokie i
      powinny sięgać kilkudziesięciu procent rocznych przychodów (nie dochodów bo tych
      da się nie wykazać lub wykazać śladowe),

      - Limit punktów karnych powinien zatrzymywać się na 12-tu, tak jak w Czechach a
      prawo jazdy należy zatrzymywać już za przekroczenie prędkości o 30 km/h,

      - prowadzenie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających mandat w wysokości
      pięcioletnich przychodów i min 3 lata obozu pracy,


      po wprowadzeniu i EGZEKWOWANIU powyższego Polska stanie się krajem który ma
      najbezpieczniejsy ruch drogowy :)
    • jaskowiak_0 Re: kierowcy-legaliści 15.08.10, 09:25
      W ciągu dzisięciu lat z pozycji nr 4 w ilości zabitych na drogach
      awansowaliśmy na pozycję nr 1 w Unii Europejskiej. Wprawdzie ilość
      wypadków śmiertelnych w Polsce spada, ale u innych spada szybciej. Z
      jednej strony mamy część kierowców, którzy swoimi zachowaniami
      stwarzają zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu, a z drugiej
      służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, które w zakresie sprawności
      działania podobnych formacji w krajach tzw. Starej Unii dzieli
      jakieś 30 lub 40 lat. Efektem tej nieudolnośći są takie pomysły, jak
      w artykule, na który powołuje się Włodek. Moim zdaniem należy przede
      wszystkim zreformować policję i straż miejską. Kierownictwo tych
      służb musiałoby się nauczyć od swoich kolegów z Niemiec, Szwajcarii,
      czy Austrii metod pracy. Szeregowi poracownicy tych służb sami się
      nie zmienią. Te zmiany podejścia do rozwiązywania problemów muszą
      wyjść od kierownictwa, ale to kierownictwo nie rozumie potrzeby
      zmiany metod pracy. To tak, jakby takiemu dyrektorowi wychowanemu w
      socjalistycznym przedsiębiorstwie kazać zarządzać przedsiębiorstwem
      według standardów obowiązujących w Szwajcarii. On nie jest tego w
      stanie zrozumieć i załapać, o co chodzi. Tak samo nie zrozumie tego
      komendant policji (SM), który został ukształtowany według trochę
      innych wzorców. Konsekwencja w egzekwowaniu przestrzegania Ustawy
      Prawo o ruchu drogowym prowadziłaby do zmiany zachowań kierowców.
      Udało się to Francuzom i Włochom, to udałoby się również nam. Póki
      co, to zachowania na drogach, w szczególności w obszarze zabudowanym
      powodują zażenowanie przybyszów z zagranicy i są świadcectwem
      dystansu kulturowego w stosunku do Niemiec, czy Szwecji. Z jednej
      strony problem skutkuje tragediami ludzi dotkniętych śmiercią
      najbliższych i poważnymi kosztami, z drugiej pokzauje naszą
      zaściankowość (chociaż oczywiście szereg innych elementów dodatkowo
      obraz tej zaściankowości wzmacnia (chociażby obrona krzyża).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja