Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie

13.08.10, 22:32
A co? Pieniędzy z podatków nie wystarczy na wybudowanie wiaduktu?
    • 0_gonia123 Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie 13.08.10, 22:47
      popieram protest!słuszna sprawa!na tena wiadukt nie ma pieniędzy?ale na
      wiadukt na Bukowskiej były, mimo,że będzie zasypany i będzie czekał na III
      ramę może przez 20 lat!Ileż pieniędzy marnuje Plac Kolegiacki i zawsze mają
      jakieś wytłumaczenie.Ale dlaczego nasze podatki są marnowane-tego nie wiem!
      • luce_dal_tessino Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie 14.08.10, 21:04
        A co Cię to obchodzi! Twoje uwagi nie są "konstruktywne" jak to przeczytałem na
        spodzie wątku, więc odpieprz się od nie swojej kasy. Bo kasa jest tego kto ma
        51% głosów. I potem zgodzić się jeszcze na jedno mandatowe okręgi wyborcze....
        • Gość: huf Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 15:56
          "Bo kasa jest tego kto ma 51% głosów."
          Sama esencja grobelizmu.
    • Gość: Strzeszyn Stary Ten protest był bez sensu IP: 83.238.242.* 13.08.10, 23:00
      Budowa wiaduktu na Golęcinie tylko wzmoży ruch na Koszalińskiej i
      zwiększy korki na W.Polskiego i dalej (Niestachowska, Wierzbak,
      Sołacz).
      W pierwszej kolejności powinien powstać wiadukt na ul.Lutyckiej oraz
      przedłużenie Serbskiej przez działki do Lutyckiej.
      To rozładowałoby ruch w kierunku Sołacza i odciążyło W.Polskiego.

      Dopiero po tej inwestycji ma sens budowa wiaduktu na Golęcinie.

      Druga sprawa - jaki Strzeszyn reprezentowali ci ludzie?
      Bo odnoszę wrażenie, że rada Strzeszyna już dawno nie istnieje, a
      jest jedynie rada os.Greckiego, przez błyskotliowść naszych
      urbanistów nazywanego jakimś tam Strzeszynem Greckim (co ma tyle
      wspólnego ze Strzeszynem, co fasolka po bretońsku z Bretonią).
      Prawdziwym Strzeszynem - tym w rejonie ul.Biskupińskiej - nikt się
      nie interesuje i nikt go nie reprezentuje. Dlatego proszę o używanie
      nazwy Strzeszyn z rozwagą.
      • Gość: posener Re: Ten protest był bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 23:37
        Zgadzam się z głosem ze Strzeszyna Starego. Wiadukt Golęciński nie rozwiąże
        korków na tej trasie. Ona osiągnęła swoją przepustowość. Ważniejszy jest wiadukt
        na Lutyckiej i stworzenie alternatyw dla mieszkańców Strzeszyna na dojazd do
        miasta (np. przez Al. Solidarności, z której jest kilka zjazdów do centrum). Ale
        przede wszystkim niech p. Matuszewska namawia do korzystania z linii kolejowej,
        a nie z samochodów.

        Czytam, że odezwał się już W. Nowak i jak zwykle skupia się na winnym, czyli
        samorządzie Poznania. Gdyby był wątek o powodzi w Bogatyni, to tez winnego W.
        Nowak by znalazł. Taki to on spryciula!
        • gall.anonim.pn Re: Ten protest był bez sensu 14.08.10, 07:45
          > przede wszystkim niech p. Matuszewska namawia do korzystania z
          linii kolejowej,a nie z samochodów.

          Proszę sprecyzuj jak to korzystanie powinno wyglądać, bo ten wątek
          mnie bardzo zaintrygował. Konkretnie: gdzie mieszkańcy okolic powinni
          wsiąść i do czego. Z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
          • wlodzimierz_nowak Re: Ten protest był bez sensu 14.08.10, 08:13
            Dla uzupełnienia powtórzę, że to ona jest inicjatorką powstania linii kolei
            aglomeracyjnej oraz budowy przystanku Poznań Strzeszyn. O projekcie i
            sceptycznym podejściu władz miasta pisały media w tym i ubiegłym roku.
            • gall.anonim.pn Re: Ten protest był bez sensu 14.08.10, 08:44
              To ja świetnie wiem, bo mieszkam właśnie na Strzeszynie Greckim
              niedaleko torów kolejowych i sam wielokrotnie brałem udział w wątkach
              na temat kolei aglomeracyjnej.
              Zaciekawiła mnie jednak ta porada posenera, dlatego chętnie poznałbym szczegóły, które najwyraźniej umknęły mojej uwadze, pomimo że staram
              się ten temat bacznie śledzić.

              Skądinąd problemem okolicy jest nie tylko marna przepustowość
              Koszalińskiej z jej nieszczęsnym przejazdem kolejowym, ale tez
              bezalternatywność, bo ulica Literacka kończy się ślepo, a powinna
              zostać zrobiona przebitka do Biskupińskiej (pozdrawiam "vice"
              Kaisera, który mieszka w okolicy i się temu sprzeciwia). Choć jak
              znam życie zaraz Maciej Milewicz, z właściwą sobie ogładą i elegancją
              słowną napisze że to jakieś rojenia albo że potrzeba to ująć w
              budżecie UE.
            • Gość: Stary Strzeszyn Re: Ten protest był bez sensu IP: 83.238.242.* 14.08.10, 11:06
              > oraz budowy przystanku Poznań Strzeszyn

              To chyba ja mam codziennie jakieś zwidy jak jadę Biskupińską na
              Podolany, bo wciąż widzę tam istniejącą stację Poznań Strzeszyn.
              Wystarczy tam dojść, wsiąść w pociąg do Głównego i po sprawie.
              Aha, no tak - ta stacja nie znajduje się pod klatką
              schodową "zainteresowanych".
              No bo rada Greckiego takimi duperelami jak brak chodników ze
              Strzeszyna do tej stacji, brak chodnika wzdłóż Biskupińskiej, brak
              chodnika i pobocza w kierunku Beskidzkiej (gdzie teraz po ułożeniu
              asfaltu ruch się wzmożył, że strach iść/jechać rowerem), że o
              drogach rowerowych w całym Strzeszynie już nie wspomnę - takimi
              sprawami "rada" się nie zajmuje, bo myśli tylko o własnej d...

              Włodku - przecież budowa wiaduktu na Golęcinie to wzmożenie ruchu
              samochodowego i jeszcze większe zmarginalizowanie komunikacji
              publicznej, która i tak w tej okolica jest bardziej niż mizerna.
              Zwłaszcza w Starym Strzeszynie, gdzie o nędzne przedłużenie lini 68
              o dwa przystanki trwa walka od dziesięcileci - i nic. Większość
              ludzi tutaj już dawno ma po 2 i nawet 3 samochody, bo na MPK nie ma
              co tu liczyć. Na radę też, bo oni są zajęci Greckim, a reszta
              osiedla Strzeszyn już ich nie interesuje.
              Dziwię się, że popierasz radę w proteście i popierasz budowę
              wiaduktu na Golęcinie, który tylko wtłoczy większą liczbę samochodów
              co centrum miasta. Zaprzeczasz własnym słowom.
              Czytałem też gdzieś, że są plany poszerzenia Koszalińskiej do dwóch
              pasów. To już wogóle będzie masakra i na to absolutnie nie powinno
              się pozwolić. W pierwszej kolejności Lutycka i węzeł Serbska, a z
              drugiej strony Nowa Obornicka.

              Dodam tylko, że mieszkańcy Starego Strzeszyna w liczbie
              kilkudziesięciu nie mają szans wybrać w wyborach swoich
              przedstawicieli do rady wobec kilku-tysięcznej liczby mieszańców
              Greckiego. W takich proporcjach Greckie powinno się wyraźnie odciąć
              od Strzeszyna, a Strzeszyn może połączyć z RO Kiekrz, bo chyba z
              nimi Strzeszyn ma więcej wspólnych problemów niż z Greckim.
              • gall.anonim.pn Re: Ten protest był bez sensu 14.08.10, 11:28
                > Wystarczy tam dojść, wsiąść w pociąg do Głównego i po sprawie.

                Nie piszesz chyba o linii 354?
                pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_354

                Przecież w akceptowalnych godzinach (jeśli założyć że do centrum
                jedzie się rano a wraca po południu) jeżdżą tam dosłownie dwa
                pociągi, a więcej nie będzie dopóki nie będzie kolei aglomeracyjnej
                właśnie. Skądinąd to dosyć dziwaczny pomysł aby kolej długodystansowa
                przejmowała ruch lokalny w mieście.
                • Gość: Stary Strzeszyn Re: Ten protest był bez sensu IP: 83.238.242.* 14.08.10, 11:56
                  Nie chodzi mi teraz o rozkład jazdy, a o fakt istnienia stacji.
                  Stacja jest, a rozkład jazdy trzeba wynegocjować z PKP i samorządem
                  (Urząd Marszałkowski ?). Tutaj powinny też być aktywne RO Podolany i
                  Strzeszyn - i to bardziej niż w przypadku wiaduktu. Może udało by
                  się również przywrócić stację Poznań Podolany, która nie dawno
                  została zlikwidowana.
                  Swoją drogą Poznań Strzeszyn to chyba jedyna stacja kolejowa, do
                  której nie prowadzi żaden (ani jeden) chodnik i z wszystkich stron
                  można się do niej dostać jedynie zarośniętym krzakami poboczem lub
                  po porostu po ruchliwej jezdni.
                  • gall.anonim.pn Re: Ten protest był bez sensu 14.08.10, 12:36
                    Ale to już było. Wszelkie argumenty już padły przy okazji dyskusji na
                    temat kolei aglomeracyjnej, co do której dość nieśmiało się przychyla
                    Urząd Marszałkowski.

                    Kolej sama w sobie niczego nie uruchomi. Z tego co wiem są dość zaawansowane plany zlikwidowania wszystkich postojów pociągów na
                    Strzeszynie z wyjątkiem połączenia do Kołobrzegu (wyjeżdża wcześnie
                    rano z Głównego) i jakiegoś jeszcze. Którego zapewne wszyscy się
                    niebawem przekonają. I nie chce mi się wierzyć, aby kolej, która na
                    potęgę likwiduje połączenia akurat w przypadku tego odcinka zachowała
                    się inaczej. Tak naprawdę kolej aglomeracyjna jest jedyną szansą
                    zostawienia tego kawałka torów "przy życiu" dla mieszkańców Poznania.
                    Jeśli kolej aglomeracyjna nie powstanie to jestem gotów się założyć,
                    że w ciągu paru lat stacja na Strzeszynie ulegnie likwidacji. Po
                    prostu pociągi będą przejeżdżać, ale nie zatrzymywać.

                    PS Przystanek Poznań Podolany nie został zlikwidowany tak znów
                    niedawno. Ostatni pociąg się tam zatrzymał w 1984 roku. Formalnie
                    przystanek został zlikwidowany w 1987
                    pl.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84_Podolany aczkolwiek
                    pozostałości zakończono rozbierać rzeczywiście dopiero dwa lata temu.
                    PPS Poznań Strzeszyn też został już zdegradowany ze stacji na
                    przystanek.
                  • Gość: arleta matuszewska Re: Ten protest był bez sensu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:23
                    Zapraszam Szanownego Mieszkańca na najbliższy dyżur rady Osiedla do
                    Pizzerii przy ul Literackiej na godz 19:00 w pierwszy czwartek
                    miesiąca tj. 2 września. Mam nadzieję wiele poruszanych spraw przez
                    autora wyjaśnić . Dodam że jest strona internetowa Rady
                    www.rostrzeszyn.pl i można kontaktować sie e-mailem bezpośrednio
                    biuro@rostrzeszyn.pl
                    Wszystkie te prooblemy o ktorych tutaj mowa są bardzo szczególowo
                    traktowane przez Radę. Scieżka rowerowa równolegle biegnąca do
                    Biskupińskiej w kierunku do dworca i dalej do Suchego Lasu i do
                    Strzeszyńskiej jest zaprojektowana (projekt wykonawczy gotowy) -
                    Rada wraz z Podolanami na ten cel przeznaczała część środków
                    występując o grant. Są inne zagadnienia tego tematu z którymi Miasto
                    ma problem-przejęcie gruntów pod tą inwestycję. Może jednak warto
                    czasem z Radą porozmawiać. Rada Wybudowała boiska przy Krajeneckiej,
                    które znakomicie się sprawdzają Działa autobus 46 który znakomicie
                    się sprawdza. Pewne rozwiązania są trudne do zdrożenie bo są różne
                    obiektywne mniej lub bardziej przyczyny. Na sptkaniu w urzędzie
                    Marszałkowskim byliśmy kilkakrotnie. Jest w projekcie przywrócenie
                    dwoca Podolańskiego, bo to o ten przystanek na Strzeszynie
                    chodzi.Zapraszam na dyżur. Arleta Matuszewska
    • wlodzimierz_nowak argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logiki 13.08.10, 23:21
      Dodam tylko dla jasności - żeby nie było niezrozumienia, które wskutek
      sformułowania w artykule mogłoby powstać - że to Arleta Matuszewska, prezes
      Stowarzyszenia My Poznaniacy, jest autorem pomysłu na powrót do koncepcji
      uruchomienia szynobusu do Złotnik.

      Jest to koncepcja, która powstała w biurach projektowych już dawno temu. I tak
      sobie leżała w szufladzie, ani miasta nie interesując, ani gmin (chyba wszystkie
      nasze poznańskie samorządy są do kitu i wierzą, że komunikacja samochodowa z III
      ramą rozwiąże wszystkie problemy).

      Dopiero Marszałek Jankowiak z PSL ją odkurzył i zaczął promować i być może
      dzięki niemu (jeśli miasto i gminy przestaną pod presją opinii publicznej
      torpedować inicjatywę) coś ruszy z miejsca. W tej chwili rozpocznie się remont
      linii do Murowanej Gośliny oraz ogłasza się przetarg na 20 szynobusów, które
      pozwolą stworzyć zapewne 2-3 linie (plany są na 5 linii w aglomeracji) o rzadkim
      takcie 30-to minutowym. Na początek lepsze to niż nic. Dojazd do centrum i tak
      będzie szybszy.

      Dzięki temu Poznań być może nie będzie ostatnia dużą aglomeracją bez połączeń
      kolejki aglomeracyjnej (system takich kolei miały za komuny Górny Śląsk i
      Trójmiasto, teraz je rozwijając, ma już od kilku lat Warszawa, ma od niedawna
      Kraków, już tworzą Łódź oraz Wrocław, zatem może się uda i wyprzedzimy Szczecin.
      Ale niestety Tarnowo Podgórne zablokowało koncepcję przedłużenia planowanej (i
      także torpedowanej przez Miasto Poznań) linii z Głównego na Ławicę, która mogła
      biec wzdłuż Bukowskiej na Tor Poznań, dalej Przeźmierowo, firmy w Wysogotowie do
      Zakrzewa/Dąbrówki. Niestety ponoć Tarnowo Podgórne uniemożliwiło zaplanowanie
      przebiegu trasy drogi i nie zaplanowano go w rozbudowie drogi 307 budując na
      potencjalnym torze zbiorniki wodne. Planowanie po poznańsku dotyczy także gmin
      ościennych...

      I tu wyszła inicjatywa Arlety Matuszewskiej. Zatem ona w żadnym razie nie jest
      przeciw tej linii. Przeciwnie to miasto rzucało kłody pod nogi Marszałkowi.
      Jednak miasto Poznań działa skandalicznie. Wystarczy stwierdzić, że dzisiejszy
      przebieg autostrady A2 został wytyczony w latach 40-tych. Bez niego mielibyśmy
      problem z autostradą koło Poznania i ze znacznie większą liczbą wysiedleń. Po
      prostu planowanie musi mieć taki horyzont.

      "Jednak miasto ma swoje argumenty. Milewicz: - W hierarchii potrzeb miasta
      należy zachować właściwą kolejność. Możemy znaleźć przynajmniej kilka wiaduktów,
      których budowa jest zdecydowanie bardziej pożądana niż tego na Golęcinie."

      A argument o priorytecie tego, czy innego wiaduktu jest niepoważny. Plan ma się
      nijak. Plan przygotowywany jest właśnie teraz i powinien zawierać korytarz pod
      wiadukt obojętnie czy powstanie za 5, czy za 50 lat. Ciekawe kto jest
      właścicielem tego terenu, że nie chce się wpisywać tam wiaduktu. I jakie ma
      zamiary inwestycyjne? Specustawa? Z jakiego tytułu użycie specustawy dla
      wiaduktu na drodze klasy G?

      "Zupełnie niedaleko planowany jest wiadukt na ul. Lutyckiej. Wobec tego
      nieracjonalne byłoby planowanie dwóch wiaduktów obok siebie."

      Jeśli zakładamy, że III rama nie powstanie, to jeszcze to mogłoby się bronić.
      Jeśli jednak - a miasto przecież o to gorąco zabiega - powstać miałaby III rama,
      o czym mówią miejskie plany, to wiadukt na Lechickiej musiałby być niezwykle
      kosztowny by wywinąć tak ruch na Golęcińską aby pomieścić już dzisiejszy
      strumień samochodów.

      "Lutycka jest zdecydowanie ważniejszą ulicą niż Golęcińska (pierwsza jest
      krajowa, druga gminna). Dobre połączenie z Koszalińską pozwoliłoby rozładować
      ruch w rejonie Strzeszyna i służyć również jego mieszkańcom."

      Podpowiadałem Arlecie - to niech miasto dziś zrezygnuje z klasy GP dla III ramy
      i już dziś postawi wiadukt na jednej nitce Lechickiej ze zjazdem w stronę
      Golęcina. Wcale nie jest potrzebny bezkolizyjny wiadukt by znacznie poprawić
      sytuację, a byłby dramatycznie tańszy. To też byłoby kompromisowe rozwiązanie.

      "A stworzenie wiaduktu na Golęcinie sprawi, że zakorkuje się Sołacz i ucierpi
      zachodni klin zieleni, przez który kierować się będzie coraz więcej aut - dodaje."

      Cóż za nonsens. To dziś ci sami kierowcy tamtędy nie jeżdżą? Jeżdżą właśnie
      tamtędy, gdyż inaczej ze Strzeszyna do miasta dotrzeć się nie da, a przedwojenne
      torowisko tramwajowe zlikwidowano.
      Chyba, że miał pan Milewicz na myśli prezydenta Stępnia i ul. Urbanowską? Tej
      nie daje się jakimś cudem połączyć z ul. Mieszka. Ale to nie ta bajka. To było
      "robione" w planie dla Sołacza, a nie Golęcina...

      Wiadukt na Golęcinie nad torami do Koszalina to 1 z 6 najpilniej potrzebnych
      miastu wiaduktów. Prócz tego zaliczam do takich jeszcze Gdyńską, Lechicką na
      Woli, Bałtycką w Janikowie, Starołęcką na Starołęce i Czechosłowacką na Dębcu.
      Każdy z nich to koszt około 10-20 mln PLN. Czyli przygotowanie III ramy na
      Krzywoustego w wersji oszczędnościowej, o której mówiono 2 lata temu za 55 mln
      pozwoliłoby na budowę wszystkich wiaduktów. Niestety Poznań musi za prezydenta
      Grobelnego inwestować z gestem i bez sensu (po co na fragment III ramy potrzebny
      węzeł z Krzywoustego, który będzie liczył 8 pasów!!!??? Kiedyś może się przyda.
      Ale dopóki nie będzie to całość po co tyle asfaltu, gdy jest tyle miejsc
      wymagających działania?

      Jeśli ktoś z mieszkańców Plewisk nie znalazł wśród TOP6 swojej potrzeby na
      wiadukt, to spieszę z tłumaczeniem. Ruch na Grunwaldzkiej za 2 lata spadnie,
      gdyż większość ruchu tranzytowego na linii południowe-zachodnie obrzeża Poznania
      przeniesie się na powstającą już zachodnią autostradową obwodnicę Poznania w
      ciągu S-11 i połączoną z nią bezkolizyjnie A2. Pozostanie ruch z Plewisk i na
      Plewiska oraz ruch podmiejski Poznaniaków, który jest mniejszościowy. Wówczas
      uwarunkowania drogowe pozwolą bez problemu na zmianę pierwszeństwa, które będzie
      mogło być przyznane Grunwaldzkiej w stronę Plewisk. To powinno zredukować korki.
      A do tego dochodzi problem niechęci do dofinansowania tej inwestycji przez wójta
      gminy Komorniki. Proponuję porozmawiać z nim podczas kampanii wyborczej. Bardzo
      sprawnie posługuje się wykrętem "że Poznań nie chce postawić", ale sam nie
      spróbował najprosztszej metody na ułatwienie życia mieszkańcom nowego dużego
      osiedla, które przynosi gminie Komorniki kokosy, czyli modernizacji
      Południowej-Fabianowskiej, którymi mieszkańcy Plewisk już dziś wygodnie
      dotarliby do wiaduktu Fabianowo na arcywygodnej ul. Głogowskiej.

      http://maps.google.pl/maps?f=d&source=s_d&saddr=Fabianowo&daddr=52.366874,16.828802+to:Grunwaldzka&hl=pl&geocode=FUoHHwMdYjcBAQ%3B%3BFaYoHwMduKUAAQ&gl=pl&mra=dpe&mrcr=0&mrsp=1&sz=16&via=1&sll=52.368997,16.828823&sspn=0.009354,0.01929&ie=UTF8&ll=52.368997,16.828823&spn=0.037418,0.077162&t=h&z=14
      • Gość: x y z Re: argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 23:45
        Co za brednie. Jedyna słuszna myśl to: "Wystarczy stwierdzić, że dzisiejszy
        przebieg autostrady A2 został wytyczony w latach 40-tych. Bez niego mielibyśmy
        problem z autostradą koło Poznania i ze znacznie większą liczbą wysiedleń. Po
        prostu planowanie musi mieć taki horyzont." - z drobna korektą - 60 lat temu.
        Trudno jednak oprzeć się myśli, że gdyby wtedy istniało stowarzyszenie My
        Poznaniacy, to oprotestowalibyście rezerwowanie terenów na autostradę, która nie
        wiadomo kiedy powstanie. Tak przeciez piszecie np. o III ramie.
        • wlodzimierz_nowak znów III rama 14.08.10, 07:01
          Gość portalu: x y z napisał(a):

          > Co za brednie.

          Tobie zazwyczaj decyzje miejskie się bardzo podobają. Zatem może wypadałoby
          rozwinąć wypowiedź?

          > przebieg autostrady A2 został wytyczony w latach 40-tych. Bez niego mielibyśmy
          > problem z autostradą koło Poznania i ze znacznie większą liczbą wysiedleń. Po
          > prostu planowanie musi mieć taki horyzont." - z drobna korektą -
          > 60 lat temu.

          Przeczy to informacjom, które posiadam. Twoim zdaniem przebieg naszej A2
          wytyczono w latach 50-tych, a moim 40-tych. Cieszę się nie mniej, że
          przyznajesz, iż błędem jest nieujęcie tego wiaduktu w planie.

          > gdyby wtedy istniało stowarzyszenie My
          > Poznaniacy, to oprotestowalibyście rezerwowanie terenów na autostradę, która nie
          > wiadomo kiedy powstanie. Tak przeciez piszecie np. o III ramie.

          Bo my przecie jak ekolodzy tylko protestujemy i protestujemy... ;-) Wichrzyciele
          jesteśmy ;-))) Już kilka razy z ust radnych i najwyższych urzędników słyszałem
          to słowo w tym roku. Pierwszy raz słyszałem je od dawna, od lat 80-tych.

          Argumenty komunikacyjne przemawiające za III ramą są niepoważne, formułowane
          chyba przez ludzi, którzy od 1990 roku musieli nie opuszczać Polski.
          Sami projektanci przyznali w końcu, że ona ma służyć w głównej mierze nie
          mieszkańcom miasta, a okolicznych gmin.
          Argumenty ekonomiczne są niepoważne, gdyż rzekome tereny, które miałyby
          przynieść korzyści ekonomiczne są niemal bez wyjątków dziś dostępne, a
          rozwiązania techniczne mogą zostać dziś zrealizowane. Poprowadzenie tej drogi
          miałoby duże znaczenie dla rozwoju inwestycji w kolejne w mieście centra
          handlowe, co jednak i tak jest kierunkiem niepożądanym we współczesnych miastach
          (Polska powoli staje się przodownikiem w tzw. centrach handlowych, dzięki
          wyjątkowej uprzejmości władz samorządowych; ciekawe czyjego interesu bronią
          samorządowcy na Zachodzie, że tam się CH wypycha z miast rękoma i nogami).
          A od korzyści z analizy CEG sprowadzając sprawę do absurdu Poznań większe
          korzyści uzyskałby inwestując 6 z tych 9 mld PLN w kolej aglomeracyjną i budowę
          kilkunastu biurowców w śródmieściu przy tych liniach, po czym udostępniając te
          biurowce tworzącym miejsca pracy korporacjom za darmo na 20 lat. To byłby boom
          na skalę Europy ;-)

          Moje stanowisko sprowadza się w sprawie III ramy do kilku punktów:
          - na dziś jest szkodliwa, gdyż przyspieszy negatywne trendy urbanistyczne
          (choć dzisiejsze władze Poznania uważają je za pożądane, a ostatnio cofnęły się
          do neutralnego nieuniknione)
          - na dziś jest szkodliwa, gdyż zwiększy uzależnienie mieszkańców od
          użytkowania samochodu, a to jest zjawisko negatywne z wielu względów
          (zresztą nawet do dziś obowiązujący miejski program drogowy zakłada cel
          obniżenia bardzo wysokiego dziś udziału transportu samochodem w średnich
          podróżach w mieście, a ten rośnie; ale cóż, jesteśmy miastem ładnych dokumentów
          i oportunistycznych działań)
          - na dziś jest szkodliwa, gdyż będąc nadwymiarową inwestycją (Misiem na skalę
          naszych wyobrażeń) wydrenuje nasze finanse
          (a żadna taka inwestycja, z tych
          które powstawały w Europie w latach 60/70-tych nie była budowana przez gminy
          lecz przez budżety państwa).
          - na dziś jest zbyteczna, przy naszym poziom zaludnienia i jego gęstości.
          Budowanie takich międzydzielnicowych obwodnic przy takich warunkach naturalnych
          i takiej wielkości jest archaizmem, który zarzucono w Europie en bloc 30 lat
          temu
          (najlepszym dowodem jest kategoryczna odmowa współfinansowania takiego
          rodzaju projektów na terenach miast przez UE, co zresztą koreluje z "nową"
          polityką wobec transportu drogowego z 2001)
          - z inwestycji drogowych trochę już na dziś należy wykorzystać z
          przebiegu III ramy
          po rewizji całej koncepcji, przykładowo wiadukty nad
          torami, czy połączenie Franowa z Antoninkiem jednak w zupełnie inny sposób, czy
          możliwość skrętu z Lutyckiej w Dąbrowskiego w stronę centrum, czy mosty nad
          Wartą, czy północno-wschodni odcinek pozwalający na lepsze zainwestowanie
          Głównej. Ale są też inne pilne zadania drogowe, jak np. palące odciążenie
          drogowe Dąbrowskiego i Głogowskiej, czy Obornicka.
          - do projektu III ramy jednak można powrócić PO UPORZĄDKOWANIU i
          ROZBUDOWIE sieci komunikacji zbiorowej - w mieście tramwajowej,
          która jest dramatycznie zacofana i wymaga wydłużenia o ok. 40%, w aglomeracji
          po uruchomieniu połączeń Kolei Aglomeracyjnej
          np. wg planów wojewódzkich na
          5 liniach w takcie minimum 3 pociągów na godzinę w szczycie - oraz sieci
          komunikacji drogowej
          , czyli obwodnicy miasta (zachodniego, północnego oraz
          wschodniego odcinka ZPDBZ zwanego potocznie IV ramą).
          - powyższy powrót do projektu III ramy oznaczałby rewizję punktów
          zapalnych kosztem rozwiązań zmniejszających szkodliwość, czyli tunele albo
          punktowe pogorszenie klasy drogi (idea zakłócenia strumienia, która na pewno
          zostanie podniesiona i tak jest już nieaktualna, gdyż doświadczenia lat
          60/70-tych pokazały, że nie ma płynności na wewnątrz miejskich trasach
          bezkolizyjnych)
          - powyższy powrót do projektu III ramy oznaczałby rezerwację terenów na
          przyszłość, a dziś budowę pierścienia drogowego w klasie drogi
          Głównej
          , a nie bezkolizyjnej i wg priorytetu potrzeb transportowych, a nie
          inwestorskich (czyli Antoninek, a nie koło stadionu, czyli mosty na Warcie i
          północno-wschodni, a nie przepustowość Lechickiej ściągająca tranzyt do miasta,
          czyli skręt z Lutyckiej w Dąbrowskiego, wiadukty kolejowe i węzeł A2 Starołęka,
          a nie trasa po Os. Kopernika). Drogi wpierw zbudowane powinny zostać w klasie
          drogi klasy G jak na II ramie z możliwością dostawiania późniejszych rozwiązań
          bezkolizyjnych, które przedrażają inwestycję.

          I czas powrócić do powszechnie stosowanej metody punktowego, a nie systemowego
          rozwiązywania problemów komunikacji samochodowej. Systemowo rozwiązuje się
          problemy komunikacyjne - co zapewne wiesz - chcąc wzbudzić dany ruch. A my
          Poznaniacy nie powinniśmy chcieć zwiększać ruchu w naszym mieście, a skłaniać
          ludzi do przesiadki na inne środki transportu. Tak jak cała Europa już od 20
          lat. Zakładam, że bezkolizyjna III rama będzie jednak kiedyś Poznaniowi
          potrzebna o opłacalna. Mniej więcej wtedy, gdy osiągniemy rozmiar metropolii
          mediolańskiej, barcelońskiej, czy madryckiej. Choć w berlińskiej zrezygnowano z
          miejskich autostrad pozostając przy Berliner Ringu mimo 4,5 milionowej wielkości.
          • Gość: x y z Re: znów III rama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 09:29
            1. Przyznaję, pomyliłem się, teren pod autostradę został zarezerwowany w latach
            czterdziestych.

            2. Nie jestem bezkrytyczny wobec miejskich władz, ale też nie uważam, że
            rzeczywistość jest czarno-biała i wszystko co robią jest złe. Nie ufam też
            facetom, którzy znają się na wszystkim i wiedzą lepiej od innych. Na takiego
            besserwisera kreujesz się Włodku. Wypowiadasz się na wielu wątkach, rano w dzień
            i wnocy, przeklejasz swoje wypowiedzi z wątku do wątku i zawsze po to, żeby
            dowalić władzom Poznania, a jeszcze lepiej Grobelnemu. Byłbyś bardziej
            wiarygodny, gdybyś umiał dostrzec również to co dobre. Inaczej sprawiasz
            wrażenie niespełnionego frustrata, bo przecież ktoś z Twoją wiedzą, z Twoim
            doświadczeniem, znajomością znakomitą jak wszystko robi się w Europie,
            powinieneś być osobą mającą znaczący wpływ na to co dzieje się w Poznaniu i w
            Polsce, a nie Włodzimierzem Nowakiem z forum GW, który jakiś czas temu zapisał
            się do Stowarzyszenia My Poznaniacy.

            3. Jeśli chodzi o III ramę, to tak, uważam, że jest Poznaniowi potrzebna, tak
            jak potrzebne jest ograniczenie dostępu samochodowego do centrum miasta i stała
            poprawa transportu publicznego (łącznie z wykorzystaniem podmiejskich połączeń
            kolejowych) oraz rozbudowa sieci dróg rowerowych. Uważam tak dlatego, że sprawny
            transport zapewnia rozsądny mariaż wszystkich sposobów poruszania się. Chcąc
            ograniczyć wstęp do centrum samochodom powinniśmy zapewnić alternatywę tym,
            którzy chcą przemieścić się na drugi koniec miasta po obwodzie. Domyślam się że
            Cię nie przekonam, zwłaszcza po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, że rozbudowa ul.
            Bukowskiej na wylocie z Poznania jest niepotrzebna.

            4. Wiadukt Golęciński spowoduje jedynie sprawniejszy przejazd przez tory
            kolejowe, a korek będzie stał, ponieważ przyczyną korków nie jest przejazd
            kolejowy, a wyczerpana przepustowość Wojska Polskiego i dalej. Dlatego uważam,
            że rozwiązaniem problemu Strzeszyna jest skorzystanie z transportu kolejowego,
            to znakomity pomysł (przy okazji, proszę o wskazanie gdzie i kiedy władze
            Poznania to blokowały - inaczej jest to zarzut gołosłowny) oraz tworzenie
            altarnatywnych połączeń do centrum (np. przez ul. Lutycką i dalej Al. Solidarności).

            5. Pozdrawiam i życzę dobrego weekendu
            • ksmx Brawo brawo brawo 14.08.10, 12:18
              Dziękuję za tą wypowiedź. Sam lepiej bym tego nie napisał.
              • wlodzimierz_nowak Re: Brawo brawo brawo 14.08.10, 18:42
                Tak, tym bardziej, że w wielu miejscach byś się z XYZ nie zgodził ;-))) A potem
                piszesz mi, że ja manipuluję...

                Wybaczcie, ale pozostałe dwie odpowiedzi w połowie tygodnia.
          • zderzacz-hadronow Re: znów III rama 14.08.10, 17:53
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Bo my przecie jak ekolodzy tylko protestujemy i protestujemy... ;-
            ) Wichrzyciel
            > e
            > jesteśmy ;-))) Już kilka razy z ust radnych i najwyższych
            urzędników słyszałem
            > to słowo w tym roku. Pierwszy raz słyszałem je od dawna, od lat 80-
            tych.

            Przyznać musisz jednak, że masz wyjątkową alergię na obecną władzę i
            dziwię się, że jako stowarzyszenie, które jest
            szczęśliwym "posiadaczem" jedynej i słusznej wiedzy odnośnie
            kierunków rozwoju miasta, nie wystawiliście swojego kandydata /
            kandydatów do rady miasta, by Ci realizowali Waszą wizję. Wszak
            skoro wszystko jest tak oczywiste i , co ważne, tak pożyteczne dla
            Poznaniaków to nie mielibyście problemów z uzyskaniem ich poparcia.
            >
            > Argumenty komunikacyjne przemawiające za III ramą są niepoważne,
            formułowane
            > chyba przez ludzi, którzy od 1990 roku musieli nie opuszczać
            Polski.


            Może problem tkwi w tym, że Ty z kolei zbyt często przebywałeś poza
            granicami Polski i zbyt usilnie próbujesz tamtejsze wzorce przenosić
            na rodzimy grunt. Może problemem jest ludzka mentalność i zacofanie
            naszych rodaków, którzy, w przeciwieństwie do mieszkańców zachodniej
            Europy, od "niedawna" mają mozliwośc posiadania własnego auta, lub
            też większej ich ilości, możliwość chodzenia po centrach handlowych,
            chodzenia do multipleksów etc.? Może należałoby się zastanowić czy
            cały Wasz misterny plan uśpienia ruchu w centrum czy też inne
            sposoby zmuszenia ludzi do rezygnacji z podróży własnymi czterema
            kółkami nie okaże się bezużyteczny wobec powyższego. Reasumując,
            ludzie muszą do tego dorosnąć i sami, na szeroką skalę, zacząć
            domagać się takowych zmian. Obawiam się, że ze swoimi pomysłami
            jeszcze latami będziecie w mniejszości.

            > Sami projektanci przyznali w końcu, że ona ma służyć w głównej
            mierze nie
            > mieszkańcom miasta, a okolicznych gmin.


            I co w tym dziwnego. Zdecydowana większość z nich pracuje w
            Poznaniu, podobnie jak cała masa Poznaniaków w ościennych gminach.
            Nie jest problemem gminy w której mieszkam, że miasto, do którego
            dojeżdzam do pracy nie potrafi mi zagwarantować swobodnego
            przemieszczania się po drogach. Skoro w tym mieście powstają miejsca
            pracy, to naiwnością było by liczyć, że są one przeznaczone tylko i
            wyłącznie dla jego mieszkańców, którzy dojada do celu tramwajem.

            Poprowadzenie tej drogi
            > miałoby duże znaczenie dla rozwoju inwestycji w kolejne w mieście
            centra
            > handlowe, co jednak i tak jest kierunkiem niepożądanym we
            współczesnych miastac
            > h
            > (Polska powoli staje się przodownikiem w tzw. centrach handlowych,
            dzięki
            > wyjątkowej uprzejmości władz samorządowych; ciekawe czyjego
            interesu bronią
            > samorządowcy na Zachodzie, że tam się CH wypycha z miast rękoma i
            nogami).

            I co w tym złego, skoro jest na takowe zapotrzebowanie. Nie tylko w
            miastach powstają centra handlowe ( patrz: Komorniki, Swarzędz,
            Tarnowo - Swadzim ). Takie mamy społeczeństwo i absurdem było by
            unieszczęśliwianie go poprzez ograniczenie takich miejsc
            zbiorowej "rozrywki".



            > Moje stanowisko sprowadza się w sprawie III ramy do kilku punktów:
            > - na dziś jest szkodliwa, gdyż przyspieszy negatywne trendy
            urbanistyczne

            > ]
            > (choć dzisiejsze władze Poznania uważają je za pożądane, a
            ostatnio cofnęły się
            > do neutralnego nieuniknione)
            > - na dziś jest szkodliwa, gdyż zwiększy uzależnienie
            mieszkańców od
            > użytkowania samochodu, a to jest zjawisko negatywne z wielu
            względów
            >
            (zresztą nawet do dziś obowiązujący miejski program drogowy
            zakłada cel
            > obniżenia bardzo wysokiego dziś udziału transportu samochodem w
            średnich
            > podróżach w mieście, a ten rośnie; ale cóż, jesteśmy miastem
            ładnych dokumentów
            > i oportunistycznych działań)


            Kolejny raz powtarzam, że nie dasz rady odebrać ludziom woli
            używania własnych aut. Skoro uznali, że jest to dla nich najlepsze
            rozwiązanie to nic z tym nie zrobisz. Możesz jedynie proponować
            rozwiązania mające na celu usprawnienie tego ruchu (
            samochodowego ), ale nie widzę opcji, żebyś przesadził
            zmotoryzowanych do komunikacji zbiorowej. Szczególnie zaś tych
            dojeżdżających spoza Poznania.


            > - z inwestycji drogowych trochę już na dziś należy
            wykorzystać z
            > przebiegu III ramy
            po rewizji całej koncepcji, przykładowo
            wiadukty nad
            > torami, czy połączenie Franowa z Antoninkiem jednak w zupełnie
            inny sposób

            Po co? Uważasz, że ul. Michałowo i Kobylepole jest jakoś specjalnie
            zapchana by przerzucić ruch z Franowa w stronę Antoninka czy Nowej
            Wsi?

            , czy
            > możliwość skrętu z Lutyckiej w Dąbrowskiego w stronę centrum

            Też nie rozumiem po co? Jest wiadukt w ciągu ul. Santockiej i ilośc
            osób, korzystająca z niego by nawrócić do Centrum jest znikoma.


            , czy mosty nad
            > Wartą, czy północno-wschodni odcinek pozwalający na lepsze
            zainwestowanie
            > Głównej.

            Z tym to się zgadzam w 100 % ;-)

            Ale są też inne pilne zadania drogowe, jak np. palące odciążenie
            > drogowe Dąbrowskiego i Głogowskiej, czy Obornicka.

            Głogowskiej na którym odcinku?


      • ksmx Re: argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logik 14.08.10, 12:02
        Zawsze tak dużo piszesz, że mało komu chce się to czytać. Może
        wypunktuj główne tezy, a potem rozwiń.
      • Gość: Strzeszyn Stary Re: argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logik IP: 83.238.242.* 14.08.10, 12:33
        > "A stworzenie wiaduktu na Golęcinie sprawi, że zakorkuje się
        Sołacz i ucierpi
        > zachodni klin zieleni, przez który kierować się będzie coraz
        więcej aut - dodaj
        > e."
        >
        > Cóż za nonsens. To dziś ci sami kierowcy tamtędy nie jeżdżą?
        Jeżdżą właśnie
        > tamtędy, gdyż inaczej ze Strzeszyna do miasta dotrzeć się nie da

        Właśnie NIE nonsens, a racja.
        Teraz Koszalińską przez Golęcin jeżdżą głównie mieszkańcy Strzeszyna
        oraz tranzyt z Suchego Lasu - bo innej drogi nie ma.
        Jak powstanie wiadukt, to na Koszalińską ruszą mieszkańcy wszystkich
        okolicznych osiedli oraz na Koszalińską skieruje się cały "tranzyt",
        który dzisiaj stoi w korkach na Obornickiej i przebija się przez
        Strzeszyńską.
        Dlatego, żeby do tego nie dopuścić najpierw trzeba dokończyć
        Lechicką/Lutycką aż do Woli z wiaduktem przy Podolańskiej oraz
        przedłużyć Serbską od Dojazdu przez działki do Lutyckiej.
        Z drugiej strony, aby nie sprowadzać w ten rejon tranzytu, uruchomić
        trzeba projekt Nowej Obornickiej (wg mnie bardziej potrzebnej niż
        Nowa Naramowicka). Już dzisiaj Biskupińska to "autostrada" dla
        skracających sobie drogę między Suchym Lasem a Dąbrowskiego -
        zwłaszcza teraz po ułożeniu asfaltu na Beskidzkiej. Co gorsza wciąż
        bez chodników wzdłuż tej ulicy i w coraz bardziej dużym ruchu pieszy
        musi chodzić jezdnią lub krzakami na poboczu w trawie po kolana i w
        ciemności bo nie ma świateł.
        Wiadukt na Golęcińskiej dopiero po tych inwestycjach, a w
        międzyczasie usprawnienie komunikacji miejskiej MPK (przedłużenie
        linii 68 z Podolan na Strzeszyn a 64 na stałe do Puszkina) i
        uruchomienie kolei podmiejskiej na trasie Poznań-Oborniki - i tyle w
        temacie.
        • wlodzimierz_nowak Re: argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logik 14.08.10, 18:46
          Bardzo dużo sensownych argumentów, z którymi się zgodzę albo popolemizuję w
          połowie tygodnia.
        • Gość: Maria Re: argumentacja Urzędu Miasta "nie trzyma" logik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.10, 10:09
          Cala ta analiza jest bardzo sluszna i kolejnosc wprowadzania zaproponowanych rozwiazan calkowicie do zaakceptowania. Jezeli chodzi o wiadukt golecinski to chodzi glownie o to aby zostal wpisany do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego , gdyz to gwarantuje zabezpieczenie przestrzeni i w przyszlosci mozliwosc realizacji na tym terenie wiaduktu. Opracowywanie planu to jednak spory koszt i dobrze byloby aby nie wracac za kilka lat do tego planu i dokonywac zmian, kiedy juz teraz moga byc w nim zawarte sensowne tresci, a to zalezne jest od decyzji prezydenta przyjmie uwagi do wylozonego planu zlozone przez rade osiedla Strzeszyn czy odrzuci. Celem tego zamieszania bylo pokazanie ze ten wiadukt w przyszlosci dalszej lub blizszej jest rowniez konieczny, szczegolnie gdy bedzie uruchomiona kolejka podmiejska - szynobus.
    • Gość: JaJo Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: 94.254.197.* 14.08.10, 00:18
      > A co? Pieniędzy z podatków nie wystarczy na wybudowanie wiaduktu?
      Nie bo poszły na wiadukt na Bukowskiej - nad III ramą którą wybudują za 20 lat.
      A na Golęcinie wiadukt jest potrzebny już dziś.
      Oczywiście lepiej zbudować wiadukt na Lutyckiej. Jeden warunek - deklaracja
      kiedy zostanie zbudowany, a nie spychanie mieszkańców Strzeszyna do Warszawy i
      czekanie na rządową kasę
    • india.only Krzyżem go ... 14.08.10, 09:53
      Krzyż ustawić na przejściu i go bronic do upadłego. Miasto ustąpi i
      wybuduje wiadukt, Rydzyk poświęci.
      A swoją drogą to wazniejszy jest stadion i termy maltańskie,
      Grobelny wie jak wygrywać wybory. A wy stójcie sobie w korkach, bo
      czemu macie mieć lepiej niż ja w swoim korku na Morasku
    • 0_gonia123 Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie 14.08.10, 11:01
      wiadukt jest potrzebny , a przynajmniej trzeba zarezerwować pod niego miejsce.
      Włodku, dzięki za wyjaśnienia.Myślę,że urzędnicy mogliby się od Ciebie
      uczyć.I nie przejmuj się frustratami, którzy to komentują.
      Mam tylko nadzieję, że po raz kolejny poznaniacy nie dadzą się nabrać na
      igrzyska wyborcze!!
    • cfalek budżetowe priorytety miasta - ktoś Ci się pyta? 14.08.10, 11:22
      Mnie się nikt nie pyta co uważam za ważne, a co za ważniejsze dla miasta.
      Czego bym nie robił i dał zrobić prywatnemu.
      Nikt mi nie tłumaczy, czego nie będę miał bo będzie stadion i termy i nie pyta
      czy się zgadzam.

      Inicjatywa bardzo mi się podoba,w planach trzeba zabezpieczać miejsce.

      Tym bardziej powinni się krzyknąć mieszkańcy Łazarza i Jeżyć, których dolna
      Głogowska i św Wawrzyńca, choć zapisywane w planach, uznawane za priorytety
      mogą nosić wspólną nazwę ŚW NIGDY, bo za kadencji RG Śródmieście rozjechały
      auta i osiedlowych ulic ciężko w tych rejonach się doszukać i nic nie
      zapowiada się na oprzytomnienie tego jegomościa.
    • mn_poz Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie 14.08.10, 15:35
      A najlepsze jest to, że prawie każdy z wypowiadających się ma po
      trosze rację. Bo miasto takie jak Poznań potrzebuje i wiaduktów nad
      torami (min tych 6, o których pisze W. Nowak) i kolejki
      (kolejek)aglomeracyjnej, i nowych, szerokich ulic i dróg rowerowych i
      lepiej zorganizowanej komunikacji miejskiej i parkingów i parków i
      wiele innych rzeczy. Być może również III ramy lub czegoś co
      rzeczywiście usprawni przejazd między dzielnicami. Sęk w tym, że jak
      to zwykle bywa - trzeba wybierać, bo kasy nie wystarczy na wszystko
      od razu. I teraz: konia z rzędem temu, kto potrafiłby tak to wszystko
      poukładać, by nikt nie czuł się pominięty, by wszyscy byli
      zadowoleni. Czy to możliwe? Sami sobie odpowiedzcie. Ale coś trzeba
      robić. Sęk w tym, by mieć konkretną wizję, plan i determinację.
      Wkurza mnie, że gość który rządzi Poznaniem chyba ze 12 lat nawet nie
      zbliżył się do rozwiązania choć jednego problemu. 12 lat (chyba)!!!
      Ile przez taki okres można było zrobić?
      • Gość: abc Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: 83.238.242.* 14.08.10, 16:25
        > Sęk w tym, że jak
        > to zwykle bywa - trzeba wybierać, bo kasy nie wystarczy na
        > wszystko

        Jakoś "dziwnym trafem" nie wymieniłeś stadionu za 700mln i term
        maltańskich za 400mln. Przypadek?
        Bo wg mnie tu jest pies pogrzebany - w gigantomani naszego prezia,
        który buduje sobie pomniki za setki milionów i trwoni kasę na inne
        przeszacowane inwestycje z jednej strony i daje milionowe rabaty
        kolesiom z drugiej strony (kupiec, SB, Wechta, itp), a potem brakuje
        pieniędzy na "przyziemne" sprawy. Nie mówiąc już o późniejszym
        utrzymaniu tych molochów z budżetu miasta, bo nie zarobią one na
        siebie na 100%.
        • Gość: mn_poz Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: *.icpnet.pl 15.08.10, 12:56
          Nie wymieniłem stadionu i term, bo nie trzeba wszystkiego wymieniać,
          gdy pisze się o ogólnych sprawach. I nie jest to dziwny traf, ani to,
          co próbujesz sugerować, w czym zresztą nie różnisz się od
          krótkowzrocznego i napastliwego demagoga lub kogoś, kto zażarł
          wszystkie rozumy. Ale tak - sądzę, że i stadion i przede wszystkim
          Termy są nam potrzebne!!! Tylko niemądry człowiek będzie sądził
          inaczej. Chodzi tylko o to, by wszystko finansować z głową: i stadion i
          Termy i transport publiczny i kulturę, itd.
          • Gość: abc Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 14:05
            Sorry, ale do czego są nam potrzebne baseny olimpijskie?
            Olimpiadę będziemy organizować?
            Jak często będą się na nich odbywać imprezy rangi mistrzowskiej, raz
            na 4-5 lat? I po to wywala się tyle kasy?
            Poznaniowi potrzebnych jest kilka basenów/aquaparków do użytku
            publicznego - takich jakie dzisiaj ma każda gmina w sąsiedztwie
            Poznania. Za kase z term można by wybudować taki aquapark w każdej
            dzielnicy i jeszcze połowa tej kasy by została. A teraz Grobelny
            pali głupa i szuka jeleni, którzy za prywatną kasę wybudują baseny w
            ramach PPP.
            Wogóle to na początku termy miały byś budowane przez inwestora
            prywatnego, no ale z tego ekipa Grobelnego nie miała by nic dla
            siebie.

            To samo stadion. Wystarczyłby 30tys. Ale nie - musi być prawie
            50tys. Jeszcze nie wiadomo ile będzie kosztowało utrzymanie, ale już
            teraz widać, że jak Lech będzie grał dalej tak jak teraz, to stadion
            będzie świecił pustkami.
            Po prostu wywalanie kasy w błoto, a demagogia to twoje wmawianie, że
            te dwa molochy (termy i stadion) są w tej wyolbrzymionej wersji
            komukolwiek w Poznaniu potrzebne.
      • Gość: Poznanczyk Re: Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie IP: *.159.46.34.static.crowley.pl 14.08.10, 19:55
        Działania pani Matuszewskiej to nic innego jak zwykłe warcholstwo.
        Nie może być tak, że każdy sobie będzie chodził po ulicy i wstrzymywał ruch
        szantażując władze miasta, że jak nie wybudujecie nam wiaduktu to będziemy
        blokowali ruch. Tak to robili Andrzej Lepper i pseudoobrońcy krzyża.
        Pani Matuszewska chyba promuje się przed wyborami samorządowymi.
        Zwykłego placu zabaw nie potrafi załatwić.
        Poza tym widziałem, że na przejściu dla pieszych pajacował (przepraszam
        protestował) też wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego.
        Panie Grobelny niech Pan się nie da warcholstwu, można krytykować ale
        konstruktywnie.
        • luce_dal_tessino Dobre. Dobre? 14.08.10, 20:49
          Gość portalu: Poznanczyk napisał(a):

          > Działania pani Matuszewskiej to nic innego jak zwykłe warcholstwo.
          > Nie może być tak, że każdy sobie będzie chodził po ulicy i wstrzymywał ruch
          > szantażując władze miasta, że jak nie wybudujecie nam wiaduktu to będziemy
          > blokowali ruch. Tak to robili Andrzej Lepper i pseudoobrońcy krzyża.
          > Pani Matuszewska chyba promuje się przed wyborami samorządowymi.
          > Zwykłego placu zabaw nie potrafi załatwić.
          > Poza tym widziałem, że na przejściu dla pieszych pajacował (przepraszam
          > protestował) też wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego.
          > Panie Grobelny niech Pan się nie da warcholstwu, można krytykować ale
          > konstruktywnie.

          Dobre. Czyli totalnie ignorujące zdrowy rozsądek zarządzanie miastem w wykonaniu
          Grobelnego i Platformy jest konstruktywne, a domaganie się zdrowego rozsądku
          przez wielokrotnie zignorowanych mieszkańców konstruktywne już nie jest.
          Ciekawie rozumiesz słowo konstruktywne.

          Tak mi się to skojarzyło z rozumieniem tego słowa przez I Sekretarza Kanię w
          czasie strajków sierpniowych. Zdaje się, że jest coś istotnie w twierdzeniach,
          że PO i PZPR są odległe życiorysami, ale bliskie mentalnością. Jednych i drugich
          łączy oportunizm i korzenie postkomunistycznej metodologii działania przez
          podkładanie nogi silniejszemu i plucie na słabszego.

          Czy trzeba pisać, że prezydent Stępień ma chatę na Urbanowskiej i jest to jedyna
          przyczyna, dla której torpeduje się połączenie przez Golęcin i Urbanowską
          rozwijającego się Strzeszyna z Centrum? A kolega koledze pomaga. W końcu już
          tyle spraw się w ostatnich latach wbrew rozsądkowi rozstrzyga. A to przejazd ze
          Strzeszyna na Podolany, a to tramwaj na Franowo, a to zwężenie drogi na
          Raszynie, a to rozbudowa Bukowskiej do rozmiarów autostrady, a to blokowanie
          obwodnicy powiatowej przez Radojewo i wpychanie tranzytu na Trzecią Ramę. Każdy
          ma gdzieś jakiś interes i go broni. I miasto kolegów kwitnie dla kolegów, ale z
          rozwojem to wspólnego wiele nie ma. Oczywiście może się zdarzyć, że dla Ciebie
          to właśnie oznacza słowo "konstruktywne".

          Oczywiście połączenie kolejowe jest ważne i to właśnie jak się okazuje
          Matuszewska za nim lobbuje. Ale nie manipuluj nami. Chyba, że siedzisz w
          kieszeni u Grobelnego. Wtedy mnie to nie zdziwi.
    • 0_gonia123 Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie 14.08.10, 23:29
      do goscia ze Starego Strzeszyna,
      po pierwsze -Strzeszyn Stary miał reprezentację podczas protestu w udziale prawie 50%,po drugie -Strzeszyn Stary ma swoich reprezentantów w Radzie Osiedla i to bardzo prężnych, którzy lobbują za tym ,aby nie likwidować przedszkola na Biskupińskiej, za przedłużeniem linii 68, tak jak życzyli sobie tego mieszkańcy , spotykali się z AQUANETEM w sprawie kanalizacji Starego Strzeszyna i wiele innych.Nie wszystkie działania widać ,zwłaszcza jak miasto ma inne zdanie i za nic w świecie nie daje się przekonać.Ale te działania są, część z nich można wyczytać ze strony internetowej Rady Osiedla .Po trzecie, jak ktos chciał się oddzielić od Strzeszyna (w całości ) , to cóż stało na przeszkodzie????Statut Miasta dotychczas to zapewniał , rady osiedla tworzyły się jako inicjatywa oddolna.Teraz po reformie samorządów i zatwierdzeniu zmian w statucie Miasta nie będzie to juz możliwe.Tak nawiasem mówiąc -osiedle wojskowe wbrew pozorom nie przysporzyło nam środków finansowych, poniewaz wojskowi nie są zameldowani na stałe.
      Przemawia przez Ciebie dziwna zawiść, a przecież wszyscy jesteśmy mieszkańcami!!!Chcesz coś zrobić dla swojego osiedla-startuj w wyborach do nowych rad w marcu 2011, nic nie stoi na przeszkodzie.
      I zawsze jeszcze możesz zamieszkać na Greckim.
    • 0_gonia123 Protestowali, bo chcą wiaduktu na Golęcinie-cd 14.08.10, 23:45
      zapomniałam dodać o tym,iż Rada Osiedla Strzeszyn przeznaczyła swego czasu
      prawie połowę swojego budżetu na projekt ściezki rowerowej i chodnika , razem
      z RO Podolany i Winiarami, z tego co pamiętam.Razem rady te wygrały konkurs
      grantowy , który powyzszył te srodki i projekt jest wykonany.Problem rozbił
      się o....grunty wzdłuż Biskupińskiej, z którymi jest nieuregulowany problem,
      jak zwykle w naszym mieśćie. Nie wspomnę tu o bałaganie podczas budowy osiedla
      wojskowego-błędy na mapach w Geopozie, pomyłki w pomiarach, w końcu drzewa ,
      które trzeba by wyciąć aby te błedy naprawić(dzięki Bogu, udało się je
      ochronić a ZDM stanął tym razem na wysokości zadania i wymyslił inne
      rozwiązanie), za to z drugiej strony wojskowego nie idzie nasadzic drzew
      wzdłuż ulicy, bo...działka jest za krótka, oj coś inaczej niż na mapach.
      Czy to normalne miasto?
Pełna wersja