micnow 17.08.10, 22:38 Po raz pierwszy słów brakuje.. zdziecinnienie poznańskiego PO bije wszelkie grinice, hinc, kaczmarek - nie spodziewałem się po nich nic lepszego, ale taki motłoch na dyrektorskich stanowiskach? płakać się chce Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Danielewski o "apolityczności kultury". Komen IP: *.icpnet.pl 17.08.10, 23:25 Teatr Ósmego Dnia jest na utrzymaniu podatników, nie wszyscy mieszkańcy Poznania popierają Palikota, więc artyści powinni się powstrzymać z otwartym popieraniem określonych polityków. Taka Kora Jackowska może sobie popierać prezydenta, bo jej nikt nie dopłaca do koncertów. Odpowiedz Link Zgłoś
armalite Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 17.08.10, 23:25 A czego można sie spodziewać po tzw. ludziach kultury. Dymarski to człowiek kultury? Nieudacznik, co roku nową swoją historią na chwałę Rzeczpospolitej... jedzie na tym koniu, poprzez układy, sam nie reprezentując nic sensownego. Reszta sygnatariuszy, nie lepsza - powiązana sieć kolesiostwa w Poznaniu jest powszechnie znana. Dziwi mnie ta zmowa "Kameraden", bo to już rok 2010, a oni funkcjonują jak w latach 80. Szkoda, że nie mówi sie o tym otwarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
gall.anonim.pn Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 17.08.10, 23:36 "Warto przypomnieć państwu dyrektorstwu, że artysta dysponuje w Polsce wolnością twórczą, a obowiązki ma wobec odbiorcy, a nie wobec władzy, że ma opowiadać widzowi o świecie, a nie dbać o dobre samopoczucie rządzących". Hmm, historycznie rzecz ujmując artyści zawsze byli na usługach dworu, gdyż gmin nie był w stanie zabezpieczyć im pańskiego życia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eco-Osholom Re: Danielewski o "apolityczności kultury". Komen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 00:37 Poniższy komentarz ukazał się na stronie My-Poznaniacy dwa tygodnie temu: "S. Hinc i Teatr Ósmego Dnia - poznański soft-autorytaryzm" www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/kultura-problemy/431-s-hinc-i-teatr-osmego-dnia-poznaski-soft-autorytaryzm- czy nie był proroczo trafny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Danielewski o "apolityczności kultury". Komen IP: *.icpnet.pl 18.08.10, 00:52 ten list, z podpisami Raczaka i Makowieckiego, jest tak obleśny, że brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
anissa4 Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 18.08.10, 02:31 > Prezydent Hinc wraz ze swoim "komitetem honorowym" powinien odejść natychmiast. Popieram w całej rozciągłości. Odpowiedz Link Zgłoś
hafnia1 Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 18.08.10, 08:37 Brawo! Jeden z lepszych komentarzy w Gazecie w tym roku! Pod każdym względem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek_L Re: Danielewski o "apolityczności kultury". Koment IP: *.icpnet.pl 18.08.10, 08:42 Swietny komentarz Danielowskiego! Brawo za trzeswosc umyslu i obrone wolnej sztuki w demokracji! Odpowiedz Link Zgłoś
alkud a jakby poparli o. Tadeusza Rydzyka 18.08.10, 09:09 to też Gazeta Wyborcza publikowałaby tego typu bzdury: "Co to znaczy, że "kultura finansowana ze środków publicznych winna być apolityczna"? To po prostu uzasadnienie dla cenzury." ? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.lew Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 18.08.10, 12:38 Wierzyć się nie chce, że osoby, uważające się za elity kulturalne, tęsknią do cenzury! Poza tym czysta apolityczność nie istnieje - w każdym działaniu, w każdej sztuce można znależć elementy polityczne - i dobrze, bo życie jest polityczne, czy tego chcemy, czy nie! Dziwię się szczególnie niektórym z sygnatariuszy listu: Lechowi Dymarskiemu (gdyby trzymać się apolityczności, to trzeba zamknąć muzeum, którym kieruje), Teatrowi Nowemu ( jak spojrzycie w oczy Izie Cywińskiej i reszcie ekipy z lat osiemdziesiątych?), a także "samemu" p. Hincowi (czy stanowisko wiceprezydenta miasta jest tożsame z funkcją naczelnego cenzora wszystkich instytucji kulturalnych w tym mieście?). I jeszcze jedno: żadna działalność nie jest dla wszystkich, ponieważ ludzie mają różne poglądy i różne upodobania. Rzecz w tym, by miasto i jego instytucje miało różne oferty dla różnych mieszkańców, a gdyby któraś z tych instytucji całkowicie rozminęła się z potrzebami ludzi, po prostu straci publiczność. Takiej tendencji nie widać jednak w Teatrze Ósmego Dnia, do którego niekiedy trudno się dopchać. Sama wielokrotnie z trudem wpychałam się na ciekawe, choć niekiedy kontrowersyjne spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
kontemplator07 Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 18.08.10, 19:28 Teatr Ósmego Dnia nie jest ani na utrzymaniu podatników, ani urzędników. Teatr Ósmego Dnia jest wspierany przez podatników, chociaż by dlatego, żebyśmy my, mieszczenie poczuli się lepsi i ważniejsi. Tak jak ongiś budowaliśmy jak najwyższe katedry, tak wielkie, by cząstka ich wielkości czyniła nas samych większymi i lepszymi (to za A. Wallisem). I jeszcze jedno - to był zawsze teatr polityczny. Odseparować go od polityki, to tak jak wyciąć mu żądło. Odpowiedz Link Zgłoś
gall.anonim.pn Danielewski o "apolityczności kultury". Komentarz 18.08.10, 20:48 Ciekaw jestem co jutro wyczytam u Danielewskiego o bananowej, autorytarnej republice po czymś takim: www.epoznan.pl/news- news-20367-Palikot_chce_dymisji_Hinca Poseł Janusz Palikot umieścił na swoim blogu apel o dymisję Sławomira Hinca ze stanowiska zastępcy Prezydenta Poznania, podał także jego numer komórkowy z sugestią wysyłania smsów. Palikot napisał: "Wiceprezydent Poznania (a faktycznie zastępca) pan Hinc najpierw zaatakował Teatr Ósmego Dnia z Poznania – za poparcie Palikota – a potem, gdy został odsądzony od czci i wiary za rodzaj politycznej cenzury, to poprosił podległe mu instytucje kultury o deklaracje lojalności wobec siebie, czyli o odpowiedź na pytanie o to, czy te jednostki powinny być apolityczne. Trudno się dziwić, że podległe mu instytucje, zagrożone utratą dotacji, gremialnie poparły pana prezydenta Hinca. Pomijam niegodziwości tkwiące w fakcie, że się chce łamać kręgosłupy uzależnionym od siebie urzędnikom, ale nie mogę zaakceptować faktu tej polityki urazów. Nie dość, że robi się głupstwa, to się brnie w nie dalej. Oczekuję dymisji Hinca!!!!! Każdy, kto się nie zgadza z tą cenzurą, proszony jest o wysłanie, pod poniższy numer pana prezydenta, smsa o następującej treści; zrzucamy Hinca! Lub w skrócie - zrzucamy cię!" Oczywiście Palikot nie jest sędzią we własnej sprawie i oczywiście to normalne zachowanie polityczne. Normalne jest również, że Palikot daje numery telefonu innych osobom trzecim. To wszystko normalne - jak na Palikota. Odpowiedz Link Zgłoś