dalacin4
11.09.10, 10:10
najbardziej nasrane to mieszkańcy dużych miast mają w głowach,
jak widzę człowieka, który mieszka w bloku (na czwartym piętrze) w M3 i wyprowadza na trawnik pod blok - trzy razy dziennie - owczarka niemieckiego na góra 5 min. (tylko sranko i do domu) to brak mi słów,
nie wspominając już o tym, że po nim nie sprząta, to oczywistym jest fakt, że tak duże zwierzę potrzebuje przestrzeni życiowej żeby się wyhasać,
masz gościu dom z ogrodem to kup sobie dużego psa, jak nie, to kup sobie jakiegoś pudla czy innego tapczanowca,
a co do zasranego Poznania: wprowadzić tak wysokie mandaty jak w centrum Londynu, jak będzie można taką kasę na tym robić to i zainteresowani funkcjonariusze do pilnowania się znajdą, a jeden taki mandat w wysokości polskiej średniej całomiesięcznej pensji odstraszy każdego właściciela psa (oczywiście wcześniej zaopatrzyć śródmieście w gęsto rozmieszczone pojemniki na psie odchody i poprzyczepiane do nich foliowe rękawiczko-woreczki, najpierw stworzyć warunki - potem wymagać),
a najlepiej to wyrzucić z kamienic w centrum tę swołocz, która w ramach upaństwowienia prywatnych kamienic zalęgła się tu w okresie komunizmu - połowa to patologia: piją, żyją z zasiłków, kradną, sami rzygają i srają gdzie popadnie, to i psom swoim nie będą zabraniać, a na mandaty i tak ich nie będzie stać - bo przecież nie ma sensu pracować, od czego są talony żywnościowe do barów mlecznych (połowę się sprzeda, połowę zeżre i jakoś to będzie nie?)