lukask73
16.09.10, 11:10
Nie odważniej tylko głupiej. Codziennie mijam skrzyżowanie równorzędne dwóch ulic. Nieraz samochodem. 50% obserwowanych pań albo nie zauważa skrzyżowania (obserwując pilnie wirtualny punkt nad przednim zderzakiem) albo uporczywie ustępuje nadjeżdżającym z lewej strony (może dlatego, że w szkole uczyli, że najpierw patrzy się w lewo).